piątek, 13 grudnia 2013

7 Rozdział 2 cz

- Nicol , jest w szpitalu , właśnie z nią przyjechałem
- ale dlaczego ? co się dzieje ?
- zaczęła kaszleć i wymiotować krwią , boje się , że może mieć to co mama przed wypadkiem , jego głos się załamał
- tato , nie mów tak , nic jej na pewno nie będzie , ja za chwile tam będę, szybko się rozlączyłam i ze łzami w oczach spojrzałam na Zayna
- co się stało ? spytała smutnym głosikiem Ellie
- moja siostrzyczka , jest w szpitalu , muszę do niej jechać , po policzku zaczęły spływać mi łzy
- nie płacz , dziewczynka złapała mnie za rękę , i spojrzała w moje oczy , - nie płacz , powtórzyła
- ja cię zawioze , zaoferował Zayn
- naprawdę ? spytałam ocierając łzy
- tak , chodźcie , El biegnij na górę po kurtkę , a ty Meg nie przejmuj się , wszystko będzie dobrze , powiedział po czym objął mnie ramieniem i przysunął do siebie
W drodze do szpitala nikt się nie odzywał , Zayn spoglądał tylko parę razy na mnie i pytał jak się czuje
Po 20 minutach byliśmy na miejscu , wybiegłam z auta i popędziłam do środka , przede mną rozciągał się długi korytarz , a no końcu niego siedział tata
- tato ! , zawołałam podbiegając
- Magie , dobrze że jesteś , powiedział mocno mnie przytulając
- gdzie jest Nicol ?
-w sali , teraz jest u niej lekarz , powiedział siadając na swoim wcześniejszym miejscu
, ja usiadłam obok niego i wtuliłam się w jego ramię
- Dzień Dobry , usłyszałam głos Zayna
- Dzień Dobry , odpowiedział zdziwiony tata
- Zayn nie musiałeś tu przychodzić , szepnełam
- ale chciałem , nie mogłem cię tak zostawić , a w ogóle  Ell też nie chciała jechać , dziewczynka , usiadla mi na kolanach
- tato , to jest Zayn , a to Ellie , to nią się opiekuje
- miło mi was poznać ,uśmiechnął się do małej dziewczynki i wtedy w tym samym czasie wyszedł lekarz , poprosił tate do siebie a nam pozwolił tam wejść , Nicol leżała na łóżku wyglądała bardzo baldo , Zayn lekko pociągnął mnie do tyłu tak ze mała nie zdążyła mnie zauważyć
- może zadzwoniłbym do Nialla , żeby do niej przyjechali ...
- mógłbyś ? spytałam
- jasne weż El ze sobą , a ja po nich zadzwonię
- dziękuje , powiedziałam biorąc mała na ręce , Zayn tylko uśmiechnął się szeroko i wyszedł 
- Margaret ? spytała zdziwiona Nikki
- cześć siostrzyczko , przywitałam się, wziełam Ellie na kolana i usiadłam obok łóżka Nicol
- poznajcie się , to jest Ellie to nią się opiekuje , a to jest moja siostrzyczka Nikki , dziewczynki odrazu sie polubiły , rozmawiały o wszystkim co mogło być możliwe , prócz One Direction , to było troche podejrzane , ale przynajmniej niespodzianka dalej była aktualna
- Meg , chodź tutaj , zawołał tata , więc zostawiłam dziewczynki same i wyszłam
Na korytarzu stali juz chłopcy
- Margaret ! Krzyknął wesoło  Niall
- cześć chłopaki
- jak tam twoja siostra ? spytał Liam
- na razie dobrze , ale nie wiadomo co będzie dalej
- nie przejmuj się , Louis objął mnie ramieniem
- to może juz wejdziemy , zaproponował Harry , wszyscy zgodnie weszli do sali
Siedzieli tam dość długo , w końcu wyszli , tata musiał wrócic do domu po parę rzeczy dla Niki bo z tego co mówił lekaż szybko z tąd nie wyjdzie
Cały czas dziewczynki rozmawiały ze sobą , a ja i Zayn przysłuchiwałyśmy sie ich rozmowie
- Meg zimno mi , szepneła Nicol , co troch było dziwne bo w sali było strasznie gorąco , ale mała była chora , więc szybko podeszłam żeby ja przykryć i wtedy złapała mnie za ręke i popatrzyła mi prosto w oczy
- kocham ciebie , i tatusia też , po tych słowach zamkneła oczka a jej głowka opadła bezwładnie na poduszkę
- Nikki , Nicol , zaczełam nia potrząsać
- żyje , powiedział Zayn , który odrazu znalazł się obok mnie
- ale ... po moich policzkach znów pociekły łzy
- poczekajcie , powiedział i wybiegł z sali , po chwili wrócił z dwiema pielęgniarkami , które odrazu zaczeły krzątac się obok mojej siostrzyczki
- trzeba reanimowac , oznajmiła jedna z nich
- zabierzmy ja do innej sali , a państwo niech tutaj poczekają , poprosiły
Gdy widziałam jak ją wywożą  , poczułam ze kolana uginaja się pod moim ciężarem , a oczy są całe mokre , zaczełam płakac upadłam na ziemie i skryłam twarz w dłoniach , ale nie klęczałam tak długo , bo po chwili ktoś mnie podniósł i przytulił mocno do siebie , wiedziałam , ze to Zayn , bo tylko on był taki ciepły i miał takie specyficzne perfumy , wtuliłam sie w niego jeszcze bardziej
- Malgaret , nie płacz , dobrze ? dziewczynka przytuliła się do mojej nogi
- Meg , nie płacz , wszystko bedzie dobrze , zobaczysz , obiecuje , Zayn zaczął głaskać mnie po plecach
- dziękuje , że tu jesteś , szepnełam , na co chłopak lekko się uśmiechnął 
- Gdzie jest Nicol ? usłyszałam głos taty
- straciła przytomność , zabrali ja do innej sali , a nam kazali tutaj czekać , wyręczył mnie chłopak ,
obejmując w biodrach
- ale nic jej nie jest ?
- tego nie wiemy
- dobrze , Mag ty wracaj juz do domu , ja tu zostanę i jezeli coś bede wiedział zadzwonię
- nie tato , ja tutaj zostanę
- nie , jedziesz do domu , zaprzeczył
- twój tata ma racje , zawiozę cię , powiedział mulat
- dziękuje ci Zayn , powiedział tata i znikł za ścianą
- chodżcie , chłopak jedna reką dalej mnie obejmował a drugą złapał Ellie
W aucie siedziałam skulona i znów płakałam , ale po cichu , choc i tak wiedziałam , że Zayn to słyszy , w pewnej chwili chłopak położył swoja rękę na moim kolanie i popatrzył mi prosto w oczy , a  usta wykrzywiły się w słodziutki uśmiech
- jesteśmy na miejscu , oznajmił po paru minutach , gdy wyjrzałam przez okno zobaczyłam dom Zayna a nie mój
- ale ...
- tak , dziś śpisz u mnie
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak obiecałam , może trochę spóżniony ale dodałam , życzę wam miłej nocki

-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz