środa, 6 listopada 2013

4 Rozdział

* Oczami Zayn'a
- hej no i co nic im nie jest ? spytałem zdyszany Loui'ego który otworzył mi drzwi
- spokojnie są całe
- gdzie jest Ell , spytała Pezz , która stała obok mnie
- jeszcze śpi Meg tez , mówiąc to wpuścił nas do środka
- siema , z kuchni rozległ się głos lokowatego
- hej , gdzie są dziewczyny ?
- na górze
Kiwnąłem tylko głową i wleciałem na piętro , pokoje Nialla i Harry'ego były puste , więc poszedłem do Liama , mała spała słodko na dużym łóżku , wziąłem ją szybko na ręce i zszedłem na dół
- Harry zawieziesz Perrie i Ell do nas ?
- a ty ? spytała zdziwiona dziewczyna
- ja zostanę tu , a gdy Margaret się obudzi , zawiozę ją do domu
- no dobra , Harry chodź !!
- już idę , stanął na baczność przy mojej dziewczynie
- jedziemy ! rozkazała
- jasne , chłopak wystrzelił z domu jak z procy , i już po chwili było słychać głos silnika
- wow bravo dziewczyno , zaśmiał się Liam Perrie ukłoniła się , zabrała małą ode mnie , pocałowała w policzek i wyszła
- to co robimy ? spytałem
- bitwa na poduszkiii , Loui krzycząc wpadł do salonu i zaczął rzucać wszystkim co było na jego drodze
- Loui , my nie jesteśmy dziećmi , powiedziałem poważnym głosem , wszyscy spojrzeli na mnie po czym cała nasza trójka rzuciła się na Loui'ego , okładając go czym popadło
Nagle rozległy się czyjeś kroki i po chwili w drzwiach stanęła Margaret , i patrzyła na nas ze zdziwieniem , no cóż na pewno obrazek który zobaczyła nie był często spotykanym , szybko zszedłem z bruneta i usiadłem obok Nialla , Loui podniósł  swój zacny tyłeczek , i pomógł wstać Liamowi , po czym podszedł do dziewczyny
- obudziliśmy cię ? spytał lekko speszony
- tak trochę , ale nic sie nie stało
- to może do nas dołączysz ? spytał blondyn , przez co dostał z poduszki od Liama , i nie wiem czy blondasek miał az tak słabą kondycję , czy w tej poduszce były kamienie , bo gdy tylko zderzył się z rzeczą wylądował na ziemi , prezez co wszyscy wybuchnęli śmiechem
- Nic mi nie jest !!tylko mógłby mnie ktoś podnieść ? spytał , wszyscy przekręcili oczami i popatrzyli na mnie , nie chętnie podniosłem się z kanapy i złapałem go za rękę
- dzięki , powiedział cicho i zmroził Liama wzrokiem
- no to może my będziemy się już zbierać , zaproponowałem
- już ? spytał załamanym głosem Loui
- no tak , jest już 23 , powiedziałem
- no to wcześnie , brunet jak zawsze miał swoje zdanie
- eh to według ciebie kiedy mamy jechać ?
- jutro , odpowiedział z szerokim uśmiechem i objął Margaret , nie powiem trochę mnie to zdziwiło , no ale nie będę się wtrącać
- no dobra niech ci będzie ,  to gdzie mamy spać ?
- Meg śpi u mnie , a ty byle gdzie , poinformował Louis
- miły z ciebie kumpel , prychnąłem
- no sorry , ty też możesz u mnie , a jak nie to tutaj , sam wiesz gdzie ci się śpi najlepiej
- taa , dobra ja zostaje tu , napiszę jeszcze do Pezz , żeby się nie martwiła
- spoko , Mag chodź , Lou pociągnął ją za sobą , po czym za nimi reszta chłopaków


* Margaret
Loui zaprowadził mnie do łazienki , dał jakieś swoje dresy i koszulkę , żebym miała w czym spać , gdy już się ogarnęłam wyszłam z pomieszczenia , jednak nie byłam w pokoju sama , na łóżku siedział Zayn , trochę się zdziwiłam no bo ta miałam tu spać
- eee ... co ty tutaj robisz ?
- czekam , odpowiedział krótko
- ahaa , a można wiedzieć na co ?
- Mam spać w pokoju u Liama , ale coś mi się zdaję że gdy zobaczy swój pokój to wpadnie w furię , więc postanowiłem to przeczekać , chyba nie przeszkadzam ?
- nie spoko
Chłopak na odpowiedź uśmiechnął się szeroko , wyglądał wtedy tak nie ziemsko
Nagle do pokoju wpadł zdyszany Louis
- stary co ci ? spytał mulat
- Liam mnie zabije , oznajmił
- a no tak , widziałem , prychnął
- to nie jest śmieszne , warknął
- ej sory , że sie wtrącam , ale czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć co tu się dzieje ?  spytałam zdezorientowana
- a  więc tak , popołudniu Niall i Liam wyszli do sklepu , a ja i Harry walczyliśmy na jedzenie , no i wyszło na to że naszym polem bitwy będzie pokój Liama , mieliśmy tam posprzątać ale zabrakło nam czasu , wydyszał
- no współczuje ci , zwrócił się do niego Zayn
- ej to nie jest ....
- LOUIS !!!!  nagle na korytarzu zabrzmiał donośny głoś Liama
- o nie , muszę się ukryć , powiedziawszy to wyleciał z pokoju , potykając się o własne nogi
- nie przejmuj się nimi , coś mi się zdaję , że trochę tu posiedzę , więc może opowiedziałabyśmi coś o sobie , zaproponował chłopak
- hmm no dobra , to co chcesz wiedzieć ? spytałam siadając obok
- wszystko , uśmiechnął się szeroko
- a więc tak , pochodzę z Polski , a tutaj mieszkam od wczoraj
- taak to by wyjaśniało te dwie rzeczy
- 1 to to , że jesteś inna niż dziewczyny z Anglii ,a zwłaszcza pod względem urody ^^ a po drugie to teraz już wszystko wyjaśnia czemu się zgubiłaś
- tak , ja bardzo przepraszam , nie chciałam ...
- nic się nie stało , ważne że nic wam nie jest , na jego twarzy pojawił się uroczy uśmiech , czhyba wszyscy taki mieli , łączyło ich parę rzeczy , za co między innymi kochali ich fani
- a twoi rodzice ?
- mój tata , pracuje tutaj w branży muzycznej , a mama ... moja mama nie żyje
- przepraszam , nie wiedziałem , to może masz rodzeństwo , widac było że próbuje jak najszybciej zmienic temat
- mam młodszą siostrę Nicol , która jest waszą WIELKĄ FANKĄ , podkreśliłam te ostatnie dwa słowa
na twarzy chłopaka pojawił się znów promienny uśmiech
- to może ty opowiedz coś o sobie
- co tu dużo opowiadać , w zespole jestem juz 3 lata , i jestem bardzo szczęśliwy z tego że spotkałem tych 4 wariatów  zaśmiał , się przez co i na mojej twarzy pojawił się uśmiech
- Gdy byłem mały mieszkałem w Bradford .... uważnie słuchałam o czym chłopak opowiadał , gdy nagle do pokoju wpadł Loui
- Pomocy on mnie zamorduje
- IDZIEMY !! Liam wytargał bruneta za ucho z pokoju
- ach całe życie z idiotami , zaśmiał się mulat
- heh , znam to uczucie
- to może ja będę się już zbierał , miłej nocki , chłopak pocałował mnie w policzek , przez co poczułam lekki dreszczyk , po czym wyszedł , chciałam się rozmarzyć się na jego temat , ale nagle wychylił się z nad futryny
- a w ogóle to ładnie ci w tej piżamie , wskazał na dres Lou
- dzięki , uśmiechnęłam się , po czym Zayn znikł
Przykryłam się kołdrą  , próbowałam zasnąć , ale nie mogłam , bo gdy tylko zamknęłam oczy , widziałam Zayn'a , gdy marszczy swoje oczy podacz śmiechu , jeszcze ten jego kolor oczu i warg ....
- Margaret !!! co ty robisz ? o czym ty myślisz ? skarciłam się
skup się to słynna gwiazda  muzyki , nigdy by nie zwróciła na ciebie uwagi , a jeszcze na dodatek ma dziewczynę /żonę i  dziecko , te mysli odrazu pogorszyły mi humor , ale cóż takie życie , powoli zasypiałam , gdy przypomniałam sobie o tacie , szybko sięgnełam po telefon i napisałam do niego sms żeby sie nie martwił , Zayn mnie jutro przywiezie , życzyłam im miłej nocy , i odłożyłam telefon , i wkońcu sama po długich staraniach zasnęłam.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ta Dam 4 rozdział może nie najlepszy , ale się starałam , szkoda tylko , że tak mało osób czyta , 5 rozdział pojawi się jutro :)
Czytasz = Komentujesz

1 komentarz: