poniedziałek, 4 listopada 2013

2 Rozdział

Razem z Nicol zrobiłyśmy na kolacje Omlety , tata zdążył przyjść zanim ostygły , na jego szczęscie bo pózniej robił by już sobie sam
- smacznego powiedziałam podając mu talerz
- dziękuje kochanie , odpowiedział z pełną buzią , na co zaczełam się śmiać
- no nie ładnie śmiac się z tatusia , który załatwił ci pracę
- prace ? spytałam zdziwiona
- no , chyba wyrażnie mówie , moja koleżanka ma syna , który jest w jakimś tam słynnym zespole ..
- i ... spytałam gdy tata brał kolejny kęs ,
- i jego kolega potrzebuje opiekunki do dziecka , więc postanowiłem się zaooferować
- ja ? przecierz nie umiem , zajmować się dziećmi
- a Nicol ?
- ale ona jest juz prawie duża , zaniedługo bd miała 6 lat , i jest bardza mądra jak na swój wiek , a to dziecko ile ma ?
- 3 latka ,
- no właśnie ja nie dam rady
- kochanie nie przesadzaj , możesz iść narazie na próbe , a w ogóle to jutro zaczynasz , oznajmił wstając od stołu
- że co ? od jutra ? . Byłam mocno zaskoczona
- tak , lepiej idz się wykąpać i kładz się spać , bo oni mieszkają w Bradford a to 2 godziny drogi  stąd , pocałował mnie w czoło i wszedł na górę , jeszcze chwile patrzyłam w pusty kąt , po czym opamiętałam się trochę i poszłam się umyć
Chwile to potrwało , ale w końcu przebrałam się i weszłam do pokoju , postanowiłam że zanim pójdę spać wejdę na Twittera . nic ciekawego sie nie działo , nie licząc , że przybyło mi kilku nowych obserwujących , napisałam krótkiego tweeta o tym , że jestem w Londynie i w ogóle , gdy zamykałam laptopa usłyszałam głos taty
- nie śpisz jeszcze ?
- nie , właśnie miałam sie kłaść , a coś się stało ?
- tak , chciałem ci cos pokazać , chodź szybko , wyciągnoł mnie z pokoju i podprowadził pod drzwi mojej młodszej siostry
- to są drzwi do pokoju Nicol , powiedziałam z ironią
- serio ? spytał z głupkowatą miną  - nie o drzwi mi chodzi , wejdź tam , lekko uchylił mi drzwi
- no okey , powiedziałam przeciągle i weszłam do środka
Mała spała wtulona w poduszkę z obrazkiem Nialla , ale to nie wszystko , miała też przy sobie jego lalke , kilka zdjęć i pamiętnik , w ktorym były jej ulubione rzeczy związane z Horanem , mogłabym ją uznać za nie samowitą wariatkę , ale ja nie jestem taka , cieszę sie że ma swojego idola ,
- Niall Horan , westchnęłam gdy tata wszedł do środka , i stanął tuz za mną
- heh taka mała a juz kogoś pokochała , zaśmiał się i poszedł ją bardziej przykryć , ja w tym czasie wyciągnełam telefon i pstryknełam zdjęcie , które miało wylądować na TT , byłam pewna , ze takie coś to nie codzienny widok , powoli wróciłam do siebie , włączyłam jeszcze na chwile laptopa i dodałam zdj z dopiskiem :
MOJA UKOCHANA SIS ZE SWOIM IDOLEM.
Póżniej ogarnełam jeszcze pokój i wygodnie ułożyłam sie w łózku , po kilku minutach wsłuchiwania się w głos Jacoba Latiomora zasnęłam 

- Margaret Wstawaj , przez mój piękny sen przebijał się głos taty
- Margaretttt !!!!!!, dopiero teraz zorientowałam się że to nie jest sen tylko rzeczywistość , wyskoczyłam z łóżka i pobiegłam otworzyć drzwi
- nareszcie .... czemu nie jestes jeszcze ubrana ?
- bo ? .....
- pośpiesz się zachwilę jedziemy
- gdzie ? spytałam ziewając
- no do twojej nowej pracy , zapomniałaś  ?
- ale tak wcześnie ?
- takie uroki pracy , zaśmiał się i zszedł na dół
cała zaspana zaczęłam wyciągać ciuchy z walizki ( od przyjazdu nie miałam nie  miałam czasu zeby sie rozpakowac ) Po 15 minutach byłam gotowa , była dziś '' Londyńska " pogoda , więc postanowiłam założyć jasne jeansy , swoje ukochane czarno , szare nike i gruba bluze ze znakiem supermena . Z niechęcią popatrzyłam na telefon , żeby zobaczyc która godzina
- 06:30 ? co ??? no chyba nie !!! , krzyknełam dość głośno tak że usłyszałam  śmiech taty z dołu
- yhh , tupnełam nogą i weszłam do łazienki , na szybko zrobiłam lekki makijarz , a włosy spiełam w wysokiego kucyka , zabrałam jeszcze słuchawki , telefon i zeszłam na dól , gdzie czekał juz tata z Nicol
- gotowa , burknełam
- to jedziemy , przed nami półtorej godziny drogi , oznajmił biorąc na ręce Nicol , która zasypiała nad miską płatków , szybko podbiegłam do stołu zabrałam kanapke z nutellą i wyszlam za tatą . Deszcz padał i nie miał zamiaru przestac , a na dodatek było zimno , w taką pogode lubiałam robic tylko jedno SPAĆ !!!
````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
no to jest juz 2 rozdział , mam dzis duzo czasu więc go dodaje , pierwszy rozdział i drugi są troche krótkie , ale kolejne beda już dłuzsze
czytasz = komentujesz 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz