środa, 26 marca 2014

Rozdział 16

Rebecca weszła do domu z szerokim uśmiechem , miała na sobie czarne rurki i białą bluzkę , buty na obcasie jeszcze bardziej wydłużały jej nogi , przywitała się z mulatem słodkim pocałunkiem w policzek , poczułam dziwne ukłucie w żołądku na ten widok  inni zastanawiali by się czemu ja niestety wiedziałam , ale nie mogłam dopuścić do siebie tej myśli .
Dziewczynki podeszły do mnie przez co Rebecca w końcu mnie zauważyła , była zdziwiona m, chyba się mnie tutaj nie spodziewała. Zayn przyprowadził dziewczynę do kuchni i odsunął jej krzesło , obdarzyła go szerokim uśmiechem , postanowiłam nie zwracać uwagi na jej przelotne spojrzenia które niestety na niego działały , zaraz niestety ? ja tak pomyślałam ? odpędziłam od siebie wszystkie myśli które kłębiły się w mojej głowie i podeszłam do blatu kuchennego aby pomóc Zaynowi w podaniu paru posiłków .
Byłam zdziwiona gdy chłopak także odsunął dla mnie krzesło , na twarzy Rebecci znów pojawił się grymas zdziwienia , chyba nie spodziewała się że ja też będę na tym obiedzie obecna .
Przez cały czas rozmawiał tylko Zayn ze swoją przyjaciółką , ja i dziewczynki siedziałyśmy w ciszy , mulat nawet nie zwracał na nas uwagi a od słodkich oczów Rebecci robiło mi się nie dobrze , szybko zjadłam swoją porcję i bez żadnego słowa weszłam na górę , - nie wytrzymam tu z nią , taka słodziutka milutka , aż mi nie dobrze , zabrałam swoją skórzaną kurtkę z krzesła i zeszłam na dół
- wychodzisz gdzieś ? dopiero gdy zakładałam buty Zayn mnie zauważył
- tak idę się przejść , szybko wyszłam z domu , pogoda dziś dopisywała z czego byłam zadowolona .
nie będę musiała marznąć , nie byłam pewna ile ona tam będzie , a wolałam przez jej całą wizytę nie przebywać w domu . Przez pół godziny zdążyłam obejść park , byłam obok Big Bena , obok London eye , nie miałam pomysłu gdzie jeszcze iść a nie chciałam się za bardzo oddalać , za jakiś czas i tak się pewnie ściemni , na szczęście miałam pomysł na nudę , zadzwoniłam do Harryego , od razu się zgodził , umówiliśmy się nie daleko knajpki w której jadłam nie dawno z Ellie i Zaynem obiad więc nie miałam problemu ze znalezieniem jej.
Dziś tłum był wielki ludzie wchodzili , wychodzili, biegali dzwonili , każdy dzień w Londynie wyglądał podobnie wszyscy zapracowani wszędzie się spieszą , w końcu moim oczom ukazał się wysoki brunet.

