Od razu uprzedzam , że początek został zmieniony , i że dodała całość
Wieczorem pojechaliśmy do mnie , Zayn jeszcze za nim wysiedliśmy , zaoferował , że to on porozmawia z moim tatą , żebym miała więcej czasu na spakowanie się , nie powiem bardzo mi ulżyło , odrazu pokiwałam głową i wysiedliśmy , Ell zasnęła więc Zayn zostawił ją zamkniętą w aucie
Tata siedział na kanapie i oglądał mecz , na nasz widok odrazu poderwał się z sofy
- Cześć tato , obdarzyłam go szerokim uśmiechem
- Cześ kochanie , mówiąc to patrzył ze zdziwieniem na Zayna
- Tato jest sprawa , którą Zayn ci omówi , powiedziałam spoglądając na mulata , on tylko kiwnął twierdząco głową i usiadł obok taty , a ja pobiegłam na górę. Zabrałam część swoich ciuchów , laptopa , parę książek i zeszłam na dół wraz ze swoją walizką . Tato dalej siedział koło chłopaka , nie pewnie popatrzyłam na nich
- Gotowa ? spytał mulat , pokiwałam głową na tak , chłopak zabrał mój bagaż i wyszedł na zewnątrz , aja usiadłam na miejscu chłopaka
- nie jesteś zły prawda ?
- nie niby dlaczego ? spytał , ale czułam że jego odpowiedź nie była szczera
- tato , za niedługo wrócę, to tylko na jakiś czas , będziemy się widywać codziennie
- tak wiem , ale uważaj na siebie , poprosił
- nic mi się nie stanie , a zwłaszcza przy Zaynie , zapewniłam
- ja to wiem tylko że ... zawiesił się
- tato chyba nie masz na myśli .... ? spytałam zdziwiona
- Margaret , nie zaczynajmy TEGO tematu , dobrze ?
- tato , jęknęłam
- dobra , dobra , zapomnijmy ręce ułożył w znak poddania się , skomentowałam to tylko wywróceniem oczu
na pożegnanie mocno go przytuliłam
- dzwoń
- dobrze , pocałowałam go w policzek i wyszłam ., Po cichu weszłam do auta i zaczęłam grzebać w telefonie
- wszystko zabrałaś ?
- tak , chyba tak , odpowiedziałam , gdy chłopak odpalał silnik
W domu byliśmy około 19 , Ellie obudziła się gdy Zayn wyciągał ją z auta , kolacji nikt nie robił , bo nikt nie był głodny , siedzieliśmy w trójkę w salonie i oglądaliśmy jakiś film
- tatusiu , a gdzie Margaret będzie spała , spytała w pewnym momencie dziewczynka
- emm , chłopak miał zmieszaną minę , miał za dużo na głowie żeby teraz o tym myśleć
- może u mnie , powiedziała wesoło
- El słońce twoje łóżeczko jest za małe
- Nie prawda , zaprzeczyła - Magie będzie spała u mnie
- ale ...
- Nie Zayn , spoko mogę z nią spać
- TAAK Margaret będzie ze mną spała , zaczęła krzyczeć na cały dom
- no dobrze , zaniosę ci walizki
- dziękuje , odpowiedziałam gdy chłopak był już na schodach
- to kiedy idziemy spać ? spytałam na co EL wzruszyła ramionami
- teraz idziemy się kąpać !! oznajmiła ,
Dziewczynka pociągneła mnie za ręce do jej pokoju , po czym zaczeła grzebać w swojej półce
- już , powiedziała podając mi swoje ubranie
- idziesz się kąpać ? spytał zdziwiony chłopak
- taak z Magie ! krzyknęła i wybiegła z pokoju
- Za niedługo ma przyjechać Harry z NIallem , tylko że jak Eli ich zobaczy nie będzie chciała iść spać ..
- zabiorę ją od razu do pokoju
- super dzięki , chłopak pocałował mnie w policzek i zszedł na dół
Weszłam do łazienki , mała napuszczała już wodę , ja usiadłam , na zamkniętej ubikacji , a ręcznik położyłam na progu wanny
Margaret , a kochasz mojego tatusia ? spytała bawiąc się gumową kaczką , na jej pytanie myślałam że za chwilę spadnę z tej ubikacji
- El skąd to pytanie ?
nie wiem , ale kochasz mojego tatusia ? spytała ponownie
- Eliś ja twojego tatusia bardzo lubię ...
- a kochasz ? przerwała
- umm no raczej nie
- a mnie ??
- ciebie bardzo kocham , uśmiechnęłam się
- jak mnie , to tatusia też , powiedziała smarując się mydłem
- El żeby kogoś kochać , trzeba się z nim dłużej znać niż kilka dni , a ciebie kocham bo jesteś dzieckiem , a w ogóle twój tata kocha Perrie
- nie prawda , zaprzeczyła cicho
- Dlaczego nie prawda ? przecież jakby się nie kochali , to byście nie mieszkali razem , i nie byłoby cię na świecie , próbowałam jej wytłumaczyć
- ale oni cały czas się kłócą i wrzeszczą , powiedziała smutno
- każdy się z kimś kłóci , ale to nie znaczy że się nie kochają , ja też się kłócę z moim tatą a bardzo go kocham , El chyba jednak była mądrzejsza i rozumiała wszystko co się dzieje
- umyłaś się już ? spytałam
- tak , powiedziała , wychodząc i owijając się w ręcznik
- a ty kiedy będziesz się kapać ?
- później , uśmiechnęłam się
- idziemy ? spytała wyciągając w moją stronę ręce , zabrałam ja i wyszłyśmy dzrwi do pokoju Zayna właśnie się zamykały
- idziemy powiedzieć tatusiowi dobranoc ? mała pokiwał twierdząco główką , więc zapukałam do jego drzwi
- proszę , rozległ się jego głos , więc weszłam do środka
- mała chciała powiedzieć , dobranoc , uśmiechnęłam się
- dobranoc tatusiu
- miłej nocy malutka , powiedział przytulając ja mocno do siebie , wygladli naprawdę słodko
Mała szybko zasnęła , więc usiadłam obok i zaczęłam czytać książkę , po pewnym czasie ktoś lekko zapukał , na korytarzu stał Zayn
- sory ,że przeszkadzam , ale Niall chce żebyś zeszła do nas
- po co ? spytałam zdziwiona
- nie wiem to Niall , dawno cie nie widział , zaśmiał się
- umm , mruknęłam odkładając książkę i wychodząc z pokoju
- Hej Mag , Krzyknął Horanek i podbiegł mnie przytulić
-cześć, uśmiechnęłam się , Harry pomachał mi tylko i zaczął coś pisać na kartce
- chcesz coś do picia ? spytał Malik
- nie , nie trzeba
- Mag chodź ! , zawołał blondasek , ruszyłam za nim i usiadłam obok
Dochodziła , północ , chłopaki dalej coś ustalali , a mi coraz bardziej chciało się spać
- chłopaki , ja juz pójdę , powiedziałam wstając z kanapy
- nie nie idź , Niall zaczął protestować
- młody ogarnij się , Harry przewrócił oczami
- jutro do ciebie przyjadę okej ?
- ciekawe kto cię przywiezie , bo ja na pewno nie , oznajmił wesoło Styles
- się zobaczy , blondasek przytulił mnie na dobranoc i usiadł obok Zayna
- Miłej nocy , powiedział Harry
- dzięki , odpowiedziałam wchodząc na schody
Zayn chyba nawet nie zauważył że idę , był tak pochłonięty tym wszystkim , że nawet tornada by nie zauważył
Weszłam na górę , położyłam się koło El , a sen przyszedł dość szybko
* Oczami Zayna
- Zayn jak to jest mieć dwie atrakcyjne kobiety koło siebie , z zamyśleń wyrwał mnie głos Harryego
- co , chodzi ci o Elie i Mag ?
- nie o Mag i Perrie , odpowiedział z Ironią
- Pezz już tu nie ma , wyrzuciłem ją
- co Chyba żartujesz , zdziwił się blondasek
- o co poszło ? spytał brunet ignorując Nialla
- nie chce teraz o tym rozmawiać , uciąłem temat
- okej , burknął loczek
- to może zmieńy temat i porozmawiajmy o Margaret , oznajmił Horan
- śliczna jest prawda, powiedział Harry opierając sie o fotel
- chłopaki z wami wszystko okey ? ona jest tylko opiekunką El
- i twoją , zaśmiał się Niall
- ja nie potrzebuje , opiekunki , mruknąłem i wszedłem do kuchni żeby zrobić sobie drugą kawę
- ale przyznaj , że jest ładna , chłopaki dalej drążyli temat
- yy tak jest bardzo ładna ! już lepiej wam ?
- yhmm , pokiwali twierdząco głowami
Po chwili wróciłem do salonu , z dwiema kawami , jedną dałem Harryemu , a druga położyłem przed sobą
Usiadłem wygodnie na kanapie i popatrzyłem na nich
- podoba ci się ? wypalił Niall
- Horan , to że dziewczyna jest ładna nie znaczy że mi się podoba
- taa , jasne gdyby ci się nie podobała , nie poprosiłbyś jej aby się do ciebie nie przeprowadziła
- chłopaki , przestańcie już filozofować , dobra ?
- nie , my tylko fakty sprawdzamy
- a to przepraszam , prychnąłem ,
Chłopaki pojechali o pierwszej w nocy , a ja za dużo kaw wypiłem żeby iść spać , postanowiłem zajrzeć do dziewczyn , El spała wtulona w Mag , ale to łóżko było za małe , na nie dwie , El chyba nie będzie na mnie zła jeżeli zabiorę jej opiekunkę do siebie :)
* Oczami Margaret
Mój piękny sen przerwało szturchanie i czyiś szept , nie chętnie otworzyłam oczy , nade mną pochylał się Zayn
- Meg chodź do mnie do pokoju , tutaj macie za ciasno
- nie trzeba jest okey
- no proszęę , nalegał , - ja mam większe łóżko , a z tego co wiem El lubi się rozpychać
- troszkę , zaśmiałam się
- widzisz to chodź do mnie
- Zayn , to nie będzie dobrze wyglądała , gdyby ktoś się dowiedział , że spała z tobą opiekunka twojego dziecka , plotki by narosły bardzo szybko , a zwłaszcza że jesteś , jednym z członków , najsłynniejszego , i najgorętszego zespołu świata , nie chce ci zniszczyć reputacji
- Mag skończyłaś już , to że będziemy spać na jednym łóżku , niczego nie oznacza , a ty wymyślasz juz jakieś plotki
- może to głupie , ale też rzeczywiste ,
- może , przyznał
- więc lepiej będzie jak tu zostanę
- nie lepiej będzie jak pójdziesz do mnie
- Zayn jestem zmęczona , nie mam ochoty się kłócić , gdzie teraz będę spać
- Margaret proszę cię , skoro nie ma Perrie , śpij przy mnie , może wtedy nie odczuje tego , że ją straciłem , głos mu się załamał , było mi go naprawdę , szkoda
- em , no dobra , zrezygnowałam i powoli wyszłam z pod kołdry , na twarzy chłopaka pojawił się szeroki uśmiech
- dziękuje , szepnął , po czym złapał mnie za ręke i zaprowadził do swojego pokoju
Usiadłam na łóżku , i patrzyłam na chłopaka który ściągał buty i skarpetki
- ee takie głupie pytanie , nie bedzie ci przeszkadzać , jeżeli będę spać w samych dresach bez koszulki ? spytał
- emm , nie spoko , odpowiedziałam szybko , chłopak zdjął T-shirt , a ja że4by nie wpatrywać się w jego umięśniony tors , odwróciłam wzrok w inną stronę , mulat zgasił światło i położył się
- dobranoc , powiedział gdy już przykryłam się
- dobranoc , odpowiedziałam odwracając się do Zayna plecami
Powoli zasypiałam gdy nagle poczułam ciepłe ręce Zayna na swoich biodrach , chłopak przysunął się bliżej , a jego ciepły oddech czułam na szyi , szczerze nie chciałam się do tego przyznać ale było mi bardzo przyjemnie
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i jest cały rozdział przepisywałam go 2 godziny ale jest , cieszę się że czytacie mojego bloga choć jest was nie wielu i tak was b. kocham ,
Czytasz = Komentujesz
dobrze by było gdybyście komentowali i pisali czy wam sie podoba czy nie , bo ja nie umiem tego wywnioskować , , proszę o wasze opinie
środa, 25 grudnia 2013
wtorek, 24 grudnia 2013
Wesołych .... Directionerskich Świąt
Z tej okazji , że dziś Wigilia , życzę wam aby wszystkie wasze najskrytsze marzenia się spełniły , żebyście pojechały do Londynu / Irlandii i spotkały swoich idoli , Rozdziału dzis niestety nie dodam ale jutro dodam 2 taki prezent dla was i bardzo chciałam bym wam podziękować za to ze juz jest 500 wyświetleń dziękuje\
piątek, 20 grudnia 2013
Zayyyn
to nie jest związane z 1D ale mam zdj Zayna które musze tu umieśćić
jak ja go kochaaaaaaaaaaaaaaaam
to na prezent na razie
jak ja go kochaaaaaaaaaaaaaaaam
to na prezent na razie
8 Rozdział
Zanim dojechaliśmy do domu El już spała ,a ja marzyłam o tym samym
- Mag już jesteśmy , głos Zayn'a wyrwał mnie z zamyśleń , pokiwałam twierdząco głową gdy na mnie patrzył , po czym wzięłam dziewczynkę na ręce i powoli weszłam z nią do domu .
Od razu zaniosłam ją do jej pokoju , gdy schodziłam na dół Zayn w tym samym czasie wszedł do domu , ale po jego minie można było się spodziewać że coś jest nie tak
- coś się stało ? spytałam nie pewnie
- nie ! , odpowiedział bez namiętnie , widać było że nie ma ochoty o tym mówić , więc lekko speszona usiadłam w salonie , po chwili dołączył do mnie chłopak
- sorry , mruknął , popatrzyłam na niego zdziwiona
- za moje zachowanie , wyjaśnił
- spoko , obdarzyłam go szerokim uśmiechem
- trzymasz się jakoś ? spytał po krótkiej chwili
- tak , miejmy nadzieje , że to nic groźnego i że Nicol żyje ,głos zaczął mi się znów łamać
- Meg wszystko będzie dobrze , Nicol wyzdrowieje , powiedział przysuwając się
- dlaczego to akurat nam się przydarzyło ? spytałam po cichu
Zayn westchnął po czym znów objął mnie ramieniem
- Zawsze pojawia się takie pytanie
- tylko że ja zawsze mam pecha , mruknęłam
mulat przycisął mnie bardziej , a ja wtuliłam się w jego koszulkę
- wszystko będzie dobrze zobaczysz , pogłaskał mnie po ramieniu . To były ostatnie słowa przed przybyciem snu który od razu mnie zmorzył
Ze snu wybudziły mnie jakieś krzyki , które dochodziły z dołu , co było dziwne ponieważ ja zasnęłam na dole przy Zaynie , musiał mnie tu przenieść , przez tą myśl poczułam się głupio , po cichu zeszłam z łóża i założyłam buty , po czym wyszłam na korytarz , w salonie było słychać krzyki Zayn'a i Perrie , nie chciałam ich podsłuchiwać ale tą ich "rozmowe" słyszał pewnie cały Londyn , więc przyklękłam przy schodach i zaczęłam słuchać
- Więc uważasz że cię zdradzam ? krzykneła dziewczyna
- tak ! widziałem was !
- niby kiedy ?
- kiedy cię wczoraj odwiózł , nie pamiętasz tego namiętnego pocałunku na pożegnanie ? spytał z ironią
- ale Zayn to nie tak , głos Perrie złagodniał
- daj mi spokój , wole nie wiedzieć co się jeszcze na tej imprezie stało , warknął
- nic się nie stało , przecież ja cię kocham, nie mogłabym cię zdradzić
- taa , może lepiej będzie jeżeli się spakujesz i wyniesiesz z tąd
- ale gdzie ja mam niby teraz iść ? spytała a po jej głosie było słychać że płacze
- może do tego chłopaka on na pewno cię przyjmie
- dobra skoro tego chcesz , idę spakować siebie i Ell i znikamy z twojego życia
- nie to ty znikasz El zostaje ze mną , oznjamił
- nie ma mowy to moje dziecko , krzyknęła
- moje też
- Zayn ja nie zostawie Ellie
- to masz problem bo ja ci jej nie oddam ,
- dzisiaj może jeszcze nie , ale sam zobaczysz nie dasz sobie z nią rady , nie będziesz miał dla niej czasu
- o to się nie martw poradzę sobie warknął , po czym usłyszałam że ktoś wchodzi po schodach , szybko ukryłam się w tym pokoju którym spałam , Po kilkunastu minutach usłyszałam jak dziewczyna wychodzi z sąsiedniego pokoju , ciągnęła za sobą dużą walizkę , znów podeszłam do schodów i patrzyłam na tą dwójkę , Pezz patrzyła jak mulat otwiera jej drzwi , poczym wyszła a on je zamknął
- To było dziwne pomyślałam wchodząc do łazienki , wyglądałam okropnie spuchnięte , podkrążone oczy , włosy w nie ładzie , a na dodatek byłam bledsza od tych płytek na ścianie , na szczęście Perrie nie zdąrzyła zabrać swoich kosmetyków , wyszukałam coś co by pasowało do mojej karnacji , zrobiłam lekki makijaż , włosy zostawiłam rozpuszczone
Gdy już byłam gotowa i miałam zamiar wychodzić ktoś zapukał
Przed drzwiami stał Zayn jego mina była mocno przybita ale próbował tego nie okazywać
- twój tata dzwonił Nicol odzyskała przytomność , powiedział a ja poczułam niesamowite szczęście , podbiegłam do Zayna i mocno go uściskałam , chłopak odwzajemnił go po czym popatrzył mi prosto w oczy
- mówiłem że wszystko będzie dobrze , uśmiechnął się
- Zayn mógłbyś mnie tam zawieść ? spytałam stając w dalszej odległości od chłopaka
- jasne , pójdę obudzić Ellie , powiedział i wyszedł a ja zeszłam na dół , usiadłam na kanapie i pisałam sms z moim tatą , gdy nagle usłyszałam krzyk dziewczynki przy moim uchu
- gotowa !!!
- El nie umiesz ciszej ? spytał chłopak zakładając buty
- nie , odpowiedziała wesoło i zaczęła tańczyć na środku pokoju , mulat skomentował jej zachowanie przekręceniem oczami
- jesteś dziś w bardzo dobrym humorze , zauważyłam podchodząc do drzwi
- bo jedziemy do Nicol , mam dla niej misia , dziewczynka wskazała na dużego pluszaka który leżał na fotelu
- uniesiesz go ? spytałam zdziwiona
- nie , tatuś uniesie , odpowiedziała poważnie
- no jasne tatuś zrobi wszystko , westchnął biorąc miśka na ręce
- idziemy !! krzyknęła dziewczynka i wybiegła z domu obydwoje popatrzyliśmy na siebie , po czym z uśmiechem wyszliśmy za nią
Mała wybiegła z auta i wleciała do szpitala , Zayn zabrał miśka i razem weszliśmy do srodka
El stała już przy moim tacie i rozmawiała z nim
- Cześć tato , przywitałam się
- Cześć , dobrze że jesteś , Nicol cały czas się o ciebie pyta
- a jak się czuje ?
- na razie wszystko jest w porządku
- to dobrze , od razu mi lepiej
- to co idziemy ? spytała El
- no juz , już zaśmiałam się
- tatusiu pójdziesz zanieść misia Nicol ?
- a po co bym go tu trzymał ? spytał ze sarkazmemw głosie , mała wzruszyła ramionami po czym wbiegła do sali
- Margaret !!! zawołała Nikki na mój widok
- cześć i jak się czujesz ?
- dobrze , a wiesz co , wczoraj gdy panie znowu mnie tu przywiozły to zobaczyłam Nialla , który cały czas tu siedział , opowiedziała
- naprawdę ?
- yhmmm , pokiwała radośnie główką , - i zobacz co mi dał , dziewczynka pokazała miłańcuszek z bursztynową gitarą, który miała na szyi
- to szczęśliwy łańcuszek Nialla , powiedział Zayn - on nikomu nie pozwala go ruszać , Musiał cię bardzo polubić
- o , skoro mowa o prezentach , Ell też coś ci coś przywiozła , wskazałam na dużego pluszaka na rękach Zayn'a
- jaki ładny , powiedziała wesoło gdy chłopak kładł go koło niej
- ma na imię Bambi i opiekuję się małymi dziewczynkami , które są chore , jak ja byłam chora to dostałam go od wujka Harry'ego i szybko wyzdrowiałam
- dziękuje , uśmiechnęła się Nikki
- to może my z Margaret pójdziemy a wy sobie porozmawiajcie , oznajmił Zayn łapiąc mnie za rękę i wyciągając z sali
- i jak wszystko okej ? spytał tata
- tak , dziewczynki rozmawiają sobie , odpowiedział za mnie Zayn , nadal nie puszczając mojej ręki
- to dobrze , ja będę musiał lecieć do pracy , także skocze tylko się pożegnać
- dobrze ,miłego dnia , powiedziałam siadając na krześle
- Margaret możemy porozmawiać ? spytał nie pewni Zayn
- jasne coś się stało ?
- tak , dzisiaj pokłóciłem się z Perrie i wyrzuciłem ją z domu tylko teraz nie wiem jak powiedzieć to Ellie i nie wiem czy dam sobie radę , było widać że jest załamany , zwiesił głowę i próbował nie patrzeć na mnie , kochał El , ale bał się że nie zapewni jej normalnego domu
- pomogę ci , powiedziałam łapiąc go za rękę , jego wzrok od razu powędrował na mnie
- naprawdę?
- tak będę się opiekowała mała kiedy tylko będzie trzeba
- a czy nie było by lepiej , gdybyś zamieszkała u nas , spytał mocniej ściskając moją rękę
Muszę przyznać że ta propozycja mocno mnie zdziwiła , przecierz nie mogłam się przeprowadzić do Zayna nie znałam go , ale jego mina , jego spojrzenie , gdy na niego patrzyłam
czułam smutek i współczucie , musiałam mu pomóc , więc się zgodziłam
- okej , powiedziałam po krótkim namyśle
- zgadzasz się ? spytał z nutką nadziei w głosie
- tak , na twarzy chłopaka pojawił się szeroki uśmiech , po czym mocno mnie przytulił
- dziękuje i obiecuje że jakoś ci to wynagrodzę
- wystarczy mi na razie to , oznajmiłam
- to kiedy jedziemy po twoje rzeczy ? spytał
- ale , że już mam się przeprowadzać ?
- tak , pojedziemy dzisiaj , powiedział , nie miałam co kłócić się z Zaynem i tak bym nie wygrała więc musiałam się zgodzić
Po jakiejś godzinie pożegnaliśmy się z Nicol i wsiedliśmy do auta
- El musimy ci coś powiedzieć , zaczął Zayn odpalając silnik
- coś się stało ? spytała
- tak od dzisiaj Margaret będzie z nami mieszkać
- naprawdę ? krzyknęła
- yhmm , pokiwałam twierdząco głową
- TAK !!! zaczeła krzyczeć i wymachiwać rękami
- mówiłem ci że będzie się cieszyć , zaśmiał się mulat
- jeaaa Meg będzie ze mną spała , będę się ubierała jak ona , i czesała i Nicol będzie do mnie przyjerzdrzać Jeaaaa
- ale musisz być grzeczna , powiedział stanowczo mulat
- dobrze a co z mamusią ? Zayn na to pytanie umilkł nie był jeszcze gotowy aby jej to powiedzieć
- mamusia jest teraz w trasie koncertowej i poprosiła abym się zaopiekowała jej małym brzdącem , powiedziałam z uśmiechem
- ahaa , odpowiedziała i zaczęła coś nucić pod noskiem
- dziękuje , szepnął mulat
- nie ma za co
- to co jedziemy na jakiś obiad ? spytał patrząc w lusterku na małą
- tak , odpowiedziała szybko
- no to jedziemy , zaśmiał się i skręcił w stronę północnego Londynu
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jest już 8 rozdział , przepraszam , że tak długo nie dodawałam ale nadchodzą święta i dzisiaj mieliśmy wigilijkę szkolną dostałam kubek z one direction od koleżanki i ja sama przez pewien czas szukałam prezentu dla koleżanki , a tak wogóle to jestem chora miałam dodać go w środę ale nie dałam rady , więc dodaje go dziś , mam nadzieje że wasze święta będą udane , gdybym już nie zdążyła wejść przed 24 to Szczęśliwych świąt życzę
- Mag już jesteśmy , głos Zayn'a wyrwał mnie z zamyśleń , pokiwałam twierdząco głową gdy na mnie patrzył , po czym wzięłam dziewczynkę na ręce i powoli weszłam z nią do domu .
Od razu zaniosłam ją do jej pokoju , gdy schodziłam na dół Zayn w tym samym czasie wszedł do domu , ale po jego minie można było się spodziewać że coś jest nie tak
- coś się stało ? spytałam nie pewnie
- nie ! , odpowiedział bez namiętnie , widać było że nie ma ochoty o tym mówić , więc lekko speszona usiadłam w salonie , po chwili dołączył do mnie chłopak
- sorry , mruknął , popatrzyłam na niego zdziwiona
- za moje zachowanie , wyjaśnił
- spoko , obdarzyłam go szerokim uśmiechem
- trzymasz się jakoś ? spytał po krótkiej chwili
- tak , miejmy nadzieje , że to nic groźnego i że Nicol żyje ,głos zaczął mi się znów łamać
- Meg wszystko będzie dobrze , Nicol wyzdrowieje , powiedział przysuwając się
- dlaczego to akurat nam się przydarzyło ? spytałam po cichu
Zayn westchnął po czym znów objął mnie ramieniem
- Zawsze pojawia się takie pytanie
- tylko że ja zawsze mam pecha , mruknęłam
mulat przycisął mnie bardziej , a ja wtuliłam się w jego koszulkę
- wszystko będzie dobrze zobaczysz , pogłaskał mnie po ramieniu . To były ostatnie słowa przed przybyciem snu który od razu mnie zmorzył
Ze snu wybudziły mnie jakieś krzyki , które dochodziły z dołu , co było dziwne ponieważ ja zasnęłam na dole przy Zaynie , musiał mnie tu przenieść , przez tą myśl poczułam się głupio , po cichu zeszłam z łóża i założyłam buty , po czym wyszłam na korytarz , w salonie było słychać krzyki Zayn'a i Perrie , nie chciałam ich podsłuchiwać ale tą ich "rozmowe" słyszał pewnie cały Londyn , więc przyklękłam przy schodach i zaczęłam słuchać
- Więc uważasz że cię zdradzam ? krzykneła dziewczyna
- tak ! widziałem was !
- niby kiedy ?
- kiedy cię wczoraj odwiózł , nie pamiętasz tego namiętnego pocałunku na pożegnanie ? spytał z ironią
- ale Zayn to nie tak , głos Perrie złagodniał
- daj mi spokój , wole nie wiedzieć co się jeszcze na tej imprezie stało , warknął
- nic się nie stało , przecież ja cię kocham, nie mogłabym cię zdradzić
- taa , może lepiej będzie jeżeli się spakujesz i wyniesiesz z tąd
- ale gdzie ja mam niby teraz iść ? spytała a po jej głosie było słychać że płacze
- może do tego chłopaka on na pewno cię przyjmie
- dobra skoro tego chcesz , idę spakować siebie i Ell i znikamy z twojego życia
- nie to ty znikasz El zostaje ze mną , oznjamił
- nie ma mowy to moje dziecko , krzyknęła
- moje też
- Zayn ja nie zostawie Ellie
- to masz problem bo ja ci jej nie oddam ,
- dzisiaj może jeszcze nie , ale sam zobaczysz nie dasz sobie z nią rady , nie będziesz miał dla niej czasu
- o to się nie martw poradzę sobie warknął , po czym usłyszałam że ktoś wchodzi po schodach , szybko ukryłam się w tym pokoju którym spałam , Po kilkunastu minutach usłyszałam jak dziewczyna wychodzi z sąsiedniego pokoju , ciągnęła za sobą dużą walizkę , znów podeszłam do schodów i patrzyłam na tą dwójkę , Pezz patrzyła jak mulat otwiera jej drzwi , poczym wyszła a on je zamknął
- To było dziwne pomyślałam wchodząc do łazienki , wyglądałam okropnie spuchnięte , podkrążone oczy , włosy w nie ładzie , a na dodatek byłam bledsza od tych płytek na ścianie , na szczęście Perrie nie zdąrzyła zabrać swoich kosmetyków , wyszukałam coś co by pasowało do mojej karnacji , zrobiłam lekki makijaż , włosy zostawiłam rozpuszczone
Gdy już byłam gotowa i miałam zamiar wychodzić ktoś zapukał
Przed drzwiami stał Zayn jego mina była mocno przybita ale próbował tego nie okazywać
- twój tata dzwonił Nicol odzyskała przytomność , powiedział a ja poczułam niesamowite szczęście , podbiegłam do Zayna i mocno go uściskałam , chłopak odwzajemnił go po czym popatrzył mi prosto w oczy
- mówiłem że wszystko będzie dobrze , uśmiechnął się
- Zayn mógłbyś mnie tam zawieść ? spytałam stając w dalszej odległości od chłopaka
- jasne , pójdę obudzić Ellie , powiedział i wyszedł a ja zeszłam na dół , usiadłam na kanapie i pisałam sms z moim tatą , gdy nagle usłyszałam krzyk dziewczynki przy moim uchu
- gotowa !!!
- El nie umiesz ciszej ? spytał chłopak zakładając buty
- nie , odpowiedziała wesoło i zaczęła tańczyć na środku pokoju , mulat skomentował jej zachowanie przekręceniem oczami
- jesteś dziś w bardzo dobrym humorze , zauważyłam podchodząc do drzwi
- bo jedziemy do Nicol , mam dla niej misia , dziewczynka wskazała na dużego pluszaka który leżał na fotelu
- uniesiesz go ? spytałam zdziwiona
- nie , tatuś uniesie , odpowiedziała poważnie
- no jasne tatuś zrobi wszystko , westchnął biorąc miśka na ręce
- idziemy !! krzyknęła dziewczynka i wybiegła z domu obydwoje popatrzyliśmy na siebie , po czym z uśmiechem wyszliśmy za nią
Mała wybiegła z auta i wleciała do szpitala , Zayn zabrał miśka i razem weszliśmy do srodka
El stała już przy moim tacie i rozmawiała z nim
- Cześć tato , przywitałam się
- Cześć , dobrze że jesteś , Nicol cały czas się o ciebie pyta
- a jak się czuje ?
- na razie wszystko jest w porządku
- to dobrze , od razu mi lepiej
- to co idziemy ? spytała El
- no juz , już zaśmiałam się
- tatusiu pójdziesz zanieść misia Nicol ?
- a po co bym go tu trzymał ? spytał ze sarkazmemw głosie , mała wzruszyła ramionami po czym wbiegła do sali
- Margaret !!! zawołała Nikki na mój widok
- cześć i jak się czujesz ?
- dobrze , a wiesz co , wczoraj gdy panie znowu mnie tu przywiozły to zobaczyłam Nialla , który cały czas tu siedział , opowiedziała
- naprawdę ?
- yhmmm , pokiwała radośnie główką , - i zobacz co mi dał , dziewczynka pokazała miłańcuszek z bursztynową gitarą, który miała na szyi
- to szczęśliwy łańcuszek Nialla , powiedział Zayn - on nikomu nie pozwala go ruszać , Musiał cię bardzo polubić
- o , skoro mowa o prezentach , Ell też coś ci coś przywiozła , wskazałam na dużego pluszaka na rękach Zayn'a
- jaki ładny , powiedziała wesoło gdy chłopak kładł go koło niej
- ma na imię Bambi i opiekuję się małymi dziewczynkami , które są chore , jak ja byłam chora to dostałam go od wujka Harry'ego i szybko wyzdrowiałam
- dziękuje , uśmiechnęła się Nikki
- to może my z Margaret pójdziemy a wy sobie porozmawiajcie , oznajmił Zayn łapiąc mnie za rękę i wyciągając z sali
- i jak wszystko okej ? spytał tata
- tak , dziewczynki rozmawiają sobie , odpowiedział za mnie Zayn , nadal nie puszczając mojej ręki
- to dobrze , ja będę musiał lecieć do pracy , także skocze tylko się pożegnać
- dobrze ,miłego dnia , powiedziałam siadając na krześle
- Margaret możemy porozmawiać ? spytał nie pewni Zayn
- jasne coś się stało ?
- tak , dzisiaj pokłóciłem się z Perrie i wyrzuciłem ją z domu tylko teraz nie wiem jak powiedzieć to Ellie i nie wiem czy dam sobie radę , było widać że jest załamany , zwiesił głowę i próbował nie patrzeć na mnie , kochał El , ale bał się że nie zapewni jej normalnego domu
- pomogę ci , powiedziałam łapiąc go za rękę , jego wzrok od razu powędrował na mnie
- naprawdę?
- tak będę się opiekowała mała kiedy tylko będzie trzeba
- a czy nie było by lepiej , gdybyś zamieszkała u nas , spytał mocniej ściskając moją rękę
Muszę przyznać że ta propozycja mocno mnie zdziwiła , przecierz nie mogłam się przeprowadzić do Zayna nie znałam go , ale jego mina , jego spojrzenie , gdy na niego patrzyłam
czułam smutek i współczucie , musiałam mu pomóc , więc się zgodziłam
- okej , powiedziałam po krótkim namyśle
- zgadzasz się ? spytał z nutką nadziei w głosie
- tak , na twarzy chłopaka pojawił się szeroki uśmiech , po czym mocno mnie przytulił
- dziękuje i obiecuje że jakoś ci to wynagrodzę
- wystarczy mi na razie to , oznajmiłam
- to kiedy jedziemy po twoje rzeczy ? spytał
- ale , że już mam się przeprowadzać ?
- tak , pojedziemy dzisiaj , powiedział , nie miałam co kłócić się z Zaynem i tak bym nie wygrała więc musiałam się zgodzić
Po jakiejś godzinie pożegnaliśmy się z Nicol i wsiedliśmy do auta
- El musimy ci coś powiedzieć , zaczął Zayn odpalając silnik
- coś się stało ? spytała
- tak od dzisiaj Margaret będzie z nami mieszkać
- naprawdę ? krzyknęła
- yhmm , pokiwałam twierdząco głową
- TAK !!! zaczeła krzyczeć i wymachiwać rękami
- mówiłem ci że będzie się cieszyć , zaśmiał się mulat
- jeaaa Meg będzie ze mną spała , będę się ubierała jak ona , i czesała i Nicol będzie do mnie przyjerzdrzać Jeaaaa
- ale musisz być grzeczna , powiedział stanowczo mulat
- dobrze a co z mamusią ? Zayn na to pytanie umilkł nie był jeszcze gotowy aby jej to powiedzieć
- mamusia jest teraz w trasie koncertowej i poprosiła abym się zaopiekowała jej małym brzdącem , powiedziałam z uśmiechem
- ahaa , odpowiedziała i zaczęła coś nucić pod noskiem
- dziękuje , szepnął mulat
- nie ma za co
- to co jedziemy na jakiś obiad ? spytał patrząc w lusterku na małą
- tak , odpowiedziała szybko
- no to jedziemy , zaśmiał się i skręcił w stronę północnego Londynu
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jest już 8 rozdział , przepraszam , że tak długo nie dodawałam ale nadchodzą święta i dzisiaj mieliśmy wigilijkę szkolną dostałam kubek z one direction od koleżanki i ja sama przez pewien czas szukałam prezentu dla koleżanki , a tak wogóle to jestem chora miałam dodać go w środę ale nie dałam rady , więc dodaje go dziś , mam nadzieje że wasze święta będą udane , gdybym już nie zdążyła wejść przed 24 to Szczęśliwych świąt życzę
wtorek, 17 grudnia 2013
:)
Hejj mam do was prośbę , wczoraj założyłam bloga o moim koledze który jest modelem we Francji ma na imię Benjamin , prosze was jezeli nawet go nie znacie pooglądajcie i skomentujcie , jest to dla mnie bardzo ważne , a wiem że zawsze mogę na was liczyć > W sprawie bloga 8 rozdział dodam jutro najpózniej w czwartek
A o to link to bloga http://benjaminlasnierilove.blogspot.com/2013/12/part-2-czesc-2.html
A o to link to bloga http://benjaminlasnierilove.blogspot.com/2013/12/part-2-czesc-2.html
niedziela, 15 grudnia 2013
Bohaterowie , którzy żadko bywają w tekście ale zasługuja by tu być
Przy Bohaterach nie dodałam celowo paru osób , dodam ich teraz , bo nie wiedziałam do końca jakie zdjęcia wybrać i nareszcie znalazłam
Nicol Thomson
To jest młodsza siostra Margaret Nicol , ma 5 lat , i bardzo kocha swoją siostrę i tatę
Jeremy Thomson
Tata Margaret , po 40 , po śmierci jego żony , zostały mu tylko dwie córki które bardzo kocha , i nie chce aby działo im się coś złego
Jenifer Thomson
Zmarła mama Meg Nicol i żona Jeremy"ego , zginęła w wypadku samochodowym , Margarert bardzo przeżyła śmierć matki , ich ojciec był wystraszony , że sobie nie poradzi ale okazał się najlepszym tatą świata
Tricia Malik , mama Zayna , opiekuńcza babcia , gdy chłopak bywał zajęty nigdy nie odmawiała aby się nią zająć . Gdy poznaję Meg jest nią zauroczona i czeka , aż Zayn coś jej powie ...
Yaser Malik Ojciec Zayn'a , kocha swoją wnuczkę i swojego syna , On i Zayn zawsze trzymali sztamę pośród tylu kobiet w domu , Zawsze uważał że Perrie Edwards nie jest dla niego , gdy poznaje Margaret jest w niej zauroczony tak jak Tricia
Anne Styles , mama Harry'ego ,
Des Styles , Ojczym Harry'ego
Gemma Styles , jedyna siostra Harry'ego
Maura Horan : Mama Nialla Horana
Bobby Horan , Tata Nialla
Greg Horan : Starszy jedyny brat Nialla
Karen Payne , Mama Liama
Geoff Payne , Tata Liama
Ruth , Nicol Payne : z lewej Ruth młodsza od Nicol ale starsza od Liama ( siostry )
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziś dodałam Bohaterów którzy żadko pojawiają się w opowiadaniu ale zasługują na to aby być przedstawieni , i jak podoba wam się ?
piszcie w komentarzach
Nicol Thomson
To jest młodsza siostra Margaret Nicol , ma 5 lat , i bardzo kocha swoją siostrę i tatę
Jeremy Thomson
Tata Margaret , po 40 , po śmierci jego żony , zostały mu tylko dwie córki które bardzo kocha , i nie chce aby działo im się coś złego
Jenifer Thomson
Zmarła mama Meg Nicol i żona Jeremy"ego , zginęła w wypadku samochodowym , Margarert bardzo przeżyła śmierć matki , ich ojciec był wystraszony , że sobie nie poradzi ale okazał się najlepszym tatą świata
Tricia Malik , mama Zayna , opiekuńcza babcia , gdy chłopak bywał zajęty nigdy nie odmawiała aby się nią zająć . Gdy poznaję Meg jest nią zauroczona i czeka , aż Zayn coś jej powie ...
Yaser Malik Ojciec Zayn'a , kocha swoją wnuczkę i swojego syna , On i Zayn zawsze trzymali sztamę pośród tylu kobiet w domu , Zawsze uważał że Perrie Edwards nie jest dla niego , gdy poznaje Margaret jest w niej zauroczony tak jak Tricia
![]() | ||
| 2 siostry Zayna Waliyha od prawej , od lewej Doniya , zawsze lubiały Perrie , ale postanowiły dać Mag szanse , która okazała się być słuszna |
Anne Styles , mama Harry'ego ,
Des Styles , Ojczym Harry'ego
Gemma Styles , jedyna siostra Harry'ego
Maura Horan : Mama Nialla Horana
Bobby Horan , Tata Nialla
Greg Horan : Starszy jedyny brat Nialla
Karen Payne , Mama Liama
Geoff Payne , Tata Liama
Ruth , Nicol Payne : z lewej Ruth młodsza od Nicol ale starsza od Liama ( siostry )
4 siostry Louisa Tomlinsona w tym dwie bliżniaczki Daisy i Phobe , Charlotte , Felicite | |||||
| , Joanna i Mark , rodzice Louisa |
Dziś dodałam Bohaterów którzy żadko pojawiają się w opowiadaniu ale zasługują na to aby być przedstawieni , i jak podoba wam się ?
piszcie w komentarzach
piątek, 13 grudnia 2013
7 Rozdział 2 cz
- Nicol , jest w szpitalu , właśnie z nią przyjechałem
- ale dlaczego ? co się dzieje ?
- zaczęła kaszleć i wymiotować krwią , boje się , że może mieć to co mama przed wypadkiem , jego głos się załamał
- tato , nie mów tak , nic jej na pewno nie będzie , ja za chwile tam będę, szybko się rozlączyłam i ze łzami w oczach spojrzałam na Zayna
- co się stało ? spytała smutnym głosikiem Ellie
- moja siostrzyczka , jest w szpitalu , muszę do niej jechać , po policzku zaczęły spływać mi łzy
- nie płacz , dziewczynka złapała mnie za rękę , i spojrzała w moje oczy , - nie płacz , powtórzyła
- ja cię zawioze , zaoferował Zayn
- naprawdę ? spytałam ocierając łzy
- tak , chodźcie , El biegnij na górę po kurtkę , a ty Meg nie przejmuj się , wszystko będzie dobrze , powiedział po czym objął mnie ramieniem i przysunął do siebie
W drodze do szpitala nikt się nie odzywał , Zayn spoglądał tylko parę razy na mnie i pytał jak się czuje
Po 20 minutach byliśmy na miejscu , wybiegłam z auta i popędziłam do środka , przede mną rozciągał się długi korytarz , a no końcu niego siedział tata
- tato ! , zawołałam podbiegając
- Magie , dobrze że jesteś , powiedział mocno mnie przytulając
- gdzie jest Nicol ?
-w sali , teraz jest u niej lekarz , powiedział siadając na swoim wcześniejszym miejscu
, ja usiadłam obok niego i wtuliłam się w jego ramię
- Dzień Dobry , usłyszałam głos Zayna
- Dzień Dobry , odpowiedział zdziwiony tata
- Zayn nie musiałeś tu przychodzić , szepnełam
- ale chciałem , nie mogłem cię tak zostawić , a w ogóle Ell też nie chciała jechać , dziewczynka , usiadla mi na kolanach
- tato , to jest Zayn , a to Ellie , to nią się opiekuje
- miło mi was poznać ,uśmiechnął się do małej dziewczynki i wtedy w tym samym czasie wyszedł lekarz , poprosił tate do siebie a nam pozwolił tam wejść , Nicol leżała na łóżku wyglądała bardzo baldo , Zayn lekko pociągnął mnie do tyłu tak ze mała nie zdążyła mnie zauważyć
- może zadzwoniłbym do Nialla , żeby do niej przyjechali ...
- mógłbyś ? spytałam
- jasne weż El ze sobą , a ja po nich zadzwonię
- dziękuje , powiedziałam biorąc mała na ręce , Zayn tylko uśmiechnął się szeroko i wyszedł
- Margaret ? spytała zdziwiona Nikki
- cześć siostrzyczko , przywitałam się, wziełam Ellie na kolana i usiadłam obok łóżka Nicol
- poznajcie się , to jest Ellie to nią się opiekuje , a to jest moja siostrzyczka Nikki , dziewczynki odrazu sie polubiły , rozmawiały o wszystkim co mogło być możliwe , prócz One Direction , to było troche podejrzane , ale przynajmniej niespodzianka dalej była aktualna
- Meg , chodź tutaj , zawołał tata , więc zostawiłam dziewczynki same i wyszłam
Na korytarzu stali juz chłopcy
- Margaret ! Krzyknął wesoło Niall
- cześć chłopaki
- jak tam twoja siostra ? spytał Liam
- na razie dobrze , ale nie wiadomo co będzie dalej
- nie przejmuj się , Louis objął mnie ramieniem
- to może juz wejdziemy , zaproponował Harry , wszyscy zgodnie weszli do sali
Siedzieli tam dość długo , w końcu wyszli , tata musiał wrócic do domu po parę rzeczy dla Niki bo z tego co mówił lekaż szybko z tąd nie wyjdzie
Cały czas dziewczynki rozmawiały ze sobą , a ja i Zayn przysłuchiwałyśmy sie ich rozmowie
- Meg zimno mi , szepneła Nicol , co troch było dziwne bo w sali było strasznie gorąco , ale mała była chora , więc szybko podeszłam żeby ja przykryć i wtedy złapała mnie za ręke i popatrzyła mi prosto w oczy
- kocham ciebie , i tatusia też , po tych słowach zamkneła oczka a jej głowka opadła bezwładnie na poduszkę
- Nikki , Nicol , zaczełam nia potrząsać
- żyje , powiedział Zayn , który odrazu znalazł się obok mnie
- ale ... po moich policzkach znów pociekły łzy
- poczekajcie , powiedział i wybiegł z sali , po chwili wrócił z dwiema pielęgniarkami , które odrazu zaczeły krzątac się obok mojej siostrzyczki
- trzeba reanimowac , oznajmiła jedna z nich
- zabierzmy ja do innej sali , a państwo niech tutaj poczekają , poprosiły
Gdy widziałam jak ją wywożą , poczułam ze kolana uginaja się pod moim ciężarem , a oczy są całe mokre , zaczełam płakac upadłam na ziemie i skryłam twarz w dłoniach , ale nie klęczałam tak długo , bo po chwili ktoś mnie podniósł i przytulił mocno do siebie , wiedziałam , ze to Zayn , bo tylko on był taki ciepły i miał takie specyficzne perfumy , wtuliłam sie w niego jeszcze bardziej
- Malgaret , nie płacz , dobrze ? dziewczynka przytuliła się do mojej nogi
- Meg , nie płacz , wszystko bedzie dobrze , zobaczysz , obiecuje , Zayn zaczął głaskać mnie po plecach
- dziękuje , że tu jesteś , szepnełam , na co chłopak lekko się uśmiechnął
- Gdzie jest Nicol ? usłyszałam głos taty
- straciła przytomność , zabrali ja do innej sali , a nam kazali tutaj czekać , wyręczył mnie chłopak ,
obejmując w biodrach
- ale nic jej nie jest ?
- tego nie wiemy
- dobrze , Mag ty wracaj juz do domu , ja tu zostanę i jezeli coś bede wiedział zadzwonię
- nie tato , ja tutaj zostanę
- nie , jedziesz do domu , zaprzeczył
- twój tata ma racje , zawiozę cię , powiedział mulat
- dziękuje ci Zayn , powiedział tata i znikł za ścianą
- chodżcie , chłopak jedna reką dalej mnie obejmował a drugą złapał Ellie
W aucie siedziałam skulona i znów płakałam , ale po cichu , choc i tak wiedziałam , że Zayn to słyszy , w pewnej chwili chłopak położył swoja rękę na moim kolanie i popatrzył mi prosto w oczy , a usta wykrzywiły się w słodziutki uśmiech
- jesteśmy na miejscu , oznajmił po paru minutach , gdy wyjrzałam przez okno zobaczyłam dom Zayna a nie mój
- ale ...
- tak , dziś śpisz u mnie
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak obiecałam , może trochę spóżniony ale dodałam , życzę wam miłej nocki
-
- ale dlaczego ? co się dzieje ?
- zaczęła kaszleć i wymiotować krwią , boje się , że może mieć to co mama przed wypadkiem , jego głos się załamał
- tato , nie mów tak , nic jej na pewno nie będzie , ja za chwile tam będę, szybko się rozlączyłam i ze łzami w oczach spojrzałam na Zayna
- co się stało ? spytała smutnym głosikiem Ellie
- moja siostrzyczka , jest w szpitalu , muszę do niej jechać , po policzku zaczęły spływać mi łzy
- nie płacz , dziewczynka złapała mnie za rękę , i spojrzała w moje oczy , - nie płacz , powtórzyła
- ja cię zawioze , zaoferował Zayn
- naprawdę ? spytałam ocierając łzy
- tak , chodźcie , El biegnij na górę po kurtkę , a ty Meg nie przejmuj się , wszystko będzie dobrze , powiedział po czym objął mnie ramieniem i przysunął do siebie
W drodze do szpitala nikt się nie odzywał , Zayn spoglądał tylko parę razy na mnie i pytał jak się czuje
Po 20 minutach byliśmy na miejscu , wybiegłam z auta i popędziłam do środka , przede mną rozciągał się długi korytarz , a no końcu niego siedział tata
- tato ! , zawołałam podbiegając
- Magie , dobrze że jesteś , powiedział mocno mnie przytulając
- gdzie jest Nicol ?
-w sali , teraz jest u niej lekarz , powiedział siadając na swoim wcześniejszym miejscu
, ja usiadłam obok niego i wtuliłam się w jego ramię
- Dzień Dobry , usłyszałam głos Zayna
- Dzień Dobry , odpowiedział zdziwiony tata
- Zayn nie musiałeś tu przychodzić , szepnełam
- ale chciałem , nie mogłem cię tak zostawić , a w ogóle Ell też nie chciała jechać , dziewczynka , usiadla mi na kolanach
- tato , to jest Zayn , a to Ellie , to nią się opiekuje
- miło mi was poznać ,uśmiechnął się do małej dziewczynki i wtedy w tym samym czasie wyszedł lekarz , poprosił tate do siebie a nam pozwolił tam wejść , Nicol leżała na łóżku wyglądała bardzo baldo , Zayn lekko pociągnął mnie do tyłu tak ze mała nie zdążyła mnie zauważyć
- może zadzwoniłbym do Nialla , żeby do niej przyjechali ...
- mógłbyś ? spytałam
- jasne weż El ze sobą , a ja po nich zadzwonię
- dziękuje , powiedziałam biorąc mała na ręce , Zayn tylko uśmiechnął się szeroko i wyszedł
- Margaret ? spytała zdziwiona Nikki
- cześć siostrzyczko , przywitałam się, wziełam Ellie na kolana i usiadłam obok łóżka Nicol
- poznajcie się , to jest Ellie to nią się opiekuje , a to jest moja siostrzyczka Nikki , dziewczynki odrazu sie polubiły , rozmawiały o wszystkim co mogło być możliwe , prócz One Direction , to było troche podejrzane , ale przynajmniej niespodzianka dalej była aktualna
- Meg , chodź tutaj , zawołał tata , więc zostawiłam dziewczynki same i wyszłam
Na korytarzu stali juz chłopcy
- Margaret ! Krzyknął wesoło Niall
- cześć chłopaki
- jak tam twoja siostra ? spytał Liam
- na razie dobrze , ale nie wiadomo co będzie dalej
- nie przejmuj się , Louis objął mnie ramieniem
- to może juz wejdziemy , zaproponował Harry , wszyscy zgodnie weszli do sali
Siedzieli tam dość długo , w końcu wyszli , tata musiał wrócic do domu po parę rzeczy dla Niki bo z tego co mówił lekaż szybko z tąd nie wyjdzie
Cały czas dziewczynki rozmawiały ze sobą , a ja i Zayn przysłuchiwałyśmy sie ich rozmowie
- Meg zimno mi , szepneła Nicol , co troch było dziwne bo w sali było strasznie gorąco , ale mała była chora , więc szybko podeszłam żeby ja przykryć i wtedy złapała mnie za ręke i popatrzyła mi prosto w oczy
- kocham ciebie , i tatusia też , po tych słowach zamkneła oczka a jej głowka opadła bezwładnie na poduszkę
- Nikki , Nicol , zaczełam nia potrząsać
- żyje , powiedział Zayn , który odrazu znalazł się obok mnie
- ale ... po moich policzkach znów pociekły łzy
- poczekajcie , powiedział i wybiegł z sali , po chwili wrócił z dwiema pielęgniarkami , które odrazu zaczeły krzątac się obok mojej siostrzyczki
- trzeba reanimowac , oznajmiła jedna z nich
- zabierzmy ja do innej sali , a państwo niech tutaj poczekają , poprosiły
Gdy widziałam jak ją wywożą , poczułam ze kolana uginaja się pod moim ciężarem , a oczy są całe mokre , zaczełam płakac upadłam na ziemie i skryłam twarz w dłoniach , ale nie klęczałam tak długo , bo po chwili ktoś mnie podniósł i przytulił mocno do siebie , wiedziałam , ze to Zayn , bo tylko on był taki ciepły i miał takie specyficzne perfumy , wtuliłam sie w niego jeszcze bardziej
- Malgaret , nie płacz , dobrze ? dziewczynka przytuliła się do mojej nogi
- Meg , nie płacz , wszystko bedzie dobrze , zobaczysz , obiecuje , Zayn zaczął głaskać mnie po plecach
- dziękuje , że tu jesteś , szepnełam , na co chłopak lekko się uśmiechnął
- Gdzie jest Nicol ? usłyszałam głos taty
- straciła przytomność , zabrali ja do innej sali , a nam kazali tutaj czekać , wyręczył mnie chłopak ,
obejmując w biodrach
- ale nic jej nie jest ?
- tego nie wiemy
- dobrze , Mag ty wracaj juz do domu , ja tu zostanę i jezeli coś bede wiedział zadzwonię
- nie tato , ja tutaj zostanę
- nie , jedziesz do domu , zaprzeczył
- twój tata ma racje , zawiozę cię , powiedział mulat
- dziękuje ci Zayn , powiedział tata i znikł za ścianą
- chodżcie , chłopak jedna reką dalej mnie obejmował a drugą złapał Ellie
W aucie siedziałam skulona i znów płakałam , ale po cichu , choc i tak wiedziałam , że Zayn to słyszy , w pewnej chwili chłopak położył swoja rękę na moim kolanie i popatrzył mi prosto w oczy , a usta wykrzywiły się w słodziutki uśmiech
- jesteśmy na miejscu , oznajmił po paru minutach , gdy wyjrzałam przez okno zobaczyłam dom Zayna a nie mój
- ale ...
- tak , dziś śpisz u mnie
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak obiecałam , może trochę spóżniony ale dodałam , życzę wam miłej nocki
-
7 Rozdział 1 cz
- za bardzo ją rozpieszczacie , oznajmiłam , gdy Harry przyszedł z małą z kolejnym miśkiem
- ja ? spytał zdziwiony
- no raczej nie ja , prychnęłam
- Zayn to dopiero ją rozpieszcza , ona ma więcej ubrań niż ja
- to prawda , na twarzy El pojawił się uśmiech
- no widzisz , wskazał na nią oburzony
- ale wy też ją rozpieszczacie , mieć 4 takich wujków , to najlepsze co mogło by być , sama bym tak chciała
- chciałabyś mieć 4 wujków którzy będą się opiekować tobą nie odstępować się na krok , wybierać ci chłopaków ?
- może bez przesady , zaśmiałam się pijąc pepsi
- to na co teraz ? spytał loczek , ja wzruszyłam ramionami a Ellie zaczeła się rozglądać i zastanawiać
- tam , wskazała na najwyższą karuzele
- na pewno ? spytałam
- Taaak !!!
- no dobra , chodźcie
- nie ja tu poczekam , odmówiłam
- no chodź , Harry zaczął nalegać
- proszęęę , dziewczynka przyłączyła się do niego
Nalegali tak długo aż w końcu się zgodziłam
Harry poszedł kupić bilety , a my czekałyśmy
- wchodzimy , oznajmił Loczek podając bilety męszczyźnie który obsugiwał karuzele , nie pewnie usiadłam do wagonu , Ell usiadła obok a koło niej Harry
- nie boicie się ? spytał , na co dziewczynka pokiwała przecząco głową
- a ty ? wzrócił sie do mnie
- się okaże , uśmiechnęłam się blado
Karuzela ruszyła , a mi już było nie dobrze , małej się podobało Harry'emu też , a mi nie było tak wesoło , ale wytrzymałam , gdy zeszliśmy z karuzeli zaczęło kręcić mi się w głowie , usiadłam szybko na jakimś kamieniu i zamknęłam oczy
- Margaret wszystko okey ? spytał Harry podchodząc
- tak,tak to tylko zawrót głowy
- na pewno ?
- Margaret chcesz się napić ? spytała dziewczynka siadając na kolanie chłopaka
- nie , dziękuje , uśmiechnęłam się
- może wracajmy , zaproponował Loczek , po czym , złapał mnie za rękę a Ellie podniósł na drugiej , i razem ruszyliśmy do domu
- to co robimy na obiad ? spytałam
- Naleśnikiiii !!! krzyknęła
- znowu , na twarzy Harryego pojawił się grymas
- TAK ! ty i tak nie bd jadł , wystawiła mu język
Harry pojechał już do domu , Ell pobiegła na górę pobawis się nowymi miśkami , a ja smarzyłam naleśniki , gdy zaczełam nakładać do domu wszedł Zayn
- cześć
- hej , odpowiedziałam podając mu talerz , - gdzie jest Perrie ?
- ona została do wieczora , powiedział wbijając widelec w naleśnika
- to ja pójdę po Ell , powiedziałam i chciałam ruszyć , ale mulat złapał mnie za rękę
- siadaj , ja ją zawołam , - ELLIE !!! CHODŹ NA OBIAD !!!
- tatuś ! krzyknęła na widok Zayn'a
- cześć kochanie , chłopak posadził ją sobie na kolanach
- nałożyłam dziewczynce naleśniki , po czym usiadłam z moja porcją na przeciwko nich
- byłyśmy dzisiaj w wesołym miasteczku , pochwaliła się
- i jak było ?
- fajnie , wujek Harry kupił mi pełno misiów
- no to widzę , że początek dnia udany , uśmiechnął się do mnie
- tak , tylko Margalet , było nie dobrze i bolała ją głowa , Wyraz twarzy Zayna od razu się zmienił
- coś ci się stało ?
- nie po prostu nie lubię jeździć karuzelami
- ale teraz wszystko okey ? upewnił się
- tak
- napewno ?
- tak , Zayn jesteś taki jak Harry , chłopak zaśmiał się
- tak to jest jak się tyle czasu z nimi spędza , powiedział odnosząc talerz
- daj ja pozmywam , zaoferował się , biorąc ode mnie talerz
- to ja już bym mogła iść ?
- już ? spytał zdziwiony
- no skoro już jesteś
- przecież , możesz zostać , a ja cie później odwiozę
- nie trzeba , pojadę autobusem
- nie , bo znowu się zgubisz , zaśmiał się - później cię zawiozę
- no niech ci będzie , zrezygnowałam
Siedzieliśmy i oglądaliśmy telewizor , gdy zadzwonił mój telefon
- Halo ? to był tata
- kochanie kiedy wracasz ?
- nie wiem , a coś się stało ?
- Nicol jest w szpitalu ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
hejka , przepraszam że taaaki krótki , ale to narazie 1 cz drugą dodam ok 22 :00 /23:00 , bo szczerze mój laptop jest rozrywany , przez mojego tatę i brata , także jak już będa spać także , cieszę się że czekaliście przez ten czas kiedy mnie nie było , najbardziej dziękuje Ki ni , która cały czas czyta moje rozdziały i komentuje , dziękuje :) ,
Czytasz = Komentujesz
- ja ? spytał zdziwiony
- no raczej nie ja , prychnęłam
- Zayn to dopiero ją rozpieszcza , ona ma więcej ubrań niż ja
- to prawda , na twarzy El pojawił się uśmiech
- no widzisz , wskazał na nią oburzony
- ale wy też ją rozpieszczacie , mieć 4 takich wujków , to najlepsze co mogło by być , sama bym tak chciała
- chciałabyś mieć 4 wujków którzy będą się opiekować tobą nie odstępować się na krok , wybierać ci chłopaków ?
- może bez przesady , zaśmiałam się pijąc pepsi
- to na co teraz ? spytał loczek , ja wzruszyłam ramionami a Ellie zaczeła się rozglądać i zastanawiać
- tam , wskazała na najwyższą karuzele
- na pewno ? spytałam
- Taaak !!!
- no dobra , chodźcie
- nie ja tu poczekam , odmówiłam
- no chodź , Harry zaczął nalegać
- proszęęę , dziewczynka przyłączyła się do niego
Nalegali tak długo aż w końcu się zgodziłam
Harry poszedł kupić bilety , a my czekałyśmy
- wchodzimy , oznajmił Loczek podając bilety męszczyźnie który obsugiwał karuzele , nie pewnie usiadłam do wagonu , Ell usiadła obok a koło niej Harry
- nie boicie się ? spytał , na co dziewczynka pokiwała przecząco głową
- a ty ? wzrócił sie do mnie
- się okaże , uśmiechnęłam się blado
Karuzela ruszyła , a mi już było nie dobrze , małej się podobało Harry'emu też , a mi nie było tak wesoło , ale wytrzymałam , gdy zeszliśmy z karuzeli zaczęło kręcić mi się w głowie , usiadłam szybko na jakimś kamieniu i zamknęłam oczy
- Margaret wszystko okey ? spytał Harry podchodząc
- tak,tak to tylko zawrót głowy
- na pewno ?
- Margaret chcesz się napić ? spytała dziewczynka siadając na kolanie chłopaka
- nie , dziękuje , uśmiechnęłam się
- może wracajmy , zaproponował Loczek , po czym , złapał mnie za rękę a Ellie podniósł na drugiej , i razem ruszyliśmy do domu
- to co robimy na obiad ? spytałam
- Naleśnikiiii !!! krzyknęła
- znowu , na twarzy Harryego pojawił się grymas
- TAK ! ty i tak nie bd jadł , wystawiła mu język
Harry pojechał już do domu , Ell pobiegła na górę pobawis się nowymi miśkami , a ja smarzyłam naleśniki , gdy zaczełam nakładać do domu wszedł Zayn
- cześć
- hej , odpowiedziałam podając mu talerz , - gdzie jest Perrie ?
- ona została do wieczora , powiedział wbijając widelec w naleśnika
- to ja pójdę po Ell , powiedziałam i chciałam ruszyć , ale mulat złapał mnie za rękę
- siadaj , ja ją zawołam , - ELLIE !!! CHODŹ NA OBIAD !!!
- tatuś ! krzyknęła na widok Zayn'a
- cześć kochanie , chłopak posadził ją sobie na kolanach
- nałożyłam dziewczynce naleśniki , po czym usiadłam z moja porcją na przeciwko nich
- byłyśmy dzisiaj w wesołym miasteczku , pochwaliła się
- i jak było ?
- fajnie , wujek Harry kupił mi pełno misiów
- no to widzę , że początek dnia udany , uśmiechnął się do mnie
- tak , tylko Margalet , było nie dobrze i bolała ją głowa , Wyraz twarzy Zayna od razu się zmienił
- coś ci się stało ?
- nie po prostu nie lubię jeździć karuzelami
- ale teraz wszystko okey ? upewnił się
- tak
- napewno ?
- tak , Zayn jesteś taki jak Harry , chłopak zaśmiał się
- tak to jest jak się tyle czasu z nimi spędza , powiedział odnosząc talerz
- daj ja pozmywam , zaoferował się , biorąc ode mnie talerz
- to ja już bym mogła iść ?
- już ? spytał zdziwiony
- no skoro już jesteś
- przecież , możesz zostać , a ja cie później odwiozę
- nie trzeba , pojadę autobusem
- nie , bo znowu się zgubisz , zaśmiał się - później cię zawiozę
- no niech ci będzie , zrezygnowałam
Siedzieliśmy i oglądaliśmy telewizor , gdy zadzwonił mój telefon
- Halo ? to był tata
- kochanie kiedy wracasz ?
- nie wiem , a coś się stało ?
- Nicol jest w szpitalu ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
hejka , przepraszam że taaaki krótki , ale to narazie 1 cz drugą dodam ok 22 :00 /23:00 , bo szczerze mój laptop jest rozrywany , przez mojego tatę i brata , także jak już będa spać także , cieszę się że czekaliście przez ten czas kiedy mnie nie było , najbardziej dziękuje Ki ni , która cały czas czyta moje rozdziały i komentuje , dziękuje :) ,
Czytasz = Komentujesz
czwartek, 12 grudnia 2013
Dobra Wiadomość !!!
Mam już internet i tak jak obiecałam jutro dodam 2 rozdziały a w sobote nic ponieważ idę na rozszerzone This Is Us ale w niedziele też spróbuje dodać dwa , dziękuje za waszą cierpliwość :*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




















4 siostry Louisa Tomlinsona w tym dwie bliżniaczki 