wtorek, 10 czerwca 2014
Zawieszam
Blog został zawieszony , ponieważ nikt tego nie czyta , więc nie ma po co go pisać , mam na głowie 2 blog który idzie mi o wiele lepiej , jeżeli bd miała chęci i wene i jeżeli napiszę podczas wakacji jakiś rozdział to go dodam , ale nie jestem pewna czy to bd miało jakikolwiek sens , na razie pa
piątek, 18 kwietnia 2014
Rozdział 18
krótka notka : dziś zawieszam bloga na
miesiąc , reszta na dole PRZECZYTAJCIE
Przez całą noc nie zmrużyłam ani na
chwilę oka , to co powiedział Zayn , mocno mną wstrząsneło , tak wiem był
pijany ,ale podobno ludzie pod wpływem alkoholu mówią to co mają na myśli , a
Zayn miał mnie po prostu dość , a to dlatego że już mnie nie potrzebował ,
teraz Rebecca zajmowała tą największą część w jego życiu wraz z Ellie , właśnie
Ell współczułam jej ale miałam nadzieje że polubi Rebecce i nie będzie na mnie
zła . O
9:00 zwlekłam się z łóżka aby zrobić śniadanie , Nikki jeszcze spała więc
mogłam zrobić je w spokoju.
Przyszykowałam kanapki z nutellą , dżemem
, serem , ustawiłam wszystko na stole i
poszłam obudzić siostrę , z chęcią wstała i zbiegła do kuchni , pomyślałam że
może nie będzie mnie wypytywać o to co wczoraj się wydarzyło , nie wyglądała na
to żeby to pamiętała , co dla mnie oznaczało by niesamowitą ulgę .
Z uśmiechem patrzyłam jak zajada się
kanapkami , gdy mój telefon zaczął wibrować , z niechęcią spojrzałam na
telefon , na którym wyświetliło się zdjęcie ZAYNA !! , szybko odłożyłam komórkę
na drugą stronę stolika
- kto to ?
- pomyłka
- skąd wiesz że pomyłka , jak nie
odebrałaś ?
- nie ważne Nikki jedz i idź się ubrać ,
musimy iść na zakupy , pognaliłam ją
- no dobrze , ale czemu wyprowadziliśmy się od Zayna ??
miałaśmi powiedzieć , westchnęłam ciężko , nie mogłam jej powiedzieć całej
prawdy
- Rebecca teraz będzie opiekować się
Ellie , my już nie jesteśmy tam potrzebne , , ze smutkiem w głosie poszłam
wszystko poodnosić
- ale
ona jej nie lubi , nie pamiętasz ??
- pamiętam ale to już nie nasza sprawa ,
El nie będzie miała innego wyjścia będzie musiała ją polubić .
- ale ...
- Nicol DOŚĆ już , ja idę się wykąpać ,
warknęłam wchodząc na górę .
Siedziałam w wannie w ciepłej wodzie ,
gdy Nikk zaczęła się dobijać do drzwi
- Meg ! Zayn dzwoni ! krzyknęła
- nie odbieraj ! Zostaw
- czemu ?
- później do niego odzwonnie , skłamałam
- ok , odetchnęłam z ulgą gdy dziewczynka
się zgodziła .
Wychodząc omało co nie potknęłam się o
siostrę która siedziała pod drzwiami
- Nikk co ty robisz ? spytałam , gdy
dziewczynka schowałam mój telefon zza plecy
- nic
- Nikkie !!! , warknęłam , dziewczynka
zwiesiła głowę
- rozmawiałam z Zaynem , szepnęła
- co ? przecierz mówiłam ci żebyś nie
odbierała, wydarłam się , na co brunetka zaczęła płakać , wzięłam parę
głębokich wdechów i wydechów , po czym uklękłam przy niej .
- przepraszam , przytuliłam ją - o czym z
nim rozmawiałaś ?
- pytał gdzie jesteśmy , pociągnęła nosem
, - czemu nas nie ma ,i czy coś się stało
- powiedziałaś mu gdzie jesteśmy ? Nikk
pokiwała twierdząco głową KOSZMAR , przecierz on tutaj przyjedzie , a ja nie
mam zamiaru z nim rozmawiać
- idź się ubrać , oddała mi telefon i
pobiegła do pokoju
Minęła godzina , a Zayna do tej pory nie
było , powoli zaczynałam się uspokajać , może nie rzyjedzie , pomyślałam
siadając na kanapie przed telewizorem , zdążyłam pooglądać różne prograamy gdy
rozległ się dzwonek , cała zesztywniałam , - przyjechał , ale po co ? , dzwonek
rozległ się po raz drugi , po czym dołączyło do tego jeszcze pukanie .
- ktoś puka !! , dziewczynka zbiegła po
schodach
- cii , wskazałam aby usiadła obok ,
- kto to ? spytała szeptem
- Margaret !! rozległ się krzyk zza drzwi
- to Zayn ! Nikki pobiegłaby gdybym jej
nie złapała , - otwórz mu
- Nikk idź na górę , proszę
- ale to Zayn
- idź proszę cię , dziewczynka zrobiła
tak jak chciałam , gdy znikła mi z choryzontu widzenia podeszłam do frontowych
drzwi
- czego chcesz ? warknęłam
- Magie otwórz i wytłumacz mi czemu
się wyprowadziłaś
- nie mam ochoty !!
- Margaret ! otwórz te cholerne drzwi ,
musiał w nie kopnąć bo całe się zatrzęśły - albo je wywale , wystraszyłam się ,
pierwszy raz słyszałam go takiego , nie wiedziałam czy jest zdolny do tego aby
je wyważyć , ale wolałam nie ryzykować , podeszłąm i otworzyłam drzwi , chłopak
wpadł do środka i zaczął się nerwowo rozglądać , a potem podszedł do mnie szybkim
krokiem , złapał mnie za nadgarstki i przyciągnął do siebie
- wszystko w pożądku ?
- tak , odpowiedziałam odsuwając się od
niego
- czemu się wyprowadziłyście i nic mi nie
powiedziałaś ?
- powinieneś wiedzieć , szepnełam a usta
zcisnęłąm w układzie lekkiej kreski
- tak , tylko wczoraj byłem za bardzo
pijany i nic nie pamiętam z wczoraj ...
- właśnie w tym rzecz , BYŁEŚ ZA BARDZO
PIJANY , krzyknęłam , chłopak spojrzał
na mnie z wyrazem strachu w oczach
- Magie ja chyba nie ... mulat wyciągnął
w moją stronę ręke
- NIE DOTYKAJ MNIE !!
- Mag ?
- po co tu przyjechałeś , nie masz mnie
dość ? krzyknęłam na cały dom
- o czym ty mówisz ?
- nie udawaj głupka ZAYN ! w moich oczach
stanęły łzy
- Magie , szepnął
- wyjdź stąd zostaw mnie w spokoju , to
ostatnie co powiedziałam , za nim pobiegłam do łazienki cała zapłakana
Z perspektywy Zayna :
Byłem w szoku o co jej chodziło ? Co ja
zrobiłem ? Na pewno stąd nie wyjdę , do póki nic mi nie wyjaśni , ruszyłem w strone schodów
- Nikki wszystko w pożądku ? spytałem
widząc zapłakaną dziewczynkę siedzącą na najwyższym schodku
- czemu się kłócicie ? spytała , usiadłem
obok niej
- sam nie wiem , Margaret jest na mnie
zła a ja nie wiem dl czego
- a ja nie chcę żębyście się kłócili ,
mała zaczęła bardziej płakać więc przytuliłem ją do siebie
- też nie chcę , westchnąłem
- Kochasz ją ? dziewczynka zaskoczyła
mnie pytaniem , ale muszę przyznać że
była mądra , i musiała to zauważyć
- tak Nikki Kocham Ją , wydusiłem to z
siebie nareszcie
- to się pogodźcie bo ja nie chcę żeby
Maggie płakała
- dobrze pójdę z nią porozmawiać ,
pocałowałem dziewczynkę w czoło i pospiesznie wstałem
Z perspektywy Margaret :
Siedziałam na skraju wanny , próbowałam
pochamować łzy , po co tu przyjechał , tak nic nie pamięta , teraz miałam tylko
wielka nadzieje że już sobie poszedł
-
otwórz rozległo sie pukanie , jednak został
- musimy pogadac
- nie zamierzam z tobą rozmawiać
- otwórz , chłopak udawał że że w ogóle
nie usłyszał trgo co przed chwilą powiedziałam - musimy porozmawiać , ale w
ciszy , Nicol przez nas płakała
- co ? wystraszona podbiegłam do drzwi ,
otworzylam je i wpadłam prosto na mulata
- gdzie ona jest ? spytałam próbując mu
sie wyrwać
- w pokoju u siebie , rozmawiałem z nią i
obiecałem że nie będziemy się kłócić
- możesz mnie puścić ? teraz byłam
spokojniejsza po tym co Zayn powiedział
- nie dopóki mi nie wyjaśnisz o co ci
chodzi !! - czy ja cię ... no wiesz , mulat wyglądał na zestresowanego
- tak pocałowałeś mnie , ciemnooki zastygł
, a w jego oczach pojawił się strach
- Margaret przepraszam cie ja ...
- to nie wszystko , przerwałam mu , -
powiedziałeś że ci się podobam , palce Zayna mocniej oplotły moje nadgarstki , ale nie zwróciłam na to wielkiej uwagi i mówiłam dalej - a potem powiedziałeś do mnie Rebecco , a gdy
ci powiedziałam że to ja Margaret , zacząłeś krzyczeć że masz mnie dość , po
moim policzku spłyneła pojedyncza łza , którą od razu starł kciukiem - więc się
wyprowadziłam
- eh przepraszam , ale ja nie miałem tego
na myśli byłem pijany
- to cie nie tłumaczy ! najczęściej po
alkoholu mówi się to co dusi się w sobie cały czas
- tak i ja też to nosiłem , czyli to była
prawda miał mnie dosyć
- właśnie , szepnęłam , i znów chciałam
mu się wyrywać
- zawsze chciałem ci powiedzieć że mi się
podobasz , ale nie miałem odwagi , moje serce przyspieszyło , czy on to właśnie
powiedział , nie wierzę
- a Rebecca ? wykrztusiłam
- ona ? hah była tylko po to byś zrobiła
się zazdrosna , widać nie zadziałało , zraniłem cię tylko , przepraszam ,
chłopak spuścił głowę
- Zayn ? poczekałam aż na mnie spojrzy -
to ja przepraszam , wtuliłam się w niego , chłopak odwzajemnił uścisk
- KOCHAM CIĘ MAGIE , szepnął i złożyła na
moich ustach lekki pocałunek
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
dzis tylko pisze że 18 rozdział jest ostatni przed zawieszeniem bloga na miesiąc , mało osób czyta trudno , założyłam 3 bloga i to jemu teraz poświęce większą uwagę , a 19 dodam w maju :)
Jak tam teledysk podoba się ??
piątek, 11 kwietnia 2014
17 Rozdział
- Magie ! Magie ! dziewczynki skakały po łóżku krzycząc aby mnie obudzić
- coś się stało ? spytałam przecierając oczy
- wujek Harry przyjechał . Tak , jak na złość musiał dziś przyjechać , to co wczoraj się stało było dla mnie dziwne , tłumaczyłam tą sytuacje impulsem , ale do końca nie byłam pewna czy Harry też tak uważał .
- Margaret chodź na dół , Nicol ciągła mnie za rękę
- jestem nie ubrana , wskazałam na piżamę
- no to co ? , oby dwie wzruszyły ramionami
- dajcie mi chwilkę , ubiorę się i zejdę na dół ok ? , dziewczynki z niechęcią się zgodziły i wybiegły z pokoju
- Serio ? on nie ma co robić w domu ? jęknęłam widząc że na zegarku jest dopiero 9:00 , usiadłam i odczekałam chwilę , gdy przestało mi się już kręcić w głowie z powodu szybkiej reakcji podniesienia się , podeszłam do szafki po jakieś ubranie . Nie spieszyłam się w łazience , przeciągałam się robiąc makijaż i ubierając się , dziś siedziałam przed lustrem dłużej niż kiedykolwiek.
Harry razem z Zaynem siedzieli w kuchni , natomiast dziewczynki bawiły się w salonie
- hej , mulat szeroko się do mnie uśmiechał
- cześć , burknęłam , byłam nie wyspana , nie miałam siły i jeszcze na dodatek Harry , siedzący w kuchni
- Ja i Ellie , wychodzimy dziś do Rebecci , także macie z Niki wolny dzień , mulat przerwał rozmowę i odwrócił się w moim kierunku
- spoko , szepnęłam zabierając talerz z kanapkami , usiadłam w salonie i włączyłam swój ulubiony serial : He&She , dawno go nie oglądałam , muszę to nadrobić
- Nicol pojedziemy dziś do domu ? zabierzesz sobie parę misiów , lelek , zaproponowałam , dziewczynka od razu się zgodziła , dawno nie była w swoim pokoju , który ubustwiała bo był cały w Niallu
- a ja mogłabym jechać z Wami ?
- El kochanie tatuś zabiera cię dziś do Rebecci , może następnym razem , poczochrałam jej blond włoski
- ale ja nie chcę jechać do niej , powiedz tatusiowi że nie chcę , szeptała żeby tylko Zayn jej nie usłyszał
- tatuś chyba nie będzie zadowolony kochanie ...