Jego dało się wszędzie rozpoznać , z uśmiechem podbiegłam do Harry'ego , przytuliłam go mocno na przywitanie
- dawno cię nie widziałem , zaśmiał się obejmując mnie ramieniem , posłałam mu pełne radości spojrzenie i razem poszliśmy się przejść .
Z Harrym świetnie się rozmawia , nie zauważyłam jak ten czas szybko zleciał , razem spędziliśmy około 3 godziny , w końcu postanowiłam wracać , loczek postanowił mnie odprowadzić , było tak miło że nie chciało mi się z nim rozstawać , niestety szybko zleciała nam droga do domu , cały mój dobry nastrój zmniejszył się , Harry był świetnym kumplem nie żałowałam że dziś się spotkaliśmy było świetnie
- może jutro też się przejdziemy ? spytał kiedy znajdowaliśmy się już pod domem Zayna
- jestem za , obdarzyłam go słodkim uśmiechem ,miałam zamiar odejść , ale brunet mocno mnie do siebie  przyciągnął i przytulił ,
- do zobaczenia , pocałował mnie w policzek i zaczął się oddalać , pomachałam mu jeszcze na pożegnanie i po woli weszłam do środka , dziewczynki przybiegły się przywitać , Zayn był zajęty zmywaniem naczyń aby zobaczyć że przyszłam
- gdzie byłaś ?
- na spacerze , wzięłam Ellie na ręce i razem z Nikol  poszłyśmy na górę
Siedziałam z dziewczynkami w ich pokoju i smsowałam z Harrym , pisał że chłopaki gdzieś wychodzą , a on nie ma zamiaru i zostaje sam
- Margaret , możemy pogadać ! z zamyśleń wyrwał mnie oschły głos mulata  , schowała iPhona do kieszeni i spojrzałam na niego - chodź , kiwnął głową i wyszedł , podążyłam za nim do naszego pokoju
- coś się stało ? spytałam zamykając za sobą drzwi
- czemu dziś wyszłaś ? wow czyli jednak zauwarzył że mnie nie było
- byłam się przejść , musiałam trochę po oddychać świeżym powietrzem
-  czemu jej nie lubisz ? pytanie chłopaka mocno mnie zdziwiło
- kogo Rebecci ? chłopak pokiwał twierdząco głową  - nie znam jej więc nie możesz mówić że jej nie lubię
- widziałem twoje spojrzenie , twoje zachowanie , Margaret o co ci chodzi ?
- o nic mi nie chodzi , to tobie Zayn coś nie pasuje , burknęłam wkurzyłam się na niego
- dobra skończmy tą rozmowę , dziś wieczorem wychodzę z Rebeccą , dasz sobie rade ?
- nie jestem małym dzieckiem , szepnęłam wychodząc z tamtąd .
Siedziałam w kuchni i piłam ciepłą kawę , dochodziła 19 , Zayn szykował się do wyjścia , jego perfumy rozchodziły się po całym domu , a w łazience siedział około godziny , w końcu był gotowy , zakładał buty gdy ktoś do niego zadzwonił , po jego tonie byłam pewna że to Rebecca .
- ja już lecę , pożegnał się z dziewczynkami i podszedł do mnie żeby pocałować mnie w policzek tak jak zawsze , ale tym razem się odwróciłam , zabrałam talerz z ciastem które sobie wcześniej ukroiłam i poszłam do salonu, teraz czekałam aż w końcu wyjdzie , nie mogłam wytrzymać czując że wpatruje się we mnie , dopiero gdy usłyszałam że wyszedł poczułam ulgę.
Dziewczynki się nudziły , a ja nie miałam pomysłu co z nimi robić , Ellie krzyczała że jej się nudzi a Nicol hałasowała zabawkami , powoli nie wytrzymywałam
- zadzwonimy po wujka Harryego ? na szczęście przypomniałam sobie że on też dziś siedział sam , bo reszta gdzieś poszła pewnie Zayn był razem z nimi i Rebeccą .
- Taaak , Taaaak !! obydwie zaczęły podskakiwać z zadowolenia , sama uważałam że to dobry pomysł polubiłam Harryego zresztą tak jak wszystkich , ale on wyróżniał się z pośród nich , najbardziej sie dogadywaliśmy .

Po godzinie Harry już był u nas , razem wypiliśmy  kawę i zaczęliśmy się bawić z dziewczynami , może to głupio brzmi , ale było  świetnie , później dziewczynki poszły się kąpać , razem z chłopakiem czekaliśmy aż zasną , po 2 przeczytanych bajkach udało się , małe zasnęły wtulone w swoje misie.       Zegar wybił północ , siedziałam z loczkiem na kanapie , rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym tak jak po południu , nagle nasza rozmowa się urwała , nikt się odzywał jakby zabrakło nam tematu , nie zręczną cisze przerwał Harry
- Margaret ... mogę cię o coś zapytać ? nie byłam pewna o co mu chodzi ale zgodziłam się zachęciłam go potakując głową
- chodzi o to że ... jego głęboko zielone oczy spoglądały na mnie spod ciemnych gęstych rzęs - chciałbym ...brunet przysunął się bliżej
- Harry coś się stało ? chłopak był dziś cały czas uśmiechnięty teraz pobladł a minę miał poważną ., cały czas wpatrywał się we mnie przez co nie czułam się komfortowo , chłopak na chwilę spojrzał w dół , a gdy znów podniósł głowę jego oczy były ciemniejsze , przeczesał nerwowo włosy i nagle znalazł się przy mnie , oddechem gładził mój policzek , jago wzrok jeździł po całej mojej twarzy aż w końcu spoczął na moich ustach , byłam zaskoczona gdy poczułam jego wargi na swoich , mimo zdziwienia oddałam mu pocałunek , gdy chłopak poczuł że nie mam nic przeciwko naparł na mnie i językiem przedarł się przez usta , każdy całus odwzajemniałam ,jego ręka powędrowała  na moją szyje gdzie zaczął rysować  delikatne kółka , przeszedł mnie lekki dreszczyk pod wpływem jego dotyku

, całowanie go było takie przyjemne po woli zatracałam się w tym pocałunku gdy nagle usłyszałam że drzwi się otwierają odskoczyłam od chłopaka i usiadłam na końcu kanapy , teraz jakoś nie miałam siły aby spojrzeć na Harry'ego , czułam się dziwnie , on też na mnie nie patrzył .
- Harry ? co ty tu robisz ? Zayn stał w progu salonu , czułam się zawstydzona gdy mulat na mnie patrzył mimo że on nie wiedział co się przed chwilą stało
- właściwie to już wychodzę , trochę się zasiedziałem , głos lokowatego była bardziej ochrypły niż przed pocałunkiem
- no dobra , wpadnij jutro napijemy się czegoś
- jasne , Harry pożegnał się z Zaynem i wyszedł .
- Margret wszystko w porządku ? wyglądasz jakoś inaczej , mulat spoglądał na mnie marszcząc czoło
- tak , po prostu jestem zmęczona , odpowiedziałam prawie szeptem po czym powoli weszłam na górę .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
TA DAM
wiem pewnie wam się nie podoba , trudno przynajmniej nie ma hejtów , niestety jest mi przykro z tego powodu że pod 15 rozdziałem był 1KOMENTARZ  i to nie taki jak wy piszecie po prostu reklama czyjegoś bloga , nawet nie wiecie jak mi przykro , wczoraj były moje urodziny nareszcie mam 15 lat :0 na moim drugim blogu 5 tez się pojawił , proszę was o komentarze bo to naprawdę pomaga :))
A JEŻELI TAK DALEJ PÓJDZIE USUNĘ BLOGA
                                                                5 komentarzy = Next

poniedziałek, 10 marca 2014

Rozdział 15

Robiło się już późno , a Zayna dalej nie było . Siedziałam z Niallem na kanapie i oglądałam jakiś daremny film , który jak najwyraźniej Nialla zaciekawił , dziewczynki już dawno się wykąpały i poszły do pokoju .
- będę musiał się zbierać , oznajmił smutno blondasek zakładając kurtkę
- dzięki że ze mną przyszedłeś , powiedziałam odprowadzając go  do drzwi
- dla ciebie , wszystko , uśmiechnął się i pocałował mnie w policzek
Chłopak wyszedł , a ja już czułam pustkę , dziewczynki spały , więc ja też postanowiła się położyć , założyłam tylko zwykły czarny T-shirt , bo było strasznie gorąco w spodniach spociłabym się gorzej niż gdybym miała przebiec maraton . Długo nie musiałam czekać od razu zasnęłam .
Obudziłam się gdy poczułam że łóżko po drugiej stronie zaczęło się uginać , wiedziałam że to Zayn ,więc nawet się nie odwracałam , nie zwracałam przez jakiś czas na niego uwagi , cały czas się wiercił , poduszkę poprawiał , burczał coś pod nosem , w końcu nie wytrzymałam , gwałtownie się odwróciłam , przez co niechcący go uderzyłam , chłopak zasyczał i złapał się za policzek
- możesz przestać się wiercić ? syknęłam
- mogłabyś mnie nie bić , fuj , chłopak cały pachniał alkoholem , myślałam że zwymiotuje ,
- przepraszam , nie chciałam , ale mnie wkurzasz
- ciepło mi , nie moja wina ! warknął
- mi też , ale ja nie rzucam się tutaj jak ryba na brzegu jeziora
- nie pasuje ci coś ? nie musisz tu spać , mruknął chamsko , takiej reakcji się nie spodziewałam , popatrzyłam na niego z szeroko otwartymi oczami , ale on tylko prychnął i odwrócił się do mnie plecami , dobra ja się nie będę prosić , zabrałam koc z fotela i ruszyłam w stronę drzwi
- Margaret ! zatrzymał mnie zachrypnięty głos mulata - gdzie idziesz /
- na dół , warknęłam łapiąc za klamkę
- możesz zostać ,,, odchylił kołdrę
- Pff nie zależy mi na twojej łasce , prychnęłam wychodząc
- MARGARET !! , krzyknął , wkurwił się czy co ? zignorowałam to i zbiegłam na dół , spanie na kanapie nie było moim marzeniem , ale wolałam to niż teraz kłaść się obok niego , Zayn da sobie teraz już radę beze mnie , ma nową dziewczynę , która pomorze mu w opiekowaniu się Ellie , a ja mimo z tego że stracę prace , będę mieszkać sama razem z Nikki damy sobie radę .
Może na tej kanapie wygodnie się siedzi , ale jeżeli chodzi o spanie to już nie za bardzo , cały czas się wierciłam , gdy usłyszałam czyjeś kroki na schodach , byłam pewna Ze to Malik , przykryłam się i udawałam że śpię .Chłopak zaczął lekko mną potrząsać
- Magie , Margaret
- czego ? , burknęłam udając zaspaną
- chodź na górę , szepnął podnosząc się
- nie mam zamiary , schowałam twarz w pościeli
- o co ci chodzi ? spytał odkrywając mnie calkowicie
- o nic ! idź spać , burknęłam
- albo ty idziesz na górę , albo przesuwaj się , będziemy się tutaj gnieść , usiadł obok mnie
- nie zamierzam się stąd ruszać , fuknęłam i położyłam się plecami w stronę chłopaka , niestety mulata nie dało się zbyć , po paru sekundach , jego dłonie już leżały na moich biodrach , między nami nie było żadnej przestrzeni
- dla wygody mogłabyś się odwrócić , szepnął prosto w moje włosy
- nie potrzebnie się tu wciskałeś , burknęłam odwracając się w jego stronę
- teraz nie gnieciesz mnie już swoim ... tyłkiem , zaśmiał się przez co dostał pięścią w ramie
- nie bij , już jednego siniaka mi nabiłaś , nie chcę kolejnych 
- sorry , nie chciałam go w tedy uderzyć , przecież to nie było specjalnie
- dobra nie ważne nic się nie stało , idziemy spać , tylko pytanie czy nadal chcesz się ze mną tutaj gnieździ czy idziemy do pokoju ?
- zostaje ,a ty rób co chcesz , chciałam się znów odwrócić ale chłopak mi nie pozwolił , przytulił mnie mocniej i wtulił się w  moje włosy , nie miałam wyjścia musiałam położyć głowę na jego odkrytym torsie  teraz coraz bardziej żałowałam że nie poszłam na górę .  Długo jednak  moje przemyślenia nie potrwały , bo ciepło bijące od jego torsu pomogło mi zasnąć .

Z perspektywy Zayna

Dziewczynki stały przy kanapie , i wpatrywały się w nas zdziwionym wzrokiem
- tato , czemu tutaj śpicie ? spytała Ell patrząc na nadal śpiąco Magie , objąłem blondynkę ramieniem , a ta mocniej się we mnie wtuliła
- oglądaliśmy film i zasnęliśmy , tylko coś takiego przychodziło mi do głowy , na szczęście Ell uwierzyła i nie drążyła dalej tematu , razem z Nikol poszły na górę się pobawić , a ja po woli zszedłem z kanapy , Mag tak słodko wyglądała gdy spała - e Zayn idioto o czym ty teraz myślisz , skarciłem się w myślach i wszedłem do kuchni , czas coś zrobić do jedzenia , długo przygotowywałem posiłek , ale w końcu go skończyłem , El i Nikol był już ubrane i powoli zjadały słodkie naleśniki , Magie nadal spala , więc postanowiłem ja obudzić w jakiś ciekawy , sposób , nałożyłem porcję na talerz i położyłem je obok dziewczyny .

Z perspektywy Margaret

Ze snu wybudził mnie zapach czekolady i truskawek , z chęcią otworzyłam oczy , na przeciwko mnie klęczał Zayn z talerzem pełnym naleśników , wyglądał uroczo .
- smacznego , zaśmiał się i podał mi talerz , podniosłam się do pozycji siedzącej i pożałowałam tego , plecy zaczęły mnie boleć , tak samo jak kark , skrzywiłam się i zaczęłam go rozmasowywać 
- trzabyło mnie słuchać i spać wygodnie w łóżku , szepnął mi do ucha i wrócił do dziewczynek siedzących w kuchni .
Po śniadaniu poszłam się ubrać , nie miałam na dziś jakiś planów wyjściowych więc założyłam  coś wygodnego .
Zayn razem z dziewczynkami siedział w salonie i oglądał telewizję , usiadłam na fotelu i wyciągnęłam telefon
-  jak tam wczoraj z Niallem ?spytał podejrzliwi chłopak
- taj jak zawsze , wesoło , zaśmiałam się , odpisując na sms Nialla , z którym właśnie pisałam .
Przez dłuższą chwile wszyscy siedzieliśmy w ciszy , - kompletna nuda , pomyślałam chowając iPhona do kieszeni
- dziś mamy gościa ,
- któryś z chłopaków ? spytałam wstając z zamiarem pójścia na górę po laptopa
- nie przyjdzie Rebecca , na twarzy Ellie pojawił się grymas
- ja jej nie lubię ,
Rebecca ? to pewnie ta dziewczyna z wczoraj , pomyślałam  , właśnie musiałam się spakować , kompletnie o tym zapomniałam , teraz Zayn razem z Rebeccą czy jak jej tam dadzą sobie radę
- ona jest bardzo fajna , i miła , czemu jej nie lubisz ?
- bo ona mnie nie lubi , nie chcę żeby tutaj przyszła , krzyknęła i podeszła do mnie - pójdziemy na spacer , jak ona przyjdzie ? poprosiła , przytulając się do moich nóg
- Ellie nie będziesz szła na spacer , Rebecca bardzo cie lubi i przyjdzie cię odwiedzić a ty masz być grzeczna , twarz chłopaka spochmurniała gdy do niej mówił , - zmusza ją do lubienia kogos , kogo ona nienawidzi ? on się dobrze czuje , czasami dzieci potrafią prędzej wyczuć z kim jest coś nie tak , niz jakiś starszy człowiek . Mała mocno była zła pokazała język mulatowi i wbiegła na górę .
- chodź , porozmawiamy z Ellie , wyciągnęłam ręke do Nikki i poszłyśmy w ślady za dziewczynką .
Siedziała w pokoju machając nogami jak na huśtawce
- nie lubi jej , ona mnie też nie , powiedziała gdy zamknęłam drzwi
- czemu jej nie lubisz ? coś ci zrobiła
- nie pozwala mi siedzieć z nimi w pokoju , wygania mnie i mówi żebym im nie przeszkadzała , ty mnie kochasz , a ona nie , powiedziała wszystko na jednym tchu i wtuliła się we mnie . Zayn musiał spotykać się z nią wcześniej , jeszcze gdy był z Perrie bo od kiedy ja tu zamieszkałam widziałam ją wczoraj pierwszy raz .
- nie przejmuj się , dziś damy radę , będziemy udawać że ją lubimy , Nikki nam pomorze , ok ? oby dwie pokiwały twierdząco głowami - nie mówcie nic Zaynowi , cii... , przyłożyłam palec do ust a one zaczęły się śmiać .
Gdy zeszłyśmy chłopak nadal siedział na łóżku i oglądał telewizor , usiadłam obok i spojrzałam z niechęcią na ekran n, miałam już dość telewizji
- o której ma przyjść Rebecca ? spytałam przerywając nie zręczna cisze
- za 2 godziny , chyba czas zacząć już coś przygotowywać , spojrzał na zegarek
- jakieś konkretne życzenia ? weszłam do kuchni i zaczęłam wyciągać potrzebne garnki
- wszystko wyjdzie na spontana , zaśmiał się i zaczął mi pomagać .
W ciągu dwóch godziny zdążyliśmy się wyrobić , chłopak pobiegł szybko się przebrać a ja usiadłam na jednym z krzeseł podziwiając nasze dzieło . Po 15 minutach chłopak był już na dole i w tym samym czasie zadzwonił dzwonek ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~``
W końcu udało mi się dodać rozdział , wy już wiecie , że nie mam za dużo czasu , ale staram się je dodawać w najszybszych terminach , nie zwracajcie uwagi na błędy ponieważ pisałam go szybko , i nie jestem pewna jak wyszedł , pod tamtym rozdziałem był tylko 1 komentarz , muszę przyznać że się zawiodłam ale mogę to tłumaczyc tym że rozdział nie wszyedł mi za lepiej , tu też czuje że nie będzie dużo komci , ale zawsze to coś.
Mam 2 stronki związane z 1D , jedna z nich to https://www.facebook.com/5MoichMarzen?ref=hl  nie mam dużo lajków bo 294 , chciałabym dobić do 300 pomoże mi ktoś ??
I ostatnia informacja na moim drugim blogu pojawił się 4 rozdział ,troche wcześniej ale zapraszam

http://thepainneverleaves.blogspot.com/2014_03_01_archive.html

CZYTASZ = KOMENTUJESZ