sobota, 30 listopada 2013

Rozdział 6

- Tato ! Już jestem ! , krzyknęłam zamykając  drzwi .
- nie krzycz , tu jestem , dobiegła mnie głos z salonu .
- sorry - mruknęłam , siadając koło niego .
- co to był za chłopak ? spytał po chwili .
- hm ? A to był Zayn , to u niego pracuje , odpowiedziałam , zabierając miskę z chipsami z stołu do skomsumowania
- to on ma już dzicko ? spytał zdziwiony
- tak ,a wogule , gdzie jest Nicole ? - musiałam szybko skończyć temat .
- u siebie w pokoju , a co ?
- mam , coś dla niej , rzuciłam i weszłam na górę .
- Niki chodz do mnie , krzyknęłam i weszłam do siebie po chwili mała stała w drzwiach .
- mam coś dla ciebie , z uśmiechem na twarzy dałam jej podarunek od Niall'a .
Dziewczynka wzięła ode mnie kartki i zaczęła je przeglądać , gdy po chwili jej oczy się rozszerzyły , wiedziałam co zaraz ma nastąpić , więc zatkałam uszy .
- Aaaaaaaaaaaa , Niaaaaal ! -krzyczała biegając po pokoju .
- Nik już cici spokój . - złapałam ją i zamknęła w ramionach
- skąd to masz ?
- od Niall'a
- aaa widziałaś go ?
- No raczej , prychnęłam
- aaa ja też chcę .
- Jak będziesz grzeczna to ci go przyprowadzę  .
- huraa ! , a kiedy 
- nie wiem , a teraz , proszę wyjdz
- dobra , przynieść ci coś .
- nie nietrzeba , idz schować bilety i zdjęcia do skrytki bo w twoje urodziny , pójdziemy na koncert .
- iiii ! dziewczynka zaczęła piszczeć po czym wybiegła z pokoju .
Gdy już przebrałam się włączyłam  laptopa i  napisałam na TT parę rzeczy , które się dziś wydarzyły , pózniej na Fb popisałam jeszcze z koleżanką i wyłączyłam komputer . Zeszłam na dół , żeby coś zjeść , tata nadal oglądał TV , teraz leciał jakiś mecz .
- Kto gra ? - spytałam .
-  Manchester United z Irlandią .
- acham , widać Manchester lepiej dziś gra , tata kiwnął głową , powrócił do wpatrywania się w telewizor , postanowiłam mu nie przeszkadzać , weszłam do kuchni , zaczęłam grzebać w lodówce , w końcu wzięłam jogurt do picia o smaku maliny i Limonki i do tego dwie drożdżówki . Była godzina 14:35 i nie miałam szczerze co robić , a nie chciałam myśleć o Zayn'ie , wystarczyło tylko że moja głowa  była ''pusta'' , od razu wypełniała ją myśl o Zayn'ie , postanowiłam zacząć czytać książki , które dostałam od mamy wcześniej , ich  nie chciałam ale teraz mogę , to dla niej zrobić i zacząć czytać . Cała seria tych książek miała tytuł '' Dom Nocy '' , pierwszą cześć nazywała się '' Naznaczona '' , myślałam że będzie nudne , ale wciągnęło mnie , gdy na chwile oderwałam się od niej na zegarku była już 16:00, odłożyłam książkę na łóżko , po czym weszłam na komputer , postanowiłam przesłuchać , parę piosenek 1D , niektóre tak mi się spodobały że postanowiłam je ściągnąć , nie minęła godzina a miałam już wszystkie ich piosenki  o 18 poszłam się wykąpać zjadłam kolacje i położyłam się , ale nie chciało  mi się spać , założyłam słuchawki i wtedy pozwoliłam swoim myślą krążyć wokół Malika . On mi się chyba naprawdę podoba wywnioskowałam ale to nie możliwe , nie na pewno  nie , a może jednak , temu już nie zaprzeczyłam bo sen padł mi  na powieki .

* Przez cały tydzień chodziłam bez celu , chciałam jak najszybciej zobaczyć Zayn'a , cały czas oglądałam jego zdjęcia ale to nie było to samo gdy w końcu nadszedł piątek wieczór , byłam mocno szczęśliwa , napisałam na TT że jutro znów idę do domu Zayn'a oczywiście pojawiło się parę hejtów , ale byli też tacy , którzy prosili mnie o to abym go pozdrowiła i namówiła ich aby wystąpili w Polsce . Rano już o 6:00 byłam gotowa Zayn miał przyjechać po mnie za jakieś pół godziny , postanowiłam jeszcze coś poprawić w swoim wyglądzie , chciałam żeby przy Zayn'ie wyglądać łądnie .  Dziś miałam na sobie obcisłe rurki ciemnojeansowe  do tego niebiesko-białą  bokserkę , szare nike , zamiast bluzy założyłam bejsbolówkę , na głowę założyłam , czapkę krasnalkę z napisem ''DOPE''  , zrobiłam dość mocny makijaż , a włosy zostawiłam rozpuszczone .
- Mag ! Ktoś przyjechał , krzyknął tata .
- Już idę , zabrałam szybko telefon , torebkę i wybiegłam z pokoju - to pewnie Zayn , do zobaczenia , ucałowałam go w policzek i wyszłam , nie myliła  się , czarny Jeep Zayn'a czekało pod domem , nie pewnie weszłam o środka .
- Cześć , przywitał  mnie promiennie chłopak - ładnie wyglądasz , powiedział odpalając silnik .
- dziękuję , ty też , odpowiedziałam
- dziękuje .
Przez całą drogę wogule nikt się nie odezwał próbowałam na niego  nie patrzeć , ale gdy tylko zerknęłam od razu musiałam odwrócić wzrok bo jego oczy patrzyły na mnie .
- a no właśnie , dziś przyjdzie Harry , do Mag , oznajmił
- spoko , uśmiechnęłam się
Gdy byliśmy już od domem , Zayn popatrzył na mnie jakby chciał coś powiedzieć ale z jego ust nic się nie wydobyło .
- Co  się stało ? spytałam
- nie , nic możesz powiedzieć Pezz że czekam na nią w samochodzie ?
- jasne , miłej zabawy
- Dzięki .
Po cichu zapukałam do drzwi , w których od razu ukazała  się dziewczyna .
- Cześć ! , na powitanie mocno mnie przytuliła .
- cześć fajnie , że znów tu jestem .
- mała , jeszcze śpi , ale nie mogła się już doczekać  , kiedy przyjdziesz .
- ja tak samo , powiedziałam z uśmiechem .
Perrie odwdzięczyła go po czym zabrała parę swoich rzeczy i spojrzała na zegar .
- a no właśnie Zayn kazał przekazać że będzie czekał w aucie , przepraszam zapomniałam .
- okej nic się nie stało miłej zabawy , na koniec dziewczyna posłała mi całuska i wyszła , ja jeszcze spojrzałam przez drzwi jak odjeżdzają .
El dość długo spała , obudziła się dopiero ok 10 , na mój widok zaczęła skakać
- Mamusi i Tatusia nie ma ? - spytała .
- nie
 - to dobrze , uśmiechnęła się i podleciała do półki z ubraniami
- wybierzesz mi jakieś ubranie ? - spytała
- yhm , pokiwała głową i usiadła obok małej .
- to może te spodnie , wskazałam na jasne rurki  , mała popatrzyła na moje i pokiwała przecząco główką .
- to te , wskazałam na ciemniejsze .
- taaak , podobne do twoich , zauwarzyła .
- teraz bluzkę , dałam gdzieś radę wypatrzyć  białą bluzkę , podałam ją małej i zamknęłam pułkę , El właśnie zakładała spodnie , gdy zaczęła znów lustrować mnie wzrokiem .
- bejsbolówkę , wskazała na pułkę obok , gdy ja otworzyłam myślałam że dostanę oczopląsu miała chyba wszystkie kolory jakie były na świecie .
- którą ? spytałam mocno zdziwiona.
- glanatową .
- wiedziałam , prychnęłam dziewczynka uśmiechnęła się szeroko i zabrała odemnie bluzę .
- teraz buty , oznajmiłam , El podeszła do dużej szafy i otworzyła ją , po chwili jej główka wychyliła się za drzwi i popatrzyła na moje nike , po czym zaczęła tam grzebać .
-już ! oznajmiła , wyciągają , podobne nike do moich .
- będę wyglądać jak ty ! - powiedziała gdy ja zawiązywałam jej buta .
- no , ale mogę się założyć , że takiej czapki nie masz , powiedziałam żartobliwie , na jej twarzy pojawił się jeszcze szerszy uśmiech .
-nie nie czapkę też masz ? , spytałam
- yhm , pokiwała głową i pobiegła do łazienki po chwili przyniosła szczotkę i czapkę .
- plose , podała mi obydwie rzeczy , uczesałam ją i założyłam krasnalkę  z napisem ""Meow''
- wujek Harry cię nie rozpozna , powiedziałam schodząc z nią na dół .
- naplawdę ?
- tak jestem tego pewna , zapewniłam ją
- co jemy ? spytała siadając przy stole .
- nie wiem zależy na co  masz ochotę .
- płatki czekoladowe , zażądała .
- heh no dobrze , jakie mleko pani sobie życzy ciepłe czy zimne
- ciepłe .
Zagotowałam mleko i zalałam nim płatki , obydwie zjadłyśmy dość szybko , El poszła włączyć sobie bajki a ja  , pomyłam naczynia , nagle zabrzmiał dzwonek , Ellie  pobiegła otworzyć  drzwi a ja wytarłam ręcę , do pokoju wszedł Harry trzymając małą na rękach .
- Cześć ! , przywitał się
- hej , odpowiedziałam odkładając ścierkę .
- poznał mnie , burknęła El
- uuuu jednak jest lepszy niż myślałam , zaśmiałam się
- ładnie wyglądasz  , powiedział patrząc na mnie
- dzięki
- a ja ! spytała dziewczynka
- no ty też , powiedział  na co mała pokazała mu język o rozkazała  aby postawił ją na ziemię , po czym wróciła do slaonu .
- ups , będę miał przerąbane . mruknął loczek .
- nie wybaczy ci tego , zaśmiałam się  i poszłam do salonu
Po jakimś czasie chłopak dołączył się , usiadł obok mnie na kanapie .
- Margaret jest moja , warknęła El i usiadła między nami
- przepraszam , chłopak uniósł ręcę w geście poddania się .
- no Harry , współczuje 
- eh , El a będziesz się dalej na mnie złościć jak powiem że mam dla ciebie prezent .
- jaki ? spytała . Harry  poszedł  do przedpokoju i powrócił z dużym misiem na rękach .
- proszę , powiedział podając go małej .
- dziękuję ! wzięła go na ręce i usiadła na podłodze .
- wybaczysz mi już ? spytał siadając na swoje miejsce .
- tak , krzyknęła i podleciała się do niego przytulić
- no udało ci się ją przekupić , prychnęłam
- dla ciebie też coś mam , powiedział i wyciągnął zza pleców czerwoną różę  .
- proszę , powiedział podając mi ją .
- eh dziękuje, ale nie musiałeś
- ale chciałem ,  uśmiechnął się szeroko
- jeszcze raz dziękuje, powiedziałam zanosząc różę do kuchni ,  nalałam wody do jakiegoś kubka i wstawiłam ją
- to co robimy ?  spytał Loczek , obydwie wzruszyłyśmy  ramionami
- aha ... to kto jest , za tym żeby iść do wesołego miasteczka ? spytał
- jaaaa , krzyknęła El i poleciała od razu do drzwi .
- to wy idzcie , ja zostanę  . , oznajmiłam
- NIE ! , krzyknęła dziewczynka - Idziesz z nami , powiedziała stanowczo , po czym chwyciła mnie za rękę i pociągnęła do drzwi .

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej jestem Sandra , dodaje rozdział za Jowite , bo jak już wiecie nie ma chwilowo internetu , nie wiadomo kiedy , znów będzie go miała, więc dodaje rozdział za nią ; ) 
Czytasz = Komentujesz  ; )

środa, 20 listopada 2013

przepraszam

Przepraszam was ale przez jakiś czas nie dodam rozdziału poniewarz , nie mam chwilowo internetu :) ,  chwilowo siedzę na informatyce , i moge tylko chwile na internecie siedzieć ,  wynagrodzę waszą cierpliwość może być nawet tak , że będe dodawała 2 rozdziały dziennie :)

sobota, 9 listopada 2013

5 Rozdział

Rano obudziły mnie promienie słońca , które padły na moją twarz , powoli podeszłam do okna , dziś co mnie bardzo zdziwiło była bardzo ładna pogoda , co tutaj w Londynie zdarzało się bardzo rzadko , lekko uchyliłam okno i wychyliłam głowę by pooddychać świeżym powietrzem , w końcu postanowiłam się ubrać , odwróciłam się i zobaczyłam go , stał w drzwiach opierając się o futrynę , wyglądał naprawdę boosko
- hej , odezwał się pierwszy
- cześć , odpowiedziałam siadając na łóżka
- jak się spało ? spytał siadając obok mnie
- dobrze , a tobie ?
- powiedzmy , że było wygodnie , ostatnie słowo dał w cudzysłowie
- heh , prychnełam , na co na twarzy chłopaka pojawił się uroczy uśmiech
- ehm to może ja pójdę się ubrać , oznajmilam i weszłam do łazienki ,
Po 15 minutach byłam gotowa , ubranie miałam to samo co wczoraj , a włosy zostawiłam rozpuszczone
, gdy wyszłam z łazienki Zayn'a już nie było , wyszłam z pokoju Lou i zeszłam na dół , gdzie już wszyscy siedzieli przy stole
-Dzień Dobry , uśmiechnął się Liam i wskazał na krzesło koło Zayn'a  zwinnie usiadłam , po chwili obok mnie dosiadł się Harry , Niall który siedział na przeciwko mnie , pomachał mi i miał zaciesz jak małe dziecko , Lou usiadł obok Liama z naburmuszoną miną
Po chwili Liam , poszedł do kuchni aby przynieść wszytskim naleśniki , po czym usiadł na swoim miejscu
- kurde , zapomniałem picia , Loui ? brunet spojrzał na chlopaka , na co on przewrócił tylko oczami i ruszył do kuchni
- smacznego , usłyszałam szept Zayn'a , popatrzyłam na niego i gdy zauważyłam , że on patrzy na mnie , wiedziałam że było to skierowane do mnie
- dzięki , odszepnełam , i wbiłam wzrok w talerz
Po chwili wrócił Loui 
- czegoś jeszcze pan sobie życzy ?
- hmm .. muszę sie zastanowić , na razie usiądź
- tak jest wasza wysokość , burknął i usiadł , Niall natomiast zaczął się śmiać , ale tak głośno , że było go słychać w całym domu i na podwórku pewnie tez , wszyscy patzryliśmy się na niego jak na idiote , ale on dopiero uspokoił się gdy dostał w twarz od Loui'ego
- ej to było nie miłe , burknęłam
- no właśnie Lou , jak to się zachowujesz ? spytał  ironicznie mulat
- Lou !! , zabrzmiał głos Liama
- tak ? spytał łagodnie
- przynieś jeszcze trochę syropu
- się robi
Gdy chłopak znów , znikł w kuchni , spojrzałam pytająco na Zayn'a
- ma kare
- tak , no ale w końcu zasłużył , dodał Niall z pełną buzią
- Niall !!warknął Liam
- sory speszył się chłopak , i zaczął wpatrywać się w swój już pusty talerz , było mi go na prawde szkoda
- Niall ? , na mój głos chłopak od razu podniósł głowę
- nie chciał byś poznać mojej młodszej siostry ? spytałam z nadzieją
- pewnie , kocham dzieci , a najbardziej swoje fanki , uśmiechnął się
- super , dziękuje
- nie ma za co , chętnie wszyscy ją poznamy , odezwał się Liam , Loui przyszedł już jak wszyscy wszystko zjedli
- sory nie mogłem znajść , burknął , i usiadł żeby dokończyć swoje śniadanie , Liam tylko pokręcił głową i zaczął zbierać talerze pozostałych
Zayn poszedł się ubrać  , a ja w tym czasie żegnałam się z chłopakami
- kiedy znów się zobaczymy ? spytał Lou
- nie wiem , ale miło było mi was poznać
- gotowa ? spytał mulat
- jeszcze nie!! Krzyknął Niall , po czym podszedł , żeby mnie mocno uściskać
- to ja też, oznajmił Loui
- jak wszyscy to wszyscy , powiedział Liam i dołączył do bruneta i blondaska
- a ja ? oburzył się Harry
- chodź tu , uśmiechnęłam się , Loczek podbiegł i wziął mnie na ręce
- ej no już , bo mi opiekunkę zgnieciecie ! zaśmiał się Zayn , Loczek odstawił mnie na miejsce , uniósł ręce w ramach poddania się i wrócił na swoje miejsce
- Loui , odwieziesz nas ?  spytał Zayn
- jasne , tylko skocze po kluczyki
Po chwili chłopak wrócił i wsiedliśmy do auta
Po godzinie byliśmy na miejscu, jeszcze raz pożegnałam się z Louim , i wysiadłam, Zayn  jeszcze o czymś z nim rozmawiał więc postanowiłam wejść do domu , Perrie była w kuchni i myła naczynia a mała oglądała bajki
- cześć , gdzie jest Zayn ? spytała
- rozmawia jeszcze z Louisem
- heh , już myślałam , że szłaś na nogach zaśmiała się  
- coś mi się zdaje , że chłopaki by mnie nie puścili
- tak są cudowni , i bardzo opiekuńczy , odpowiedziała i podeszłą bliżej
- chcesz coś zjeść ?
- nie nie trzeba Liam zrobił naleśniki , więc nie będę jadła chyba do wieczora , oznajmiłam
- no dobrze , chcesz żeby Zayn odwiózł cie teraz czy później ?
- może lepiej teraz , nie chce , żeby tata się martwił
- ti usiądż bo coś mi się zdaje , że jeszcze trochę mu zajmie
- ta Louis , jest bardzo rozgadany ,
- nie tylko on , pezz mrugnęła do mnie , po czym weszła na górę
Usiadłam na kanapie i patrzyłam na małą El , była tak zafascynowana bajka , że nie zauwarzała co się w okół niej działo
Po chwili Perrie wróciła
- proszę , powiedziała podając mi pieniądze , patrzyłam na nią jak na idiotkę
- to za opiekę
- ale ja nie mogę , gdybym wczoraj zajęła się nią tak jak należy przyjęłabym  je ....
- o czym ty mówisz , o tym małym zagubieniu się ? powiedzmy , że tego nie było , okej ?
- no nie wiem , mruknęłam
- proszę
- hmm , no dobrze , z niechęcią wzięłam te pieniądze
- dziękuje , a jeżeli byś miała czas w następną sobotę , to czy nie zgodziłabyś się zająć małą ?
- jesteś pewna
- a czemu by nie ? spytała zdziwiona
- no ..
- oj przestań , mała cie ubóstwia , i to co wydarzyło się wczoraj nie ma znaczenia , dobrze ?
- tak , odpowiedziałam cała rozpromieniona , dobrze , że Pezz nie miała mi tego za złe
-  super , to Zayn po ciebie przyjedzie
- yhmm , pokiwałam znacząco głową, dziewczyna podeszła i mocno mnie przytuliła , bardzo ja polubiłam , była naprawdę miła , dziewczyna oderwała się gdy do domu wszedł Zayn , pobiegła do niego by przyitac się namiętnym pocałunkiem , nie powiem czułam się nie komfortowo , więć , żeby nie patrzeć na nić , rozglądąłam się po całym domu
- kocie odwieziesz Meg do domu ? spytała
- już ? zdziwił się
- też chciałam , żeby dłużej została , ale jej tata może sie martwić
- no dobrze , chodź , zwrócił się do mnie
Razem wyszliśmy z domu ,
- wsiadaj , Zayn wskazał na czarnego dużego jeepa , który stał przed domem
Po drodze wogule się do siebie nie odzywaliśmy , tylko na początku podałam mój swój adres i na tym się skończyło . Wkońcu byliśmy na miejscu
- Pezz mówiła ci już o sobocie ? spytał
- tak
- to do zobaczenia , uśmiechnął się
- cześć , chciałam już wyjść ale złapał mnie za rękę , zdziwiona popatrzyłam na niego
- a pożegnać się ? spytał po czym pocałował mnie w policzek , i mocno przytulił
- do soboty , uśmiechnełam się wychodząc , chlopak kiwnął głową i odjechał , a ja już nie mogłam się doczekac kolejnego spotkania z nim
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Oto 5 rozdział , nie jest on moze najlepszy ,ale teraz miałam mało czasu , Bohaterów dodałam wczoraj , i mam nadzieje że wam pasują , 6 rozdział dodam albo jutro albo w poniedziałek
całuski :*

środa, 6 listopada 2013

4 Rozdział

* Oczami Zayn'a
- hej no i co nic im nie jest ? spytałem zdyszany Loui'ego który otworzył mi drzwi
- spokojnie są całe
- gdzie jest Ell , spytała Pezz , która stała obok mnie
- jeszcze śpi Meg tez , mówiąc to wpuścił nas do środka
- siema , z kuchni rozległ się głos lokowatego
- hej , gdzie są dziewczyny ?
- na górze
Kiwnąłem tylko głową i wleciałem na piętro , pokoje Nialla i Harry'ego były puste , więc poszedłem do Liama , mała spała słodko na dużym łóżku , wziąłem ją szybko na ręce i zszedłem na dół
- Harry zawieziesz Perrie i Ell do nas ?
- a ty ? spytała zdziwiona dziewczyna
- ja zostanę tu , a gdy Margaret się obudzi , zawiozę ją do domu
- no dobra , Harry chodź !!
- już idę , stanął na baczność przy mojej dziewczynie
- jedziemy ! rozkazała
- jasne , chłopak wystrzelił z domu jak z procy , i już po chwili było słychać głos silnika
- wow bravo dziewczyno , zaśmiał się Liam Perrie ukłoniła się , zabrała małą ode mnie , pocałowała w policzek i wyszła
- to co robimy ? spytałem
- bitwa na poduszkiii , Loui krzycząc wpadł do salonu i zaczął rzucać wszystkim co było na jego drodze
- Loui , my nie jesteśmy dziećmi , powiedziałem poważnym głosem , wszyscy spojrzeli na mnie po czym cała nasza trójka rzuciła się na Loui'ego , okładając go czym popadło
Nagle rozległy się czyjeś kroki i po chwili w drzwiach stanęła Margaret , i patrzyła na nas ze zdziwieniem , no cóż na pewno obrazek który zobaczyła nie był często spotykanym , szybko zszedłem z bruneta i usiadłem obok Nialla , Loui podniósł  swój zacny tyłeczek , i pomógł wstać Liamowi , po czym podszedł do dziewczyny
- obudziliśmy cię ? spytał lekko speszony
- tak trochę , ale nic sie nie stało
- to może do nas dołączysz ? spytał blondyn , przez co dostał z poduszki od Liama , i nie wiem czy blondasek miał az tak słabą kondycję , czy w tej poduszce były kamienie , bo gdy tylko zderzył się z rzeczą wylądował na ziemi , prezez co wszyscy wybuchnęli śmiechem
- Nic mi nie jest !!tylko mógłby mnie ktoś podnieść ? spytał , wszyscy przekręcili oczami i popatrzyli na mnie , nie chętnie podniosłem się z kanapy i złapałem go za rękę
- dzięki , powiedział cicho i zmroził Liama wzrokiem
- no to może my będziemy się już zbierać , zaproponowałem
- już ? spytał załamanym głosem Loui
- no tak , jest już 23 , powiedziałem
- no to wcześnie , brunet jak zawsze miał swoje zdanie
- eh to według ciebie kiedy mamy jechać ?
- jutro , odpowiedział z szerokim uśmiechem i objął Margaret , nie powiem trochę mnie to zdziwiło , no ale nie będę się wtrącać
- no dobra niech ci będzie ,  to gdzie mamy spać ?
- Meg śpi u mnie , a ty byle gdzie , poinformował Louis
- miły z ciebie kumpel , prychnąłem
- no sorry , ty też możesz u mnie , a jak nie to tutaj , sam wiesz gdzie ci się śpi najlepiej
- taa , dobra ja zostaje tu , napiszę jeszcze do Pezz , żeby się nie martwiła
- spoko , Mag chodź , Lou pociągnął ją za sobą , po czym za nimi reszta chłopaków


* Margaret
Loui zaprowadził mnie do łazienki , dał jakieś swoje dresy i koszulkę , żebym miała w czym spać , gdy już się ogarnęłam wyszłam z pomieszczenia , jednak nie byłam w pokoju sama , na łóżku siedział Zayn , trochę się zdziwiłam no bo ta miałam tu spać
- eee ... co ty tutaj robisz ?
- czekam , odpowiedział krótko
- ahaa , a można wiedzieć na co ?
- Mam spać w pokoju u Liama , ale coś mi się zdaję że gdy zobaczy swój pokój to wpadnie w furię , więc postanowiłem to przeczekać , chyba nie przeszkadzam ?
- nie spoko
Chłopak na odpowiedź uśmiechnął się szeroko , wyglądał wtedy tak nie ziemsko
Nagle do pokoju wpadł zdyszany Louis
- stary co ci ? spytał mulat
- Liam mnie zabije , oznajmił
- a no tak , widziałem , prychnął
- to nie jest śmieszne , warknął
- ej sory , że sie wtrącam , ale czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć co tu się dzieje ?  spytałam zdezorientowana
- a  więc tak , popołudniu Niall i Liam wyszli do sklepu , a ja i Harry walczyliśmy na jedzenie , no i wyszło na to że naszym polem bitwy będzie pokój Liama , mieliśmy tam posprzątać ale zabrakło nam czasu , wydyszał
- no współczuje ci , zwrócił się do niego Zayn
- ej to nie jest ....
- LOUIS !!!!  nagle na korytarzu zabrzmiał donośny głoś Liama
- o nie , muszę się ukryć , powiedziawszy to wyleciał z pokoju , potykając się o własne nogi
- nie przejmuj się nimi , coś mi się zdaję , że trochę tu posiedzę , więc może opowiedziałabyśmi coś o sobie , zaproponował chłopak
- hmm no dobra , to co chcesz wiedzieć ? spytałam siadając obok
- wszystko , uśmiechnął się szeroko
- a więc tak , pochodzę z Polski , a tutaj mieszkam od wczoraj
- taak to by wyjaśniało te dwie rzeczy
- 1 to to , że jesteś inna niż dziewczyny z Anglii ,a zwłaszcza pod względem urody ^^ a po drugie to teraz już wszystko wyjaśnia czemu się zgubiłaś
- tak , ja bardzo przepraszam , nie chciałam ...
- nic się nie stało , ważne że nic wam nie jest , na jego twarzy pojawił się uroczy uśmiech , czhyba wszyscy taki mieli , łączyło ich parę rzeczy , za co między innymi kochali ich fani
- a twoi rodzice ?
- mój tata , pracuje tutaj w branży muzycznej , a mama ... moja mama nie żyje
- przepraszam , nie wiedziałem , to może masz rodzeństwo , widac było że próbuje jak najszybciej zmienic temat
- mam młodszą siostrę Nicol , która jest waszą WIELKĄ FANKĄ , podkreśliłam te ostatnie dwa słowa
na twarzy chłopaka pojawił się znów promienny uśmiech
- to może ty opowiedz coś o sobie
- co tu dużo opowiadać , w zespole jestem juz 3 lata , i jestem bardzo szczęśliwy z tego że spotkałem tych 4 wariatów  zaśmiał , się przez co i na mojej twarzy pojawił się uśmiech
- Gdy byłem mały mieszkałem w Bradford .... uważnie słuchałam o czym chłopak opowiadał , gdy nagle do pokoju wpadł Loui
- Pomocy on mnie zamorduje
- IDZIEMY !! Liam wytargał bruneta za ucho z pokoju
- ach całe życie z idiotami , zaśmiał się mulat
- heh , znam to uczucie
- to może ja będę się już zbierał , miłej nocki , chłopak pocałował mnie w policzek , przez co poczułam lekki dreszczyk , po czym wyszedł , chciałam się rozmarzyć się na jego temat , ale nagle wychylił się z nad futryny
- a w ogóle to ładnie ci w tej piżamie , wskazał na dres Lou
- dzięki , uśmiechnęłam się , po czym Zayn znikł
Przykryłam się kołdrą  , próbowałam zasnąć , ale nie mogłam , bo gdy tylko zamknęłam oczy , widziałam Zayn'a , gdy marszczy swoje oczy podacz śmiechu , jeszcze ten jego kolor oczu i warg ....
- Margaret !!! co ty robisz ? o czym ty myślisz ? skarciłam się
skup się to słynna gwiazda  muzyki , nigdy by nie zwróciła na ciebie uwagi , a jeszcze na dodatek ma dziewczynę /żonę i  dziecko , te mysli odrazu pogorszyły mi humor , ale cóż takie życie , powoli zasypiałam , gdy przypomniałam sobie o tacie , szybko sięgnełam po telefon i napisałam do niego sms żeby sie nie martwił , Zayn mnie jutro przywiezie , życzyłam im miłej nocy , i odłożyłam telefon , i wkońcu sama po długich staraniach zasnęłam.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ta Dam 4 rozdział może nie najlepszy , ale się starałam , szkoda tylko , że tak mało osób czyta , 5 rozdział pojawi się jutro :)
Czytasz = Komentujesz

wtorek, 5 listopada 2013

3 Rozdział

Przez całą drogę słuchałam muzyki , wpatrywałam się w kropelki , które spływały po szybie , bardzo ciekawe zajęcie :) Po chwili auto zatrzymało się , ze zdziwieniem popatrzyłam na  tatę
- no co ? idź bo się spóźnisz , popędził mnie
- a przynajmniej powiesz mi co to za gwiazdy ?
- przekonasz się , na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech , po czym zamknął drzwi i odjechał , stałam chwile , na polu , a już byłam cała mokra
Przede mną stał duży dom , widać było , że nie należał on do zwyczajnych ludzi
- ja tu nie pasuje , szepnęłam idąc w stronę drzwi , zdążyłam się jeszcze zawahać parę razy , ale w końcu zapukałam .
Po chwili drzwi uchyliły się , i przede mną stanęła śliczna blond dziewczyna o dużych niebieskich oczach i dość mocnym makijażu  https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRZypI9tmmHZHJCtCAnQtGYOPlIzH35imR9YpOSX0OJc9SFLa_Lzw
- Dzień Dobry , przywitałam się , dziewczyna uśmiechnęła się szeroko i podała mi rękę
- cześć , jestem Perrie , a ty to pewnie Margaret ?
- tak , ja miałam dziś zachowywać się małym dzieckiem , powiedziałam nie śmiało
- tak , tak wchodź , - chcesz coś ciepłego do picia ?
- nie , dziękuje
- może ściągnij tą bluzę , położę ją na kaloryferze , za niedługo powinna wyschnąć , powiedziała podchodząc
- dziękuje , powiedziałam podając jej bluzę
- mała jeszcze śpi , my za niedługo wychodzimy , więc macie cały dom dla siebie , powiedziała podając mi swoja bluzę - proszę bo w tym na pewno będzie ci zimno , powiedziała patrząc na moją bokserkę
- dzięki , uśmiechnęłam się lekko
- tutaj napisałam ci mój numer telefonu , gdyby coś się działo , Perrie podała mi małą karteczkę , którą od  razu schowałam do kieszeni
- my wrócimy wieczorem , Zayn cię odwiezie , także się nie przejmuj , dziewczyna poklepała mnie po ramieniu i wyciągnęła telefon
- Zayn , kurde misiek spóźnimy się !!! krzyknęła w stronę schodów
- już idę , z góry dobiegł męski głos , po czym na schodach stanął chłopak  o ciemnej karnacji , a jego włosy były idealnie ułożone , zresztą po ich strojach dało się wywnioskować , że szli na jakąś galę
Perrie miała na sobie  czarno - kremową sukienkę , a z przodu , miała wielki czarny kwiat , włosy miała spięte w wysokiego kucyka , wyglądała ślicznie http://images.starpulse.com/news/bloggers/922640/blog_images/perrie-edwards.jpg  natomiast chłopak miał biały T- shirt , czarne rurki i czarna skórzaną kurtkę  http://www.bloblo.pl/image/393174/default/Malik+for+You.png
- to jest Margaret , dziewczyna przedstawiła mnie mulatowi
- cześć , Zayn , chłopak podał mi rękę , i wyszedł na zewnątrz
- to my idziemy , powodzenia , dziewczyna pocałowała mnie w policzek , i wyszła za chłopakiem
- Wow , szepnęłam , po chwili postanowiłam rozejrzeć się po domu
Zajęło to trochę czasu , ale w końcu udało mi się obejrzeć go całego , mała jeszcze spała , więc postanowiłam pooglądać TV. Po jakimś czasie rozległo się wołanie , zerwałam się szybko z kanapy i pobiegłam na górę , mała dziewczynka stała w drzwiach swojego pokoju
- gdzie jest mama ?
- pojechała z tatusiem , odpowiedziałam z uśmiechem
- a ty to kto ?
- ja jestem Margaret , jak bedzięsz chciała to będę się tobą opiekować
- dobzie , odpowiedziała i wyciągnęła w moją stronę rączki , wzięłam ją na ręce i ruszyłam w stronę schodów
- jak masz na imię ? spytałam
- Ellie , a ty ? , wskazała paluszkiem na mój nos
- Margaret , odpowiedziałam schodząc z ostatniego schodka
- ładnie , powiedziała , i rozległo się burczenie z jej brzuszka , oby dwie popatrzyłyśmy na brzuszek a póżniej na siebie
- to co jemy ? spytałam
- naleśniki , dziewczynka klasnęła w rączki
- okej , jak dla mnie to idealne śniadanie

Gdy już zjadłyśmy , Ellie poleciała na górę , żeby się ubrać , a ja umyłam naczynia
- Margaret ! uczeszesz mnie ? dziewczynka stała już w kuchni ubrana a w rączce  trzymała szczotkę
- jasne , chodź , weszłyśmy na górę do łazienki , mała usiadła na przeciwko lustra i podała mi szczotkę
Gdy skończyłam pleść jej kłosa , El wybiegła z łazienki i wróciła z małymi nike'ami w rączce
- idziemy na spacerek , oznajmiła , usiadła na ubigacji i czekała aż założę jej buciki
- na spacer ? mała pokiwała energicznie główką
- hmm , no dobrze , ale nie za daleko , jestem tutaj od wczoraj , i nie znam się tu na ulicach
- dobrze , nie zgubimy się , powiedziała i znów pognała do swojego pokoju , po czym wróciła z bejsblówką w rączkach , zapięłam ją , i zmieniłam bluze Pezz na swoją
- no to idziemy , powiedziałam otwierając drzwi
Deszcz już nie padał i zaczynało się rozjaśniać
- to w którą stronę ? spytałam , rozglądając się na wszystkie strony , aby zapamiętać to miejsce
- do parku , mała zaczęła podskakiwać
- no dobrze , to chodźmy . Ellie zaprowadziła mnie do jej ulubionego parku , gdzie od razu poleciała w stronę stawu  , gdzie pływały kaczki , natomiast ja usiadłam obok , w parku przesiedziałyśmy z 2 godziny , póżniej dziewczynka chciała iść na lody , więć się zgodziłam , a później zabrałam ją na obiad do Nando's , po obiedzie poszłyśmy jeszcze raz do tego samego parku , tym razem mała poleciała na plac zabaw , a ja usiadłam na ławce i założyłam słuchawki . Nie wiem ile czasu upłynęło ,ale z słuchania myzuki wyrwała mnie El , która przyleciała do mnie cała się trząsąc
- chodźmy do domku , poprosiła
- dobrze , mi samej zaczęło robić się zimno . Wzięłam dziewczynkę na rączki , i wyszłam z placu zabaw , i .... no właśnie i , którędy teraz ??
- Ellie gdzie jest domek ? spytałam czując się dość głupio , mała zaczęła się rozglądać , po czym wzruszyła ramionami
- nie wiem
- no to mamy problem , westchnęłam
- zgubiłyśmy się ? spytała smutno
- tak , ale spokojnie znajdziemy domek , nie przejmuj się , próbowałam pocieszyć ją a zarazem siebie
- dobrze
Błądziłyśmy po mieście , szukając domu , ale nic było coraz ciemniej , a nam było przeznaczone spać na ławce
- może zadzwonimy do mamusi , zabrzmiał cienki głosik Ell i wtedy przypomniałam sobie o numerze Pezz w spodniach , postawiłam mała na ziemi i sięgnęłam po telefon
Po kilku sekundach , w końcu ktoś odebrał
- Halo ?
- Perrie ?
- tak , coś się stało ?
- no powiedzmy , wyszłam z mała na spacer , i zgubiłyśmy się , przepraszam
- spokojnie , my postaramy się jak najszybciej wrócić , i będziemy was szukać , pózniej do ciebie zadzwonie
- dobrze , pa , rozłączyłam się szybko , bo widziałam , że mała El zasypia na stojąco , wzięłam ja na ręce i usiadłam na ławce
Nie wiem ile tak siedziałyśmy Pezz pisała że jest duży korek ale postarają się jak najszybciej przyjechać
Po kilku minutach straciłam rachubę czasu , a byłam zbyt zmarznięta , żeby sięgać po telefon
Eli spała wtulona we mnie mamrocząc coś pod noskiem , nagle poczułam , że ktoś łapie mnie za ramie  , podskoczyłam wystraszona , i szybko spojrzałam w bok , przede mną stał jakiś chłopak o brązowych kręconych włosach i jasno zielonych oczach
- znalazłeś ?? usłaszełam nie daleko nas jakiś męski głos
- chyba tak , odchrząknął , i po chwili przede mną zjawiła się 3 chłopaków
- ty jesteś Margaret ? spytał dyszącym głosem jeden z nich
- zależy kto pyta , ledwo odpowiedziałam  zmarzniętymi wargami
- jesteśmy kolegami Zayn'a , zadzwonił do nas więc , postanowiliśmy mu pomóc , odpowiedział jeden z chłopaków siadając obok
- a skąd taki pomysł , że to ja jestem ?
Chłopak który stał po środku wskazał na śpiącą El
- no tak , burknęłam ,
- Zayn powiedział , że jak was znajdziemy , mamy zabrać was do nas , oznajmił kolejny chłopak z dość ciekawym akcentem
- jeżeli tak to weżcię Ellie , ja jakoś sobie poradzę , powiedziałam , podnosząc się
- tak jasne , prychnął chłopak który siedział koło mnie
- Liam , weż mała , machnął na niego  środkowy
- ty też idziesz z nami , oznajmił chłopak  z akcentem
- nie musicie , ja dojdę na nogach , mruknełam rozgrzewając dłonie
- masz , Liam podał mi swoją bluzę , szybko ja założyłam i poczułam ulgę
- chodzcie , bo jeszcze i my zamarzniemy , krzyknął chłopak , który szedł z przodu , Liam i drugi chłopak ruszyli odrazu ja jednak sie wahałam , ale nagle ręka ostatniego chłopaka znalazła się na moich biodrach , lekko popychając mnie do przodu , aż wkońcu uległam i dołączyliśmy do reszty

Za chwilę będziemy na miejscu , oznajmił Liam , jak narazie to tylko jego imię znałam , a reszty imiona nie były mi potrzebne bo niemiałam zamiaru się do nich odzywac
Po jakimś czasie dotarliśmy na miejsce , Liam wszedł z El pierwszy , a pózniej my
Dom był ogromny , i mocno luksusowy , zresztą tak jak dom Zayn'a i Perrie ,
- usiądz , odezwał się chłopak w kręconych włosach , wskazując skórzaną kanapę
- chcesz coś do picia ? spytał brunet
- nie dziękuje , a gdzie jest El ?
- Liam zaniósł ją na górę , nie bój się przy nas nic jej się nie stanie , chłopak w kręconych włosach , wszedł do kuchni i zaczął rozmawiać z brunetem , ale nic nie słyszałam , nagle koło mnie zmaterializował się chłopak  o jasnych blond włosach , kogoś mi przypominał , chyba gdzieś już go widziałam , a może to tylko omamy
- Niall chodż tu na chwile , krzykł dobiegł z kuchni
chwila , chwila Niall , Niall Horan ?
- spoko Loui wyluzuj , blondyn nie chętnie ruszył do kuchni
- No tak to by sie zgadzało , ten akcen , irlandzki akcent , i imie wygląd to był ON
Po chwili blondyn wrócił z dwoma kubkami
- masz , Harry to dla ciebie zrobił , chłopak podał mi gorącą czekolade
- dzięki , ja ubustwiam gorącą czekoladę
- o to tak jak Malik teraz będzie was już dwóch
- Malik ? pomyślałam , tak to juz było wszystko jasne , ale jednak wolałam się upewnic
- to ty jesteś Niall Horan ? spytałam
- tak , na jego twarzy zagoscił uśmiech  , tak to byli oni , zawsze z Nicol bawiłysmy się w jej ulubioną zabawe DOM , ona była żoną Nialla , a ja Zayn'a , to on mi się najbardziej z nich podobał , i musze teraz powiedzieć że jest ładniejszy na żywo niż na jakiejś kartce
- miło mi cię poznać , wkoncu wykrztusiłam , po moich długich namyśleniach
- ciebie też, i ten jego słodki uśmieszek do kolekcji , wyglądał naprawde uroczo
- wiesz moja siostra cię uwielbia , czy mogłabym zrobić dla niej zdj , za niedługo ma urodziny , a napewno ucieszyła by się z autografu od Nialla Horana
- jasne dla moich fanek , wszystko , poczekaj  chyba mam coś co jej się spodoba , , chłopak wyszedł z salonu i po chwili wrócił z czymś w ręku
- proszę , daj jej , ze specjalnymi życzeniami ode mnie , blondyn podał mi 2 zdj z autografami , i dwa bilety na ich koncert w Londynie
- dziękuje , mocno chłopaka przytulilam
- nie ma za co , z uśmiechem na twarzy dopił swoją czekoladę

- Nie jesteś zmęczona ? - jak chcesz możesz położyć się u mnie w pokoju
- nie , nie trzeba
- Zayn i Pezz powinni zaniedługo być więc , wezmą El a ja cię pózniej odwiozę
- dziękuje Loui , ale nie poczekam
- a jak ładnie poproszę ? nalegał patrząc na mnie oczami kota ze Shreka
- a jak się zgodze dasz mi już spokój ?
- pewnie mała , Lou wyciągnoł do mnie rękę z szerokim uśmiechem , odetchnełam ciężko , po czym złapałam go i weszliśmy na górę
Chłopak zaprowadził mnie do swojego pokoju , nie powiem jak na chłopaka miał tu czysto i bardzo przytulnie
- wszystko jest już gotowe , także miłego snu
- dziękuje , odpowiedziałam gdy chłopak stał już w drzwiach
- nie ma za co mała , na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech , nigdy nie lubiałam gdy tak do mnie mówili , ale on mówił to tak słodko , że nie miałam mu tego za złe
Nawet nie przypuszczałam że chce mi sie spać , ale wystarczyło że przyłlożyłam głowę do poduszki i momentalnie zasnęłam. Zzzz...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak obiecałam 3 rozdział jest dłuższy 4 pojawi sie jutro albo po jutrze , bardzo dziękuje tym którzy go czytają , to bardzo dla mnie ważne KC

poniedziałek, 4 listopada 2013

2 Rozdział

Razem z Nicol zrobiłyśmy na kolacje Omlety , tata zdążył przyjść zanim ostygły , na jego szczęscie bo pózniej robił by już sobie sam
- smacznego powiedziałam podając mu talerz
- dziękuje kochanie , odpowiedział z pełną buzią , na co zaczełam się śmiać
- no nie ładnie śmiac się z tatusia , który załatwił ci pracę
- prace ? spytałam zdziwiona
- no , chyba wyrażnie mówie , moja koleżanka ma syna , który jest w jakimś tam słynnym zespole ..
- i ... spytałam gdy tata brał kolejny kęs ,
- i jego kolega potrzebuje opiekunki do dziecka , więc postanowiłem się zaooferować
- ja ? przecierz nie umiem , zajmować się dziećmi
- a Nicol ?
- ale ona jest juz prawie duża , zaniedługo bd miała 6 lat , i jest bardza mądra jak na swój wiek , a to dziecko ile ma ?
- 3 latka ,
- no właśnie ja nie dam rady
- kochanie nie przesadzaj , możesz iść narazie na próbe , a w ogóle to jutro zaczynasz , oznajmił wstając od stołu
- że co ? od jutra ? . Byłam mocno zaskoczona
- tak , lepiej idz się wykąpać i kładz się spać , bo oni mieszkają w Bradford a to 2 godziny drogi  stąd , pocałował mnie w czoło i wszedł na górę , jeszcze chwile patrzyłam w pusty kąt , po czym opamiętałam się trochę i poszłam się umyć
Chwile to potrwało , ale w końcu przebrałam się i weszłam do pokoju , postanowiłam że zanim pójdę spać wejdę na Twittera . nic ciekawego sie nie działo , nie licząc , że przybyło mi kilku nowych obserwujących , napisałam krótkiego tweeta o tym , że jestem w Londynie i w ogóle , gdy zamykałam laptopa usłyszałam głos taty
- nie śpisz jeszcze ?
- nie , właśnie miałam sie kłaść , a coś się stało ?
- tak , chciałem ci cos pokazać , chodź szybko , wyciągnoł mnie z pokoju i podprowadził pod drzwi mojej młodszej siostry
- to są drzwi do pokoju Nicol , powiedziałam z ironią
- serio ? spytał z głupkowatą miną  - nie o drzwi mi chodzi , wejdź tam , lekko uchylił mi drzwi
- no okey , powiedziałam przeciągle i weszłam do środka
Mała spała wtulona w poduszkę z obrazkiem Nialla , ale to nie wszystko , miała też przy sobie jego lalke , kilka zdjęć i pamiętnik , w ktorym były jej ulubione rzeczy związane z Horanem , mogłabym ją uznać za nie samowitą wariatkę , ale ja nie jestem taka , cieszę sie że ma swojego idola ,
- Niall Horan , westchnęłam gdy tata wszedł do środka , i stanął tuz za mną
- heh taka mała a juz kogoś pokochała , zaśmiał się i poszedł ją bardziej przykryć , ja w tym czasie wyciągnełam telefon i pstryknełam zdjęcie , które miało wylądować na TT , byłam pewna , ze takie coś to nie codzienny widok , powoli wróciłam do siebie , włączyłam jeszcze na chwile laptopa i dodałam zdj z dopiskiem :
MOJA UKOCHANA SIS ZE SWOIM IDOLEM.
Póżniej ogarnełam jeszcze pokój i wygodnie ułożyłam sie w łózku , po kilku minutach wsłuchiwania się w głos Jacoba Latiomora zasnęłam 

- Margaret Wstawaj , przez mój piękny sen przebijał się głos taty
- Margaretttt !!!!!!, dopiero teraz zorientowałam się że to nie jest sen tylko rzeczywistość , wyskoczyłam z łóżka i pobiegłam otworzyć drzwi
- nareszcie .... czemu nie jestes jeszcze ubrana ?
- bo ? .....
- pośpiesz się zachwilę jedziemy
- gdzie ? spytałam ziewając
- no do twojej nowej pracy , zapomniałaś  ?
- ale tak wcześnie ?
- takie uroki pracy , zaśmiał się i zszedł na dół
cała zaspana zaczęłam wyciągać ciuchy z walizki ( od przyjazdu nie miałam nie  miałam czasu zeby sie rozpakowac ) Po 15 minutach byłam gotowa , była dziś '' Londyńska " pogoda , więc postanowiłam założyć jasne jeansy , swoje ukochane czarno , szare nike i gruba bluze ze znakiem supermena . Z niechęcią popatrzyłam na telefon , żeby zobaczyc która godzina
- 06:30 ? co ??? no chyba nie !!! , krzyknełam dość głośno tak że usłyszałam  śmiech taty z dołu
- yhh , tupnełam nogą i weszłam do łazienki , na szybko zrobiłam lekki makijarz , a włosy spiełam w wysokiego kucyka , zabrałam jeszcze słuchawki , telefon i zeszłam na dól , gdzie czekał juz tata z Nicol
- gotowa , burknełam
- to jedziemy , przed nami półtorej godziny drogi , oznajmił biorąc na ręce Nicol , która zasypiała nad miską płatków , szybko podbiegłam do stołu zabrałam kanapke z nutellą i wyszlam za tatą . Deszcz padał i nie miał zamiaru przestac , a na dodatek było zimno , w taką pogode lubiałam robic tylko jedno SPAĆ !!!
````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
no to jest juz 2 rozdział , mam dzis duzo czasu więc go dodaje , pierwszy rozdział i drugi są troche krótkie , ale kolejne beda już dłuzsze
czytasz = komentujesz 

1 Rozdział

- To jest ten Londyn ? , spytała moja młodsza siostra , wychylając głowe przez okno
- tak kochanie , prawda że ładnie ?
- taak , oo oo a tam jeśt Big Ben , Nicol wskazała na duży zegar
- Brawo ! skąd wiedziałaś ? spytał zdziwiony tata
- w łan łej owr nadar , odpowiedziała dumnie
- chyba w On way or another , przewróciłam oczami i podłączyłam słuchawki , miałam dość słuchania o One Direction , i Niall'u Horanie , rozumiem była ich fanką itepe , ale gadanie o tym codziennie było przesadne
- Margaret ! , Nicol zaczęła mną potrząsać
- czego ? , warknęłam
- jesteśmy już na miejscu , powiedziała wychodząc z auta
- super ! wycedziłam przez zęby , i ruszyłam w stronę bagażnika po walizki
Po kilku minutach znajdowałam sie juz w ''swoim'' pokoju , nie powiem była ładny ale i tak wolałabym ten stary który urządzałam z mamą , wciągnełam głośno powietrze żeby znów się nie rozpłakać , i usiadłam na łóżko , siedziałam tak przez jakiś czas , gdy nagle usłyszałam krzyki mojej młodszej siostry , wystraszona przebiegłam wzdłuż korytarza , i wbiegłam do jej pokoju , mała stała po środku pokoju i cieszyła sie jak mało kto
- Meg , zobacz , dziewczynka wskazała na pokój , te twarze na rysunku , i na plakatach coś mi mówiły , aa no tak ONE DIRECTION , cóż by innego
- Nikki ! jeknełam ze zrezygnowaniem
- zobacz mam pościel z Niall'a i poduszke i Nialla z kartonu , spójrz będzie mnie w nocy pilnował , klasneła w ręce z zadowoleniem , i pobiegła , żeby sie przytulić do kawałka kartonu . Jeszcze przez jakiś czas pokazywała mi swoje rzeczy , gdy nagle zatrzymała sie
- chce zobaczyc twój pokój , powiedziała z poważną miną poczym wystrzeliła do mojego pokoju jak jakas wyścigówka , przekręciłam oczami i z uśmiechem na twarzy podąrzyłam jej śladem
- hej tato co ty jej dałeś ? spytałam gdy stanął obok mnie
- nic , ale przypuszczałem że tak będzie , więc kupiłem nam to , tata wyciagnoł z kieszeni 2 małe paczki
- stopery ? spytałam powstrzymując się od wybuchnięcia śmiechem
- sama wiesz jak to jest zaraz zacznie nawijać , i nawijać o tym On ... Or ... Dir ....
- One Direction tato , dokończyłam za niego
- no tak , musze się podszkolić
- taak powodzenia , poklepałam go po ramieniu
- hmm , no dobrze ja spadam , mam jeszcze parę spraw do załatwienia
- okej , to widzimy się na kolacji ?
- yhmm , tata pocałował mnie policzek , i wyszedł
- Londyn !! Nicol siedziała na mojej pościeli z Big Benem
- no nie Kanada , zaśmiałam się
- a to koło , jak sie nazywa ? spytała wskazując na moją ściane
- London eye , czyli Londyńskie oko
- a pójdziemy na nie ???
- kiedys napewno tak , jezeli nie będziesz się bać , pstryknełam jej w nos
- nie będę obiecuje
- no dobrze , a teraz chodź może coś obejrzymy ? , a pózniej zrobimy kolacje ?
- Taaaaaaaak , mała znów wyleciała z pokoju jakby się coś paliło , za kazdym razem chciało mi sie z niej śmiać , ale pochwili do głowy przyszła mi myśl , że tutaj jednak będzie nam lepiej , i że mama napewno jest szczęśliwa , widząc mój uśmiech , i uśmiech Nicol , a i no jej szajbę  :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
NO TO JEST JUZ 1 ROZDZIAŁ  mam nadzieje ze się wam spodoba , następny dodam jutro

Prolog

- Margaret , spakowałaś się już ? usłyszałam głos taty
- tak ! krzyknełam schodząc po schodach z walizką
- Gotowe ? spytał mnie i moją młodszą siostre , otwierając bagażnik od auta
- a mamy inne wyjście ? spytałam patrząc na Nicol
- Margaret znów zaczynasz ?
- TAK ! ja chcę tu zostać , kto teraz będzie opiekował sie grobem mamy ? Kto będzie ją odwiedzał , i znów po moich policzkach zaczęły płynąć łzy , mała Nicol  podzeszła do mnie i mocno przytuliła
- mamusia zawsze będzie z nami , powiedziała ze smutkiem w głosie , miała dopiero 5 lat , a już tyle rozumiała
- dziewczynki musimy jechać , mama napewno chciałaby abyście nie  mieszkały w domu , gdzie wszystko wam ja przypomina , tata podszedł i objoł nas tak jak to zawsze robi
- brakuje mi jej , wtuliłam sie w ramie taty i znów zaczęłam płakać
- wszystko będzie dobrze obiecuje , damy sobie radę , pocałował nas obydwie w czoło i zaczął wkładac walizki do bagażnika
- wsiadajcie , powiedział po chwili , Nicol wbiegła do auta z wielkim podekscytowaniem , ja odwróciłam by jeszcze ostatni raz spojrzeć na nasz dawny dom , poczym wsiadłam i odjechaliśmy. To było dla mnie zakończenie rozdziału starego życia a rozpoczęcie nowego , tylko że już bez mamy :(
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~!~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
prolog jest krótki a to tylko dlatego ze nie lubie pisać prologów ,  może nawet jeszcze dzisiaj dodam 1 rozdział . Ale mam nadzieje ze wam sie spodoba
Czytasz = Komentujesz

Hejj

Zakładam bloga o One Direction , mam nadzieje , że sie wam spodoba , rozdziały będę dodawała codziennie , jezeli będa jakieś zmiany , bede was informować
pisać do mnie można na tt
Jowita1DMalik
albo na stronkach
1 https://www.facebook.com/5MoichMarzen?fref=ts
2https://www.facebook.com/pages/Zayn-Malik-Kochamy-Ci%C4%99/328491530585479?fref=ts