- ale ja jej nie lubię , tupnęła nogą
- ja też nie , szepnęłam z uśmiechem - ale tatuś będzie smutny , jak nie będziesz chciała iść , próbowałam ją przekonać , mulat zachowywał się jakby chciał z przymusu aby dziewczynka ją polubiła , co nie było dobrym pomysłem , nie wiedziałam co on w niej widział , ale w końcu to chłopak , wystarczą obcisłe spodnie , w którym pokręcisz tyłeczkiem a oni już są twoi , zakpiłam w myślach
- to ja będę się już zbierał, dochodziła 11:00 , ja przez ten czas w ogóle na niego nie spojrzałam , natomiast jego wzrok czułam na sobie cały czas , nawet jak wychodził
- Ellie , idź się ubrać , w piżamie chyba nie pójdziesz , dziewczynka z naburmuszoną miną poszła na górę
- Zayn spędził jeszcze ok 1 godzinę przed lustrem , jego grzywka jak zawsze musiała być perfekcyjna
Całą czwórką wyszliśmy z domu , ja i Nikki na autobus , a on z Ellie do auta .
Po godzinie byłyśmy w domu , Nikki jak zwykle pobiegła do swojego pokoju
-jak ja go kocham , powiedziała gdy stanęłam w drzwiach
- za jakiś czas znów będziemy tutaj mieszkać
- wyprowadzamy się od Ellie ? jej mina spochmurniała
- tak , cały czas nie będziemy tam mieszkać . Rebecca za niedługo tam się wprowadzi , i to oa będzię się opiekować El , gdy Zayn wyjedzie w trasę
- ale ona jej nie lubi
- będzie musiała polubić , wzruszyłam ramionami i weszłam do swojego pokoju .
Cały dzień spędziłyśmy tutaj , oglądałyśmy filmy , jadłyśmy pizze , teraz już nie myślałyśmy tak o mamie , choć nadal nam jej brakowało .
Byłam zdziwiona gdy o 21:00 jeszcze nikogo nie było gdy wróciłyśmy , poszłam się odświeżyć i położyłam Nikki spać , dziwne było to że chłopaka jeszcze nie było , ale na pewno świetnie się bawi.
Długo nie mogłam zasnąć , czułam że teraz to łóżko jest za duże gdy Zayn nie spał obok , wierciłam się , chodziłam po pokoju , ale to nic nie dawało , zeszłam na dół aby nalać sobie soku , znów weszłam na górę , i w końcu udało mi się zasnąć .
Zapach alkoholu wybudził mnie z krainy morfeusza , na początku był mało wyczuwalny , ale teraz nasilił i był nie do zniesienia , otworzyłam oczy odczekałam chwilę zanim moje oczy przyzwyczaiły się do ciemności , już po chwili zobaczyłam siedzącego obok Zayna , znów był wypity , tym razem nie kładł się spać , patrzył na mnie dziwną miną , której nie mogłam odgadnąć
- dziś też mam iść na kanapę ? spytałam z chrypką w głosie , chłopak złapał mnie za nadgarstki i pokręcił przecząco głową , byłam zmieszana trochę jego gestem , zabrałam rękę i pomijając to zachowanie i odwróciłam się do niego plecami z zamiarem pójścia spać , chłopak długo wiercił się , aż w końcu znalazł wygodną pozycję , byłam rozluźniona , bo czułam że odpływam , ale w jednej sekundzie cała zesztywniałam , ciepłe ręce chłopaka znalazły się pod moją bluzką i sunęły w górę
jedną ręką przejechał po moim koronkowym staniku , na co szybko się podniosłam , obciągając swój T-shirt , chłopak przez chwilę wydawał się zdziwiony , ale po paru sekundach zmienił wyraz zdziwienia w szeroki uśmiech , przysunął się i objął mnie w talii , uniemożliwiając tym abym się nie ruszyła
- Zayn co ty wyprawiasz ?? spytałam , ale on nic nie odpowiedział tylko lekko pocałował mnie w szyję
- Zayn ? ponowiłam pytanie , ale on dalej nic był zajęty całowaniem mnie po szyi , obojczyku dekolcie , chciałam go odsunąć , ale się nie dało
- Zayn do jasnej ...nie dokończyłam bo jego wargi złączyły się z moimi , przycisnął mnie do siebie , jedną rękę wsadził pod bluzkę a drugą wplątał w moje włosy .
Głupio byłoby mi się przyznać do tego że mi się to podoba , język Zayna przedarł się przez moje usta tak niespodziewanie , że z zaskoczenia jęknęłam , chłopak zaśmiał się i naparł na mnie jeszcze bardziej , tym razem nie utrzymałam się na rękach , opadłam na łóżku , a on nie przerywając pocałunku zawisł nade mną
- podobasz mi się , wysapał gdy na chwilę oderwał się od moich warg , nie mogłam uwierzyć w to co właśnie powiedział , mimo że był pijany
- Zayn o czym ty mówisz ? na parę sekund oderwałam się od niego
- podobasz mi się .. powtórzył , wyglądał jakby był w transie , miał zamknięte oczy i zatapiał się w mojej szyi
- Rebecco ... Tą cudowną chwilę zepsuło TO imię , mulat wyszeptał je jeszcze kilka razy , odsunęłąm się od niego ze zdziwieniem
- Zayn to ja Margaret , powiedziałam na co on się skrzywił
- O boże Margaret , w jego głosie wyczułam odrazę , - zabolało
- Mam dość Margaret ! krzyknął odsuwając się , w moich oczach stanęły łzy , nie mogłam uwierzyć że coś takiego powiedział
- skoro tak , to czemu mi wcześniej nie powiedziałeś ? szepnęłam schodząc z łóżka , wyrzuciłam wszystkie ubrania z szafy i zaczęłam je pakować , mulat siedział na łóżku i tak po prostu na mnie patrzył , szybko spakowałam swoje rzeczy , po czym poszłam zrobić to samo z rzeczami mojej młodszej siostry , gdy skończyłam obudziłam ją , ubrałam kurtkę i oby dwie wyszłyśmy z tamtąd, nigdy bym nie uwierzyła że on coś takiego powie , Nick próbowała wypytać co się stało , ale spławiałam ją tym że obiecałam że jutro jej powiem . Na szczęście w nocy autobusy też kursowały , co w Polsce byłby wielkim zdziwieniem .
W autobusie byłyśmy tylko my , dziewczynka zasypiała mi na rękach , a ja nie zwracałam uwagi na to że cały czas płaczę , to bolało , ale teraz będzie miał święty spokój odemnie .
O 3 :00 w nocy byłyśmy już na miejscu , zaniosłam siostrę do jej pokoju i od razu poszłam do siebie , myślałam że zasnę ale nie mogłam jego słowa cały czas brzęczały mi w uszach
Mam dość Margaret !!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No to mamy 17 rozdział ,starałam się go dodać jak najszybciej , ponieważ dziś jadę do kuzynki i będę tam do niedzieli . Mam do was ważną wiadomość , gdy już dodam 20 rozdział będę musiała zrobić sobie przerwę około miesiąc , mam nadzieje że nikt nie bd miał mi tego za złe bo zresztą i tak nikt nie czyta już 2 people can change your life , trudno :(
Na błędy nie zwracajcie uwagi nie miałam czasu żeby zrobić korektę :)
5 komci = next
- coś się stało ? spytałam przecierając oczy
- wujek Harry przyjechał . Tak , jak na złość musiał dziś przyjechać , to co wczoraj się stało było dla mnie dziwne , tłumaczyłam tą sytuacje impulsem , ale do końca nie byłam pewna czy Harry też tak uważał .
- Margaret chodź na dół , Nicol ciągła mnie za rękę
- jestem nie ubrana , wskazałam na piżamę
- no to co ? , oby dwie wzruszyły ramionami
- dajcie mi chwilkę , ubiorę się i zejdę na dół ok ? , dziewczynki z niechęcią się zgodziły i wybiegły z pokoju
- Serio ? on nie ma co robić w domu ? jęknęłam widząc że na zegarku jest dopiero 9:00 , usiadłam i odczekałam chwilę , gdy przestało mi się już kręcić w głowie z powodu szybkiej reakcji podniesienia się , podeszłam do szafki po jakieś ubranie . Nie spieszyłam się w łazience , przeciągałam się robiąc makijaż i ubierając się , dziś siedziałam przed lustrem dłużej niż kiedykolwiek.
Harry razem z Zaynem siedzieli w kuchni , natomiast dziewczynki bawiły się w salonie
- hej , mulat szeroko się do mnie uśmiechał
- cześć , burknęłam , byłam nie wyspana , nie miałam siły i jeszcze na dodatek Harry , siedzący w kuchni
- Ja i Ellie , wychodzimy dziś do Rebecci , także macie z Niki wolny dzień , mulat przerwał rozmowę i odwrócił się w moim kierunku
- spoko , szepnęłam zabierając talerz z kanapkami , usiadłam w salonie i włączyłam swój ulubiony serial : He&She , dawno go nie oglądałam , muszę to nadrobić
- Nicol pojedziemy dziś do domu ? zabierzesz sobie parę misiów , lelek , zaproponowałam , dziewczynka od razu się zgodziła , dawno nie była w swoim pokoju , który ubustwiała bo był cały w Niallu
- a ja mogłabym jechać z Wami ?
- El kochanie tatuś zabiera cię dziś do Rebecci , może następnym razem , poczochrałam jej blond włoski
- ale ja nie chcę jechać do niej , powiedz tatusiowi że nie chcę , szeptała żeby tylko Zayn jej nie usłyszał
- tatuś chyba nie będzie zadowolony kochanie ...
- ale ja jej nie lubię , tupnęła nogą
- ja też nie , szepnęłam z uśmiechem - ale tatuś będzie smutny , jak nie będziesz chciała iść , próbowałam ją przekonać , mulat zachowywał się jakby chciał z przymusu aby dziewczynka ją polubiła , co nie było dobrym pomysłem , nie wiedziałam co on w niej widział , ale w końcu to chłopak , wystarczą obcisłe spodnie , w którym pokręcisz tyłeczkiem a oni już są twoi , zakpiłam w myślach
- to ja będę się już zbierał, dochodziła 11:00 , ja przez ten czas w ogóle na niego nie spojrzałam , natomiast jego wzrok czułam na sobie cały czas , nawet jak wychodził
- Ellie , idź się ubrać , w piżamie chyba nie pójdziesz , dziewczynka z naburmuszoną miną poszła na górę
- Zayn spędził jeszcze ok 1 godzinę przed lustrem , jego grzywka jak zawsze musiała być perfekcyjna
Całą czwórką wyszliśmy z domu , ja i Nikki na autobus , a on z Ellie do auta .
Po godzinie byłyśmy w domu , Nikki jak zwykle pobiegła do swojego pokoju
-jak ja go kocham , powiedziała gdy stanęłam w drzwiach
- za jakiś czas znów będziemy tutaj mieszkać
- wyprowadzamy się od Ellie ? jej mina spochmurniała
- tak , cały czas nie będziemy tam mieszkać . Rebecca za niedługo tam się wprowadzi , i to oa będzię się opiekować El , gdy Zayn wyjedzie w trasę
- ale ona jej nie lubi
- będzie musiała polubić , wzruszyłam ramionami i weszłam do swojego pokoju .
Cały dzień spędziłyśmy tutaj , oglądałyśmy filmy , jadłyśmy pizze , teraz już nie myślałyśmy tak o mamie , choć nadal nam jej brakowało .
Byłam zdziwiona gdy o 21:00 jeszcze nikogo nie było gdy wróciłyśmy , poszłam się odświeżyć i położyłam Nikki spać , dziwne było to że chłopaka jeszcze nie było , ale na pewno świetnie się bawi.
Długo nie mogłam zasnąć , czułam że teraz to łóżko jest za duże gdy Zayn nie spał obok , wierciłam się , chodziłam po pokoju , ale to nic nie dawało , zeszłam na dół aby nalać sobie soku , znów weszłam na górę , i w końcu udało mi się zasnąć .
Zapach alkoholu wybudził mnie z krainy morfeusza , na początku był mało wyczuwalny , ale teraz nasilił i był nie do zniesienia , otworzyłam oczy odczekałam chwilę zanim moje oczy przyzwyczaiły się do ciemności , już po chwili zobaczyłam siedzącego obok Zayna , znów był wypity , tym razem nie kładł się spać , patrzył na mnie dziwną miną , której nie mogłam odgadnąć
- dziś też mam iść na kanapę ? spytałam z chrypką w głosie , chłopak złapał mnie za nadgarstki i pokręcił przecząco głową , byłam zmieszana trochę jego gestem , zabrałam rękę i pomijając to zachowanie i odwróciłam się do niego plecami z zamiarem pójścia spać , chłopak długo wiercił się , aż w końcu znalazł wygodną pozycję , byłam rozluźniona , bo czułam że odpływam , ale w jednej sekundzie cała zesztywniałam , ciepłe ręce chłopaka znalazły się pod moją bluzką i sunęły w górę
jedną ręką przejechał po moim koronkowym staniku , na co szybko się podniosłam , obciągając swój T-shirt , chłopak przez chwilę wydawał się zdziwiony , ale po paru sekundach zmienił wyraz zdziwienia w szeroki uśmiech , przysunął się i objął mnie w talii , uniemożliwiając tym abym się nie ruszyła
- Zayn co ty wyprawiasz ?? spytałam , ale on nic nie odpowiedział tylko lekko pocałował mnie w szyję
- Zayn ? ponowiłam pytanie , ale on dalej nic był zajęty całowaniem mnie po szyi , obojczyku dekolcie , chciałam go odsunąć , ale się nie dało
- Zayn do jasnej ...nie dokończyłam bo jego wargi złączyły się z moimi , przycisnął mnie do siebie , jedną rękę wsadził pod bluzkę a drugą wplątał w moje włosy .
Głupio byłoby mi się przyznać do tego że mi się to podoba , język Zayna przedarł się przez moje usta tak niespodziewanie , że z zaskoczenia jęknęłam , chłopak zaśmiał się i naparł na mnie jeszcze bardziej , tym razem nie utrzymałam się na rękach , opadłam na łóżku , a on nie przerywając pocałunku zawisł nade mną
- podobasz mi się , wysapał gdy na chwilę oderwał się od moich warg , nie mogłam uwierzyć w to co właśnie powiedział , mimo że był pijany
- Zayn o czym ty mówisz ? na parę sekund oderwałam się od niego
- podobasz mi się .. powtórzył , wyglądał jakby był w transie , miał zamknięte oczy i zatapiał się w mojej szyi
- Rebecco ... Tą cudowną chwilę zepsuło TO imię , mulat wyszeptał je jeszcze kilka razy , odsunęłąm się od niego ze zdziwieniem
- Zayn to ja Margaret , powiedziałam na co on się skrzywił
- O boże Margaret , w jego głosie wyczułam odrazę , - zabolało
- Mam dość Margaret ! krzyknął odsuwając się , w moich oczach stanęły łzy , nie mogłam uwierzyć że coś takiego powiedział
- skoro tak , to czemu mi wcześniej nie powiedziałeś ? szepnęłam schodząc z łóżka , wyrzuciłam wszystkie ubrania z szafy i zaczęłam je pakować , mulat siedział na łóżku i tak po prostu na mnie patrzył , szybko spakowałam swoje rzeczy , po czym poszłam zrobić to samo z rzeczami mojej młodszej siostry , gdy skończyłam obudziłam ją , ubrałam kurtkę i oby dwie wyszłyśmy z tamtąd, nigdy bym nie uwierzyła że on coś takiego powie , Nick próbowała wypytać co się stało , ale spławiałam ją tym że obiecałam że jutro jej powiem . Na szczęście w nocy autobusy też kursowały , co w Polsce byłby wielkim zdziwieniem .
W autobusie byłyśmy tylko my , dziewczynka zasypiała mi na rękach , a ja nie zwracałam uwagi na to że cały czas płaczę , to bolało , ale teraz będzie miał święty spokój odemnie .
O 3 :00 w nocy byłyśmy już na miejscu , zaniosłam siostrę do jej pokoju i od razu poszłam do siebie , myślałam że zasnę ale nie mogłam jego słowa cały czas brzęczały mi w uszach
Mam dość Margaret !!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No to mamy 17 rozdział ,starałam się go dodać jak najszybciej , ponieważ dziś jadę do kuzynki i będę tam do niedzieli . Mam do was ważną wiadomość , gdy już dodam 20 rozdział będę musiała zrobić sobie przerwę około miesiąc , mam nadzieje że nikt nie bd miał mi tego za złe bo zresztą i tak nikt nie czyta już 2 people can change your life , trudno :(
Na błędy nie zwracajcie uwagi nie miałam czasu żeby zrobić korektę :)
5 komci = next
czwartek, 3 kwietnia 2014
:(
Zawiodłam się na was , pod 16 rozdziałem nie było ani jednego komentarza , przez to jakoś nie mam ochoty pisać , nie pomijając tego że mam 2 blogi i jest mi ciężko dodawać wszystko na czas , ja obiecuje że będę pisać , ale moglibyście zostawić po sobie znak w postaci komentarza , nawet zwykłe przeczytałam , mi wystarczy .... tylko te parę komentarzy nie błagam was o kilkaset jak to u innych blogów , dla mnie 5 na sam początek to dużo .
Czuję się trochę zawiedziona :(((
Miejmy nadzieje że potem będzie lepiej :))
Czuję się trochę zawiedziona :(((
Miejmy nadzieje że potem będzie lepiej :))
środa, 26 marca 2014
Rozdział 16
Rebecca weszła do domu z szerokim uśmiechem , miała na sobie czarne rurki i białą bluzkę , buty na obcasie jeszcze bardziej wydłużały jej nogi , przywitała się z mulatem słodkim pocałunkiem w policzek , poczułam dziwne ukłucie w żołądku na ten widok inni zastanawiali by się czemu ja niestety wiedziałam , ale nie mogłam dopuścić do siebie tej myśli .
Dziewczynki podeszły do mnie przez co Rebecca w końcu mnie zauważyła , była zdziwiona m, chyba się mnie tutaj nie spodziewała. Zayn przyprowadził dziewczynę do kuchni i odsunął jej krzesło , obdarzyła go szerokim uśmiechem , postanowiłam nie zwracać uwagi na jej przelotne spojrzenia które niestety na niego działały , zaraz niestety ? ja tak pomyślałam ? odpędziłam od siebie wszystkie myśli które kłębiły się w mojej głowie i podeszłam do blatu kuchennego aby pomóc Zaynowi w podaniu paru posiłków .
Byłam zdziwiona gdy chłopak także odsunął dla mnie krzesło , na twarzy Rebecci znów pojawił się grymas zdziwienia , chyba nie spodziewała się że ja też będę na tym obiedzie obecna .
Przez cały czas rozmawiał tylko Zayn ze swoją przyjaciółką , ja i dziewczynki siedziałyśmy w ciszy , mulat nawet nie zwracał na nas uwagi a od słodkich oczów Rebecci robiło mi się nie dobrze , szybko zjadłam swoją porcję i bez żadnego słowa weszłam na górę , - nie wytrzymam tu z nią , taka słodziutka milutka , aż mi nie dobrze , zabrałam swoją skórzaną kurtkę z krzesła i zeszłam na dół
- wychodzisz gdzieś ? dopiero gdy zakładałam buty Zayn mnie zauważył
- tak idę się przejść , szybko wyszłam z domu , pogoda dziś dopisywała z czego byłam zadowolona .
nie będę musiała marznąć , nie byłam pewna ile ona tam będzie , a wolałam przez jej całą wizytę nie przebywać w domu . Przez pół godziny zdążyłam obejść park , byłam obok Big Bena , obok London eye , nie miałam pomysłu gdzie jeszcze iść a nie chciałam się za bardzo oddalać , za jakiś czas i tak się pewnie ściemni , na szczęście miałam pomysł na nudę , zadzwoniłam do Harryego , od razu się zgodził , umówiliśmy się nie daleko knajpki w której jadłam nie dawno z Ellie i Zaynem obiad więc nie miałam problemu ze znalezieniem jej.
Dziś tłum był wielki ludzie wchodzili , wychodzili, biegali dzwonili , każdy dzień w Londynie wyglądał podobnie wszyscy zapracowani wszędzie się spieszą , w końcu moim oczom ukazał się wysoki brunet.
Jego dało się wszędzie rozpoznać , z uśmiechem podbiegłam do Harry'ego , przytuliłam go mocno na przywitanie
- dawno cię nie widziałem , zaśmiał się obejmując mnie ramieniem , posłałam mu pełne radości spojrzenie i razem poszliśmy się przejść .
Z Harrym świetnie się rozmawia , nie zauważyłam jak ten czas szybko zleciał , razem spędziliśmy około 3 godziny , w końcu postanowiłam wracać , loczek postanowił mnie odprowadzić , było tak miło że nie chciało mi się z nim rozstawać , niestety szybko zleciała nam droga do domu , cały mój dobry nastrój zmniejszył się , Harry był świetnym kumplem nie żałowałam że dziś się spotkaliśmy było świetnie
- może jutro też się przejdziemy ? spytał kiedy znajdowaliśmy się już pod domem Zayna
- jestem za , obdarzyłam go słodkim uśmiechem ,miałam zamiar odejść , ale brunet mocno mnie do siebie przyciągnął i przytulił ,
- do zobaczenia , pocałował mnie w policzek i zaczął się oddalać , pomachałam mu jeszcze na pożegnanie i po woli weszłam do środka , dziewczynki przybiegły się przywitać , Zayn był zajęty zmywaniem naczyń aby zobaczyć że przyszłam
- gdzie byłaś ?
- na spacerze , wzięłam Ellie na ręce i razem z Nikol poszłyśmy na górę
Siedziałam z dziewczynkami w ich pokoju i smsowałam z Harrym , pisał że chłopaki gdzieś wychodzą , a on nie ma zamiaru i zostaje sam
- Margaret , możemy pogadać ! z zamyśleń wyrwał mnie oschły głos mulata , schowała iPhona do kieszeni i spojrzałam na niego - chodź , kiwnął głową i wyszedł , podążyłam za nim do naszego pokoju
- coś się stało ? spytałam zamykając za sobą drzwi
- czemu dziś wyszłaś ? wow czyli jednak zauwarzył że mnie nie było
- byłam się przejść , musiałam trochę po oddychać świeżym powietrzem
- czemu jej nie lubisz ? pytanie chłopaka mocno mnie zdziwiło
- kogo Rebecci ? chłopak pokiwał twierdząco głową - nie znam jej więc nie możesz mówić że jej nie lubię
- widziałem twoje spojrzenie , twoje zachowanie , Margaret o co ci chodzi ?
- o nic mi nie chodzi , to tobie Zayn coś nie pasuje , burknęłam wkurzyłam się na niego
- dobra skończmy tą rozmowę , dziś wieczorem wychodzę z Rebeccą , dasz sobie rade ?
- nie jestem małym dzieckiem , szepnęłam wychodząc z tamtąd .
Siedziałam w kuchni i piłam ciepłą kawę , dochodziła 19 , Zayn szykował się do wyjścia , jego perfumy rozchodziły się po całym domu , a w łazience siedział około godziny , w końcu był gotowy , zakładał buty gdy ktoś do niego zadzwonił , po jego tonie byłam pewna że to Rebecca .
- ja już lecę , pożegnał się z dziewczynkami i podszedł do mnie żeby pocałować mnie w policzek tak jak zawsze , ale tym razem się odwróciłam , zabrałam talerz z ciastem które sobie wcześniej ukroiłam i poszłam do salonu, teraz czekałam aż w końcu wyjdzie , nie mogłam wytrzymać czując że wpatruje się we mnie , dopiero gdy usłyszałam że wyszedł poczułam ulgę.
Dziewczynki się nudziły , a ja nie miałam pomysłu co z nimi robić , Ellie krzyczała że jej się nudzi a Nicol hałasowała zabawkami , powoli nie wytrzymywałam
- zadzwonimy po wujka Harryego ? na szczęście przypomniałam sobie że on też dziś siedział sam , bo reszta gdzieś poszła pewnie Zayn był razem z nimi i Rebeccą .
- Taaak , Taaaak !! obydwie zaczęły podskakiwać z zadowolenia , sama uważałam że to dobry pomysł polubiłam Harryego zresztą tak jak wszystkich , ale on wyróżniał się z pośród nich , najbardziej sie dogadywaliśmy .
Po godzinie Harry już był u nas , razem wypiliśmy kawę i zaczęliśmy się bawić z dziewczynami , może to głupio brzmi , ale było świetnie , później dziewczynki poszły się kąpać , razem z chłopakiem czekaliśmy aż zasną , po 2 przeczytanych bajkach udało się , małe zasnęły wtulone w swoje misie. Zegar wybił północ , siedziałam z loczkiem na kanapie , rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym tak jak po południu , nagle nasza rozmowa się urwała , nikt się odzywał jakby zabrakło nam tematu , nie zręczną cisze przerwał Harry
- Margaret ... mogę cię o coś zapytać ? nie byłam pewna o co mu chodzi ale zgodziłam się zachęciłam go potakując głową
- chodzi o to że ... jego głęboko zielone oczy spoglądały na mnie spod ciemnych gęstych rzęs - chciałbym ...brunet przysunął się bliżej
- Harry coś się stało ? chłopak był dziś cały czas uśmiechnięty teraz pobladł a minę miał poważną ., cały czas wpatrywał się we mnie przez co nie czułam się komfortowo , chłopak na chwilę spojrzał w dół , a gdy znów podniósł głowę jego oczy były ciemniejsze , przeczesał nerwowo włosy i nagle znalazł się przy mnie , oddechem gładził mój policzek , jago wzrok jeździł po całej mojej twarzy aż w końcu spoczął na moich ustach , byłam zaskoczona gdy poczułam jego wargi na swoich , mimo zdziwienia oddałam mu pocałunek , gdy chłopak poczuł że nie mam nic przeciwko naparł na mnie i językiem przedarł się przez usta , każdy całus odwzajemniałam ,jego ręka powędrowała na moją szyje gdzie zaczął rysować delikatne kółka , przeszedł mnie lekki dreszczyk pod wpływem jego dotyku
, całowanie go było takie przyjemne po woli zatracałam się w tym pocałunku gdy nagle usłyszałam że drzwi się otwierają odskoczyłam od chłopaka i usiadłam na końcu kanapy , teraz jakoś nie miałam siły aby spojrzeć na Harry'ego , czułam się dziwnie , on też na mnie nie patrzył .
- Harry ? co ty tu robisz ? Zayn stał w progu salonu , czułam się zawstydzona gdy mulat na mnie patrzył mimo że on nie wiedział co się przed chwilą stało
- właściwie to już wychodzę , trochę się zasiedziałem , głos lokowatego była bardziej ochrypły niż przed pocałunkiem
- no dobra , wpadnij jutro napijemy się czegoś
- jasne , Harry pożegnał się z Zaynem i wyszedł .
- Margret wszystko w porządku ? wyglądasz jakoś inaczej , mulat spoglądał na mnie marszcząc czoło
- tak , po prostu jestem zmęczona , odpowiedziałam prawie szeptem po czym powoli weszłam na górę .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
TA DAM
wiem pewnie wam się nie podoba , trudno przynajmniej nie ma hejtów , niestety jest mi przykro z tego powodu że pod 15 rozdziałem był 1KOMENTARZ i to nie taki jak wy piszecie po prostu reklama czyjegoś bloga , nawet nie wiecie jak mi przykro , wczoraj były moje urodziny nareszcie mam 15 lat :0 na moim drugim blogu 5 tez się pojawił , proszę was o komentarze bo to naprawdę pomaga :))
A JEŻELI TAK DALEJ PÓJDZIE USUNĘ BLOGA
5 komentarzy = Next
Dziewczynki podeszły do mnie przez co Rebecca w końcu mnie zauważyła , była zdziwiona m, chyba się mnie tutaj nie spodziewała. Zayn przyprowadził dziewczynę do kuchni i odsunął jej krzesło , obdarzyła go szerokim uśmiechem , postanowiłam nie zwracać uwagi na jej przelotne spojrzenia które niestety na niego działały , zaraz niestety ? ja tak pomyślałam ? odpędziłam od siebie wszystkie myśli które kłębiły się w mojej głowie i podeszłam do blatu kuchennego aby pomóc Zaynowi w podaniu paru posiłków .
Byłam zdziwiona gdy chłopak także odsunął dla mnie krzesło , na twarzy Rebecci znów pojawił się grymas zdziwienia , chyba nie spodziewała się że ja też będę na tym obiedzie obecna .
Przez cały czas rozmawiał tylko Zayn ze swoją przyjaciółką , ja i dziewczynki siedziałyśmy w ciszy , mulat nawet nie zwracał na nas uwagi a od słodkich oczów Rebecci robiło mi się nie dobrze , szybko zjadłam swoją porcję i bez żadnego słowa weszłam na górę , - nie wytrzymam tu z nią , taka słodziutka milutka , aż mi nie dobrze , zabrałam swoją skórzaną kurtkę z krzesła i zeszłam na dół
- wychodzisz gdzieś ? dopiero gdy zakładałam buty Zayn mnie zauważył
- tak idę się przejść , szybko wyszłam z domu , pogoda dziś dopisywała z czego byłam zadowolona .
nie będę musiała marznąć , nie byłam pewna ile ona tam będzie , a wolałam przez jej całą wizytę nie przebywać w domu . Przez pół godziny zdążyłam obejść park , byłam obok Big Bena , obok London eye , nie miałam pomysłu gdzie jeszcze iść a nie chciałam się za bardzo oddalać , za jakiś czas i tak się pewnie ściemni , na szczęście miałam pomysł na nudę , zadzwoniłam do Harryego , od razu się zgodził , umówiliśmy się nie daleko knajpki w której jadłam nie dawno z Ellie i Zaynem obiad więc nie miałam problemu ze znalezieniem jej.
Dziś tłum był wielki ludzie wchodzili , wychodzili, biegali dzwonili , każdy dzień w Londynie wyglądał podobnie wszyscy zapracowani wszędzie się spieszą , w końcu moim oczom ukazał się wysoki brunet.
Jego dało się wszędzie rozpoznać , z uśmiechem podbiegłam do Harry'ego , przytuliłam go mocno na przywitanie
- dawno cię nie widziałem , zaśmiał się obejmując mnie ramieniem , posłałam mu pełne radości spojrzenie i razem poszliśmy się przejść .
Z Harrym świetnie się rozmawia , nie zauważyłam jak ten czas szybko zleciał , razem spędziliśmy około 3 godziny , w końcu postanowiłam wracać , loczek postanowił mnie odprowadzić , było tak miło że nie chciało mi się z nim rozstawać , niestety szybko zleciała nam droga do domu , cały mój dobry nastrój zmniejszył się , Harry był świetnym kumplem nie żałowałam że dziś się spotkaliśmy było świetnie
- może jutro też się przejdziemy ? spytał kiedy znajdowaliśmy się już pod domem Zayna
- jestem za , obdarzyłam go słodkim uśmiechem ,miałam zamiar odejść , ale brunet mocno mnie do siebie przyciągnął i przytulił ,
- do zobaczenia , pocałował mnie w policzek i zaczął się oddalać , pomachałam mu jeszcze na pożegnanie i po woli weszłam do środka , dziewczynki przybiegły się przywitać , Zayn był zajęty zmywaniem naczyń aby zobaczyć że przyszłam
- gdzie byłaś ?
- na spacerze , wzięłam Ellie na ręce i razem z Nikol poszłyśmy na górę
Siedziałam z dziewczynkami w ich pokoju i smsowałam z Harrym , pisał że chłopaki gdzieś wychodzą , a on nie ma zamiaru i zostaje sam
- Margaret , możemy pogadać ! z zamyśleń wyrwał mnie oschły głos mulata , schowała iPhona do kieszeni i spojrzałam na niego - chodź , kiwnął głową i wyszedł , podążyłam za nim do naszego pokoju
- coś się stało ? spytałam zamykając za sobą drzwi
- czemu dziś wyszłaś ? wow czyli jednak zauwarzył że mnie nie było
- byłam się przejść , musiałam trochę po oddychać świeżym powietrzem
- czemu jej nie lubisz ? pytanie chłopaka mocno mnie zdziwiło
- kogo Rebecci ? chłopak pokiwał twierdząco głową - nie znam jej więc nie możesz mówić że jej nie lubię
- widziałem twoje spojrzenie , twoje zachowanie , Margaret o co ci chodzi ?
- o nic mi nie chodzi , to tobie Zayn coś nie pasuje , burknęłam wkurzyłam się na niego
- dobra skończmy tą rozmowę , dziś wieczorem wychodzę z Rebeccą , dasz sobie rade ?
- nie jestem małym dzieckiem , szepnęłam wychodząc z tamtąd .
Siedziałam w kuchni i piłam ciepłą kawę , dochodziła 19 , Zayn szykował się do wyjścia , jego perfumy rozchodziły się po całym domu , a w łazience siedział około godziny , w końcu był gotowy , zakładał buty gdy ktoś do niego zadzwonił , po jego tonie byłam pewna że to Rebecca .
- ja już lecę , pożegnał się z dziewczynkami i podszedł do mnie żeby pocałować mnie w policzek tak jak zawsze , ale tym razem się odwróciłam , zabrałam talerz z ciastem które sobie wcześniej ukroiłam i poszłam do salonu, teraz czekałam aż w końcu wyjdzie , nie mogłam wytrzymać czując że wpatruje się we mnie , dopiero gdy usłyszałam że wyszedł poczułam ulgę.
Dziewczynki się nudziły , a ja nie miałam pomysłu co z nimi robić , Ellie krzyczała że jej się nudzi a Nicol hałasowała zabawkami , powoli nie wytrzymywałam
- zadzwonimy po wujka Harryego ? na szczęście przypomniałam sobie że on też dziś siedział sam , bo reszta gdzieś poszła pewnie Zayn był razem z nimi i Rebeccą .
- Taaak , Taaaak !! obydwie zaczęły podskakiwać z zadowolenia , sama uważałam że to dobry pomysł polubiłam Harryego zresztą tak jak wszystkich , ale on wyróżniał się z pośród nich , najbardziej sie dogadywaliśmy .
Po godzinie Harry już był u nas , razem wypiliśmy kawę i zaczęliśmy się bawić z dziewczynami , może to głupio brzmi , ale było świetnie , później dziewczynki poszły się kąpać , razem z chłopakiem czekaliśmy aż zasną , po 2 przeczytanych bajkach udało się , małe zasnęły wtulone w swoje misie. Zegar wybił północ , siedziałam z loczkiem na kanapie , rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym tak jak po południu , nagle nasza rozmowa się urwała , nikt się odzywał jakby zabrakło nam tematu , nie zręczną cisze przerwał Harry
- Margaret ... mogę cię o coś zapytać ? nie byłam pewna o co mu chodzi ale zgodziłam się zachęciłam go potakując głową
- chodzi o to że ... jego głęboko zielone oczy spoglądały na mnie spod ciemnych gęstych rzęs - chciałbym ...brunet przysunął się bliżej
- Harry coś się stało ? chłopak był dziś cały czas uśmiechnięty teraz pobladł a minę miał poważną ., cały czas wpatrywał się we mnie przez co nie czułam się komfortowo , chłopak na chwilę spojrzał w dół , a gdy znów podniósł głowę jego oczy były ciemniejsze , przeczesał nerwowo włosy i nagle znalazł się przy mnie , oddechem gładził mój policzek , jago wzrok jeździł po całej mojej twarzy aż w końcu spoczął na moich ustach , byłam zaskoczona gdy poczułam jego wargi na swoich , mimo zdziwienia oddałam mu pocałunek , gdy chłopak poczuł że nie mam nic przeciwko naparł na mnie i językiem przedarł się przez usta , każdy całus odwzajemniałam ,jego ręka powędrowała na moją szyje gdzie zaczął rysować delikatne kółka , przeszedł mnie lekki dreszczyk pod wpływem jego dotyku
, całowanie go było takie przyjemne po woli zatracałam się w tym pocałunku gdy nagle usłyszałam że drzwi się otwierają odskoczyłam od chłopaka i usiadłam na końcu kanapy , teraz jakoś nie miałam siły aby spojrzeć na Harry'ego , czułam się dziwnie , on też na mnie nie patrzył .
- Harry ? co ty tu robisz ? Zayn stał w progu salonu , czułam się zawstydzona gdy mulat na mnie patrzył mimo że on nie wiedział co się przed chwilą stało
- właściwie to już wychodzę , trochę się zasiedziałem , głos lokowatego była bardziej ochrypły niż przed pocałunkiem
- no dobra , wpadnij jutro napijemy się czegoś
- jasne , Harry pożegnał się z Zaynem i wyszedł .
- Margret wszystko w porządku ? wyglądasz jakoś inaczej , mulat spoglądał na mnie marszcząc czoło
- tak , po prostu jestem zmęczona , odpowiedziałam prawie szeptem po czym powoli weszłam na górę .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
TA DAM
wiem pewnie wam się nie podoba , trudno przynajmniej nie ma hejtów , niestety jest mi przykro z tego powodu że pod 15 rozdziałem był 1KOMENTARZ i to nie taki jak wy piszecie po prostu reklama czyjegoś bloga , nawet nie wiecie jak mi przykro , wczoraj były moje urodziny nareszcie mam 15 lat :0 na moim drugim blogu 5 tez się pojawił , proszę was o komentarze bo to naprawdę pomaga :))
A JEŻELI TAK DALEJ PÓJDZIE USUNĘ BLOGA
5 komentarzy = Next
poniedziałek, 10 marca 2014
Rozdział 15
Robiło się już późno , a Zayna dalej nie było . Siedziałam z Niallem na kanapie i oglądałam jakiś daremny film , który jak najwyraźniej Nialla zaciekawił , dziewczynki już dawno się wykąpały i poszły do pokoju .
- będę musiał się zbierać , oznajmił smutno blondasek zakładając kurtkę
- dzięki że ze mną przyszedłeś , powiedziałam odprowadzając go do drzwi
- dla ciebie , wszystko , uśmiechnął się i pocałował mnie w policzek
Chłopak wyszedł , a ja już czułam pustkę , dziewczynki spały , więc ja też postanowiła się położyć , założyłam tylko zwykły czarny T-shirt , bo było strasznie gorąco w spodniach spociłabym się gorzej niż gdybym miała przebiec maraton . Długo nie musiałam czekać od razu zasnęłam .
Obudziłam się gdy poczułam że łóżko po drugiej stronie zaczęło się uginać , wiedziałam że to Zayn ,więc nawet się nie odwracałam , nie zwracałam przez jakiś czas na niego uwagi , cały czas się wiercił , poduszkę poprawiał , burczał coś pod nosem , w końcu nie wytrzymałam , gwałtownie się odwróciłam , przez co niechcący go uderzyłam , chłopak zasyczał i złapał się za policzek
- możesz przestać się wiercić ? syknęłam
- mogłabyś mnie nie bić , fuj , chłopak cały pachniał alkoholem , myślałam że zwymiotuje ,
- przepraszam , nie chciałam , ale mnie wkurzasz
- ciepło mi , nie moja wina ! warknął
- mi też , ale ja nie rzucam się tutaj jak ryba na brzegu jeziora
- nie pasuje ci coś ? nie musisz tu spać , mruknął chamsko , takiej reakcji się nie spodziewałam , popatrzyłam na niego z szeroko otwartymi oczami , ale on tylko prychnął i odwrócił się do mnie plecami , dobra ja się nie będę prosić , zabrałam koc z fotela i ruszyłam w stronę drzwi
- Margaret ! zatrzymał mnie zachrypnięty głos mulata - gdzie idziesz /
- na dół , warknęłam łapiąc za klamkę
- możesz zostać ,,, odchylił kołdrę
- Pff nie zależy mi na twojej łasce , prychnęłam wychodząc
- MARGARET !! , krzyknął , wkurwił się czy co ? zignorowałam to i zbiegłam na dół , spanie na kanapie nie było moim marzeniem , ale wolałam to niż teraz kłaść się obok niego , Zayn da sobie teraz już radę beze mnie , ma nową dziewczynę , która pomorze mu w opiekowaniu się Ellie , a ja mimo z tego że stracę prace , będę mieszkać sama razem z Nikki damy sobie radę .
Może na tej kanapie wygodnie się siedzi , ale jeżeli chodzi o spanie to już nie za bardzo , cały czas się wierciłam , gdy usłyszałam czyjeś kroki na schodach , byłam pewna Ze to Malik , przykryłam się i udawałam że śpię .Chłopak zaczął lekko mną potrząsać
- Magie , Margaret
- czego ? , burknęłam udając zaspaną
- chodź na górę , szepnął podnosząc się
- nie mam zamiary , schowałam twarz w pościeli
- o co ci chodzi ? spytał odkrywając mnie calkowicie
- o nic ! idź spać , burknęłam
- albo ty idziesz na górę , albo przesuwaj się , będziemy się tutaj gnieść , usiadł obok mnie
- nie zamierzam się stąd ruszać , fuknęłam i położyłam się plecami w stronę chłopaka , niestety mulata nie dało się zbyć , po paru sekundach , jego dłonie już leżały na moich biodrach , między nami nie było żadnej przestrzeni
- dla wygody mogłabyś się odwrócić , szepnął prosto w moje włosy
- nie potrzebnie się tu wciskałeś , burknęłam odwracając się w jego stronę
- teraz nie gnieciesz mnie już swoim ... tyłkiem , zaśmiał się przez co dostał pięścią w ramie
- nie bij , już jednego siniaka mi nabiłaś , nie chcę kolejnych
- sorry , nie chciałam go w tedy uderzyć , przecież to nie było specjalnie
- dobra nie ważne nic się nie stało , idziemy spać , tylko pytanie czy nadal chcesz się ze mną tutaj gnieździ czy idziemy do pokoju ?
- zostaje ,a ty rób co chcesz , chciałam się znów odwrócić ale chłopak mi nie pozwolił , przytulił mnie mocniej i wtulił się w moje włosy , nie miałam wyjścia musiałam położyć głowę na jego odkrytym torsie teraz coraz bardziej żałowałam że nie poszłam na górę . Długo jednak moje przemyślenia nie potrwały , bo ciepło bijące od jego torsu pomogło mi zasnąć .
Z perspektywy Zayna
Dziewczynki stały przy kanapie , i wpatrywały się w nas zdziwionym wzrokiem
- tato , czemu tutaj śpicie ? spytała Ell patrząc na nadal śpiąco Magie , objąłem blondynkę ramieniem , a ta mocniej się we mnie wtuliła
- oglądaliśmy film i zasnęliśmy , tylko coś takiego przychodziło mi do głowy , na szczęście Ell uwierzyła i nie drążyła dalej tematu , razem z Nikol poszły na górę się pobawić , a ja po woli zszedłem z kanapy , Mag tak słodko wyglądała gdy spała - e Zayn idioto o czym ty teraz myślisz , skarciłem się w myślach i wszedłem do kuchni , czas coś zrobić do jedzenia , długo przygotowywałem posiłek , ale w końcu go skończyłem , El i Nikol był już ubrane i powoli zjadały słodkie naleśniki , Magie nadal spala , więc postanowiłem ja obudzić w jakiś ciekawy , sposób , nałożyłem porcję na talerz i położyłem je obok dziewczyny .
Z perspektywy Margaret
Ze snu wybudził mnie zapach czekolady i truskawek , z chęcią otworzyłam oczy , na przeciwko mnie klęczał Zayn z talerzem pełnym naleśników , wyglądał uroczo .
- smacznego , zaśmiał się i podał mi talerz , podniosłam się do pozycji siedzącej i pożałowałam tego , plecy zaczęły mnie boleć , tak samo jak kark , skrzywiłam się i zaczęłam go rozmasowywać
- trzabyło mnie słuchać i spać wygodnie w łóżku , szepnął mi do ucha i wrócił do dziewczynek siedzących w kuchni .
Po śniadaniu poszłam się ubrać , nie miałam na dziś jakiś planów wyjściowych więc założyłam coś wygodnego .
Zayn razem z dziewczynkami siedział w salonie i oglądał telewizję , usiadłam na fotelu i wyciągnęłam telefon
- jak tam wczoraj z Niallem ?spytał podejrzliwi chłopak
- taj jak zawsze , wesoło , zaśmiałam się , odpisując na sms Nialla , z którym właśnie pisałam .
Przez dłuższą chwile wszyscy siedzieliśmy w ciszy , - kompletna nuda , pomyślałam chowając iPhona do kieszeni
- dziś mamy gościa ,
- któryś z chłopaków ? spytałam wstając z zamiarem pójścia na górę po laptopa
- nie przyjdzie Rebecca , na twarzy Ellie pojawił się grymas
- ja jej nie lubię ,
Rebecca ? to pewnie ta dziewczyna z wczoraj , pomyślałam , właśnie musiałam się spakować , kompletnie o tym zapomniałam , teraz Zayn razem z Rebeccą czy jak jej tam dadzą sobie radę
- ona jest bardzo fajna , i miła , czemu jej nie lubisz ?
- bo ona mnie nie lubi , nie chcę żeby tutaj przyszła , krzyknęła i podeszła do mnie - pójdziemy na spacer , jak ona przyjdzie ? poprosiła , przytulając się do moich nóg
- Ellie nie będziesz szła na spacer , Rebecca bardzo cie lubi i przyjdzie cię odwiedzić a ty masz być grzeczna , twarz chłopaka spochmurniała gdy do niej mówił , - zmusza ją do lubienia kogos , kogo ona nienawidzi ? on się dobrze czuje , czasami dzieci potrafią prędzej wyczuć z kim jest coś nie tak , niz jakiś starszy człowiek . Mała mocno była zła pokazała język mulatowi i wbiegła na górę .
- chodź , porozmawiamy z Ellie , wyciągnęłam ręke do Nikki i poszłyśmy w ślady za dziewczynką .
Siedziała w pokoju machając nogami jak na huśtawce
- nie lubi jej , ona mnie też nie , powiedziała gdy zamknęłam drzwi
- czemu jej nie lubisz ? coś ci zrobiła
- nie pozwala mi siedzieć z nimi w pokoju , wygania mnie i mówi żebym im nie przeszkadzała , ty mnie kochasz , a ona nie , powiedziała wszystko na jednym tchu i wtuliła się we mnie . Zayn musiał spotykać się z nią wcześniej , jeszcze gdy był z Perrie bo od kiedy ja tu zamieszkałam widziałam ją wczoraj pierwszy raz .
- nie przejmuj się , dziś damy radę , będziemy udawać że ją lubimy , Nikki nam pomorze , ok ? oby dwie pokiwały twierdząco głowami - nie mówcie nic Zaynowi , cii... , przyłożyłam palec do ust a one zaczęły się śmiać .
Gdy zeszłyśmy chłopak nadal siedział na łóżku i oglądał telewizor , usiadłam obok i spojrzałam z niechęcią na ekran n, miałam już dość telewizji
- o której ma przyjść Rebecca ? spytałam przerywając nie zręczna cisze
- za 2 godziny , chyba czas zacząć już coś przygotowywać , spojrzał na zegarek
- jakieś konkretne życzenia ? weszłam do kuchni i zaczęłam wyciągać potrzebne garnki
- wszystko wyjdzie na spontana , zaśmiał się i zaczął mi pomagać .
W ciągu dwóch godziny zdążyliśmy się wyrobić , chłopak pobiegł szybko się przebrać a ja usiadłam na jednym z krzeseł podziwiając nasze dzieło . Po 15 minutach chłopak był już na dole i w tym samym czasie zadzwonił dzwonek ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~``
W końcu udało mi się dodać rozdział , wy już wiecie , że nie mam za dużo czasu , ale staram się je dodawać w najszybszych terminach , nie zwracajcie uwagi na błędy ponieważ pisałam go szybko , i nie jestem pewna jak wyszedł , pod tamtym rozdziałem był tylko 1 komentarz , muszę przyznać że się zawiodłam ale mogę to tłumaczyc tym że rozdział nie wszyedł mi za lepiej , tu też czuje że nie będzie dużo komci , ale zawsze to coś.
Mam 2 stronki związane z 1D , jedna z nich to https://www.facebook.com/5MoichMarzen?ref=hl nie mam dużo lajków bo 294 , chciałabym dobić do 300 pomoże mi ktoś ??
I ostatnia informacja na moim drugim blogu pojawił się 4 rozdział ,troche wcześniej ale zapraszam
http://thepainneverleaves.blogspot.com/2014_03_01_archive.html
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
- będę musiał się zbierać , oznajmił smutno blondasek zakładając kurtkę
- dzięki że ze mną przyszedłeś , powiedziałam odprowadzając go do drzwi
- dla ciebie , wszystko , uśmiechnął się i pocałował mnie w policzek
Chłopak wyszedł , a ja już czułam pustkę , dziewczynki spały , więc ja też postanowiła się położyć , założyłam tylko zwykły czarny T-shirt , bo było strasznie gorąco w spodniach spociłabym się gorzej niż gdybym miała przebiec maraton . Długo nie musiałam czekać od razu zasnęłam .
Obudziłam się gdy poczułam że łóżko po drugiej stronie zaczęło się uginać , wiedziałam że to Zayn ,więc nawet się nie odwracałam , nie zwracałam przez jakiś czas na niego uwagi , cały czas się wiercił , poduszkę poprawiał , burczał coś pod nosem , w końcu nie wytrzymałam , gwałtownie się odwróciłam , przez co niechcący go uderzyłam , chłopak zasyczał i złapał się za policzek
- możesz przestać się wiercić ? syknęłam
- mogłabyś mnie nie bić , fuj , chłopak cały pachniał alkoholem , myślałam że zwymiotuje ,
- przepraszam , nie chciałam , ale mnie wkurzasz
- ciepło mi , nie moja wina ! warknął
- mi też , ale ja nie rzucam się tutaj jak ryba na brzegu jeziora
- nie pasuje ci coś ? nie musisz tu spać , mruknął chamsko , takiej reakcji się nie spodziewałam , popatrzyłam na niego z szeroko otwartymi oczami , ale on tylko prychnął i odwrócił się do mnie plecami , dobra ja się nie będę prosić , zabrałam koc z fotela i ruszyłam w stronę drzwi
- Margaret ! zatrzymał mnie zachrypnięty głos mulata - gdzie idziesz /
- na dół , warknęłam łapiąc za klamkę
- możesz zostać ,,, odchylił kołdrę
- Pff nie zależy mi na twojej łasce , prychnęłam wychodząc
- MARGARET !! , krzyknął , wkurwił się czy co ? zignorowałam to i zbiegłam na dół , spanie na kanapie nie było moim marzeniem , ale wolałam to niż teraz kłaść się obok niego , Zayn da sobie teraz już radę beze mnie , ma nową dziewczynę , która pomorze mu w opiekowaniu się Ellie , a ja mimo z tego że stracę prace , będę mieszkać sama razem z Nikki damy sobie radę .
Może na tej kanapie wygodnie się siedzi , ale jeżeli chodzi o spanie to już nie za bardzo , cały czas się wierciłam , gdy usłyszałam czyjeś kroki na schodach , byłam pewna Ze to Malik , przykryłam się i udawałam że śpię .Chłopak zaczął lekko mną potrząsać
- Magie , Margaret
- czego ? , burknęłam udając zaspaną
- chodź na górę , szepnął podnosząc się
- nie mam zamiary , schowałam twarz w pościeli
- o co ci chodzi ? spytał odkrywając mnie calkowicie
- o nic ! idź spać , burknęłam
- albo ty idziesz na górę , albo przesuwaj się , będziemy się tutaj gnieść , usiadł obok mnie
- nie zamierzam się stąd ruszać , fuknęłam i położyłam się plecami w stronę chłopaka , niestety mulata nie dało się zbyć , po paru sekundach , jego dłonie już leżały na moich biodrach , między nami nie było żadnej przestrzeni
- dla wygody mogłabyś się odwrócić , szepnął prosto w moje włosy
- nie potrzebnie się tu wciskałeś , burknęłam odwracając się w jego stronę
- teraz nie gnieciesz mnie już swoim ... tyłkiem , zaśmiał się przez co dostał pięścią w ramie
- nie bij , już jednego siniaka mi nabiłaś , nie chcę kolejnych
- sorry , nie chciałam go w tedy uderzyć , przecież to nie było specjalnie
- dobra nie ważne nic się nie stało , idziemy spać , tylko pytanie czy nadal chcesz się ze mną tutaj gnieździ czy idziemy do pokoju ?
- zostaje ,a ty rób co chcesz , chciałam się znów odwrócić ale chłopak mi nie pozwolił , przytulił mnie mocniej i wtulił się w moje włosy , nie miałam wyjścia musiałam położyć głowę na jego odkrytym torsie teraz coraz bardziej żałowałam że nie poszłam na górę . Długo jednak moje przemyślenia nie potrwały , bo ciepło bijące od jego torsu pomogło mi zasnąć .
Z perspektywy Zayna
Dziewczynki stały przy kanapie , i wpatrywały się w nas zdziwionym wzrokiem
- tato , czemu tutaj śpicie ? spytała Ell patrząc na nadal śpiąco Magie , objąłem blondynkę ramieniem , a ta mocniej się we mnie wtuliła
- oglądaliśmy film i zasnęliśmy , tylko coś takiego przychodziło mi do głowy , na szczęście Ell uwierzyła i nie drążyła dalej tematu , razem z Nikol poszły na górę się pobawić , a ja po woli zszedłem z kanapy , Mag tak słodko wyglądała gdy spała - e Zayn idioto o czym ty teraz myślisz , skarciłem się w myślach i wszedłem do kuchni , czas coś zrobić do jedzenia , długo przygotowywałem posiłek , ale w końcu go skończyłem , El i Nikol był już ubrane i powoli zjadały słodkie naleśniki , Magie nadal spala , więc postanowiłem ja obudzić w jakiś ciekawy , sposób , nałożyłem porcję na talerz i położyłem je obok dziewczyny .
Z perspektywy Margaret
Ze snu wybudził mnie zapach czekolady i truskawek , z chęcią otworzyłam oczy , na przeciwko mnie klęczał Zayn z talerzem pełnym naleśników , wyglądał uroczo .
- smacznego , zaśmiał się i podał mi talerz , podniosłam się do pozycji siedzącej i pożałowałam tego , plecy zaczęły mnie boleć , tak samo jak kark , skrzywiłam się i zaczęłam go rozmasowywać
- trzabyło mnie słuchać i spać wygodnie w łóżku , szepnął mi do ucha i wrócił do dziewczynek siedzących w kuchni .
Po śniadaniu poszłam się ubrać , nie miałam na dziś jakiś planów wyjściowych więc założyłam coś wygodnego .
Zayn razem z dziewczynkami siedział w salonie i oglądał telewizję , usiadłam na fotelu i wyciągnęłam telefon
- jak tam wczoraj z Niallem ?spytał podejrzliwi chłopak
- taj jak zawsze , wesoło , zaśmiałam się , odpisując na sms Nialla , z którym właśnie pisałam .
Przez dłuższą chwile wszyscy siedzieliśmy w ciszy , - kompletna nuda , pomyślałam chowając iPhona do kieszeni
- dziś mamy gościa ,
- któryś z chłopaków ? spytałam wstając z zamiarem pójścia na górę po laptopa
- nie przyjdzie Rebecca , na twarzy Ellie pojawił się grymas
- ja jej nie lubię ,
Rebecca ? to pewnie ta dziewczyna z wczoraj , pomyślałam , właśnie musiałam się spakować , kompletnie o tym zapomniałam , teraz Zayn razem z Rebeccą czy jak jej tam dadzą sobie radę
- ona jest bardzo fajna , i miła , czemu jej nie lubisz ?
- bo ona mnie nie lubi , nie chcę żeby tutaj przyszła , krzyknęła i podeszła do mnie - pójdziemy na spacer , jak ona przyjdzie ? poprosiła , przytulając się do moich nóg
- Ellie nie będziesz szła na spacer , Rebecca bardzo cie lubi i przyjdzie cię odwiedzić a ty masz być grzeczna , twarz chłopaka spochmurniała gdy do niej mówił , - zmusza ją do lubienia kogos , kogo ona nienawidzi ? on się dobrze czuje , czasami dzieci potrafią prędzej wyczuć z kim jest coś nie tak , niz jakiś starszy człowiek . Mała mocno była zła pokazała język mulatowi i wbiegła na górę .
- chodź , porozmawiamy z Ellie , wyciągnęłam ręke do Nikki i poszłyśmy w ślady za dziewczynką .
Siedziała w pokoju machając nogami jak na huśtawce
- nie lubi jej , ona mnie też nie , powiedziała gdy zamknęłam drzwi
- czemu jej nie lubisz ? coś ci zrobiła
- nie pozwala mi siedzieć z nimi w pokoju , wygania mnie i mówi żebym im nie przeszkadzała , ty mnie kochasz , a ona nie , powiedziała wszystko na jednym tchu i wtuliła się we mnie . Zayn musiał spotykać się z nią wcześniej , jeszcze gdy był z Perrie bo od kiedy ja tu zamieszkałam widziałam ją wczoraj pierwszy raz .
- nie przejmuj się , dziś damy radę , będziemy udawać że ją lubimy , Nikki nam pomorze , ok ? oby dwie pokiwały twierdząco głowami - nie mówcie nic Zaynowi , cii... , przyłożyłam palec do ust a one zaczęły się śmiać .
Gdy zeszłyśmy chłopak nadal siedział na łóżku i oglądał telewizor , usiadłam obok i spojrzałam z niechęcią na ekran n, miałam już dość telewizji
- o której ma przyjść Rebecca ? spytałam przerywając nie zręczna cisze
- za 2 godziny , chyba czas zacząć już coś przygotowywać , spojrzał na zegarek
- jakieś konkretne życzenia ? weszłam do kuchni i zaczęłam wyciągać potrzebne garnki
- wszystko wyjdzie na spontana , zaśmiał się i zaczął mi pomagać .
W ciągu dwóch godziny zdążyliśmy się wyrobić , chłopak pobiegł szybko się przebrać a ja usiadłam na jednym z krzeseł podziwiając nasze dzieło . Po 15 minutach chłopak był już na dole i w tym samym czasie zadzwonił dzwonek ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~``
W końcu udało mi się dodać rozdział , wy już wiecie , że nie mam za dużo czasu , ale staram się je dodawać w najszybszych terminach , nie zwracajcie uwagi na błędy ponieważ pisałam go szybko , i nie jestem pewna jak wyszedł , pod tamtym rozdziałem był tylko 1 komentarz , muszę przyznać że się zawiodłam ale mogę to tłumaczyc tym że rozdział nie wszyedł mi za lepiej , tu też czuje że nie będzie dużo komci , ale zawsze to coś.
Mam 2 stronki związane z 1D , jedna z nich to https://www.facebook.com/5MoichMarzen?ref=hl nie mam dużo lajków bo 294 , chciałabym dobić do 300 pomoże mi ktoś ??
I ostatnia informacja na moim drugim blogu pojawił się 4 rozdział ,troche wcześniej ale zapraszam
http://thepainneverleaves.blogspot.com/2014_03_01_archive.html
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
czwartek, 27 lutego 2014
Rozdział 14
- Przecież nie możecie mieszkać tam same
- a co mamy zrobić , tata nie może zabrać Nicol ze sobą , byłam cała podenerwowana , rano wyglądałam strasznie , podkrążone spuchnięte oczy , włosy całe w kołtunach , nawet nie miałam siły ich rozczesywać , związałam je w nie starannego koka , dziś nie miałam ochoty wybierac jakiegoś specjalnego stroju , ubrałam szare dresy z niskim krokiem,
i do tego czarny T-shirt z "Hipsta Please"
Zaynowi za niedługo zaczynały się próby do trasy , co jeszcze bardziej przeszkadzało w tym żebym przeniosła się do siebie
- nie będę spokojny z myślą że jesteście tam same
- nic nam się nie stanie , przez dłuższą chwile wpatrywałam się w chłopaka , ale w końcu postanowiłam się spakować , wyciągnęłam swoją torbę , i siadając po turecku na ziemi zaczęłam układać swoje rzeczy
- zostaw to , w pewnej chwili chłopak złapał mnie za ramie i odwrócił przodem do siebie
- jest tutaj dużo miejsca , możesz ją tutaj przywieść
- Nie Zayn to nie jest dobry pomysł , chłopak westchnął i przykucnął obok mnie
- niby czemu / dziewczynki na pewno się ucieszą , a ja będę w spokoju zasypiał wiedząc że jesteś obok , gdy to mówił w jego oczach zaczęły iskrzyć , wpatrywałam się w nie z taką zawziętością że dopiero poczułam jego dłoń na moim policzku , przeszedł mnie dreszcz tak jak zawsze gdy stykał się ze mną nawet nie chcący , uśmiechnęłam się do niego czując że na moje policzki wylewają się rumieńce , chłopak odwzajemnił uśmiech , i zaczął lekko przybliżać się w moim kierunku
- Hej , na dźwięk czyjegoś głosu , obydwoje odskoczyliśmy od siebie jak oparzeni
- przeszkadzam ? w drzwiach pokoju stał Niall z cwaniackim uśmieszkiem błąkającym się na ustach
- co ty tutaj robisz ? spytał mulat wstając i podając mi rękę
- chwilowo ? to stoję
- śmieszne , kto cię tu wpuścił ?
- Ellie
- przecież mówiłem jej żeby nikomu nie otwierała , chłopak wychylił się i zawołał dziewczynkę , nie minęło dużo czasu za nim mała zmaterializowała się przed tatą
- czemu otworzyłaś drzwi ?
- bo to był wujek Niall
- a gdyby to nie był wujek , tylko jakiś złodziej ?
- tatusiu złodziej nie pukałby do drzwi , na twarzy dziewczynki pojawił się szeroki uśmiech , mała zawsze potrafiła coś wymyślić byle by tylko Zayn się na nią nie złościł
- dobra idź już , nie mam siły do ciebie , mała przytuliła mocno mulata i wybiegła z pokoju
- ma ten talent unikania wszelkich kar , zaśmiał się blondasek
- ma to po swoim przystojnym i utalentowanym tatusiu , chłopak z udawana dumą wyszedł z sypialni
- na szczęście nie jest taka skromna jak on , szepnęłam i razem podążyliśmy za przystojnym i utalentowanym tatusiu.
Po śniadaniu tat przywiózł do nas Nicol i pojechał na lotnisko , Zayn poszedł z Niallem na próby , a ja zostałam ze słodkimi diabłami
- to co będziemy robić ? spytałam wchodząc do salonu gdzie dziewczynki oglądały telewizję
- idziemy na spacer ! krzyknęła głośno Ellie
- hhmmm , no dobra , dziewczynki od razu pobiegły na górę po kurtki , - idziemy , powiedziałam wypuszczając je z domu
- gdzie idziemy ?
- park , krzyknęły oby dwie równocześnie
- to chodźcie , każda złapała mnie za rękę i całą trójką poszłyśmy się przejść
- Pójdziemy po tatusia , w pewnej chwili dziewczynki usiadły obok mnie na ławce
- to nie jest zły pomysł , obdarowałam je szerokim uśmiechem - zadzwonimy do niego , mówiąc to szukałam numeru mulata w spisie kontaktów , w końcu znalazłam , 1 sygnał , nic 2 sygnał nic , 3...4... poczta głosowa , wybrałam jeszcze raz numer ale znowu nic
- nie odbiera ? spytała cichutko Niki
- nie ale zadzwonimy do Nialla , na dźwięk jego imienia w oczkach mojej siostry pojawiły się iskierki , jeszcze bardziej go pokochała gdy go spotkała , on też bardzo ja polubił . Blondasek odebrał po pierwszym sygnale
- halo ?
- Niall ? o której kończycie ?
- za 15 minut , a cos się stało ?
- nie , Ellie chiała iśc po Zayna , dzwoniłam ale nie odbierał więc , zadzwoniłam do ciebie
- aha to wpadajcie będziemy czekać , rzuciła wesoło i rozłączył się. Ellie wiedziała gdzie Zayn ma próby , często tam przychodziła ze swoimi nianiami , po 10 minutach byłyśmy na miejscu , usiadłyśmy na ławce , dziewczynki jednak długo nie wytrzymały w jednym miejscu , zaczęły gonić i wygłupiać się
Nagle drzwi sie otworzyły i ze środka wybiegł Niall , podbiegł do mnie tak szybko że dopiero po chwili zrozumiałam że trzyma mnie na rękach obracając się według własnej osi , w końcu po krótkim czasie moich protestów odstawił mnie na ziemi i przywitał się z dziewczynkami , rozmawiałam z chłopakiem gdy nagle moją uwagę przyciągnęła pewna dziewczyna , która z uśmiechem tuliła się do .... Zayna , zaskoczył mnie ten widok , Zayn nic nie mówił że ma jakąś dziewczynę , ale po co by mi to miał mówić , zaczęłam się zastanawiać . Mulat nawet mnie nie zauważył teraz stał do nas tyłem razem z nią opierając się o barierkę
Po chwili z budynku wyszła reszta chłopaków wraz ze swoimi dziewczynami które zdążyłam poznać na imprezie , szybko odwróciłam od nich wzrok i wbiłam w czubki swoich butów
- Ellie !! rozpoznałam głos Zayna , mała podbiegła i wskoczyła mu na ręce
- co wy tutaj robicie ? spytał ze zdziwieniem
- mala chciała iść po ciebie , powiedziałam zmuszając się do uśmiechu
- tylko że umówiłem się z chłopakami do baru i ....
- aha , ekhm dobrze to my pójdziemy do domu , dobrze ? spytałam spoglądając na mało zadowoloną El , Niall i Nik w tym czasie rozmawiali ze sobą
- dzięki , chlopak pocalował mnie w policzek pożegnał się z dziewczynkami i wrócił do swojej mało zadowolonej dziewczyny
- Hej Meg , wszyscy pokiwali do mnie z serdecznym uśmiechem
- Niall idziesz ? Krzyknął Louis przytulając Eleanor
- Nie chłopaki idźcie beze mnie , my pójdziemy z Margaret , Zayn zdziwiła odpowiedź Nialla zresztą tak jak i mnie , ale i tak cieszyłam się że bd miała co robić
- No trudno , Pa Magie , pomachał do nas i ruszyli wszyscy prosto do baru
Blondasek wziął Nicol na ręce , a do mnie przyszła Ellie , całą czwórką poszliśmy do domu
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiem że rozdział taki sobie , ale nie mam weny , pisze 3 opowiadania i trudno jest mi sie wyrabiac , za co bardzo was przepraszam .
Jak juz zauważyliście w tekście mamy kolejną postać w opowiadaniu a dokładnie jest to
Rebecca Ferguson
Jak myślicie uda jej się coś zmienić w życiu Zayna czy raczej nie ??
Licze na wasze komentarze , i przy okazji pochwalcie się ile pączków zjedliście , ja 7 :)
PS NA MOIM 2 BLOGU POJAWIŁ SIĘ 3 ROZDZIAŁ ZAPRASZAM : http://thepainneverleaves.blogspot.com/2014_02_01_archive.html
CO MYŚLICIE O TYM NOWYM ZESPOLE 4LOVE ? MOIM ZDANIEM SĄ DAREMNI
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
- a co mamy zrobić , tata nie może zabrać Nicol ze sobą , byłam cała podenerwowana , rano wyglądałam strasznie , podkrążone spuchnięte oczy , włosy całe w kołtunach , nawet nie miałam siły ich rozczesywać , związałam je w nie starannego koka , dziś nie miałam ochoty wybierac jakiegoś specjalnego stroju , ubrałam szare dresy z niskim krokiem,
Zaynowi za niedługo zaczynały się próby do trasy , co jeszcze bardziej przeszkadzało w tym żebym przeniosła się do siebie
- nie będę spokojny z myślą że jesteście tam same
- nic nam się nie stanie , przez dłuższą chwile wpatrywałam się w chłopaka , ale w końcu postanowiłam się spakować , wyciągnęłam swoją torbę , i siadając po turecku na ziemi zaczęłam układać swoje rzeczy
- zostaw to , w pewnej chwili chłopak złapał mnie za ramie i odwrócił przodem do siebie
- jest tutaj dużo miejsca , możesz ją tutaj przywieść
- Nie Zayn to nie jest dobry pomysł , chłopak westchnął i przykucnął obok mnie
- niby czemu / dziewczynki na pewno się ucieszą , a ja będę w spokoju zasypiał wiedząc że jesteś obok , gdy to mówił w jego oczach zaczęły iskrzyć , wpatrywałam się w nie z taką zawziętością że dopiero poczułam jego dłoń na moim policzku , przeszedł mnie dreszcz tak jak zawsze gdy stykał się ze mną nawet nie chcący , uśmiechnęłam się do niego czując że na moje policzki wylewają się rumieńce , chłopak odwzajemnił uśmiech , i zaczął lekko przybliżać się w moim kierunku
- Hej , na dźwięk czyjegoś głosu , obydwoje odskoczyliśmy od siebie jak oparzeni
- przeszkadzam ? w drzwiach pokoju stał Niall z cwaniackim uśmieszkiem błąkającym się na ustach
- co ty tutaj robisz ? spytał mulat wstając i podając mi rękę
- chwilowo ? to stoję
- śmieszne , kto cię tu wpuścił ?
- Ellie
- przecież mówiłem jej żeby nikomu nie otwierała , chłopak wychylił się i zawołał dziewczynkę , nie minęło dużo czasu za nim mała zmaterializowała się przed tatą
- czemu otworzyłaś drzwi ?
- bo to był wujek Niall
- a gdyby to nie był wujek , tylko jakiś złodziej ?
- tatusiu złodziej nie pukałby do drzwi , na twarzy dziewczynki pojawił się szeroki uśmiech , mała zawsze potrafiła coś wymyślić byle by tylko Zayn się na nią nie złościł
- dobra idź już , nie mam siły do ciebie , mała przytuliła mocno mulata i wybiegła z pokoju
- ma ten talent unikania wszelkich kar , zaśmiał się blondasek
- ma to po swoim przystojnym i utalentowanym tatusiu , chłopak z udawana dumą wyszedł z sypialni
- na szczęście nie jest taka skromna jak on , szepnęłam i razem podążyliśmy za przystojnym i utalentowanym tatusiu.
Po śniadaniu tat przywiózł do nas Nicol i pojechał na lotnisko , Zayn poszedł z Niallem na próby , a ja zostałam ze słodkimi diabłami
- to co będziemy robić ? spytałam wchodząc do salonu gdzie dziewczynki oglądały telewizję
- idziemy na spacer ! krzyknęła głośno Ellie
- hhmmm , no dobra , dziewczynki od razu pobiegły na górę po kurtki , - idziemy , powiedziałam wypuszczając je z domu
- gdzie idziemy ?
- park , krzyknęły oby dwie równocześnie
- to chodźcie , każda złapała mnie za rękę i całą trójką poszłyśmy się przejść
- Pójdziemy po tatusia , w pewnej chwili dziewczynki usiadły obok mnie na ławce
- to nie jest zły pomysł , obdarowałam je szerokim uśmiechem - zadzwonimy do niego , mówiąc to szukałam numeru mulata w spisie kontaktów , w końcu znalazłam , 1 sygnał , nic 2 sygnał nic , 3...4... poczta głosowa , wybrałam jeszcze raz numer ale znowu nic
- nie odbiera ? spytała cichutko Niki
- nie ale zadzwonimy do Nialla , na dźwięk jego imienia w oczkach mojej siostry pojawiły się iskierki , jeszcze bardziej go pokochała gdy go spotkała , on też bardzo ja polubił . Blondasek odebrał po pierwszym sygnale
- halo ?
- Niall ? o której kończycie ?
- za 15 minut , a cos się stało ?
- nie , Ellie chiała iśc po Zayna , dzwoniłam ale nie odbierał więc , zadzwoniłam do ciebie
- aha to wpadajcie będziemy czekać , rzuciła wesoło i rozłączył się. Ellie wiedziała gdzie Zayn ma próby , często tam przychodziła ze swoimi nianiami , po 10 minutach byłyśmy na miejscu , usiadłyśmy na ławce , dziewczynki jednak długo nie wytrzymały w jednym miejscu , zaczęły gonić i wygłupiać się
Nagle drzwi sie otworzyły i ze środka wybiegł Niall , podbiegł do mnie tak szybko że dopiero po chwili zrozumiałam że trzyma mnie na rękach obracając się według własnej osi , w końcu po krótkim czasie moich protestów odstawił mnie na ziemi i przywitał się z dziewczynkami , rozmawiałam z chłopakiem gdy nagle moją uwagę przyciągnęła pewna dziewczyna , która z uśmiechem tuliła się do .... Zayna , zaskoczył mnie ten widok , Zayn nic nie mówił że ma jakąś dziewczynę , ale po co by mi to miał mówić , zaczęłam się zastanawiać . Mulat nawet mnie nie zauważył teraz stał do nas tyłem razem z nią opierając się o barierkę
Po chwili z budynku wyszła reszta chłopaków wraz ze swoimi dziewczynami które zdążyłam poznać na imprezie , szybko odwróciłam od nich wzrok i wbiłam w czubki swoich butów
- Ellie !! rozpoznałam głos Zayna , mała podbiegła i wskoczyła mu na ręce
- co wy tutaj robicie ? spytał ze zdziwieniem
- mala chciała iść po ciebie , powiedziałam zmuszając się do uśmiechu
- tylko że umówiłem się z chłopakami do baru i ....
- aha , ekhm dobrze to my pójdziemy do domu , dobrze ? spytałam spoglądając na mało zadowoloną El , Niall i Nik w tym czasie rozmawiali ze sobą
- dzięki , chlopak pocalował mnie w policzek pożegnał się z dziewczynkami i wrócił do swojej mało zadowolonej dziewczyny
- Hej Meg , wszyscy pokiwali do mnie z serdecznym uśmiechem
- Niall idziesz ? Krzyknął Louis przytulając Eleanor
- Nie chłopaki idźcie beze mnie , my pójdziemy z Margaret , Zayn zdziwiła odpowiedź Nialla zresztą tak jak i mnie , ale i tak cieszyłam się że bd miała co robić
- No trudno , Pa Magie , pomachał do nas i ruszyli wszyscy prosto do baru
Blondasek wziął Nicol na ręce , a do mnie przyszła Ellie , całą czwórką poszliśmy do domu
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiem że rozdział taki sobie , ale nie mam weny , pisze 3 opowiadania i trudno jest mi sie wyrabiac , za co bardzo was przepraszam .
Jak juz zauważyliście w tekście mamy kolejną postać w opowiadaniu a dokładnie jest to
Rebecca Ferguson
Jak myślicie uda jej się coś zmienić w życiu Zayna czy raczej nie ??
Licze na wasze komentarze , i przy okazji pochwalcie się ile pączków zjedliście , ja 7 :)
PS NA MOIM 2 BLOGU POJAWIŁ SIĘ 3 ROZDZIAŁ ZAPRASZAM : http://thepainneverleaves.blogspot.com/2014_02_01_archive.html
CO MYŚLICIE O TYM NOWYM ZESPOLE 4LOVE ? MOIM ZDANIEM SĄ DAREMNI
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
niedziela, 9 lutego 2014
Rozdział 13
Ostatnio dodałam 1 cz teraz jest już całość , Zapraszam
Promienie słońca zaczęły przedzierać się przez zasłony , leżałam na łóżku i obmyślałam plan , jak zejść z łóżka nie budząc przy tym mulata , nie czułabym się dobrze gdyby mnie zobaczył prawie rozebraną obok siebie. Moje rozmyślenia przerwał huk , podobny do tego co wczoraj , Zayn zaczął mruczeć coś pod nosem , po czym zabrał rękę z mojego brzucha , i odwrócił się do mnie tyłem. Odetchnęłam z ulgą , i zaczęłam rozglądać się po pomieszczeniu w celu znalezienia bluzki , nigdzie jej nie było, - gdzie on ją położył ? pomyślałam i wtedy znów rozległ się ten huk ,znów zaczęłam rozglądać po pomieszczeniu , gdy w oczy rzucił mi się czarny T-shirt Zayna z białymi napisami , - raczej się nie obrazi , przemknęło mi przez myśl gdy ją zakładałam , włosy spięłam w kucyka i zeszłam na dół .
W kuchni stał Louis , a w ręce trzymał drewniany tłuczek , - nie wierzę on dalej nie wytrzeźwiał ?
- cześć , przywitałam się
- hej , burknął , kładąc mięso na rozgrzaną patelnie , - zły humorek , zaczęłam wyglądać kogoś z kim mogłabym porozmawiać , z ulgą zobaczyłam Daniell na siedzącą na kanapie
- hej
- cześć skarbie , przesunęła się wskazując żebym usiadła
- o co mu chodzi ? spytałam wskazując kciukiem w stronę kuchni
- robi nam obiad , zaśmiała się brunetka - wczoraj tak się podobno do tego palił
- NIE PRAWDA ! krzyknął oburzony
- obiecałeś że zrobisz nam obiad , a ja obiecałam że ci pomogę , oznajmiłam przystając obok niego
- serio ?
- serio , Liam stał na ostatnim schodzie i napawał się widokiem kolegi w kuchni - a może by tak jeszcze fartuszek ...
- czapeczka , stringi , Loui zaczął naśladować damski piskliwy głos
- po co ci stringi do gotowania ? spytał z zaskoczoną miną Payne
- moja sprawa, burknął
- to co ja mam robić ? spytałam gdy Liam poszedł już do Dan
- zrób sałatkę , oznajmił wymachując nożem - a w ogóle fajna koszulka , Zayn ma taką samą , wow on serio miał coś z głową
- El jeszcze śpi ? spytałam mieszając warzywa w misce
- tak ja też bym jeszcze spał , gdyby nie ten tamten , wskazał palem na Liama , zaśmiałam się widząc jego naburmuszoną minę
- cicho mniej gadania , więcej tłuczenia kotletów , zawołał Liam , na co znów wybuchłam śmiechem
- zaraz wracam , oznajmił Tommo wbiegając na górę
- gzie on polazł ? spytała zdziwiona Dan
- hm Liam uważaj żebyś nie znalazł przypadkiem stringów na swoim talerzu , prychnełam
W końcu udało nam się opanować cały ten obiad , wszystko było w trakcie gotowania , gdy reszta zaczęła się wybudzać , pierwszy na dole był Harry z Clarą , później Niall , Avril i Eleanor , a na końcu Zayn . Mulat miał na sobie tylko spodnie , zaczerwieniłam się , gdy spojrzał na bluzkę w której byłam . - zaraz przyjdę , oznajmiłam Louisowi i weszłam na górę , do pokoju w zamiarze poszukania , swojej bluzki , gdy zaglądałam pod łóżko , usłyszałam że drzwi się otwierają , od razu spojrzałam w ich kierunku , w pokoju b stał Zayn , i patrzył na mnie zdziwiony
- coś się stało ? spytał rzucając się na łóżko
- przyszłam poszukać swojej bluzki , dziś rano nie mogłam jej znaleźć , więc wzięłam twoją , przepraszam , no ale ...
niestety mój monolog przerwał mulat kładąc swój palec na moich wargach
- nic się nie stało , a tak w ogóle to pasuje ci ta bluzka , na jego twarzy pojawił się uroczy uśmiech , teraz stał tak blisko , miałam zamiar się odsunąć , ale nie zrobiłam tego , z każdą chwilą zatapiałam się w jego oczach coraz bardziej .
- dzięki , chłopak ujął moją twarz i przybliżył się do mnie
- możesz w niej zostać , szepnął , i musnął lekko moje wargi , czułam jak na moich policzkach
rozlewają się rumieńce , odwzajemniłam wcześniejszy uśmiech chłopaka , gdy ktoś zapukał do drzwi
- Obiad !! rozpoznałam w krzyku głos Louisa , szybko odsunęłam się od chłopaka i zwiesiłam głowę
- idziemy ? spytał po chwili Zayn , pokiwałam twierdząco głową i ruszyłam w stronę schodów
Po posiłku Loui odwiózł nas do domu , przywitałam się z dziewczynką i poszłam się przebrać , wychodząc z pokoju usłyszałam dźwięk telefonu co oznaczało że przyszedł sms , nadawcą był tata
Margaret Kochanie , przyjedź do nas , musimy porozmawiać/
Nie wiem czemu , ale po odczytaniu wiadomości zrobiło mi się gorąco, , musiałam jak najszybciej tam pojechać , Zayn właśnie brał kąpiel , więc nie chciałam mu przeszkadzać , napisałam dla niego kartkę , zabrałam kurtkę i wyszłam .
Nie musiałam długo czekać na przystanku po 5 minutach , autobus przyjechał , kupiłam bilet i zajęłam wolne miejsce, droga miała zająć około pół godziny , założyłam słuchawki i wpatrywałam się w okno , gdy nagle piosenka przestała lecieć , zdziwiona popatrzyłam na ciemny wyświetlacz - świetnie bateria padła , wkurzona włożyłam telefon do kieszeni . Od przystanku do domu taty droga trwała jakieś 15 minut , byłam tak zdenerwowana że nie zauważyłam tego że już jestem pod drzwiami , na dole nikogo nie było , więc poszłam do biura gdzie tata często przebywał.
Miałam rację bo go tam znalazłam , stał przy oknie i chyba na mnie czekał
- Cześć tato
- Cześć , tata podszedł i zamknął mnie w mocnym uścisku - a gdzie Zayn ?
- w domu , przyjechałam tutaj autobusem
Tata pokiwał tylko głową i usiadł po stronie biurka
- to co się stało ?, męszczyzna przez chwilę się nie odzywał , zaczęłam się denerwować , nie nawidziałam gdy ktoś trzymał mnie w niepewności , w tej chwili chciałam aby mi szybko powiedział , ale później tego żałowałam
- Margaret twoja babcia nie żyje , wczoraj miała zawał , Tak moja ukochana babcia zmarła , a ja nawet przy niej nie byłam , teraz od rodziny mamy nikogo już nie miałam , pierwsze dziadek miał wypadek , później moja mama , teraz babci to był koszmar
- Nicol już wie ? spytałam czując suchość w gardle
- nie , od wczoraj jest u koleżanki , nie zdążyłem jej jeszcze powiedzieć , - pomożesz mi prawda ?
- tato pierwsze to do mnie musi to dotrzeć
- tak wiem , ale mam do ciebie jeszcze jedną prośbę , muszę na jakiś czas pojechać do Polski , żeby przygotować pogrzeb , zaopiekowałabyś się małą ?
- jasne , tylko że będę musiała porozmawiać z Zaynem , tata pokiwał twierdząco głową i stanął na przeciwko mnie
- zjemy coś , zamówiłem pizze , nie miałem siły żeby coś ugotować? , zgodziłam się i razem zeszliśmy na dół
Po kolacji tato zawiózł mnie pod dom Malika , gdy zamknęłam drzwi z góry dobiegł głos mulata
- Margaret to ty ? , nic nie odpowiedziałam , sciągłam buty i kurtkę po czym weszłam do salonu
- gdzie ty byłaś , martwiłem się , wyszłaś nic nie powiedziałaś , nawet nie zauważyłam gdy chłopak wszedł do salonu
- byłam u taty , ale napisałam kartkę że wychodzę , wskazałam na stół , chłopak z zakłopotaniem podążył wzrokiem na białą kartkę
- nie zauważyłem , przyznał nie pewnie , - to coś sie stało ? na jego pytanie moja mina zżędła , chłopak musiał to zauważyć bo od razu przybliżył się i uniósł moją głowę aby spojrzeć prosto w moje oczy
- moja babcia nie żyję , szepnęłam zaciskając mocno powieki , mulat mocno mnie do siebie przytulił , wtuliłam się w niego mocniej , nie zwracając uwagi że właśnie moczę jego nowy T-shirt rozkleiłam się na dobre , ręka Malika lekko przesuwała się po moich plecach - wszystko będzie dobrze
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest już całość , mam do was parę pytań , nie związanych z opowiadaniem , jakie lubicie piosenki , ale nie 1D bo to wiadome , że niektórzy wszystkie . Dziękuje za czytanie mojego opowiadanie , i ciesze się że informujecie mnie o nowych rozdziałach , przepraszam że nie kiedy nie komentuje ale nie mam teraz czasu , mam same spr , kartkówki , ale obiecuje że na pewno przeczyta, i skomentuje :)
Promienie słońca zaczęły przedzierać się przez zasłony , leżałam na łóżku i obmyślałam plan , jak zejść z łóżka nie budząc przy tym mulata , nie czułabym się dobrze gdyby mnie zobaczył prawie rozebraną obok siebie. Moje rozmyślenia przerwał huk , podobny do tego co wczoraj , Zayn zaczął mruczeć coś pod nosem , po czym zabrał rękę z mojego brzucha , i odwrócił się do mnie tyłem. Odetchnęłam z ulgą , i zaczęłam rozglądać się po pomieszczeniu w celu znalezienia bluzki , nigdzie jej nie było, - gdzie on ją położył ? pomyślałam i wtedy znów rozległ się ten huk ,znów zaczęłam rozglądać po pomieszczeniu , gdy w oczy rzucił mi się czarny T-shirt Zayna z białymi napisami , - raczej się nie obrazi , przemknęło mi przez myśl gdy ją zakładałam , włosy spięłam w kucyka i zeszłam na dół .
W kuchni stał Louis , a w ręce trzymał drewniany tłuczek , - nie wierzę on dalej nie wytrzeźwiał ?
- cześć , przywitałam się
- hej , burknął , kładąc mięso na rozgrzaną patelnie , - zły humorek , zaczęłam wyglądać kogoś z kim mogłabym porozmawiać , z ulgą zobaczyłam Daniell na siedzącą na kanapie
- hej
- cześć skarbie , przesunęła się wskazując żebym usiadła
- o co mu chodzi ? spytałam wskazując kciukiem w stronę kuchni
- robi nam obiad , zaśmiała się brunetka - wczoraj tak się podobno do tego palił
- NIE PRAWDA ! krzyknął oburzony
- obiecałeś że zrobisz nam obiad , a ja obiecałam że ci pomogę , oznajmiłam przystając obok niego
- serio ?
- serio , Liam stał na ostatnim schodzie i napawał się widokiem kolegi w kuchni - a może by tak jeszcze fartuszek ...
- czapeczka , stringi , Loui zaczął naśladować damski piskliwy głos
- po co ci stringi do gotowania ? spytał z zaskoczoną miną Payne
- moja sprawa, burknął
- to co ja mam robić ? spytałam gdy Liam poszedł już do Dan
- zrób sałatkę , oznajmił wymachując nożem - a w ogóle fajna koszulka , Zayn ma taką samą , wow on serio miał coś z głową
- El jeszcze śpi ? spytałam mieszając warzywa w misce
- tak ja też bym jeszcze spał , gdyby nie ten tamten , wskazał palem na Liama , zaśmiałam się widząc jego naburmuszoną minę
- cicho mniej gadania , więcej tłuczenia kotletów , zawołał Liam , na co znów wybuchłam śmiechem
- zaraz wracam , oznajmił Tommo wbiegając na górę
- gzie on polazł ? spytała zdziwiona Dan
- hm Liam uważaj żebyś nie znalazł przypadkiem stringów na swoim talerzu , prychnełam
W końcu udało nam się opanować cały ten obiad , wszystko było w trakcie gotowania , gdy reszta zaczęła się wybudzać , pierwszy na dole był Harry z Clarą , później Niall , Avril i Eleanor , a na końcu Zayn . Mulat miał na sobie tylko spodnie , zaczerwieniłam się , gdy spojrzał na bluzkę w której byłam . - zaraz przyjdę , oznajmiłam Louisowi i weszłam na górę , do pokoju w zamiarze poszukania , swojej bluzki , gdy zaglądałam pod łóżko , usłyszałam że drzwi się otwierają , od razu spojrzałam w ich kierunku , w pokoju b stał Zayn , i patrzył na mnie zdziwiony
- coś się stało ? spytał rzucając się na łóżko
- przyszłam poszukać swojej bluzki , dziś rano nie mogłam jej znaleźć , więc wzięłam twoją , przepraszam , no ale ...
niestety mój monolog przerwał mulat kładąc swój palec na moich wargach
- nic się nie stało , a tak w ogóle to pasuje ci ta bluzka , na jego twarzy pojawił się uroczy uśmiech , teraz stał tak blisko , miałam zamiar się odsunąć , ale nie zrobiłam tego , z każdą chwilą zatapiałam się w jego oczach coraz bardziej .
- dzięki , chłopak ujął moją twarz i przybliżył się do mnie
- możesz w niej zostać , szepnął , i musnął lekko moje wargi , czułam jak na moich policzkach
rozlewają się rumieńce , odwzajemniłam wcześniejszy uśmiech chłopaka , gdy ktoś zapukał do drzwi
- Obiad !! rozpoznałam w krzyku głos Louisa , szybko odsunęłam się od chłopaka i zwiesiłam głowę
- idziemy ? spytał po chwili Zayn , pokiwałam twierdząco głową i ruszyłam w stronę schodów
Po posiłku Loui odwiózł nas do domu , przywitałam się z dziewczynką i poszłam się przebrać , wychodząc z pokoju usłyszałam dźwięk telefonu co oznaczało że przyszedł sms , nadawcą był tata
Margaret Kochanie , przyjedź do nas , musimy porozmawiać/
Nie wiem czemu , ale po odczytaniu wiadomości zrobiło mi się gorąco, , musiałam jak najszybciej tam pojechać , Zayn właśnie brał kąpiel , więc nie chciałam mu przeszkadzać , napisałam dla niego kartkę , zabrałam kurtkę i wyszłam .
Nie musiałam długo czekać na przystanku po 5 minutach , autobus przyjechał , kupiłam bilet i zajęłam wolne miejsce, droga miała zająć około pół godziny , założyłam słuchawki i wpatrywałam się w okno , gdy nagle piosenka przestała lecieć , zdziwiona popatrzyłam na ciemny wyświetlacz - świetnie bateria padła , wkurzona włożyłam telefon do kieszeni . Od przystanku do domu taty droga trwała jakieś 15 minut , byłam tak zdenerwowana że nie zauważyłam tego że już jestem pod drzwiami , na dole nikogo nie było , więc poszłam do biura gdzie tata często przebywał.
Miałam rację bo go tam znalazłam , stał przy oknie i chyba na mnie czekał
- Cześć tato
- Cześć , tata podszedł i zamknął mnie w mocnym uścisku - a gdzie Zayn ?
- w domu , przyjechałam tutaj autobusem
Tata pokiwał tylko głową i usiadł po stronie biurka
- to co się stało ?, męszczyzna przez chwilę się nie odzywał , zaczęłam się denerwować , nie nawidziałam gdy ktoś trzymał mnie w niepewności , w tej chwili chciałam aby mi szybko powiedział , ale później tego żałowałam
- Margaret twoja babcia nie żyje , wczoraj miała zawał , Tak moja ukochana babcia zmarła , a ja nawet przy niej nie byłam , teraz od rodziny mamy nikogo już nie miałam , pierwsze dziadek miał wypadek , później moja mama , teraz babci to był koszmar
- Nicol już wie ? spytałam czując suchość w gardle
- nie , od wczoraj jest u koleżanki , nie zdążyłem jej jeszcze powiedzieć , - pomożesz mi prawda ?
- tato pierwsze to do mnie musi to dotrzeć
- tak wiem , ale mam do ciebie jeszcze jedną prośbę , muszę na jakiś czas pojechać do Polski , żeby przygotować pogrzeb , zaopiekowałabyś się małą ?
- jasne , tylko że będę musiała porozmawiać z Zaynem , tata pokiwał twierdząco głową i stanął na przeciwko mnie
- zjemy coś , zamówiłem pizze , nie miałem siły żeby coś ugotować? , zgodziłam się i razem zeszliśmy na dół
Po kolacji tato zawiózł mnie pod dom Malika , gdy zamknęłam drzwi z góry dobiegł głos mulata
- Margaret to ty ? , nic nie odpowiedziałam , sciągłam buty i kurtkę po czym weszłam do salonu
- gdzie ty byłaś , martwiłem się , wyszłaś nic nie powiedziałaś , nawet nie zauważyłam gdy chłopak wszedł do salonu
- byłam u taty , ale napisałam kartkę że wychodzę , wskazałam na stół , chłopak z zakłopotaniem podążył wzrokiem na białą kartkę
- nie zauważyłem , przyznał nie pewnie , - to coś sie stało ? na jego pytanie moja mina zżędła , chłopak musiał to zauważyć bo od razu przybliżył się i uniósł moją głowę aby spojrzeć prosto w moje oczy
- moja babcia nie żyję , szepnęłam zaciskając mocno powieki , mulat mocno mnie do siebie przytulił , wtuliłam się w niego mocniej , nie zwracając uwagi że właśnie moczę jego nowy T-shirt rozkleiłam się na dobre , ręka Malika lekko przesuwała się po moich plecach - wszystko będzie dobrze
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest już całość , mam do was parę pytań , nie związanych z opowiadaniem , jakie lubicie piosenki , ale nie 1D bo to wiadome , że niektórzy wszystkie . Dziękuje za czytanie mojego opowiadanie , i ciesze się że informujecie mnie o nowych rozdziałach , przepraszam że nie kiedy nie komentuje ale nie mam teraz czasu , mam same spr , kartkówki , ale obiecuje że na pewno przeczyta, i skomentuje :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)








