piątek, 20 grudnia 2013

8 Rozdział

Zanim dojechaliśmy do domu El już spała ,a ja marzyłam o tym samym
- Mag już jesteśmy , głos Zayn'a wyrwał mnie z zamyśleń , pokiwałam twierdząco głową gdy na mnie patrzył , po czym wzięłam dziewczynkę na ręce i powoli weszłam z nią do domu .
Od razu zaniosłam ją do jej pokoju  , gdy schodziłam na dół Zayn w tym samym czasie wszedł do domu , ale po jego minie można było się spodziewać że coś jest nie tak
- coś się stało ? spytałam nie pewnie
- nie ! , odpowiedział bez namiętnie , widać było że nie ma ochoty o tym mówić , więc lekko speszona usiadłam w salonie , po chwili dołączył do mnie chłopak
- sorry , mruknął , popatrzyłam na niego zdziwiona
- za moje zachowanie , wyjaśnił
- spoko , obdarzyłam go szerokim uśmiechem
- trzymasz się jakoś ? spytał po krótkiej chwili
- tak , miejmy nadzieje , że to nic groźnego i że Nicol żyje ,głos zaczął mi się znów łamać
- Meg wszystko będzie dobrze , Nicol wyzdrowieje , powiedział przysuwając się
- dlaczego to akurat nam się przydarzyło ? spytałam po cichu
Zayn westchnął po czym znów objął mnie ramieniem
- Zawsze pojawia się takie pytanie
- tylko że ja zawsze mam pecha , mruknęłam
mulat przycisął mnie bardziej , a ja wtuliłam się w jego koszulkę
- wszystko będzie dobrze zobaczysz , pogłaskał mnie po ramieniu . To były ostatnie słowa przed przybyciem snu który od razu mnie zmorzył

Ze snu wybudziły mnie jakieś krzyki , które dochodziły z dołu , co było dziwne ponieważ ja zasnęłam na dole przy Zaynie , musiał mnie tu przenieść , przez tą myśl poczułam się głupio , po cichu zeszłam z łóża i założyłam buty , po czym wyszłam na korytarz ,  w salonie było słychać krzyki Zayn'a i Perrie , nie chciałam ich podsłuchiwać ale  tą ich "rozmowe" słyszał pewnie cały Londyn , więc przyklękłam przy schodach i zaczęłam słuchać
- Więc uważasz że cię zdradzam ? krzykneła dziewczyna
- tak ! widziałem was !
- niby kiedy ?
- kiedy cię wczoraj odwiózł , nie pamiętasz tego namiętnego pocałunku na pożegnanie ? spytał z ironią
- ale Zayn to nie tak , głos Perrie złagodniał
- daj mi spokój , wole nie wiedzieć co się jeszcze na tej imprezie stało , warknął
- nic się nie stało , przecież ja cię kocham, nie mogłabym cię zdradzić
- taa , może lepiej będzie jeżeli się spakujesz i wyniesiesz  z tąd
- ale gdzie ja mam niby teraz iść ? spytała a po jej głosie było słychać że płacze
- może do tego chłopaka on na pewno cię przyjmie
- dobra skoro tego chcesz , idę spakować siebie i Ell i znikamy z twojego życia
- nie to ty znikasz El zostaje ze mną , oznjamił
- nie ma mowy to moje dziecko , krzyknęła
- moje też
- Zayn ja nie zostawie Ellie
- to masz problem bo ja ci jej nie oddam ,
- dzisiaj może jeszcze nie , ale sam zobaczysz nie dasz sobie z nią rady , nie będziesz miał dla niej czasu
- o to się nie martw poradzę sobie warknął , po czym usłyszałam że ktoś wchodzi po schodach , szybko ukryłam się w tym pokoju którym spałam , Po kilkunastu minutach usłyszałam jak dziewczyna wychodzi z sąsiedniego pokoju , ciągnęła za sobą dużą walizkę , znów podeszłam do schodów i patrzyłam na tą dwójkę , Pezz patrzyła jak mulat otwiera jej drzwi , poczym wyszła a on je zamknął
- To było dziwne pomyślałam wchodząc do łazienki , wyglądałam okropnie spuchnięte , podkrążone oczy , włosy w nie ładzie , a na dodatek byłam bledsza od tych płytek na ścianie , na szczęście Perrie nie zdąrzyła zabrać swoich kosmetyków , wyszukałam coś co by pasowało do mojej karnacji , zrobiłam lekki makijaż , włosy zostawiłam rozpuszczone
Gdy już byłam gotowa i miałam zamiar wychodzić ktoś zapukał
Przed drzwiami stał Zayn jego mina była mocno przybita ale próbował tego nie okazywać
- twój tata dzwonił Nicol odzyskała przytomność , powiedział a ja poczułam niesamowite szczęście , podbiegłam do Zayna i mocno go uściskałam , chłopak odwzajemnił go po czym popatrzył mi prosto w oczy
- mówiłem że wszystko będzie dobrze , uśmiechnął się
- Zayn mógłbyś mnie tam zawieść ? spytałam stając w dalszej odległości od chłopaka
- jasne , pójdę obudzić Ellie , powiedział i wyszedł a ja zeszłam na dół , usiadłam na kanapie i pisałam sms z moim tatą , gdy nagle usłyszałam krzyk dziewczynki przy moim uchu
- gotowa !!!
- El nie umiesz ciszej ? spytał chłopak zakładając buty
- nie , odpowiedziała wesoło i zaczęła tańczyć na środku pokoju , mulat skomentował jej zachowanie przekręceniem oczami
- jesteś dziś w bardzo dobrym humorze , zauważyłam podchodząc do drzwi
- bo jedziemy do Nicol , mam dla niej misia , dziewczynka wskazała na dużego pluszaka który leżał na fotelu 
- uniesiesz go ? spytałam zdziwiona
- nie , tatuś uniesie , odpowiedziała poważnie
- no jasne tatuś zrobi wszystko , westchnął biorąc miśka na ręce
- idziemy !! krzyknęła dziewczynka i wybiegła z domu obydwoje popatrzyliśmy na siebie , po czym z uśmiechem wyszliśmy za nią

Mała wybiegła z auta i wleciała do szpitala , Zayn zabrał miśka i razem weszliśmy do srodka
El stała już przy moim tacie i rozmawiała z nim
- Cześć tato , przywitałam się
- Cześć , dobrze że jesteś , Nicol cały czas się o ciebie pyta
- a jak się czuje ?
- na razie wszystko jest w porządku
- to dobrze , od razu mi lepiej
- to co idziemy ? spytała El
- no juz , już zaśmiałam się
- tatusiu pójdziesz zanieść misia Nicol ?
- a po co bym go tu trzymał ? spytał ze sarkazmemw głosie , mała wzruszyła ramionami po czym wbiegła do sali
- Margaret !!! zawołała Nikki na mój widok
- cześć i jak się czujesz ?
- dobrze , a wiesz co , wczoraj gdy panie znowu mnie tu przywiozły to zobaczyłam Nialla , który cały czas tu siedział , opowiedziała
- naprawdę ?
- yhmmm , pokiwała radośnie główką , - i zobacz co mi dał , dziewczynka pokazała miłańcuszek z bursztynową gitarą, który miała na szyi
- to szczęśliwy łańcuszek Nialla , powiedział Zayn - on nikomu nie pozwala go ruszać , Musiał cię bardzo polubić
- o , skoro mowa o prezentach , Ell też coś ci coś przywiozła , wskazałam na dużego pluszaka na rękach Zayn'a
- jaki ładny , powiedziała wesoło gdy chłopak kładł go koło niej
- ma na imię Bambi i opiekuję się małymi dziewczynkami , które są chore , jak ja byłam chora to dostałam go od wujka Harry'ego i szybko wyzdrowiałam
- dziękuje , uśmiechnęła się Nikki
- to może my z Margaret pójdziemy a wy sobie porozmawiajcie , oznajmił Zayn łapiąc mnie za rękę i wyciągając  z sali
- i jak wszystko okej ? spytał tata
- tak , dziewczynki rozmawiają sobie , odpowiedział za mnie Zayn , nadal nie puszczając mojej ręki
- to dobrze , ja będę musiał lecieć do pracy , także skocze tylko się pożegnać
- dobrze ,miłego dnia , powiedziałam siadając na krześle

