poniedziałek, 4 listopada 2013

Prolog

- Margaret , spakowałaś się już ? usłyszałam głos taty
- tak ! krzyknełam schodząc po schodach z walizką
- Gotowe ? spytał mnie i moją młodszą siostre , otwierając bagażnik od auta
- a mamy inne wyjście ? spytałam patrząc na Nicol
- Margaret znów zaczynasz ?
- TAK ! ja chcę tu zostać , kto teraz będzie opiekował sie grobem mamy ? Kto będzie ją odwiedzał , i znów po moich policzkach zaczęły płynąć łzy , mała Nicol  podzeszła do mnie i mocno przytuliła
- mamusia zawsze będzie z nami , powiedziała ze smutkiem w głosie , miała dopiero 5 lat , a już tyle rozumiała
- dziewczynki musimy jechać , mama napewno chciałaby abyście nie  mieszkały w domu , gdzie wszystko wam ja przypomina , tata podszedł i objoł nas tak jak to zawsze robi
- brakuje mi jej , wtuliłam sie w ramie taty i znów zaczęłam płakać
- wszystko będzie dobrze obiecuje , damy sobie radę , pocałował nas obydwie w czoło i zaczął wkładac walizki do bagażnika
- wsiadajcie , powiedział po chwili , Nicol wbiegła do auta z wielkim podekscytowaniem , ja odwróciłam by jeszcze ostatni raz spojrzeć na nasz dawny dom , poczym wsiadłam i odjechaliśmy. To było dla mnie zakończenie rozdziału starego życia a rozpoczęcie nowego , tylko że już bez mamy :(
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~!~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
prolog jest krótki a to tylko dlatego ze nie lubie pisać prologów ,  może nawet jeszcze dzisiaj dodam 1 rozdział . Ale mam nadzieje ze wam sie spodoba
Czytasz = Komentujesz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz