Wiem , że nie którzy z was czekają na 13 rozdział , ale nie mogę go teraz dodać , jakoś nie mam weny , ale obiecuje że postaram się jak najszybciej go napisać , może nie wiecie , ale pisze 2 opowiadania , dziś założyłam bloga na 2 opowiadanie też o Zaynie , ale innej tematyce , proszę zobaczcie poczytajcie na razie tylko Bohaterowie i wstęp , ale to bardzo ważne
http://thepainneverleaves.blogspot.com/2014/01/hey.html
środa, 22 stycznia 2014
sobota, 18 stycznia 2014
12 Rozdział
Nie wierzyłam własnym oczom , w drzwiach stała Perrie , co może nie byłoby dziwne gdyby nie była upita
- oddawaj mi dziecko , zabełkotała
- Perrie ile ty wypiłaś ? spytał zszokowany mulat
- oddaj mi Ellie !! , warknęła i zaczęła zbliżać się do dziecka
- Meg zabierz małą na górę , pokiwałam twierdząco głową i wzięłam Ellie na ręce
- o fajnie sypia się z moim mężem ? dziewczyna widząc że wziełam dziewczynkę na ręce zaczęła posuwać się w moim kierunku z miną mordercy
- kurwa Perrie , co ty wygadujesz , chłopak złapał ją za ramiona i zaczął ją odciągać , - my nawet ślubu nie braliśmy , dziewczyna popatrzyła na niego po czym odeszła chwiejnym krokiem kilka metrów od chłopaka
- ugh , czy ty Perrie Edwards bierzesz Zayna Malika za męża ? - tak , - czy ty Zaynie Maliku bierzesz Perrie Edwars za żonę ? -tak , - jesteście małżeństwem , Ta dam oto twój ślub , a teraz oddaj mi moje dziecko , mulat popatrzył na mnie , gdy dziewczyna poleciała w jego ramiona i zasnęła
- wezmę ją na górę , a jutro jak wytrzeźwieje pójdzie stąd , oznajmiło niosąc na górę blondynkę
- co się stało mam.. Perrie ? spytała dziewczynka
- ekhm była bardzo zmęczona i zasnęła , powiedziałam szybko i zabrałam ją do pokoju Zayna
Obudziłam się o godzinie 6 :00 , miałam jeszcze dużo czasu do imprezy , wzięłam jakieś dresy , zieloną bokserkę , włosy spięłam w koka i zeszłam na dół żeby trochę ogarnąć, posprzątałam salon , kuchnie i łazienkę , o 8;30 poszłam obudzić Zayna , chłopak od razu poszedł do pokoju małej gdzie spała Perrie , długo tam siedzieli , w końcu wyszli , blondyna ruszyła stronę drzwi , na pożegnanie zmierzyła mnie zmrużonymi oczami i wyszła trzaskając drzwiami
O godzinie 10 przyszła pani Joanna , mama Louisa , przywitałam się grzecznie po czym pobiegłam na górę się przebrać
Założyłam komplet który wcześniej wybrałam
, włosy pokręciłam lokówką i zrobiłam lekki makijaż , zabrałam torebkę i zeszłam na dół
- jedziemy ? , pokiwałam głową na tak i podeszłam do niego
Dziewczynka pomachała nam na pożegnanie gdy wychodziliśmy
Pod domem Harryego byliśmy o 11 , wszystko było już gotowe , chłopaki naprawdę się postarali
- Bravo , zaklaskałam wchodząc do salonu
- podoba się ? spytał Loui
- jest super, powiedziałam z szerokim uśmiechem
- goście za chwile będą oznajmiło Loczek ,
Wszyscy usiedliśmy na kanapie i czekaliśmy , aż w końcu rozległ się dzwonek , Liam wystrzelił jak z procy i pobiegł otworzyć drzwi
- cześć wszystkim ! usłyszałam aksamitny głos , koło Liama stała śliczna dziewczyna w kręconych włosach , miała na sobie krótka czarną spódniczkę i ciemną prześwitująca bokserkę
- Dani to jest Margaret , wskazał na mnie brunet
- hej , uśmiechneła się do mnie szeroko i usiadła obok , Daniell jest naprawdę mila osobą cały czas rozmawialiśmy dopóki nie rozległ się kolejny dzwonek , tym razem Loui poleciał otworzyć
- hej , krzyknęła wesoło dziewczyna Tommo
- Eleanor poznaj Magie , powiedział Loui siadając na swoim wcześniejszym miejscu , brunetka podeszła do nas i przywitała się ze mną , brunetka miała na sobie krótką dobrze dopasowaną sukienkę , przez co zaczęłam im zazdrościć takich figur
Eleanor okazała się być tak samo miła jak jej koleżanka Daniell , z którą świetnie się dogadywałam
Pózniej przyszły jeszcze dwie dziewczyny Cara i Avril , pośród nich czułam sie jak szara myszka , ze względu wyglądu ale od razu się ze wszystkimi zaprzyjaźniłam .
Siedziałyśmy wszystkie w kuchni gdy znów rozległ się dzwonek
- kto to ? spytałam zdziwiona , ale dziewczyny tylko wzruszyły ramionami
- przecież miałyśmy być tylko my , El wskazała na naszą 5
- dziewczyny poznajcie Milenę , Louis przyprowadził do kuchni blondynkę z duzą ilością tapety na twarzy
- Louis możemy porozmawiać ! warknęła groźnie Eleanor , widząc jak dziewczyna tuli się do Tommo , razem poszli na górę i dalo się tylko usłyszeć trzaśnięcie drzwiami
- ee cześć jestem Daniell , wyciągnęła w jej stronę rękę , ale dziewczyna zignorowała ją oglądając swoje paznokcie
- uważaj żebyś go nie złamała , zawołałam na co wszystkie wybuchłyśmy śmiechem
- hej co tu tak wesoło ? spytał loczek wchodząc do kuchni
- a nie nic , po prostu Magie opowiada genialne kawały prychnęła Cara , podchodząc do niego
- Imprezę czas zacząć ! krzyknął Niall na co wszystkie pognałyśmy do salonu
Impreza trwała do 23 , ale dopiero od połowy dziewczyny zaczęły się lepiej bawić gdy Milena wróciła do domu , mnie też wkurzała , że co wielka paniusia się znalazła ? Pff , przystawiała się do każdego , gdyby Zayn był z Perrie , ona dałaby popalić Milenie .
W końcu zakończyło się tak że ja i Liam staliśmy po środku salonu i patrzyliśmy na opitych imprezowiczów
- kogo pierwszego zanosimy ? spytałam patrząc na bruneta
- zaniosę Eleanor , a później pomożesz mi zaprowadzić Louisa , oznajmił biorąc dziewczynę na ręce , może z nią było łatwo ale z Tommo już nie , ledwo udało nam się go dotaszczyć do pokoju , później zanieśliśmy Carę i Hazze , potem NIalla i Avril ,
Z Zaynem nie było aż tak źle , chłopak o własnych siłach dał radę dojść do pokoju , pomogłam mu położyć się na łóżku i właśnie miałam wychodzić gdy usłyszałam zachrypnięty głos chłopaka - Zostań ! odwróciłam się zdziwiona na mulata , poklepał lewe miejsce obok siebie - proszę
W końcu zgodziłam się , położyłam się obok chłopaka , Zayn objął mnie , po czym położył swoją głowę na mojej klatce piersiowej , byłoby to może dziwniejsze gdyby nie był pijany .
Ze snu wyrwał mnie huk który dochodził z domu , Zayn i ja od razu się poderwaliśmy , mulat wyglądał na bardziej trzeźwego ale nie dostatecznie
- pójdę zobaczyć co to , oznajmiłam wstając
- może lepiej nie, zaprotestował
- nic mi się nie stanie , wychyliłam lekko głowę , to samo zrobił Liam z nad przeciwka
- co to ? spytałam , na co brunet wzruszył tylko ramionami
Oby dwoje zeszliśmy na dół , Liam oświecił światło , przez co ukazał nam się Louis , trzymający w ręce młotek którym uderzał o drewnianą deskę
- Tomlinson co ty kurwa robisz ? spytał mój towarzysz
- tłukę kotlet nie widać ? , mruknął biorąc do ręki nie widzialnego kotleta , i niosąc go na patelkę , na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech , wiedziałam że Tommo jest powalony , ale nie że aż tak
- ciebie pojebało do reszty ?
- chcecie mieć obiad ? to nie narzekajcie
- Louis Kur...
- czekaj , przeszkodziłam , mu i podeszłam do chłopaka
- słońce jutro potłuczemy te kotlety , powiedziałam powstrzymując śmiech
- a będziesz je ze mną tłukła ?
- ja to bym cię najchętniej tłuknął w tą twoją pustą banie , zaśmiał się Liam
- Po pierwsze beanie to czapki , po drugie nie sa puste , a po trzecie ...
- idziemy spać , popchałam go lekko w kierunku schodów
Razem z Liasiem , wepchaliśmy go do pokoju i poszliśmy do swoich
Zayn spał rozwalony na całym łóżku , nie chciałam go budzić więc , usiadłam na ziemi koło łóżka
- chodź na łóżko , usłyszałam męski głos , Mulat cały czas mi się przyglądał
- ekhm , nie śpisz ?
- czekałem , powiedział posuwając się i robiąc mi tym miejsce
- może lepiej będzie jak tu zostanę , wskazałam na panele
- znów zaczynasz ? , jęknął
- nie , po prostu jest mi za gorąco
- to się rozbierz , zaproponował normalnym głosem
-jakoś nie mam zamiaru , oznajmiłam wstając , ale Zayn od razu znalazł się koło mnie
- jezu Margaret co w tym takiego ? spytał podnosząc mi bluzkę
- Zayn ..
- to tylko bluzka , powiedział zdejmując ją ze mnie , speszyłam się stojąc przed nim w samym biustonoszu , ale w końcu nie był to pierwszy raz i dobrze że bylo ciemno i nie zauważył moich rumieńców
- i coś się stało ? spytał z cwaniackim uśmieszkiem
- to spodnie tez mam pomóc ci zdjąć czy sama je zdejmiesz ?
- nie - e wystarczy , powiedziałam wchodząc pod kołdrę
- no dobra , ale jak bedzie ci za gorąco to powiedz , zaśmiał się i wtulił się we mnie
Miejmy nadzieje że był pijany i nie świadomy tego co mówi lub robi
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest już 12 , mam nadzieje że wam się spodoba . Przez 2 tygodnie nie bd dodawany rozdział bo jadę na ferrie do babci , przepraszam :) . Mam do was pytanie wolicie jak jest wiecej zdj w rozdziale czy nie ? piszcie w kom
Czytasz = Komentujesz
- oddawaj mi dziecko , zabełkotała
- Perrie ile ty wypiłaś ? spytał zszokowany mulat
- oddaj mi Ellie !! , warknęła i zaczęła zbliżać się do dziecka
- Meg zabierz małą na górę , pokiwałam twierdząco głową i wzięłam Ellie na ręce
- o fajnie sypia się z moim mężem ? dziewczyna widząc że wziełam dziewczynkę na ręce zaczęła posuwać się w moim kierunku z miną mordercy
- kurwa Perrie , co ty wygadujesz , chłopak złapał ją za ramiona i zaczął ją odciągać , - my nawet ślubu nie braliśmy , dziewczyna popatrzyła na niego po czym odeszła chwiejnym krokiem kilka metrów od chłopaka
- ugh , czy ty Perrie Edwards bierzesz Zayna Malika za męża ? - tak , - czy ty Zaynie Maliku bierzesz Perrie Edwars za żonę ? -tak , - jesteście małżeństwem , Ta dam oto twój ślub , a teraz oddaj mi moje dziecko , mulat popatrzył na mnie , gdy dziewczyna poleciała w jego ramiona i zasnęła
- wezmę ją na górę , a jutro jak wytrzeźwieje pójdzie stąd , oznajmiło niosąc na górę blondynkę
- co się stało mam.. Perrie ? spytała dziewczynka
- ekhm była bardzo zmęczona i zasnęła , powiedziałam szybko i zabrałam ją do pokoju Zayna
Obudziłam się o godzinie 6 :00 , miałam jeszcze dużo czasu do imprezy , wzięłam jakieś dresy , zieloną bokserkę , włosy spięłam w koka i zeszłam na dół żeby trochę ogarnąć, posprzątałam salon , kuchnie i łazienkę , o 8;30 poszłam obudzić Zayna , chłopak od razu poszedł do pokoju małej gdzie spała Perrie , długo tam siedzieli , w końcu wyszli , blondyna ruszyła stronę drzwi , na pożegnanie zmierzyła mnie zmrużonymi oczami i wyszła trzaskając drzwiami
O godzinie 10 przyszła pani Joanna , mama Louisa , przywitałam się grzecznie po czym pobiegłam na górę się przebrać
Założyłam komplet który wcześniej wybrałam
, włosy pokręciłam lokówką i zrobiłam lekki makijaż , zabrałam torebkę i zeszłam na dół
- jedziemy ? , pokiwałam głową na tak i podeszłam do niego
Dziewczynka pomachała nam na pożegnanie gdy wychodziliśmy
Pod domem Harryego byliśmy o 11 , wszystko było już gotowe , chłopaki naprawdę się postarali
- Bravo , zaklaskałam wchodząc do salonu
- podoba się ? spytał Loui
- jest super, powiedziałam z szerokim uśmiechem
- goście za chwile będą oznajmiło Loczek ,
Wszyscy usiedliśmy na kanapie i czekaliśmy , aż w końcu rozległ się dzwonek , Liam wystrzelił jak z procy i pobiegł otworzyć drzwi
- cześć wszystkim ! usłyszałam aksamitny głos , koło Liama stała śliczna dziewczyna w kręconych włosach , miała na sobie krótka czarną spódniczkę i ciemną prześwitująca bokserkę
- Dani to jest Margaret , wskazał na mnie brunet
- hej , uśmiechneła się do mnie szeroko i usiadła obok , Daniell jest naprawdę mila osobą cały czas rozmawialiśmy dopóki nie rozległ się kolejny dzwonek , tym razem Loui poleciał otworzyć
- hej , krzyknęła wesoło dziewczyna Tommo
- Eleanor poznaj Magie , powiedział Loui siadając na swoim wcześniejszym miejscu , brunetka podeszła do nas i przywitała się ze mną , brunetka miała na sobie krótką dobrze dopasowaną sukienkę , przez co zaczęłam im zazdrościć takich figur
Eleanor okazała się być tak samo miła jak jej koleżanka Daniell , z którą świetnie się dogadywałam
Pózniej przyszły jeszcze dwie dziewczyny Cara i Avril , pośród nich czułam sie jak szara myszka , ze względu wyglądu ale od razu się ze wszystkimi zaprzyjaźniłam .
Siedziałyśmy wszystkie w kuchni gdy znów rozległ się dzwonek
- kto to ? spytałam zdziwiona , ale dziewczyny tylko wzruszyły ramionami
- przecież miałyśmy być tylko my , El wskazała na naszą 5
- dziewczyny poznajcie Milenę , Louis przyprowadził do kuchni blondynkę z duzą ilością tapety na twarzy
- Louis możemy porozmawiać ! warknęła groźnie Eleanor , widząc jak dziewczyna tuli się do Tommo , razem poszli na górę i dalo się tylko usłyszeć trzaśnięcie drzwiami
- ee cześć jestem Daniell , wyciągnęła w jej stronę rękę , ale dziewczyna zignorowała ją oglądając swoje paznokcie
- uważaj żebyś go nie złamała , zawołałam na co wszystkie wybuchłyśmy śmiechem
- hej co tu tak wesoło ? spytał loczek wchodząc do kuchni
- a nie nic , po prostu Magie opowiada genialne kawały prychnęła Cara , podchodząc do niego
- Imprezę czas zacząć ! krzyknął Niall na co wszystkie pognałyśmy do salonu
Impreza trwała do 23 , ale dopiero od połowy dziewczyny zaczęły się lepiej bawić gdy Milena wróciła do domu , mnie też wkurzała , że co wielka paniusia się znalazła ? Pff , przystawiała się do każdego , gdyby Zayn był z Perrie , ona dałaby popalić Milenie .
W końcu zakończyło się tak że ja i Liam staliśmy po środku salonu i patrzyliśmy na opitych imprezowiczów
- kogo pierwszego zanosimy ? spytałam patrząc na bruneta
- zaniosę Eleanor , a później pomożesz mi zaprowadzić Louisa , oznajmił biorąc dziewczynę na ręce , może z nią było łatwo ale z Tommo już nie , ledwo udało nam się go dotaszczyć do pokoju , później zanieśliśmy Carę i Hazze , potem NIalla i Avril ,
Z Zaynem nie było aż tak źle , chłopak o własnych siłach dał radę dojść do pokoju , pomogłam mu położyć się na łóżku i właśnie miałam wychodzić gdy usłyszałam zachrypnięty głos chłopaka - Zostań ! odwróciłam się zdziwiona na mulata , poklepał lewe miejsce obok siebie - proszę
W końcu zgodziłam się , położyłam się obok chłopaka , Zayn objął mnie , po czym położył swoją głowę na mojej klatce piersiowej , byłoby to może dziwniejsze gdyby nie był pijany .
Ze snu wyrwał mnie huk który dochodził z domu , Zayn i ja od razu się poderwaliśmy , mulat wyglądał na bardziej trzeźwego ale nie dostatecznie
- pójdę zobaczyć co to , oznajmiłam wstając
- może lepiej nie, zaprotestował
- nic mi się nie stanie , wychyliłam lekko głowę , to samo zrobił Liam z nad przeciwka
- co to ? spytałam , na co brunet wzruszył tylko ramionami
Oby dwoje zeszliśmy na dół , Liam oświecił światło , przez co ukazał nam się Louis , trzymający w ręce młotek którym uderzał o drewnianą deskę
- Tomlinson co ty kurwa robisz ? spytał mój towarzysz
- tłukę kotlet nie widać ? , mruknął biorąc do ręki nie widzialnego kotleta , i niosąc go na patelkę , na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech , wiedziałam że Tommo jest powalony , ale nie że aż tak
- ciebie pojebało do reszty ?
- chcecie mieć obiad ? to nie narzekajcie
- Louis Kur...
- czekaj , przeszkodziłam , mu i podeszłam do chłopaka
- słońce jutro potłuczemy te kotlety , powiedziałam powstrzymując śmiech
- a będziesz je ze mną tłukła ?
- ja to bym cię najchętniej tłuknął w tą twoją pustą banie , zaśmiał się Liam
- Po pierwsze beanie to czapki , po drugie nie sa puste , a po trzecie ...
- idziemy spać , popchałam go lekko w kierunku schodów
Razem z Liasiem , wepchaliśmy go do pokoju i poszliśmy do swoich
Zayn spał rozwalony na całym łóżku , nie chciałam go budzić więc , usiadłam na ziemi koło łóżka
- chodź na łóżko , usłyszałam męski głos , Mulat cały czas mi się przyglądał
- ekhm , nie śpisz ?
- czekałem , powiedział posuwając się i robiąc mi tym miejsce
- może lepiej będzie jak tu zostanę , wskazałam na panele
- znów zaczynasz ? , jęknął
- nie , po prostu jest mi za gorąco
- to się rozbierz , zaproponował normalnym głosem
-jakoś nie mam zamiaru , oznajmiłam wstając , ale Zayn od razu znalazł się koło mnie
- jezu Margaret co w tym takiego ? spytał podnosząc mi bluzkę
- Zayn ..
- to tylko bluzka , powiedział zdejmując ją ze mnie , speszyłam się stojąc przed nim w samym biustonoszu , ale w końcu nie był to pierwszy raz i dobrze że bylo ciemno i nie zauważył moich rumieńców
- i coś się stało ? spytał z cwaniackim uśmieszkiem
- to spodnie tez mam pomóc ci zdjąć czy sama je zdejmiesz ?
- nie - e wystarczy , powiedziałam wchodząc pod kołdrę
- no dobra , ale jak bedzie ci za gorąco to powiedz , zaśmiał się i wtulił się we mnie
Miejmy nadzieje że był pijany i nie świadomy tego co mówi lub robi
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest już 12 , mam nadzieje że wam się spodoba . Przez 2 tygodnie nie bd dodawany rozdział bo jadę na ferrie do babci , przepraszam :) . Mam do was pytanie wolicie jak jest wiecej zdj w rozdziale czy nie ? piszcie w kom
Czytasz = Komentujesz
niedziela, 12 stycznia 2014
Wszystkiego Najlepszego !!
To już dzisiaj Nasz Kochany Zayn obchodzi dziś urodziny
Przynajmniej wygląda na 21 lat , ale dla mnie dalej będzie 20 latkiem
Oni dorastają a my jakoś stoimy w miejscu
Jak tam wam idzie z wypełnianiem programu na jego ur ?? bo u mnie okey , na nadgarstku ma DJ Malik , układałam włosy 1 godzinę :) , uśmiecham się do karzdego , jestem Bad Girl , jestem tajemnicza i poważna :) a u was jak tam idzie z tym , najgorzej jest z piciem energetic juice , omało co z materaca nie spadłam :)
Kto już złożył mu życzenia na tt ? , ja chyba 20 , takich samych z innymi zdj <3 . tutaj w komentarzach też możecie pisać życzenia dla niego
Jowita1DMalik mój tt , jeżeli chcielibyście zaglądnąć :)
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGOOOOO!!!!!!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
cześć przepraszam że nie dodałam 12 rozdziału , ale nie mam czasu ledwo dodałam ten post , ale postaram sie dodac 12 juz w tym tygodniu , mam nadzieje że nie macie mi tego za złe ?
kocham was
21212121212121212121212121212121212121212121212121212121212112121212121212121212121
Przynajmniej wygląda na 21 lat , ale dla mnie dalej będzie 20 latkiem
Oni dorastają a my jakoś stoimy w miejscu
Jak tam wam idzie z wypełnianiem programu na jego ur ?? bo u mnie okey , na nadgarstku ma DJ Malik , układałam włosy 1 godzinę :) , uśmiecham się do karzdego , jestem Bad Girl , jestem tajemnicza i poważna :) a u was jak tam idzie z tym , najgorzej jest z piciem energetic juice , omało co z materaca nie spadłam :)
Kto już złożył mu życzenia na tt ? , ja chyba 20 , takich samych z innymi zdj <3 . tutaj w komentarzach też możecie pisać życzenia dla niego
Jowita1DMalik mój tt , jeżeli chcielibyście zaglądnąć :)
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGOOOOO!!!!!!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
cześć przepraszam że nie dodałam 12 rozdziału , ale nie mam czasu ledwo dodałam ten post , ale postaram sie dodac 12 juz w tym tygodniu , mam nadzieje że nie macie mi tego za złe ?
kocham was
21212121212121212121212121212121212121212121212121212121212112121212121212121212121
wtorek, 7 stycznia 2014
Rozdział 11
Rano gdy się obudziłam , Zayna i Ellie już nie było w pokoju , ale z dołu dobiegały głosy dziewczynki . Po woli zeszłam do salonu , gdzie siedziała mała i oglądała bajki , Zayn w tym czasie robił śniadanie
- Dzień Dobry , przywitałam się , próbując uniknąć spojrzenia Zayna
- Meg ! krzyknęła dziewczynka i podbiegła , od mulata usłyszałam tylko szybkie krótkie cześć
Wzięłam El na ręce i usiadłam z nią przy stole
- Dzwonił Niall , mówił że Nicol już jest w domu
- skąd on o tym wie ? spytałam zdziwiona ,
- cały czas z nią jest , teraz chwilowo przebywa w twoim domu , zaśmiał się przez co poczułam mrowienie na ustach przypominając sobie co wydarzyło się wczoraj , przez cały czas spoglądałam na jego wargi przypominając sobie ich smak
- pojedziemy do Nicol ? z rozmyśleń wyrwała mnie El
- pewnie , ale po śniadaniu ,mulat położył przed nami tależe z goframi , bitą śmietaną i owocami
Po posiłku wszyscy poszliśmy się ubrać , założyłam czarne jeansowe rurki , biały sweterek , buty na koturnie i zabrałam skórzaną kórtke , pobiegłam jeszcze zrobić lekki makijaż , pofalowałam włosy lokówką i byłam gotowa , gdy zeszłam obydwoje już czekali na mnie pod drzwiami
Zamiast w progu zobaczyć mojego taty zobaczyłam uśmiechniętego od ucha do ucha blondaska
- hej Magie
- cześć Niall , uśmiechnęłam się , gdy wchodziliśmy do środka
- gdzie jest tata ? spytałam rozglądając się po pokoju
- poszedł na zakupy
- czyli ty robisz za niankę , zaśmiałam się
- bardzo śmieszne , zmrużył oczy i udał obrażonego - nie odzywam się do ciebie , wystawł język i położył Nikki na ziemie , która od razu poleciała się z nami przywitać
- Niallerek ? gniewasz się ?
- tak
- przepraszam , nie złość się , podeszłam do blondaska i mocno przytuliłam
- na ciebie nie da się gniewać , powiedziawszy to wziął mnie na ręce i zaczął się kręcić w okół własnej osi , dziewczynki stały koło siebie i głośno chichotały
- dziewczynki , pomóżcie , zawołałam , ale one tylko pokiwały przecząco głowami i pobiegły na górę
- Zayn ? , popatrzyłam z nadzieją na chłopaka , trochę mi ulżyło gdy szedł w naszą stronę , ale szybko ta ulga przeszła gdy zrozumiałam , że nie miał zamiaru mi pomóc , obydwoje zaczęli mnie łaskotać , szybko znalazłam się w ramionach multat , który zaczął uciekać przed Horankiem
- Zayn oddaj ! zawołał wesoło
- nie ONA jest moja ! krzyknął i położył mnie na kanapie
Obydwoje znów rzucili się na mnie , co skończyło się wielkim BUM , Wylądowałam centralnie na Zaynu a Niall na mnie , i w tej samej chwili drzwi wejściowe otworzył się i wszedł tata , na nasz widok jego buzia lekko się otwarła
- cześć tato , przywitałam się speszona siadając na kanapie
- dzień dobry , Zayn zaczął otrzepywać spodnie
- ekm , gdzie Nicol ??
- z Ellie , na górze , poinformowałam
- aha ... a wy tutaj ?
- wygłupiamy się , odpowiedział szybko Niall i usiadł obok mnie
- taa ... może zjecie z nami obiad , powiedział przeciągle dalej patrząc na nas jak na idiotów
- jasne , dalej czerwieniąc się ruszyłam do kuchni
Po obiedzie wróciliśmy do domu , Ell odrazu pobiegła na górę ,a my po cichu poszliśmy za nią , razem z Zaynem uchyliliśmy trochę drzwi i patrzyliśmy co mała robi ,
Trzymała w rękach lalke barbi i lalke Zayna
- Kocham cię Margaret , poruszyła zabawką z podobizną Malika
- ja ciebie też Zayn , poruszała barbi , przytulając obydwie lalki do siebie
Popatrzyłam zdziwiona na Zayna , ale on tylko z obojętną miną zszedł na dół , nie powiem zabolało , ale co miałam zrobić , jeszcze raz go pocałować kiedy on ma dziewczynę ?
Bijąc się dalej z myślami weszłam do pokoju
Usiadłam na łóżku i wpatrywałam się w martwy punkt moje rozmyślenia , przerwało chrząknięcie Zayna , stał w drzwiach , z zakłopotaną miną
- Louis z Liamem , przyjechali i chcieli się przywitać
- za chwilę zejdę , chłopak kiwnął głowa i wyszedł
Po pięciu minutach zeszłam na dół , chłopaki siedzieli na kanapie w salonie razem z Ell
- Cześć Maguś !! Jak ja cię dawno nie widziałem , na twarzy Louiego pojawił się szeroki uśmiech
- ja ciebie tez , tęskniłam , poczochrałam włosy bruneta gdy do mnie podszedł
- nie włosy , tyle je układałem , powiedział ze zrezygnowanym tonem , po czym mocno mnie do siebie przytulił
- Louis ! zawołał Zayn
- już idziemy , powiedziawszy to wziął mnie na ręce i zaniósł na sofe i posadził obok siebie
- co wy na to żeby zrobić imprezę , zaskoczył Lou
- co ? spytał zdziwiony Zayn - musimy szykować się do trasy a tobie imprezy się zachciało ?
- do trasy mamy spokojnie 3 miesiące , a to tylko jeden dzień
- no dobra a niby gdzie ta impreza miałaby być
- w Manchesterze w naszym domku
- moim zdaniem to nie jest taki zły pomysł , oznajmiła Liaś
- a co z El ? spytał mulat , co było chyba najgłupszym pytaniem świta , ej no sorry ale czy mała nie ma opiekunki
- ja się nią przecież zajmę
- nie nie nie nie nie Nie ! zaprotestował Louis - ty jedziesz z nami , a El może zając się moja mama
-ale to ja jestem nianką , po co ja mam jechac z wami ?
- wejśćie tylko z osobą towarzyszącą , skoro Zayn i Perrie już nie są razem , to z kim pójdzie ?
- ee ... no
- no właśnie , Ja idę z Eleanor , Liam z Daniell , Niall z Demi , a Harry z Carą
- wow brzmi to trochę jak jakaś gala a nie zwykła impreza , zadrwiłam
- grono przyjaciół , Meagie proszę chodź z nami !!
- proszęęę , dołaczył Liam
- idź z tatusiem , El usiadła mi na kolanach i zaczęła prosić
- no dobra , na twarzy Zayna pojawił się przelotny uśmiech , natomiast Loui nie pochamował swoich emocji
Stanął na środku salonu i zaczął krzyczeć IMPREZAAAAA !!
Cała nasza pozostał czwórka poszła do kuchni i czekała az brunet się uspokoi
- już skończyłem , oznajmił siadając obok nas, po chwili wszyscy wybuchli śmiechem , a najgłosniej to chyba sam Tommo
- dobra trzeba zacząć wszystko przygotowywać , oznajmił biorąc telefon i wychodząc
- idę go przypilnować zaśmiał się Liam , po czym ruszył za Louim
- Zamawiamy pizze ? spytał wesoło Zayn
- takkkkk , mała odrazu się zgodziła
- chodź , zabrał ja na ręce i poszli zadzwonić
Siedzieliśmy i czekaliśmy na dostawce , gdy rozległ się ddzwonek ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest 11 , troche nudny ale jest , 12 nw czy juz dodam , zobaczę , narazie zyczę miłych ferrie
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
- Dzień Dobry , przywitałam się , próbując uniknąć spojrzenia Zayna
- Meg ! krzyknęła dziewczynka i podbiegła , od mulata usłyszałam tylko szybkie krótkie cześć
Wzięłam El na ręce i usiadłam z nią przy stole
- Dzwonił Niall , mówił że Nicol już jest w domu
- skąd on o tym wie ? spytałam zdziwiona ,
- cały czas z nią jest , teraz chwilowo przebywa w twoim domu , zaśmiał się przez co poczułam mrowienie na ustach przypominając sobie co wydarzyło się wczoraj , przez cały czas spoglądałam na jego wargi przypominając sobie ich smak
- pojedziemy do Nicol ? z rozmyśleń wyrwała mnie El
- pewnie , ale po śniadaniu ,mulat położył przed nami tależe z goframi , bitą śmietaną i owocami
Po posiłku wszyscy poszliśmy się ubrać , założyłam czarne jeansowe rurki , biały sweterek , buty na koturnie i zabrałam skórzaną kórtke , pobiegłam jeszcze zrobić lekki makijaż , pofalowałam włosy lokówką i byłam gotowa , gdy zeszłam obydwoje już czekali na mnie pod drzwiami
Zamiast w progu zobaczyć mojego taty zobaczyłam uśmiechniętego od ucha do ucha blondaska
- hej Magie
- cześć Niall , uśmiechnęłam się , gdy wchodziliśmy do środka
- gdzie jest tata ? spytałam rozglądając się po pokoju
- poszedł na zakupy
- czyli ty robisz za niankę , zaśmiałam się
- bardzo śmieszne , zmrużył oczy i udał obrażonego - nie odzywam się do ciebie , wystawł język i położył Nikki na ziemie , która od razu poleciała się z nami przywitać
- Niallerek ? gniewasz się ?
- tak
- przepraszam , nie złość się , podeszłam do blondaska i mocno przytuliłam
- na ciebie nie da się gniewać , powiedziawszy to wziął mnie na ręce i zaczął się kręcić w okół własnej osi , dziewczynki stały koło siebie i głośno chichotały
- dziewczynki , pomóżcie , zawołałam , ale one tylko pokiwały przecząco głowami i pobiegły na górę
- Zayn ? , popatrzyłam z nadzieją na chłopaka , trochę mi ulżyło gdy szedł w naszą stronę , ale szybko ta ulga przeszła gdy zrozumiałam , że nie miał zamiaru mi pomóc , obydwoje zaczęli mnie łaskotać , szybko znalazłam się w ramionach multat , który zaczął uciekać przed Horankiem
- Zayn oddaj ! zawołał wesoło
- nie ONA jest moja ! krzyknął i położył mnie na kanapie
Obydwoje znów rzucili się na mnie , co skończyło się wielkim BUM , Wylądowałam centralnie na Zaynu a Niall na mnie , i w tej samej chwili drzwi wejściowe otworzył się i wszedł tata , na nasz widok jego buzia lekko się otwarła
- cześć tato , przywitałam się speszona siadając na kanapie
- dzień dobry , Zayn zaczął otrzepywać spodnie
- ekm , gdzie Nicol ??
- z Ellie , na górze , poinformowałam
- aha ... a wy tutaj ?
- wygłupiamy się , odpowiedział szybko Niall i usiadł obok mnie
- taa ... może zjecie z nami obiad , powiedział przeciągle dalej patrząc na nas jak na idiotów
- jasne , dalej czerwieniąc się ruszyłam do kuchni
Po obiedzie wróciliśmy do domu , Ell odrazu pobiegła na górę ,a my po cichu poszliśmy za nią , razem z Zaynem uchyliliśmy trochę drzwi i patrzyliśmy co mała robi ,
Trzymała w rękach lalke barbi i lalke Zayna
- Kocham cię Margaret , poruszyła zabawką z podobizną Malika
- ja ciebie też Zayn , poruszała barbi , przytulając obydwie lalki do siebie
Popatrzyłam zdziwiona na Zayna , ale on tylko z obojętną miną zszedł na dół , nie powiem zabolało , ale co miałam zrobić , jeszcze raz go pocałować kiedy on ma dziewczynę ?
Bijąc się dalej z myślami weszłam do pokoju
Usiadłam na łóżku i wpatrywałam się w martwy punkt moje rozmyślenia , przerwało chrząknięcie Zayna , stał w drzwiach , z zakłopotaną miną
- Louis z Liamem , przyjechali i chcieli się przywitać
- za chwilę zejdę , chłopak kiwnął głowa i wyszedł
Po pięciu minutach zeszłam na dół , chłopaki siedzieli na kanapie w salonie razem z Ell
- Cześć Maguś !! Jak ja cię dawno nie widziałem , na twarzy Louiego pojawił się szeroki uśmiech
- ja ciebie tez , tęskniłam , poczochrałam włosy bruneta gdy do mnie podszedł
- nie włosy , tyle je układałem , powiedział ze zrezygnowanym tonem , po czym mocno mnie do siebie przytulił
- Louis ! zawołał Zayn
- już idziemy , powiedziawszy to wziął mnie na ręce i zaniósł na sofe i posadził obok siebie
- co wy na to żeby zrobić imprezę , zaskoczył Lou
- co ? spytał zdziwiony Zayn - musimy szykować się do trasy a tobie imprezy się zachciało ?
- do trasy mamy spokojnie 3 miesiące , a to tylko jeden dzień
- no dobra a niby gdzie ta impreza miałaby być
- w Manchesterze w naszym domku
- moim zdaniem to nie jest taki zły pomysł , oznajmiła Liaś
- a co z El ? spytał mulat , co było chyba najgłupszym pytaniem świta , ej no sorry ale czy mała nie ma opiekunki
- ja się nią przecież zajmę
- nie nie nie nie nie Nie ! zaprotestował Louis - ty jedziesz z nami , a El może zając się moja mama
-ale to ja jestem nianką , po co ja mam jechac z wami ?
- wejśćie tylko z osobą towarzyszącą , skoro Zayn i Perrie już nie są razem , to z kim pójdzie ?
- ee ... no
- no właśnie , Ja idę z Eleanor , Liam z Daniell , Niall z Demi , a Harry z Carą
- wow brzmi to trochę jak jakaś gala a nie zwykła impreza , zadrwiłam
- grono przyjaciół , Meagie proszę chodź z nami !!
- proszęęę , dołaczył Liam
- idź z tatusiem , El usiadła mi na kolanach i zaczęła prosić
- no dobra , na twarzy Zayna pojawił się przelotny uśmiech , natomiast Loui nie pochamował swoich emocji
Stanął na środku salonu i zaczął krzyczeć IMPREZAAAAA !!
Cała nasza pozostał czwórka poszła do kuchni i czekała az brunet się uspokoi
- już skończyłem , oznajmił siadając obok nas, po chwili wszyscy wybuchli śmiechem , a najgłosniej to chyba sam Tommo
- dobra trzeba zacząć wszystko przygotowywać , oznajmił biorąc telefon i wychodząc
- idę go przypilnować zaśmiał się Liam , po czym ruszył za Louim
- Zamawiamy pizze ? spytał wesoło Zayn
- takkkkk , mała odrazu się zgodziła
- chodź , zabrał ja na ręce i poszli zadzwonić
Siedzieliśmy i czekaliśmy na dostawce , gdy rozległ się ddzwonek ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest 11 , troche nudny ale jest , 12 nw czy juz dodam , zobaczę , narazie zyczę miłych ferrie
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Ważne !!!
Jutro kończy mi się , wolny czas i idę do szkoły , więc 11 rozdziału nie możecie się tak szybko spodziewać , ale obiecuje że sie postaram jak najszybciej go dodać , i 17 mamy już Ferrie i wyjerzdżam do babci na więś a wiecie jaki tam może być zasięg , przez tydzień nic nie dodam , ale w zeszycie mam już zapisany 11 i 12 cały więc jak tylko znajdzie się czas to dodaje od razu . Mam nadzieje że zrozumiecie , a za niedługo dodam zdj mojej paczki która ciocia przysle mi z Anglii , dziś dzwoniła i słyszałam jak mówili coś o pościeli , nie mogę się doczekać , Moi wujkowie są najlepsi , i nie zamieniłabym ich na zadnych innych , a to zdj które wysłała mi kuzynka , z jej nowymi lokatorami w mieszkaniu w Anglii
Ps : Na zdj Jest Moja ciocia z kuzynką i jej Nowymi mieszkańcami
Ps : Na zdj Jest Moja ciocia z kuzynką i jej Nowymi mieszkańcami
czwartek, 2 stycznia 2014
Rozdział 10
Ze snu wybudziły mnie krzyki dziewczynki
- tato ! tato 1 Margaret zniknęła , krzyczała biegając po korytarzu , po czym wbiegła do pokoju Zayna
- tato Margaret ... popatrzyła na nas zdziwiona , mulat odsunął się ode mnie i usiadł na skraju łóżka
- czemu Margaret nie spała ze mną ?
- bo było jej za ciasno , wytłumaczył chłopak
- a u mnie w nocy w pokoju ktoś był
- co ? niby kto ?
- jakiś pan i szukał czegoś w moich pułkach , zaczęła opowiadać
- kochanie coś ci się musiało przyśnić...
- na prawdę , przerwała
- hm , ale przecież dom był zamknięty , i nikt nie wchodził
- tak wiem ale u mnie naprawdę ktoś był , - mogę dzisiaj spać z wami ?
- no jasne , ty będziesz spać z tatą a ja u ciebie , uśmiechnęłam się
- NIE , będziemy spać razem , zaprzeczyła
- tak Meg zmieścimy się , a jak mała będzie się rozpychać , to pójdzie spać na ziemię , powiedział chłopak i zaczął gilgotać El
- Margaret pomóż !! krzyczała przez śmiech
- ale jak ? twój tata jest silniejszy , udałam bezbronną
- tatuś ma łaskotki , zawołała , po czym zaczęła mu się wyrywać , postanowiłam jej pomóc , rzuciłam się na chłopaka i zaczęłam go łaskotać , Zayn od razu puścił małą zaczął się bronić w pewnym momencie , chłopak wywrócił się , a ja poleciałam w prost na niego , twarz mulata spoważniała , zresztą tak jak i moja , chłopak odgarnął włosy z mojej buzi i zaczął się przysuwać , gdy już dzieliły nas nie bezpieczne centymetry w progu pokoju stanął NIall
- Przeszkadzam ? spytał trzymając El na rękach
- eh co ? nie , odpowiedział szybko Zayn podnosząc się z łóżka
- sorry że tak wcześnie ale Harry jechał do Londynu i podrzucił mnie , wytłumaczył blondasek
- spoko ale jak tu wszedłeś ? spytał mulat
- przez drzwi no chyba inaczej się nie da
- no tak ale kto ci je otworzył ?
- same były otwarte , odpowiedział
- napewno ? w głosie Zayna było słychać zdenerwowanie
- no raczej . co ja Harry Potter jestem , żeby przez drzwi przenikać , ale zaraz on przez ściany przenikał , na twarzy blondaska pojawiło się zastanowienie
- Jezu Niall nie o to mi chodzi u Ellie rzeczy wiście ktoś był , Zayn wybiegł z pokoju
- o co chodzi ? spytał Horan
- U małej ktoś był , myśleliśmy że jej się przyśniło ,ale skoro mówisz że drzwi były otwarte , to ktoś tu musiał być
- co ? ale po co miałby tu przychodzić , Niall zaczął się denerwować
- ej spokojnie , małej nic nie jest prawda ?
- prawda , odpowiedziała z uniesioną główką
- nic nie zginęło , oznajmił mulat ,
- a nie wiecie kto to mógł być ? spytał blondasek , ale my tylko wzruszyliśmy ramionami
- może chodźmy zjeść śniadanie a tym zajmiemy się później , zaproponowałam
- jestem za ! oświadczył Zayn
- ja też , uśmiechnął się blondasek
- Śniadanie !!! krzyknęła dziewczynka i wybiegła z pokoju
Po posiłku Niall zabrał Ell na pole , a ja i Zayn usiedliśmy w salonie w za mierze obejrzenia czegoś , mulat skakał po kanałach szukając coś ciekawego
- Meg .. powiedział cicho - chciałbym cie przeprosić
- za co ? spytałam zaskoczona
- za .. to tam na górze
- e , przecież nic się nie wydarzyło , nie masz mnie za co przepraszać
- ale ...
- ej skończmy ten temat ,nic nie zaszło ok ?
na moje pytanie Zayn pokiwał twierdząco głową
- mógłbyś mnie dziś zawieść do Nikki ? spytałam po krótkiej chwili ciszy
- jasne , i Niall na pewno też chętnie pojedzie
- super , uśmiechnęłam się i pobiegłam na górę żeby się ubrać
Weszłam do pokoju El i wybrałam coś odpowiedniego , zabrałam wszystko co było mi potrzebne i weszłam do toalety
Założyłam to :
zrobiłam makijaż , a włosy lekko pofalowałam .
Na dole już wszyscy czekali
- jedziemy ? spytała z podekscytowaniem dziewczynka
- jasne , uśmiechnęłam się i wzięłam ja na ręce
W szpitalu spotkaliśmy tatę który rozmawiał z lekarzem
- Margaret ! Krzyknął na nasz widok
- cześć tato , powiedziałam gdy mocno mnie do siebie przytulał
- Dzien Dobry , przywitał się Zayn
- cześć , odpowiedział tata , po czym pociągnął mnie w stronę krzesła
- nawet nie wiesz jak nam ciebie brakuje
- niech siś Pan nie boi , długo jej nie przetrzymam , odpowiedział z uśmiechem Zayn
- to może idźcie do już do Nicol , bo ja muszę jechać , a ona na pewno ucieszy się na wasz widok
- do zobaczenia , tata kiwnął głową , pocałował mnie w czoło , pożegnał się z Zaynem i wyszedł
Niall i El juz byli u Nikki za każdym razem gdy u mojej siostry był blondasek , z jej twarzy nie schodził ani na chwile uśmiech
- cześć Nikki powiedziałam wchodząc
- cześć Margaret tęskniłam za tobą , wyciągnęła do mnie rączki więc szybko się do niej przytuliłam
- cześć Zayn , pomachała wesoło do chłopaka
- witaj słoneczko ,
- wiecie jutro wychodzę już do domku , pochwaliła się
- to świetnie , wreszcie nie będziemy musieli do szpitala jeździć
- tak , zaproszę Ellie i wszystkich chłopaków do siebie do pokoju
- ej skarbie , a Niall się nie wystraszy ? zaśmiałam się , a na twarzy Horana pojawiło się zdziwienie
- zobaczysz , powiedziałam i przekręciłam oczami
- nie mogę się doczekać , oznajmił i zaczął łaskotać Nikki
Dopiero wieczorem wróciliśmy do domu , Ellie szybko poleciała sie przebrac , a ja i Zaynem robiliśmy kolacje . Po posiłku poszłam się umyć i weszłam do pokoju dziewczynki
- Dobranoc Margaret , powiedziała przykrywając się kocykiem
- Dobranoc , pocałowałam ją , i zaczęłam czytać książkę
- Meg , usłyszałam głos Zayna - czemu jeszcze tu jesteś ?
- a niby gdzie mam być?
- no u mnie , odpowiedział
- ale ja ci mówiłam że ....
- nie , nie nie do mnie , wyciągnął w moja stronę rękę , po krótkiej chwili w końcu ją złapałam
Pociągnął mnie w stronę w swoim pokoju , nie chętnie weszłam na łóżko , Zayn ściągnął swój T-shirt , i swoje spodenki . Byłam lekko speszona ale nie chciałam żeby chłopak to zauwrzył , więc położyłam się w takiej samej pozycji jak wcześniejszej nocy
- może byś się tak odwróciła do mnie przodem , zasugerował chłopak , zrobiłam to o czym mówił , odwróciłam się , na co Zayn szeroko się uśmiechnął
- lepiej , szepnął
Zasnęłam momentalnie , obudził mnie szloch dziewczynki , stała przy łóżku
- słoneczko co się stało ? spytałam schodząc z łóżka
- u mnie ktoś znowu był , a teraz jest na dole
- na pewno ? spytałam i wtedy na dole rozległ się huk , El jeszcze bardziej się wystraszyła , a Zayn tylko przewrócił się tylko na drugi bok mamrocząc coś pod nosem
- nie bój się nic nam nie będzie , obudzimy tatusia i zobaczymy kto to , próbowałam uspokoić małą
- Zayn ! Zayn ! wstawaj , mulata nie dało się w ogóle obudzić , postanowiłam wziąść El na ręce i pójść z nią
Po cichu zeszłyśmy na dół , tam zaświeciłam światło , dziewczynka miała rację , na środku salonu ktoś stał , na nasz widok w ogóle się nie wystraszył , ale za to zaczął się do nas przybliżać
- nooo , kogo my tu mamy , powiedział przyciskając mnie do ściany
- po co tu przyszedłeś ? spytałam , chłop0ak jednak zignorował moje pytanie i złapał mnie mocno za nadgarstek
- kim jesteś ?
- odłuż dziecko na dziecko na ziemię , i nie odzywaj się , powiedział stanowczo , odłożyłam Ellie i złapałam ją za rękę , jednak chłopak od razu mi ja wyrwał , kazał dziewczynce usiąść na schodach , a mi zagroził że jeżeli odezwę się choćby jednym słowem , mała za to odpowie , wystraszyłam się go , bo nie mogłam nic zrobić kiedy zaczął mnie obmacywać i całować po szyi , próbowałam go odepchnąć , ale nie dałam rady , a co najgorsze jeszcze bardziej go to rozwścieczało , nagle chłopak ściągnął ze mnie koszulkę , a spodnie zaraz zajęły miejsce obok T-shirtu , Ell chciała mi pomóc ale tez się go bała więc zaczęła płakać
- zamknij się , warknął
- mała , spokojnie , nie bój się , próbowałam ją łagodnie uciszyć , gdy Ell przestała chłopak znów zaczął się do mnie dobierać , gdy jego ręce przybliżały się do mojego zapięcia od biustonosza , serce zaczęło mi coraz mocniej bić , wtedy usłyszałam głos Zayna
- Nie pomyliłeś domów ? mulat stał w samych dresach z grozą w oczach i głosie , przez co wygladał naprawdę pociągająco
Chłopak jednak nie zamierzał odpuścić i ignorując Zayna , powrócił do przerywanej czynności , mulat zbiegł ze schodów , i zaczął go ode mnie odciągać , chłopak zaczął się bronić , ale Zayn był jednak silniejszy , z całej siły uderzył go w twarz , po czym wyrzucił za drzwi . Ell od razu podleciała do niego , wziął ją na ręce i podszedł do mnie
- wszystko w porządku ? spytał , pokiwałam twierdząco głową
- chodźcie , mała będzie spała u nas , mówiąc to chłopak złapał mnie za rękę i ruszył w kierunku schodów
- Zayn , poczekaj muszę wziąć ... chłopak popatrzył na mnie , w końcu nie dało się ukryć , że stałam przed nim w samej bieliźnie
- dam ci jakąś swoją koszulkę , powiedział i pociągnął mnie w stronę swojego pokoju
Mała już spała , a ja z chłopakiem leżeliśmy koło siebie
- przepraszam , odezwał się w pewnej chwili
- za co ?
- gdyby płacz Ell mnie nie obudził , to wolałbym nie myśleć co on by ci zrobił
- nie przejmuj się tym , nic by mi się nie stało , próbowałam wyprowadzić go z poczucia winy
- Meg jesteś pod moja opieką , nie wybaczyłbym tego sobie , po jego słowach poczułam się dziwnie , zależało mu na mojej ochronie
- Zayn to , nie twoja wina ,
- Magie ... chłopak nie dokończył bo wpiłam się w jego cieplutkie wargi , na prawdę nie wiem co mnie naszło , jednak chłopak temu nie zaprzeczał , zaczął oddawać mi pocałunki , pochylił się nade mną , i co raz mocniej do siebie przyciskać , przeszkodził nam brak powietrza w płucach , oderwałam się szybko od chłopaka i odwróciłam się do niego plecami , chłopak oparł się na moim ramieniu
- powiedzmy , że to była rekompestata , za to co się stało tam na dole
- znacznie milsza , uśmiechnęłam się
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jest 10 rozdział , mam nadzieje że wam się podoba , ale mam też dla was wazną wiadomość , zaczynam ferrie 17 i wyjeżdrzam do babci na wieś ,a wiecie jaki tam może być zasięg , także 11 rozdział może zdąrze dodać ale 12 chyba już nie , ale obiecuje że bd pisać , dziękuje Kini za te miłe komentarze to na prawde pomaga w pisaniu <3 Dziękuje
Czytasz = Komentujesz
- tato ! tato 1 Margaret zniknęła , krzyczała biegając po korytarzu , po czym wbiegła do pokoju Zayna
- tato Margaret ... popatrzyła na nas zdziwiona , mulat odsunął się ode mnie i usiadł na skraju łóżka
- czemu Margaret nie spała ze mną ?
- bo było jej za ciasno , wytłumaczył chłopak
- a u mnie w nocy w pokoju ktoś był
- co ? niby kto ?
- jakiś pan i szukał czegoś w moich pułkach , zaczęła opowiadać
- kochanie coś ci się musiało przyśnić...
- na prawdę , przerwała
- hm , ale przecież dom był zamknięty , i nikt nie wchodził
- tak wiem ale u mnie naprawdę ktoś był , - mogę dzisiaj spać z wami ?
- no jasne , ty będziesz spać z tatą a ja u ciebie , uśmiechnęłam się
- NIE , będziemy spać razem , zaprzeczyła
- tak Meg zmieścimy się , a jak mała będzie się rozpychać , to pójdzie spać na ziemię , powiedział chłopak i zaczął gilgotać El
- Margaret pomóż !! krzyczała przez śmiech
- ale jak ? twój tata jest silniejszy , udałam bezbronną
- tatuś ma łaskotki , zawołała , po czym zaczęła mu się wyrywać , postanowiłam jej pomóc , rzuciłam się na chłopaka i zaczęłam go łaskotać , Zayn od razu puścił małą zaczął się bronić w pewnym momencie , chłopak wywrócił się , a ja poleciałam w prost na niego , twarz mulata spoważniała , zresztą tak jak i moja , chłopak odgarnął włosy z mojej buzi i zaczął się przysuwać , gdy już dzieliły nas nie bezpieczne centymetry w progu pokoju stanął NIall
- Przeszkadzam ? spytał trzymając El na rękach
- eh co ? nie , odpowiedział szybko Zayn podnosząc się z łóżka
- sorry że tak wcześnie ale Harry jechał do Londynu i podrzucił mnie , wytłumaczył blondasek
- spoko ale jak tu wszedłeś ? spytał mulat
- przez drzwi no chyba inaczej się nie da
- no tak ale kto ci je otworzył ?
- same były otwarte , odpowiedział
- napewno ? w głosie Zayna było słychać zdenerwowanie
- no raczej . co ja Harry Potter jestem , żeby przez drzwi przenikać , ale zaraz on przez ściany przenikał , na twarzy blondaska pojawiło się zastanowienie
- Jezu Niall nie o to mi chodzi u Ellie rzeczy wiście ktoś był , Zayn wybiegł z pokoju
- o co chodzi ? spytał Horan
- U małej ktoś był , myśleliśmy że jej się przyśniło ,ale skoro mówisz że drzwi były otwarte , to ktoś tu musiał być
- co ? ale po co miałby tu przychodzić , Niall zaczął się denerwować
- ej spokojnie , małej nic nie jest prawda ?
- prawda , odpowiedziała z uniesioną główką
- nic nie zginęło , oznajmił mulat ,
- a nie wiecie kto to mógł być ? spytał blondasek , ale my tylko wzruszyliśmy ramionami
- może chodźmy zjeść śniadanie a tym zajmiemy się później , zaproponowałam
- jestem za ! oświadczył Zayn
- ja też , uśmiechnął się blondasek
- Śniadanie !!! krzyknęła dziewczynka i wybiegła z pokoju
Po posiłku Niall zabrał Ell na pole , a ja i Zayn usiedliśmy w salonie w za mierze obejrzenia czegoś , mulat skakał po kanałach szukając coś ciekawego
- Meg .. powiedział cicho - chciałbym cie przeprosić
- za co ? spytałam zaskoczona
- za .. to tam na górze
- e , przecież nic się nie wydarzyło , nie masz mnie za co przepraszać
- ale ...
- ej skończmy ten temat ,nic nie zaszło ok ?
na moje pytanie Zayn pokiwał twierdząco głową
- mógłbyś mnie dziś zawieść do Nikki ? spytałam po krótkiej chwili ciszy
- jasne , i Niall na pewno też chętnie pojedzie
- super , uśmiechnęłam się i pobiegłam na górę żeby się ubrać
Weszłam do pokoju El i wybrałam coś odpowiedniego , zabrałam wszystko co było mi potrzebne i weszłam do toalety
Założyłam to :
zrobiłam makijaż , a włosy lekko pofalowałam .
Na dole już wszyscy czekali
- jedziemy ? spytała z podekscytowaniem dziewczynka
- jasne , uśmiechnęłam się i wzięłam ja na ręce
W szpitalu spotkaliśmy tatę który rozmawiał z lekarzem
- Margaret ! Krzyknął na nasz widok
- cześć tato , powiedziałam gdy mocno mnie do siebie przytulał
- Dzien Dobry , przywitał się Zayn
- cześć , odpowiedział tata , po czym pociągnął mnie w stronę krzesła
- nawet nie wiesz jak nam ciebie brakuje
- niech siś Pan nie boi , długo jej nie przetrzymam , odpowiedział z uśmiechem Zayn
- to może idźcie do już do Nicol , bo ja muszę jechać , a ona na pewno ucieszy się na wasz widok
- do zobaczenia , tata kiwnął głową , pocałował mnie w czoło , pożegnał się z Zaynem i wyszedł
Niall i El juz byli u Nikki za każdym razem gdy u mojej siostry był blondasek , z jej twarzy nie schodził ani na chwile uśmiech
- cześć Nikki powiedziałam wchodząc
- cześć Margaret tęskniłam za tobą , wyciągnęła do mnie rączki więc szybko się do niej przytuliłam
- cześć Zayn , pomachała wesoło do chłopaka
- witaj słoneczko ,
- wiecie jutro wychodzę już do domku , pochwaliła się
- to świetnie , wreszcie nie będziemy musieli do szpitala jeździć
- tak , zaproszę Ellie i wszystkich chłopaków do siebie do pokoju
- ej skarbie , a Niall się nie wystraszy ? zaśmiałam się , a na twarzy Horana pojawiło się zdziwienie
- zobaczysz , powiedziałam i przekręciłam oczami
- nie mogę się doczekać , oznajmił i zaczął łaskotać Nikki
Dopiero wieczorem wróciliśmy do domu , Ellie szybko poleciała sie przebrac , a ja i Zaynem robiliśmy kolacje . Po posiłku poszłam się umyć i weszłam do pokoju dziewczynki
- Dobranoc Margaret , powiedziała przykrywając się kocykiem
- Dobranoc , pocałowałam ją , i zaczęłam czytać książkę
- Meg , usłyszałam głos Zayna - czemu jeszcze tu jesteś ?
- a niby gdzie mam być?
- no u mnie , odpowiedział
- ale ja ci mówiłam że ....
- nie , nie nie do mnie , wyciągnął w moja stronę rękę , po krótkiej chwili w końcu ją złapałam
Pociągnął mnie w stronę w swoim pokoju , nie chętnie weszłam na łóżko , Zayn ściągnął swój T-shirt , i swoje spodenki . Byłam lekko speszona ale nie chciałam żeby chłopak to zauwrzył , więc położyłam się w takiej samej pozycji jak wcześniejszej nocy
- może byś się tak odwróciła do mnie przodem , zasugerował chłopak , zrobiłam to o czym mówił , odwróciłam się , na co Zayn szeroko się uśmiechnął
- lepiej , szepnął
Zasnęłam momentalnie , obudził mnie szloch dziewczynki , stała przy łóżku
- słoneczko co się stało ? spytałam schodząc z łóżka
- u mnie ktoś znowu był , a teraz jest na dole
- na pewno ? spytałam i wtedy na dole rozległ się huk , El jeszcze bardziej się wystraszyła , a Zayn tylko przewrócił się tylko na drugi bok mamrocząc coś pod nosem
- nie bój się nic nam nie będzie , obudzimy tatusia i zobaczymy kto to , próbowałam uspokoić małą
- Zayn ! Zayn ! wstawaj , mulata nie dało się w ogóle obudzić , postanowiłam wziąść El na ręce i pójść z nią
Po cichu zeszłyśmy na dół , tam zaświeciłam światło , dziewczynka miała rację , na środku salonu ktoś stał , na nasz widok w ogóle się nie wystraszył , ale za to zaczął się do nas przybliżać
- nooo , kogo my tu mamy , powiedział przyciskając mnie do ściany
- po co tu przyszedłeś ? spytałam , chłop0ak jednak zignorował moje pytanie i złapał mnie mocno za nadgarstek
- kim jesteś ?
- odłuż dziecko na dziecko na ziemię , i nie odzywaj się , powiedział stanowczo , odłożyłam Ellie i złapałam ją za rękę , jednak chłopak od razu mi ja wyrwał , kazał dziewczynce usiąść na schodach , a mi zagroził że jeżeli odezwę się choćby jednym słowem , mała za to odpowie , wystraszyłam się go , bo nie mogłam nic zrobić kiedy zaczął mnie obmacywać i całować po szyi , próbowałam go odepchnąć , ale nie dałam rady , a co najgorsze jeszcze bardziej go to rozwścieczało , nagle chłopak ściągnął ze mnie koszulkę , a spodnie zaraz zajęły miejsce obok T-shirtu , Ell chciała mi pomóc ale tez się go bała więc zaczęła płakać
- zamknij się , warknął
- mała , spokojnie , nie bój się , próbowałam ją łagodnie uciszyć , gdy Ell przestała chłopak znów zaczął się do mnie dobierać , gdy jego ręce przybliżały się do mojego zapięcia od biustonosza , serce zaczęło mi coraz mocniej bić , wtedy usłyszałam głos Zayna
- Nie pomyliłeś domów ? mulat stał w samych dresach z grozą w oczach i głosie , przez co wygladał naprawdę pociągająco
Chłopak jednak nie zamierzał odpuścić i ignorując Zayna , powrócił do przerywanej czynności , mulat zbiegł ze schodów , i zaczął go ode mnie odciągać , chłopak zaczął się bronić , ale Zayn był jednak silniejszy , z całej siły uderzył go w twarz , po czym wyrzucił za drzwi . Ell od razu podleciała do niego , wziął ją na ręce i podszedł do mnie
- wszystko w porządku ? spytał , pokiwałam twierdząco głową
- chodźcie , mała będzie spała u nas , mówiąc to chłopak złapał mnie za rękę i ruszył w kierunku schodów
- Zayn , poczekaj muszę wziąć ... chłopak popatrzył na mnie , w końcu nie dało się ukryć , że stałam przed nim w samej bieliźnie
- dam ci jakąś swoją koszulkę , powiedział i pociągnął mnie w stronę swojego pokoju
Mała już spała , a ja z chłopakiem leżeliśmy koło siebie
- przepraszam , odezwał się w pewnej chwili
- za co ?
- gdyby płacz Ell mnie nie obudził , to wolałbym nie myśleć co on by ci zrobił
- nie przejmuj się tym , nic by mi się nie stało , próbowałam wyprowadzić go z poczucia winy
- Meg jesteś pod moja opieką , nie wybaczyłbym tego sobie , po jego słowach poczułam się dziwnie , zależało mu na mojej ochronie
- Zayn to , nie twoja wina ,
- Magie ... chłopak nie dokończył bo wpiłam się w jego cieplutkie wargi , na prawdę nie wiem co mnie naszło , jednak chłopak temu nie zaprzeczał , zaczął oddawać mi pocałunki , pochylił się nade mną , i co raz mocniej do siebie przyciskać , przeszkodził nam brak powietrza w płucach , oderwałam się szybko od chłopaka i odwróciłam się do niego plecami , chłopak oparł się na moim ramieniu
- powiedzmy , że to była rekompestata , za to co się stało tam na dole
- znacznie milsza , uśmiechnęłam się
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jest 10 rozdział , mam nadzieje że wam się podoba , ale mam też dla was wazną wiadomość , zaczynam ferrie 17 i wyjeżdrzam do babci na wieś ,a wiecie jaki tam może być zasięg , także 11 rozdział może zdąrze dodać ale 12 chyba już nie , ale obiecuje że bd pisać , dziękuje Kini za te miłe komentarze to na prawde pomaga w pisaniu <3 Dziękuje
Czytasz = Komentujesz
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