- Margaret możemy porozmawiać ? spytał nie pewni Zayn
- jasne coś się stało ?
- tak , dzisiaj pokłóciłem się z Perrie i wyrzuciłem ją z domu tylko teraz nie wiem jak powiedzieć to Ellie i nie wiem czy dam sobie radę , było widać że jest załamany , zwiesił głowę i próbował nie patrzeć na mnie , kochał El , ale bał się że nie zapewni jej normalnego domu
- pomogę ci , powiedziałam łapiąc go za rękę , jego wzrok od razu powędrował na mnie
- naprawdę?
- tak będę się opiekowała mała  kiedy tylko będzie trzeba
- a czy nie było by lepiej , gdybyś zamieszkała u nas , spytał mocniej ściskając moją rękę
Muszę przyznać że ta propozycja mocno mnie zdziwiła , przecierz nie mogłam się przeprowadzić do Zayna nie znałam go , ale jego mina , jego spojrzenie , gdy na niego patrzyłam
czułam smutek i współczucie , musiałam mu pomóc , więc się zgodziłam
- okej , powiedziałam po krótkim namyśle
- zgadzasz się ? spytał z nutką nadziei w głosie
- tak , na twarzy chłopaka pojawił się szeroki uśmiech , po czym mocno mnie przytulił
- dziękuje i obiecuje że jakoś ci to wynagrodzę
- wystarczy mi na razie to , oznajmiłam
- to kiedy jedziemy po twoje rzeczy ? spytał
- ale , że już mam się przeprowadzać ?
- tak , pojedziemy dzisiaj , powiedział , nie miałam co kłócić się z Zaynem i tak bym nie wygrała więc musiałam się zgodzić
Po jakiejś godzinie pożegnaliśmy się z Nicol i wsiedliśmy do auta
- El musimy ci coś powiedzieć , zaczął Zayn odpalając silnik
- coś się stało ? spytała
- tak od dzisiaj Margaret będzie z nami mieszkać
- naprawdę ? krzyknęła
- yhmm , pokiwałam twierdząco głową
- TAK !!! zaczeła krzyczeć i wymachiwać rękami
- mówiłem ci że będzie się cieszyć , zaśmiał się mulat
- jeaaa Meg będzie ze mną spała , będę się ubierała jak ona , i czesała i Nicol będzie do mnie przyjerzdrzać  Jeaaaa
- ale musisz być grzeczna , powiedział stanowczo mulat
- dobrze a co z mamusią ? Zayn na to pytanie umilkł nie był jeszcze gotowy aby jej to powiedzieć
- mamusia jest teraz w trasie koncertowej i poprosiła abym się zaopiekowała jej małym brzdącem , powiedziałam z uśmiechem
- ahaa , odpowiedziała i zaczęła coś nucić pod noskiem
- dziękuje , szepnął mulat
- nie ma za co
- to co jedziemy na jakiś obiad ? spytał patrząc w lusterku na małą
- tak , odpowiedziała szybko
- no to jedziemy , zaśmiał się i skręcił w stronę północnego Londynu
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jest już 8 rozdział , przepraszam , że tak długo nie dodawałam ale nadchodzą święta i dzisiaj mieliśmy wigilijkę szkolną dostałam kubek z one direction od koleżanki i ja sama przez pewien czas szukałam prezentu dla koleżanki , a tak wogóle to jestem chora miałam dodać go w środę ale nie dałam rady , więc dodaje go dziś , mam nadzieje że wasze święta będą udane , gdybym już nie zdążyła wejść przed 24 to Szczęśliwych świąt życzę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz