czwartek, 27 lutego 2014

Rozdział 14

- Przecież nie możecie mieszkać tam same
- a co mamy zrobić , tata nie może zabrać Nicol ze sobą , byłam cała podenerwowana , rano wyglądałam strasznie , podkrążone spuchnięte oczy , włosy całe w kołtunach , nawet nie miałam siły ich rozczesywać , związałam je w nie starannego koka , dziś nie miałam ochoty wybierac jakiegoś specjalnego stroju , ubrałam szare dresy z niskim krokiem,

i do tego czarny T-shirt z "Hipsta Please"
Zaynowi za niedługo zaczynały się próby do trasy , co jeszcze bardziej przeszkadzało  w tym żebym przeniosła się do siebie
- nie będę spokojny z myślą że jesteście tam same
- nic nam się nie stanie , przez dłuższą chwile wpatrywałam się w chłopaka , ale w końcu postanowiłam się spakować , wyciągnęłam swoją torbę , i siadając po turecku na ziemi zaczęłam układać swoje rzeczy
- zostaw to , w pewnej chwili chłopak złapał mnie za ramie i odwrócił przodem do siebie
- jest tutaj dużo miejsca , możesz ją tutaj przywieść
- Nie Zayn to nie jest dobry pomysł , chłopak westchnął i przykucnął obok mnie
- niby czemu / dziewczynki na pewno się ucieszą , a ja będę w spokoju zasypiał wiedząc że jesteś obok  , gdy to mówił w jego oczach zaczęły iskrzyć , wpatrywałam się w nie  z taką zawziętością że dopiero poczułam jego dłoń na moim policzku , przeszedł mnie dreszcz tak jak zawsze gdy stykał się ze mną nawet nie chcący , uśmiechnęłam się do niego czując że na moje policzki wylewają się rumieńce , chłopak odwzajemnił uśmiech , i zaczął lekko przybliżać się w moim kierunku
- Hej , na dźwięk czyjegoś głosu , obydwoje odskoczyliśmy od siebie jak oparzeni
- przeszkadzam ? w drzwiach pokoju stał Niall z cwaniackim uśmieszkiem błąkającym się na ustach
- co ty tutaj robisz ? spytał mulat wstając i podając mi rękę
- chwilowo ? to stoję
- śmieszne , kto cię tu wpuścił ?
- Ellie
- przecież mówiłem jej żeby nikomu nie otwierała , chłopak wychylił się i zawołał dziewczynkę , nie minęło dużo czasu za nim mała zmaterializowała się przed tatą
- czemu otworzyłaś drzwi ?
- bo to był wujek Niall
- a gdyby to nie był wujek , tylko jakiś złodziej ?
- tatusiu złodziej nie pukałby do drzwi , na twarzy dziewczynki pojawił się szeroki uśmiech , mała zawsze potrafiła coś wymyślić byle by  tylko Zayn się na nią nie złościł
- dobra idź już , nie mam siły do ciebie , mała przytuliła mocno mulata i wybiegła z pokoju
- ma ten talent unikania wszelkich kar , zaśmiał się blondasek
- ma to po swoim przystojnym i utalentowanym tatusiu , chłopak z udawana dumą wyszedł z sypialni
- na szczęście nie jest taka skromna jak on , szepnęłam i razem podążyliśmy za przystojnym i utalentowanym tatusiu.
Po śniadaniu tat przywiózł do nas Nicol i pojechał na lotnisko , Zayn poszedł z Niallem na próby , a ja zostałam ze słodkimi diabłami
- to co będziemy robić ? spytałam wchodząc do salonu gdzie dziewczynki oglądały telewizję
- idziemy na spacer ! krzyknęła głośno Ellie
- hhmmm , no dobra , dziewczynki od razu pobiegły na górę po kurtki , - idziemy , powiedziałam wypuszczając je z domu
- gdzie idziemy ?
- park , krzyknęły oby dwie  równocześnie
-  to chodźcie , każda złapała mnie za rękę i całą trójką poszłyśmy się przejść

- Pójdziemy po tatusia , w pewnej chwili dziewczynki usiadły obok mnie na ławce
- to nie jest zły pomysł , obdarowałam je szerokim uśmiechem - zadzwonimy do niego , mówiąc to szukałam numeru mulata w spisie kontaktów , w  końcu znalazłam , 1 sygnał , nic 2 sygnał nic , 3...4... poczta głosowa , wybrałam jeszcze raz numer ale znowu nic
- nie odbiera ? spytała cichutko Niki
- nie ale zadzwonimy do Nialla , na dźwięk jego imienia w oczkach mojej siostry pojawiły się iskierki , jeszcze bardziej go pokochała gdy go spotkała , on też bardzo ja polubił . Blondasek odebrał po pierwszym sygnale
- halo ?
- Niall ? o której kończycie ?
- za 15 minut , a cos się stało ?
- nie , Ellie chiała iśc po Zayna , dzwoniłam ale nie odbierał więc , zadzwoniłam do ciebie
- aha to wpadajcie będziemy czekać , rzuciła wesoło i rozłączył się. Ellie wiedziała gdzie Zayn ma próby , często tam przychodziła ze swoimi nianiami , po 10 minutach byłyśmy na miejscu , usiadłyśmy na ławce , dziewczynki jednak długo nie wytrzymały w jednym miejscu , zaczęły gonić i wygłupiać się
Nagle drzwi sie otworzyły i ze środka wybiegł Niall , podbiegł do mnie tak szybko że dopiero po chwili zrozumiałam  że trzyma mnie na rękach obracając się według własnej osi , w końcu po krótkim czasie moich protestów odstawił mnie na ziemi i przywitał się z dziewczynkami , rozmawiałam z chłopakiem gdy nagle moją uwagę przyciągnęła pewna dziewczyna , która z uśmiechem tuliła się do .... Zayna ,  zaskoczył mnie ten widok , Zayn nic nie mówił że ma jakąś dziewczynę , ale po co by mi to miał mówić , zaczęłam się zastanawiać . Mulat nawet mnie nie zauważył teraz stał do nas tyłem razem z nią opierając się o barierkę

Po chwili z budynku wyszła reszta chłopaków wraz ze swoimi dziewczynami które zdążyłam poznać na imprezie , szybko odwróciłam od nich wzrok i wbiłam w czubki swoich butów
- Ellie !! rozpoznałam głos Zayna , mała podbiegła i wskoczyła mu na ręce
- co wy tutaj robicie ? spytał ze zdziwieniem
- mala chciała iść po ciebie , powiedziałam zmuszając się do uśmiechu
- tylko że umówiłem się z chłopakami do baru  i ....
- aha , ekhm dobrze to my pójdziemy do domu , dobrze ? spytałam spoglądając na mało zadowoloną El , Niall i Nik w tym czasie rozmawiali ze sobą
- dzięki , chlopak pocalował mnie w policzek pożegnał się z dziewczynkami i wrócił do swojej mało zadowolonej dziewczyny
- Hej Meg , wszyscy pokiwali do mnie z serdecznym uśmiechem
- Niall idziesz ? Krzyknął Louis przytulając Eleanor
- Nie chłopaki idźcie beze mnie , my pójdziemy z Margaret , Zayn zdziwiła odpowiedź Nialla zresztą tak jak i mnie , ale i tak cieszyłam się że bd miała co robić
- No trudno , Pa Magie , pomachał do nas i ruszyli wszyscy prosto do baru
Blondasek wziął Nicol na ręce , a do mnie przyszła Ellie , całą czwórką poszliśmy do domu
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiem że rozdział taki sobie , ale nie mam weny , pisze 3 opowiadania i trudno jest mi sie wyrabiac , za co bardzo was przepraszam .
Jak juz zauważyliście w tekście mamy kolejną postać w opowiadaniu a dokładnie jest to
                                                      Rebecca  Ferguson
Jak myślicie uda jej się coś zmienić w życiu Zayna czy raczej nie ??
Licze na wasze komentarze , i przy okazji pochwalcie się ile pączków zjedliście , ja 7 :)
PS NA MOIM 2 BLOGU POJAWIŁ SIĘ 3 ROZDZIAŁ ZAPRASZAM :  http://thepainneverleaves.blogspot.com/2014_02_01_archive.html
CO MYŚLICIE O TYM NOWYM ZESPOLE 4LOVE ? MOIM ZDANIEM SĄ DAREMNI
CZYTASZ=KOMENTUJESZ




niedziela, 9 lutego 2014

Rozdział 13

          Ostatnio dodałam 1 cz teraz jest już całość , Zapraszam
                                     
Promienie słońca zaczęły przedzierać się przez zasłony , leżałam na łóżku i obmyślałam plan , jak zejść z łóżka nie budząc przy tym mulata , nie czułabym się dobrze gdyby mnie zobaczył prawie rozebraną obok siebie. Moje rozmyślenia przerwał huk , podobny do tego co wczoraj , Zayn  zaczął mruczeć coś pod nosem , po czym zabrał rękę z mojego brzucha , i odwrócił się do mnie tyłem. Odetchnęłam z ulgą , i zaczęłam rozglądać się po pomieszczeniu w celu znalezienia bluzki , nigdzie jej nie było, - gdzie on ją położył ? pomyślałam i wtedy znów rozległ się ten huk ,znów zaczęłam rozglądać po pomieszczeniu , gdy w oczy rzucił mi się czarny T-shirt Zayna z białymi napisami , - raczej się nie obrazi , przemknęło mi przez myśl gdy ją zakładałam , włosy spięłam w kucyka i zeszłam na dół .
W kuchni stał Louis , a w ręce trzymał drewniany tłuczek , - nie wierzę on dalej nie wytrzeźwiał ?
- cześć , przywitałam się
- hej , burknął , kładąc mięso na rozgrzaną patelnie , - zły humorek , zaczęłam wyglądać kogoś z kim mogłabym porozmawiać , z ulgą zobaczyłam Daniell na siedzącą na kanapie
- hej
- cześć skarbie , przesunęła się wskazując żebym usiadła
- o co mu chodzi ? spytałam wskazując kciukiem w stronę kuchni
- robi nam obiad , zaśmiała się brunetka - wczoraj tak się podobno do tego palił
- NIE PRAWDA ! krzyknął oburzony
- obiecałeś że zrobisz nam obiad , a ja obiecałam że ci pomogę , oznajmiłam przystając obok niego
- serio ?
- serio , Liam stał na ostatnim schodzie i napawał się widokiem kolegi w kuchni - a może by tak jeszcze fartuszek ...
-  czapeczka , stringi , Loui zaczął naśladować damski piskliwy głos
- po co ci stringi do gotowania ? spytał z zaskoczoną miną Payne
- moja sprawa, burknął
- to co ja mam robić ? spytałam gdy Liam poszedł już do Dan
- zrób sałatkę , oznajmił wymachując nożem - a w ogóle fajna koszulka , Zayn ma taką samą , wow on serio miał coś z głową
- El jeszcze śpi ? spytałam mieszając warzywa w misce
- tak ja też bym jeszcze spał , gdyby nie ten tamten , wskazał palem na Liama , zaśmiałam się widząc jego naburmuszoną minę
- cicho mniej gadania , więcej tłuczenia kotletów , zawołał Liam , na co znów wybuchłam śmiechem
- zaraz wracam , oznajmił Tommo wbiegając na górę
- gzie on polazł ? spytała zdziwiona Dan
- hm Liam uważaj żebyś nie znalazł przypadkiem stringów na swoim talerzu , prychnełam
 W końcu udało nam się opanować cały ten obiad , wszystko było w trakcie gotowania , gdy reszta zaczęła się wybudzać , pierwszy na dole był Harry z Clarą , później Niall , Avril i Eleanor , a na końcu Zayn . Mulat miał na sobie tylko spodnie , zaczerwieniłam się , gdy spojrzał na bluzkę w której byłam . - zaraz przyjdę , oznajmiłam Louisowi i weszłam na górę , do pokoju w zamiarze poszukania , swojej bluzki , gdy zaglądałam pod łóżko , usłyszałam że drzwi się otwierają , od razu spojrzałam w ich kierunku , w pokoju b stał Zayn , i patrzył na mnie zdziwiony
- coś się stało ? spytał rzucając się na łóżko
- przyszłam poszukać swojej bluzki , dziś rano nie mogłam jej znaleźć , więc wzięłam twoją , przepraszam , no ale ...
niestety mój monolog przerwał mulat kładąc swój palec na moich wargach
- nic się nie stało , a tak w ogóle to pasuje ci ta bluzka , na jego twarzy pojawił się uroczy uśmiech , teraz stał tak blisko , miałam zamiar  się odsunąć , ale nie zrobiłam tego , z każdą chwilą zatapiałam się w jego oczach coraz bardziej .
- dzięki , chłopak ujął moją twarz i przybliżył się do mnie
- możesz w niej zostać , szepnął , i musnął lekko moje wargi , czułam jak na moich policzkach 
rozlewają się rumieńce , odwzajemniłam wcześniejszy uśmiech chłopaka , gdy ktoś zapukał do drzwi
- Obiad !! rozpoznałam w krzyku głos Louisa , szybko odsunęłam się od chłopaka i zwiesiłam głowę
- idziemy ? spytał po chwili Zayn , pokiwałam twierdząco głową i ruszyłam w stronę schodów
Po posiłku Loui odwiózł nas do domu , przywitałam się z dziewczynką i poszłam się przebrać , wychodząc z pokoju  usłyszałam dźwięk telefonu co oznaczało że przyszedł sms , nadawcą był tata
                                Margaret Kochanie , przyjedź do nas , musimy porozmawiać/
Nie wiem czemu , ale po odczytaniu wiadomości zrobiło mi się gorąco, , musiałam jak najszybciej tam pojechać , Zayn właśnie brał kąpiel , więc nie chciałam mu przeszkadzać , napisałam dla niego kartkę , zabrałam kurtkę i wyszłam .
Nie musiałam długo czekać na przystanku po 5 minutach , autobus przyjechał , kupiłam bilet  i zajęłam wolne miejsce, droga miała zająć  około pół godziny , założyłam słuchawki i wpatrywałam się w okno , gdy nagle piosenka przestała lecieć , zdziwiona popatrzyłam na ciemny wyświetlacz  - świetnie bateria padła , wkurzona włożyłam telefon do kieszeni . Od przystanku do domu taty droga trwała jakieś 15 minut ,  byłam tak zdenerwowana że nie zauważyłam tego że już jestem pod drzwiami , na dole nikogo nie było , więc poszłam do biura gdzie tata często przebywał.
Miałam rację bo go tam znalazłam , stał przy oknie i chyba na mnie czekał
- Cześć tato
- Cześć , tata podszedł i zamknął mnie w mocnym uścisku - a gdzie Zayn ?
- w domu , przyjechałam  tutaj autobusem
Tata pokiwał tylko głową i usiadł po stronie biurka
- to co się stało ?, męszczyzna przez chwilę się nie odzywał , zaczęłam się denerwować , nie nawidziałam gdy ktoś trzymał mnie w niepewności , w tej chwili chciałam aby mi szybko powiedział , ale później tego żałowałam
- Margaret twoja babcia nie żyje , wczoraj miała zawał , Tak moja ukochana babcia zmarła , a ja nawet przy niej nie byłam , teraz od rodziny mamy nikogo już  nie miałam , pierwsze dziadek miał wypadek , później moja mama , teraz babci to był koszmar
- Nicol już wie ? spytałam czując suchość w gardle
- nie , od wczoraj jest u koleżanki , nie zdążyłem jej jeszcze powiedzieć , - pomożesz mi prawda ?
- tato pierwsze to do mnie musi to dotrzeć
- tak wiem , ale mam do ciebie jeszcze jedną prośbę , muszę na jakiś czas pojechać do Polski , żeby przygotować pogrzeb , zaopiekowałabyś się małą ?
- jasne , tylko że będę musiała porozmawiać  z Zaynem , tata pokiwał twierdząco głową i stanął na przeciwko mnie
- zjemy coś , zamówiłem pizze , nie miałem siły żeby coś ugotować? , zgodziłam się i razem zeszliśmy na dół
Po kolacji tato zawiózł mnie pod dom Malika , gdy zamknęłam drzwi z góry dobiegł głos mulata
- Margaret to ty ? , nic nie odpowiedziałam , sciągłam buty i kurtkę po czym weszłam do salonu
- gdzie ty byłaś , martwiłem się , wyszłaś nic nie powiedziałaś , nawet nie zauważyłam gdy chłopak wszedł do salonu
- byłam u taty , ale napisałam kartkę że wychodzę , wskazałam na stół , chłopak z zakłopotaniem podążył wzrokiem na białą kartkę
- nie zauważyłem , przyznał nie pewnie , - to coś sie stało ? na jego pytanie moja mina zżędła , chłopak musiał to zauważyć bo od razu przybliżył się i uniósł moją głowę aby spojrzeć prosto w moje oczy
- moja babcia nie żyję , szepnęłam zaciskając mocno powieki , mulat mocno mnie do siebie przytulił , wtuliłam się w niego mocniej , nie zwracając uwagi że właśnie moczę jego nowy T-shirt rozkleiłam się na dobre , ręka Malika lekko przesuwała się po moich plecach - wszystko będzie dobrze
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest już całość , mam do was parę pytań , nie związanych z opowiadaniem , jakie lubicie piosenki , ale nie 1D bo to wiadome , że niektórzy wszystkie . Dziękuje za czytanie mojego opowiadanie , i ciesze się że informujecie mnie o nowych rozdziałach , przepraszam że nie kiedy nie komentuje ale nie mam teraz czasu , mam same spr , kartkówki , ale obiecuje że na pewno przeczyta, i skomentuje :)


środa, 5 lutego 2014

:'(

Tak bardzo was przepraszam , skończyły się ferrie , przez które nie miałam weny ... teraz szkoła , nie mam jak dodać rozdziału , napisałam go ale nie mam czasu. Może mnie rozumiecie , bo sami wiecie jak to jest , ale ja się czuje jakbyście się na mnie obrazili ... choć może się mylę .
Obiecuje że dodam 13 rozdział dodam jutro , ponieważ później jadę do kuzynki na noc.
Jak może nie wszyscy nie zauwarzyli , jest tutaj miejsce na kontakt , piscie sw tt a ja bd do was pisać o owym rozdziale
To jest mój tt , na którego serdecznie zapraszam , nie jest on tylko związany z opowiadaniem , jest on normalny
    https://twitter.com/Jowita1DMalik
Przepraszam jeszcze raz i mam nadzieje ze nie macie mi tego za złe :(