sobota, 30 listopada 2013

Rozdział 6

- Tato ! Już jestem ! , krzyknęłam zamykając  drzwi .
- nie krzycz , tu jestem , dobiegła mnie głos z salonu .
- sorry - mruknęłam , siadając koło niego .
- co to był za chłopak ? spytał po chwili .
- hm ? A to był Zayn , to u niego pracuje , odpowiedziałam , zabierając miskę z chipsami z stołu do skomsumowania
- to on ma już dzicko ? spytał zdziwiony
- tak ,a wogule , gdzie jest Nicole ? - musiałam szybko skończyć temat .
- u siebie w pokoju , a co ?
- mam , coś dla niej , rzuciłam i weszłam na górę .
- Niki chodz do mnie , krzyknęłam i weszłam do siebie po chwili mała stała w drzwiach .
- mam coś dla ciebie , z uśmiechem na twarzy dałam jej podarunek od Niall'a .
Dziewczynka wzięła ode mnie kartki i zaczęła je przeglądać , gdy po chwili jej oczy się rozszerzyły , wiedziałam co zaraz ma nastąpić , więc zatkałam uszy .
- Aaaaaaaaaaaa , Niaaaaal ! -krzyczała biegając po pokoju .
- Nik już cici spokój . - złapałam ją i zamknęła w ramionach
- skąd to masz ?
- od Niall'a
- aaa widziałaś go ?
- No raczej , prychnęłam
- aaa ja też chcę .
- Jak będziesz grzeczna to ci go przyprowadzę  .
- huraa ! , a kiedy 
- nie wiem , a teraz , proszę wyjdz
- dobra , przynieść ci coś .
- nie nietrzeba , idz schować bilety i zdjęcia do skrytki bo w twoje urodziny , pójdziemy na koncert .
- iiii ! dziewczynka zaczęła piszczeć po czym wybiegła z pokoju .
Gdy już przebrałam się włączyłam  laptopa i  napisałam na TT parę rzeczy , które się dziś wydarzyły , pózniej na Fb popisałam jeszcze z koleżanką i wyłączyłam komputer . Zeszłam na dół , żeby coś zjeść , tata nadal oglądał TV , teraz leciał jakiś mecz .
- Kto gra ? - spytałam .
-  Manchester United z Irlandią .
- acham , widać Manchester lepiej dziś gra , tata kiwnął głową , powrócił do wpatrywania się w telewizor , postanowiłam mu nie przeszkadzać , weszłam do kuchni , zaczęłam grzebać w lodówce , w końcu wzięłam jogurt do picia o smaku maliny i Limonki i do tego dwie drożdżówki . Była godzina 14:35 i nie miałam szczerze co robić , a nie chciałam myśleć o Zayn'ie , wystarczyło tylko że moja głowa  była ''pusta'' , od razu wypełniała ją myśl o Zayn'ie , postanowiłam zacząć czytać książki , które dostałam od mamy wcześniej , ich  nie chciałam ale teraz mogę , to dla niej zrobić i zacząć czytać . Cała seria tych książek miała tytuł '' Dom Nocy '' , pierwszą cześć nazywała się '' Naznaczona '' , myślałam że będzie nudne , ale wciągnęło mnie , gdy na chwile oderwałam się od niej na zegarku była już 16:00, odłożyłam książkę na łóżko , po czym weszłam na komputer , postanowiłam przesłuchać , parę piosenek 1D , niektóre tak mi się spodobały że postanowiłam je ściągnąć , nie minęła godzina a miałam już wszystkie ich piosenki  o 18 poszłam się wykąpać zjadłam kolacje i położyłam się , ale nie chciało  mi się spać , założyłam słuchawki i wtedy pozwoliłam swoim myślą krążyć wokół Malika . On mi się chyba naprawdę podoba wywnioskowałam ale to nie możliwe , nie na pewno  nie , a może jednak , temu już nie zaprzeczyłam bo sen padł mi  na powieki .

* Przez cały tydzień chodziłam bez celu , chciałam jak najszybciej zobaczyć Zayn'a , cały czas oglądałam jego zdjęcia ale to nie było to samo gdy w końcu nadszedł piątek wieczór , byłam mocno szczęśliwa , napisałam na TT że jutro znów idę do domu Zayn'a oczywiście pojawiło się parę hejtów , ale byli też tacy , którzy prosili mnie o to abym go pozdrowiła i namówiła ich aby wystąpili w Polsce . Rano już o 6:00 byłam gotowa Zayn miał przyjechać po mnie za jakieś pół godziny , postanowiłam jeszcze coś poprawić w swoim wyglądzie , chciałam żeby przy Zayn'ie wyglądać łądnie .  Dziś miałam na sobie obcisłe rurki ciemnojeansowe  do tego niebiesko-białą  bokserkę , szare nike , zamiast bluzy założyłam bejsbolówkę , na głowę założyłam , czapkę krasnalkę z napisem ''DOPE''  , zrobiłam dość mocny makijaż , a włosy zostawiłam rozpuszczone .
- Mag ! Ktoś przyjechał , krzyknął tata .
- Już idę , zabrałam szybko telefon , torebkę i wybiegłam z pokoju - to pewnie Zayn , do zobaczenia , ucałowałam go w policzek i wyszłam , nie myliła  się , czarny Jeep Zayn'a czekało pod domem , nie pewnie weszłam o środka .
- Cześć , przywitał  mnie promiennie chłopak - ładnie wyglądasz , powiedział odpalając silnik .
- dziękuję , ty też , odpowiedziałam
- dziękuje .
Przez całą drogę wogule nikt się nie odezwał próbowałam na niego  nie patrzeć , ale gdy tylko zerknęłam od razu musiałam odwrócić wzrok bo jego oczy patrzyły na mnie .
- a no właśnie , dziś przyjdzie Harry , do Mag , oznajmił
- spoko , uśmiechnęłam się
Gdy byliśmy już od domem , Zayn popatrzył na mnie jakby chciał coś powiedzieć ale z jego ust nic się nie wydobyło .
- Co  się stało ? spytałam
- nie , nic możesz powiedzieć Pezz że czekam na nią w samochodzie ?
- jasne , miłej zabawy
- Dzięki .
Po cichu zapukałam do drzwi , w których od razu ukazała  się dziewczyna .
- Cześć ! , na powitanie mocno mnie przytuliła .
- cześć fajnie , że znów tu jestem .
- mała , jeszcze śpi , ale nie mogła się już doczekać  , kiedy przyjdziesz .
- ja tak samo , powiedziałam z uśmiechem .
Perrie odwdzięczyła go po czym zabrała parę swoich rzeczy i spojrzała na zegar .
- a no właśnie Zayn kazał przekazać że będzie czekał w aucie , przepraszam zapomniałam .
- okej nic się nie stało miłej zabawy , na koniec dziewczyna posłała mi całuska i wyszła , ja jeszcze spojrzałam przez drzwi jak odjeżdzają .
El dość długo spała , obudziła się dopiero ok 10 , na mój widok zaczęła skakać
- Mamusi i Tatusia nie ma ? - spytała .
- nie
 - to dobrze , uśmiechnęła się i podleciała do półki z ubraniami
- wybierzesz mi jakieś ubranie ? - spytała
- yhm , pokiwała głową i usiadła obok małej .
- to może te spodnie , wskazałam na jasne rurki  , mała popatrzyła na moje i pokiwała przecząco główką .
- to te , wskazałam na ciemniejsze .
- taaak , podobne do twoich , zauwarzyła .
- teraz bluzkę , dałam gdzieś radę wypatrzyć  białą bluzkę , podałam ją małej i zamknęłam pułkę , El właśnie zakładała spodnie , gdy zaczęła znów lustrować mnie wzrokiem .
- bejsbolówkę , wskazała na pułkę obok , gdy ja otworzyłam myślałam że dostanę oczopląsu miała chyba wszystkie kolory jakie były na świecie .
- którą ? spytałam mocno zdziwiona.
- glanatową .
- wiedziałam , prychnęłam dziewczynka uśmiechnęła się szeroko i zabrała odemnie bluzę .
- teraz buty , oznajmiłam , El podeszła do dużej szafy i otworzyła ją , po chwili jej główka wychyliła się za drzwi i popatrzyła na moje nike , po czym zaczęła tam grzebać .
-już ! oznajmiła , wyciągają , podobne nike do moich .
- będę wyglądać jak ty ! - powiedziała gdy ja zawiązywałam jej buta .
- no , ale mogę się założyć , że takiej czapki nie masz , powiedziałam żartobliwie , na jej twarzy pojawił się jeszcze szerszy uśmiech .
-nie nie czapkę też masz ? , spytałam
- yhm , pokiwała głową i pobiegła do łazienki po chwili przyniosła szczotkę i czapkę .
- plose , podała mi obydwie rzeczy , uczesałam ją i założyłam krasnalkę  z napisem ""Meow''
- wujek Harry cię nie rozpozna , powiedziałam schodząc z nią na dół .
- naplawdę ?
- tak jestem tego pewna , zapewniłam ją
- co jemy ? spytała siadając przy stole .
- nie wiem zależy na co  masz ochotę .
- płatki czekoladowe , zażądała .
- heh no dobrze , jakie mleko pani sobie życzy ciepłe czy zimne
- ciepłe .
Zagotowałam mleko i zalałam nim płatki , obydwie zjadłyśmy dość szybko , El poszła włączyć sobie bajki a ja  , pomyłam naczynia , nagle zabrzmiał dzwonek , Ellie  pobiegła otworzyć  drzwi a ja wytarłam ręcę , do pokoju wszedł Harry trzymając małą na rękach .
- Cześć ! , przywitał się
- hej , odpowiedziałam odkładając ścierkę .
- poznał mnie , burknęła El
- uuuu jednak jest lepszy niż myślałam , zaśmiałam się
- ładnie wyglądasz  , powiedział patrząc na mnie
- dzięki
- a ja ! spytała dziewczynka
- no ty też , powiedział  na co mała pokazała mu język o rozkazała  aby postawił ją na ziemię , po czym wróciła do slaonu .
- ups , będę miał przerąbane . mruknął loczek .
- nie wybaczy ci tego , zaśmiałam się  i poszłam do salonu
Po jakimś czasie chłopak dołączył się , usiadł obok mnie na kanapie .
- Margaret jest moja , warknęła El i usiadła między nami
- przepraszam , chłopak uniósł ręcę w geście poddania się .
- no Harry , współczuje 
- eh , El a będziesz się dalej na mnie złościć jak powiem że mam dla ciebie prezent .
- jaki ? spytała . Harry  poszedł  do przedpokoju i powrócił z dużym misiem na rękach .
- proszę , powiedział podając go małej .
- dziękuję ! wzięła go na ręce i usiadła na podłodze .
- wybaczysz mi już ? spytał siadając na swoje miejsce .
- tak , krzyknęła i podleciała się do niego przytulić
- no udało ci się ją przekupić , prychnęłam
- dla ciebie też coś mam , powiedział i wyciągnął zza pleców czerwoną różę  .
- proszę , powiedział podając mi ją .
- eh dziękuje, ale nie musiałeś
- ale chciałem ,  uśmiechnął się szeroko
- jeszcze raz dziękuje, powiedziałam zanosząc różę do kuchni ,  nalałam wody do jakiegoś kubka i wstawiłam ją
- to co robimy ?  spytał Loczek , obydwie wzruszyłyśmy  ramionami
- aha ... to kto jest , za tym żeby iść do wesołego miasteczka ? spytał
- jaaaa , krzyknęła El i poleciała od razu do drzwi .
- to wy idzcie , ja zostanę  . , oznajmiłam
- NIE ! , krzyknęła dziewczynka - Idziesz z nami , powiedziała stanowczo , po czym chwyciła mnie za rękę i pociągnęła do drzwi .

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej jestem Sandra , dodaje rozdział za Jowite , bo jak już wiecie nie ma chwilowo internetu , nie wiadomo kiedy , znów będzie go miała, więc dodaje rozdział za nią ; ) 
Czytasz = Komentujesz  ; )

1 komentarz:

  1. Super rozdział <3 Nie mogę doczekać się kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń