Od razu uprzedzam , że początek został zmieniony , i że dodała całość
Wieczorem pojechaliśmy do mnie , Zayn jeszcze za nim wysiedliśmy , zaoferował , że to on porozmawia z moim tatą , żebym miała więcej czasu na spakowanie się , nie powiem bardzo mi ulżyło , odrazu pokiwałam głową i wysiedliśmy , Ell zasnęła więc Zayn zostawił ją zamkniętą w aucie
Tata siedział na kanapie i oglądał mecz , na nasz widok odrazu poderwał się z sofy
- Cześć tato , obdarzyłam go szerokim uśmiechem
- Cześ kochanie , mówiąc to patrzył ze zdziwieniem na Zayna
- Tato jest sprawa , którą Zayn ci omówi , powiedziałam spoglądając na mulata , on tylko kiwnął twierdząco głową i usiadł obok taty , a ja pobiegłam na górę. Zabrałam część swoich ciuchów , laptopa , parę książek i zeszłam na dół wraz ze swoją walizką . Tato dalej siedział koło chłopaka , nie pewnie popatrzyłam na nich
- Gotowa ? spytał mulat , pokiwałam głową na tak , chłopak zabrał mój bagaż i wyszedł na zewnątrz , aja usiadłam na miejscu chłopaka
- nie jesteś zły prawda ?
- nie niby dlaczego ? spytał , ale czułam że jego odpowiedź nie była szczera
- tato , za niedługo wrócę, to tylko na jakiś czas , będziemy się widywać codziennie
- tak wiem , ale uważaj na siebie , poprosił
- nic mi się nie stanie , a zwłaszcza przy Zaynie , zapewniłam
- ja to wiem tylko że ... zawiesił się
- tato chyba nie masz na myśli .... ? spytałam zdziwiona
- Margaret , nie zaczynajmy TEGO tematu , dobrze ?
- tato , jęknęłam
- dobra , dobra , zapomnijmy ręce ułożył w znak poddania się , skomentowałam to tylko wywróceniem oczu
na pożegnanie mocno go przytuliłam
- dzwoń
- dobrze , pocałowałam go w policzek i wyszłam ., Po cichu weszłam do auta i zaczęłam grzebać w telefonie
- wszystko zabrałaś ?
- tak , chyba tak , odpowiedziałam , gdy chłopak odpalał silnik
W domu byliśmy około 19 , Ellie obudziła się gdy Zayn wyciągał ją z auta , kolacji nikt nie robił , bo nikt nie był głodny , siedzieliśmy w trójkę w salonie i oglądaliśmy jakiś film
- tatusiu , a gdzie Margaret będzie spała , spytała w pewnym momencie dziewczynka
- emm , chłopak miał zmieszaną minę , miał za dużo na głowie żeby teraz o tym myśleć
- może u mnie , powiedziała wesoło
- El słońce twoje łóżeczko jest za małe
- Nie prawda , zaprzeczyła - Magie będzie spała u mnie
- ale ...
- Nie Zayn , spoko mogę z nią spać
- TAAK Margaret będzie ze mną spała , zaczęła krzyczeć na cały dom
- no dobrze , zaniosę ci walizki
- dziękuje , odpowiedziałam gdy chłopak był już na schodach
- to kiedy idziemy spać ? spytałam na co EL wzruszyła ramionami
- teraz idziemy się kąpać !! oznajmiła ,
Dziewczynka pociągneła mnie za ręce do jej pokoju , po czym zaczeła grzebać w swojej półce
- już , powiedziała podając mi swoje ubranie
- idziesz się kąpać ? spytał zdziwiony chłopak
- taak z Magie ! krzyknęła i wybiegła z pokoju
- Za niedługo ma przyjechać Harry z NIallem , tylko że jak Eli ich zobaczy nie będzie chciała iść spać ..
- zabiorę ją od razu do pokoju
- super dzięki , chłopak pocałował mnie w policzek i zszedł na dół
Weszłam do łazienki , mała napuszczała już wodę , ja usiadłam , na zamkniętej ubikacji , a ręcznik położyłam na progu wanny
Margaret , a kochasz mojego tatusia ? spytała bawiąc się gumową kaczką , na jej pytanie myślałam że za chwilę spadnę z tej ubikacji
- El skąd to pytanie ?
nie wiem , ale kochasz mojego tatusia ? spytała ponownie
- Eliś ja twojego tatusia bardzo lubię ...
- a kochasz ? przerwała
- umm no raczej nie
- a mnie ??
- ciebie bardzo kocham , uśmiechnęłam się
- jak mnie , to tatusia też , powiedziała smarując się mydłem
- El żeby kogoś kochać , trzeba się z nim dłużej znać niż kilka dni , a ciebie kocham bo jesteś dzieckiem , a w ogóle twój tata kocha Perrie
- nie prawda , zaprzeczyła cicho
- Dlaczego nie prawda ? przecież jakby się nie kochali , to byście nie mieszkali razem , i nie byłoby cię na świecie , próbowałam jej wytłumaczyć
- ale oni cały czas się kłócą i wrzeszczą , powiedziała smutno
- każdy się z kimś kłóci , ale to nie znaczy że się nie kochają , ja też się kłócę z moim tatą a bardzo go kocham , El chyba jednak była mądrzejsza i rozumiała wszystko co się dzieje
- umyłaś się już ? spytałam
- tak , powiedziała , wychodząc i owijając się w ręcznik
- a ty kiedy będziesz się kapać ?
- później , uśmiechnęłam się
- idziemy ? spytała wyciągając w moją stronę ręce , zabrałam ja i wyszłyśmy dzrwi do pokoju Zayna właśnie się zamykały
- idziemy powiedzieć tatusiowi dobranoc ? mała pokiwał twierdząco główką , więc zapukałam do jego drzwi
- proszę , rozległ się jego głos , więc weszłam do środka
- mała chciała powiedzieć , dobranoc , uśmiechnęłam się
- dobranoc tatusiu
- miłej nocy malutka , powiedział przytulając ja mocno do siebie , wygladli naprawdę słodko
Mała szybko zasnęła , więc usiadłam obok i zaczęłam czytać książkę , po pewnym czasie ktoś lekko zapukał , na korytarzu stał Zayn
- sory ,że przeszkadzam , ale Niall chce żebyś zeszła do nas
- po co ? spytałam zdziwiona
- nie wiem to Niall , dawno cie nie widział , zaśmiał się
- umm , mruknęłam odkładając książkę i wychodząc z pokoju
- Hej Mag , Krzyknął Horanek i podbiegł mnie przytulić
-cześć, uśmiechnęłam się , Harry pomachał mi tylko i zaczął coś pisać na kartce
- chcesz coś do picia ? spytał Malik
- nie , nie trzeba
- Mag chodź ! , zawołał blondasek , ruszyłam za nim i usiadłam obok
Dochodziła , północ , chłopaki dalej coś ustalali , a mi coraz bardziej chciało się spać
- chłopaki , ja juz pójdę , powiedziałam wstając z kanapy
- nie nie idź , Niall zaczął protestować
- młody ogarnij się , Harry przewrócił oczami
- jutro do ciebie przyjadę okej ?
- ciekawe kto cię przywiezie , bo ja na pewno nie , oznajmił wesoło Styles
- się zobaczy , blondasek przytulił mnie na dobranoc i usiadł obok Zayna
- Miłej nocy , powiedział Harry
- dzięki , odpowiedziałam wchodząc na schody
Zayn chyba nawet nie zauważył że idę , był tak pochłonięty tym wszystkim , że nawet tornada by nie zauważył
Weszłam na górę , położyłam się koło El , a sen przyszedł dość szybko
* Oczami Zayna
- Zayn jak to jest mieć dwie atrakcyjne kobiety koło siebie , z zamyśleń wyrwał mnie głos Harryego
- co , chodzi ci o Elie i Mag ?
- nie o Mag i Perrie , odpowiedział z Ironią
- Pezz już tu nie ma , wyrzuciłem ją
- co Chyba żartujesz , zdziwił się blondasek
- o co poszło ? spytał brunet ignorując Nialla
- nie chce teraz o tym rozmawiać , uciąłem temat
- okej , burknął loczek
- to może zmieńy temat i porozmawiajmy o Margaret , oznajmił Horan
- śliczna jest prawda, powiedział Harry opierając sie o fotel
- chłopaki z wami wszystko okey ? ona jest tylko opiekunką El
- i twoją , zaśmiał się Niall
- ja nie potrzebuje , opiekunki , mruknąłem i wszedłem do kuchni żeby zrobić sobie drugą kawę
- ale przyznaj , że jest ładna , chłopaki dalej drążyli temat
- yy tak jest bardzo ładna ! już lepiej wam ?
- yhmm , pokiwali twierdząco głowami
Po chwili wróciłem do salonu , z dwiema kawami , jedną dałem Harryemu , a druga położyłem przed sobą
Usiadłem wygodnie na kanapie i popatrzyłem na nich
- podoba ci się ? wypalił Niall
- Horan , to że dziewczyna jest ładna nie znaczy że mi się podoba
- taa , jasne gdyby ci się nie podobała , nie poprosiłbyś jej aby się do ciebie nie przeprowadziła
- chłopaki , przestańcie już filozofować , dobra ?
- nie , my tylko fakty sprawdzamy
- a to przepraszam , prychnąłem ,
Chłopaki pojechali o pierwszej w nocy , a ja za dużo kaw wypiłem żeby iść spać , postanowiłem zajrzeć do dziewczyn , El spała wtulona w Mag , ale to łóżko było za małe , na nie dwie , El chyba nie będzie na mnie zła jeżeli zabiorę jej opiekunkę do siebie :)
* Oczami Margaret
Mój piękny sen przerwało szturchanie i czyiś szept , nie chętnie otworzyłam oczy , nade mną pochylał się Zayn
- Meg chodź do mnie do pokoju , tutaj macie za ciasno
- nie trzeba jest okey
- no proszęę , nalegał , - ja mam większe łóżko , a z tego co wiem El lubi się rozpychać
- troszkę , zaśmiałam się
- widzisz to chodź do mnie
- Zayn , to nie będzie dobrze wyglądała , gdyby ktoś się dowiedział , że spała z tobą opiekunka twojego dziecka , plotki by narosły bardzo szybko , a zwłaszcza że jesteś , jednym z członków , najsłynniejszego , i najgorętszego zespołu świata , nie chce ci zniszczyć reputacji
- Mag skończyłaś już , to że będziemy spać na jednym łóżku , niczego nie oznacza , a ty wymyślasz juz jakieś plotki
- może to głupie , ale też rzeczywiste ,
- może , przyznał
- więc lepiej będzie jak tu zostanę
- nie lepiej będzie jak pójdziesz do mnie
- Zayn jestem zmęczona , nie mam ochoty się kłócić , gdzie teraz będę spać
- Margaret proszę cię , skoro nie ma Perrie , śpij przy mnie , może wtedy nie odczuje tego , że ją straciłem , głos mu się załamał , było mi go naprawdę , szkoda
- em , no dobra , zrezygnowałam i powoli wyszłam z pod kołdry , na twarzy chłopaka pojawił się szeroki uśmiech
- dziękuje , szepnął , po czym złapał mnie za ręke i zaprowadził do swojego pokoju
Usiadłam na łóżku , i patrzyłam na chłopaka który ściągał buty i skarpetki
- ee takie głupie pytanie , nie bedzie ci przeszkadzać , jeżeli będę spać w samych dresach bez koszulki ? spytał
- emm , nie spoko , odpowiedziałam szybko , chłopak zdjął T-shirt , a ja że4by nie wpatrywać się w jego umięśniony tors , odwróciłam wzrok w inną stronę , mulat zgasił światło i położył się
- dobranoc , powiedział gdy już przykryłam się
- dobranoc , odpowiedziałam odwracając się do Zayna plecami
Powoli zasypiałam gdy nagle poczułam ciepłe ręce Zayna na swoich biodrach , chłopak przysunął się bliżej , a jego ciepły oddech czułam na szyi , szczerze nie chciałam się do tego przyznać ale było mi bardzo przyjemnie
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i jest cały rozdział przepisywałam go 2 godziny ale jest , cieszę się że czytacie mojego bloga choć jest was nie wielu i tak was b. kocham ,
Czytasz = Komentujesz
dobrze by było gdybyście komentowali i pisali czy wam sie podoba czy nie , bo ja nie umiem tego wywnioskować , , proszę o wasze opinie
środa, 25 grudnia 2013
wtorek, 24 grudnia 2013
Wesołych .... Directionerskich Świąt
Z tej okazji , że dziś Wigilia , życzę wam aby wszystkie wasze najskrytsze marzenia się spełniły , żebyście pojechały do Londynu / Irlandii i spotkały swoich idoli , Rozdziału dzis niestety nie dodam ale jutro dodam 2 taki prezent dla was i bardzo chciałam bym wam podziękować za to ze juz jest 500 wyświetleń dziękuje\
piątek, 20 grudnia 2013
Zayyyn
to nie jest związane z 1D ale mam zdj Zayna które musze tu umieśćić
jak ja go kochaaaaaaaaaaaaaaaam
to na prezent na razie
jak ja go kochaaaaaaaaaaaaaaaam
to na prezent na razie
8 Rozdział
Zanim dojechaliśmy do domu El już spała ,a ja marzyłam o tym samym
- Mag już jesteśmy , głos Zayn'a wyrwał mnie z zamyśleń , pokiwałam twierdząco głową gdy na mnie patrzył , po czym wzięłam dziewczynkę na ręce i powoli weszłam z nią do domu .
Od razu zaniosłam ją do jej pokoju , gdy schodziłam na dół Zayn w tym samym czasie wszedł do domu , ale po jego minie można było się spodziewać że coś jest nie tak
- coś się stało ? spytałam nie pewnie
- nie ! , odpowiedział bez namiętnie , widać było że nie ma ochoty o tym mówić , więc lekko speszona usiadłam w salonie , po chwili dołączył do mnie chłopak
- sorry , mruknął , popatrzyłam na niego zdziwiona
- za moje zachowanie , wyjaśnił
- spoko , obdarzyłam go szerokim uśmiechem
- trzymasz się jakoś ? spytał po krótkiej chwili
- tak , miejmy nadzieje , że to nic groźnego i że Nicol żyje ,głos zaczął mi się znów łamać
- Meg wszystko będzie dobrze , Nicol wyzdrowieje , powiedział przysuwając się
- dlaczego to akurat nam się przydarzyło ? spytałam po cichu
Zayn westchnął po czym znów objął mnie ramieniem
- Zawsze pojawia się takie pytanie
- tylko że ja zawsze mam pecha , mruknęłam
mulat przycisął mnie bardziej , a ja wtuliłam się w jego koszulkę
- wszystko będzie dobrze zobaczysz , pogłaskał mnie po ramieniu . To były ostatnie słowa przed przybyciem snu który od razu mnie zmorzył
Ze snu wybudziły mnie jakieś krzyki , które dochodziły z dołu , co było dziwne ponieważ ja zasnęłam na dole przy Zaynie , musiał mnie tu przenieść , przez tą myśl poczułam się głupio , po cichu zeszłam z łóża i założyłam buty , po czym wyszłam na korytarz , w salonie było słychać krzyki Zayn'a i Perrie , nie chciałam ich podsłuchiwać ale tą ich "rozmowe" słyszał pewnie cały Londyn , więc przyklękłam przy schodach i zaczęłam słuchać
- Więc uważasz że cię zdradzam ? krzykneła dziewczyna
- tak ! widziałem was !
- niby kiedy ?
- kiedy cię wczoraj odwiózł , nie pamiętasz tego namiętnego pocałunku na pożegnanie ? spytał z ironią
- ale Zayn to nie tak , głos Perrie złagodniał
- daj mi spokój , wole nie wiedzieć co się jeszcze na tej imprezie stało , warknął
- nic się nie stało , przecież ja cię kocham, nie mogłabym cię zdradzić
- taa , może lepiej będzie jeżeli się spakujesz i wyniesiesz z tąd
- ale gdzie ja mam niby teraz iść ? spytała a po jej głosie było słychać że płacze
- może do tego chłopaka on na pewno cię przyjmie
- dobra skoro tego chcesz , idę spakować siebie i Ell i znikamy z twojego życia
- nie to ty znikasz El zostaje ze mną , oznjamił
- nie ma mowy to moje dziecko , krzyknęła
- moje też
- Zayn ja nie zostawie Ellie
- to masz problem bo ja ci jej nie oddam ,
- dzisiaj może jeszcze nie , ale sam zobaczysz nie dasz sobie z nią rady , nie będziesz miał dla niej czasu
- o to się nie martw poradzę sobie warknął , po czym usłyszałam że ktoś wchodzi po schodach , szybko ukryłam się w tym pokoju którym spałam , Po kilkunastu minutach usłyszałam jak dziewczyna wychodzi z sąsiedniego pokoju , ciągnęła za sobą dużą walizkę , znów podeszłam do schodów i patrzyłam na tą dwójkę , Pezz patrzyła jak mulat otwiera jej drzwi , poczym wyszła a on je zamknął
- To było dziwne pomyślałam wchodząc do łazienki , wyglądałam okropnie spuchnięte , podkrążone oczy , włosy w nie ładzie , a na dodatek byłam bledsza od tych płytek na ścianie , na szczęście Perrie nie zdąrzyła zabrać swoich kosmetyków , wyszukałam coś co by pasowało do mojej karnacji , zrobiłam lekki makijaż , włosy zostawiłam rozpuszczone
Gdy już byłam gotowa i miałam zamiar wychodzić ktoś zapukał
Przed drzwiami stał Zayn jego mina była mocno przybita ale próbował tego nie okazywać
- twój tata dzwonił Nicol odzyskała przytomność , powiedział a ja poczułam niesamowite szczęście , podbiegłam do Zayna i mocno go uściskałam , chłopak odwzajemnił go po czym popatrzył mi prosto w oczy
- mówiłem że wszystko będzie dobrze , uśmiechnął się
- Zayn mógłbyś mnie tam zawieść ? spytałam stając w dalszej odległości od chłopaka
- jasne , pójdę obudzić Ellie , powiedział i wyszedł a ja zeszłam na dół , usiadłam na kanapie i pisałam sms z moim tatą , gdy nagle usłyszałam krzyk dziewczynki przy moim uchu
- gotowa !!!
- El nie umiesz ciszej ? spytał chłopak zakładając buty
- nie , odpowiedziała wesoło i zaczęła tańczyć na środku pokoju , mulat skomentował jej zachowanie przekręceniem oczami
- jesteś dziś w bardzo dobrym humorze , zauważyłam podchodząc do drzwi
- bo jedziemy do Nicol , mam dla niej misia , dziewczynka wskazała na dużego pluszaka który leżał na fotelu
- uniesiesz go ? spytałam zdziwiona
- nie , tatuś uniesie , odpowiedziała poważnie
- no jasne tatuś zrobi wszystko , westchnął biorąc miśka na ręce
- idziemy !! krzyknęła dziewczynka i wybiegła z domu obydwoje popatrzyliśmy na siebie , po czym z uśmiechem wyszliśmy za nią
Mała wybiegła z auta i wleciała do szpitala , Zayn zabrał miśka i razem weszliśmy do srodka
El stała już przy moim tacie i rozmawiała z nim
- Cześć tato , przywitałam się
- Cześć , dobrze że jesteś , Nicol cały czas się o ciebie pyta
- a jak się czuje ?
- na razie wszystko jest w porządku
- to dobrze , od razu mi lepiej
- to co idziemy ? spytała El
- no juz , już zaśmiałam się
- tatusiu pójdziesz zanieść misia Nicol ?
- a po co bym go tu trzymał ? spytał ze sarkazmemw głosie , mała wzruszyła ramionami po czym wbiegła do sali
- Margaret !!! zawołała Nikki na mój widok
- cześć i jak się czujesz ?
- dobrze , a wiesz co , wczoraj gdy panie znowu mnie tu przywiozły to zobaczyłam Nialla , który cały czas tu siedział , opowiedziała
- naprawdę ?
- yhmmm , pokiwała radośnie główką , - i zobacz co mi dał , dziewczynka pokazała miłańcuszek z bursztynową gitarą, który miała na szyi
- to szczęśliwy łańcuszek Nialla , powiedział Zayn - on nikomu nie pozwala go ruszać , Musiał cię bardzo polubić
- o , skoro mowa o prezentach , Ell też coś ci coś przywiozła , wskazałam na dużego pluszaka na rękach Zayn'a
- jaki ładny , powiedziała wesoło gdy chłopak kładł go koło niej
- ma na imię Bambi i opiekuję się małymi dziewczynkami , które są chore , jak ja byłam chora to dostałam go od wujka Harry'ego i szybko wyzdrowiałam
- dziękuje , uśmiechnęła się Nikki
- to może my z Margaret pójdziemy a wy sobie porozmawiajcie , oznajmił Zayn łapiąc mnie za rękę i wyciągając z sali
- i jak wszystko okej ? spytał tata
- tak , dziewczynki rozmawiają sobie , odpowiedział za mnie Zayn , nadal nie puszczając mojej ręki
- to dobrze , ja będę musiał lecieć do pracy , także skocze tylko się pożegnać
- dobrze ,miłego dnia , powiedziałam siadając na krześle
- Margaret możemy porozmawiać ? spytał nie pewni Zayn
- jasne coś się stało ?
- tak , dzisiaj pokłóciłem się z Perrie i wyrzuciłem ją z domu tylko teraz nie wiem jak powiedzieć to Ellie i nie wiem czy dam sobie radę , było widać że jest załamany , zwiesił głowę i próbował nie patrzeć na mnie , kochał El , ale bał się że nie zapewni jej normalnego domu
- pomogę ci , powiedziałam łapiąc go za rękę , jego wzrok od razu powędrował na mnie
- naprawdę?
- tak będę się opiekowała mała kiedy tylko będzie trzeba
- a czy nie było by lepiej , gdybyś zamieszkała u nas , spytał mocniej ściskając moją rękę
Muszę przyznać że ta propozycja mocno mnie zdziwiła , przecierz nie mogłam się przeprowadzić do Zayna nie znałam go , ale jego mina , jego spojrzenie , gdy na niego patrzyłam
czułam smutek i współczucie , musiałam mu pomóc , więc się zgodziłam
- okej , powiedziałam po krótkim namyśle
- zgadzasz się ? spytał z nutką nadziei w głosie
- tak , na twarzy chłopaka pojawił się szeroki uśmiech , po czym mocno mnie przytulił
- dziękuje i obiecuje że jakoś ci to wynagrodzę
- wystarczy mi na razie to , oznajmiłam
- to kiedy jedziemy po twoje rzeczy ? spytał
- ale , że już mam się przeprowadzać ?
- tak , pojedziemy dzisiaj , powiedział , nie miałam co kłócić się z Zaynem i tak bym nie wygrała więc musiałam się zgodzić
Po jakiejś godzinie pożegnaliśmy się z Nicol i wsiedliśmy do auta
- El musimy ci coś powiedzieć , zaczął Zayn odpalając silnik
- coś się stało ? spytała
- tak od dzisiaj Margaret będzie z nami mieszkać
- naprawdę ? krzyknęła
- yhmm , pokiwałam twierdząco głową
- TAK !!! zaczeła krzyczeć i wymachiwać rękami
- mówiłem ci że będzie się cieszyć , zaśmiał się mulat
- jeaaa Meg będzie ze mną spała , będę się ubierała jak ona , i czesała i Nicol będzie do mnie przyjerzdrzać Jeaaaa
- ale musisz być grzeczna , powiedział stanowczo mulat
- dobrze a co z mamusią ? Zayn na to pytanie umilkł nie był jeszcze gotowy aby jej to powiedzieć
- mamusia jest teraz w trasie koncertowej i poprosiła abym się zaopiekowała jej małym brzdącem , powiedziałam z uśmiechem
- ahaa , odpowiedziała i zaczęła coś nucić pod noskiem
- dziękuje , szepnął mulat
- nie ma za co
- to co jedziemy na jakiś obiad ? spytał patrząc w lusterku na małą
- tak , odpowiedziała szybko
- no to jedziemy , zaśmiał się i skręcił w stronę północnego Londynu
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jest już 8 rozdział , przepraszam , że tak długo nie dodawałam ale nadchodzą święta i dzisiaj mieliśmy wigilijkę szkolną dostałam kubek z one direction od koleżanki i ja sama przez pewien czas szukałam prezentu dla koleżanki , a tak wogóle to jestem chora miałam dodać go w środę ale nie dałam rady , więc dodaje go dziś , mam nadzieje że wasze święta będą udane , gdybym już nie zdążyła wejść przed 24 to Szczęśliwych świąt życzę
- Mag już jesteśmy , głos Zayn'a wyrwał mnie z zamyśleń , pokiwałam twierdząco głową gdy na mnie patrzył , po czym wzięłam dziewczynkę na ręce i powoli weszłam z nią do domu .
Od razu zaniosłam ją do jej pokoju , gdy schodziłam na dół Zayn w tym samym czasie wszedł do domu , ale po jego minie można było się spodziewać że coś jest nie tak
- coś się stało ? spytałam nie pewnie
- nie ! , odpowiedział bez namiętnie , widać było że nie ma ochoty o tym mówić , więc lekko speszona usiadłam w salonie , po chwili dołączył do mnie chłopak
- sorry , mruknął , popatrzyłam na niego zdziwiona
- za moje zachowanie , wyjaśnił
- spoko , obdarzyłam go szerokim uśmiechem
- trzymasz się jakoś ? spytał po krótkiej chwili
- tak , miejmy nadzieje , że to nic groźnego i że Nicol żyje ,głos zaczął mi się znów łamać
- Meg wszystko będzie dobrze , Nicol wyzdrowieje , powiedział przysuwając się
- dlaczego to akurat nam się przydarzyło ? spytałam po cichu
Zayn westchnął po czym znów objął mnie ramieniem
- Zawsze pojawia się takie pytanie
- tylko że ja zawsze mam pecha , mruknęłam
mulat przycisął mnie bardziej , a ja wtuliłam się w jego koszulkę
- wszystko będzie dobrze zobaczysz , pogłaskał mnie po ramieniu . To były ostatnie słowa przed przybyciem snu który od razu mnie zmorzył
Ze snu wybudziły mnie jakieś krzyki , które dochodziły z dołu , co było dziwne ponieważ ja zasnęłam na dole przy Zaynie , musiał mnie tu przenieść , przez tą myśl poczułam się głupio , po cichu zeszłam z łóża i założyłam buty , po czym wyszłam na korytarz , w salonie było słychać krzyki Zayn'a i Perrie , nie chciałam ich podsłuchiwać ale tą ich "rozmowe" słyszał pewnie cały Londyn , więc przyklękłam przy schodach i zaczęłam słuchać
- Więc uważasz że cię zdradzam ? krzykneła dziewczyna
- tak ! widziałem was !
- niby kiedy ?
- kiedy cię wczoraj odwiózł , nie pamiętasz tego namiętnego pocałunku na pożegnanie ? spytał z ironią
- ale Zayn to nie tak , głos Perrie złagodniał
- daj mi spokój , wole nie wiedzieć co się jeszcze na tej imprezie stało , warknął
- nic się nie stało , przecież ja cię kocham, nie mogłabym cię zdradzić
- taa , może lepiej będzie jeżeli się spakujesz i wyniesiesz z tąd
- ale gdzie ja mam niby teraz iść ? spytała a po jej głosie było słychać że płacze
- może do tego chłopaka on na pewno cię przyjmie
- dobra skoro tego chcesz , idę spakować siebie i Ell i znikamy z twojego życia
- nie to ty znikasz El zostaje ze mną , oznjamił
- nie ma mowy to moje dziecko , krzyknęła
- moje też
- Zayn ja nie zostawie Ellie
- to masz problem bo ja ci jej nie oddam ,
- dzisiaj może jeszcze nie , ale sam zobaczysz nie dasz sobie z nią rady , nie będziesz miał dla niej czasu
- o to się nie martw poradzę sobie warknął , po czym usłyszałam że ktoś wchodzi po schodach , szybko ukryłam się w tym pokoju którym spałam , Po kilkunastu minutach usłyszałam jak dziewczyna wychodzi z sąsiedniego pokoju , ciągnęła za sobą dużą walizkę , znów podeszłam do schodów i patrzyłam na tą dwójkę , Pezz patrzyła jak mulat otwiera jej drzwi , poczym wyszła a on je zamknął
- To było dziwne pomyślałam wchodząc do łazienki , wyglądałam okropnie spuchnięte , podkrążone oczy , włosy w nie ładzie , a na dodatek byłam bledsza od tych płytek na ścianie , na szczęście Perrie nie zdąrzyła zabrać swoich kosmetyków , wyszukałam coś co by pasowało do mojej karnacji , zrobiłam lekki makijaż , włosy zostawiłam rozpuszczone
Gdy już byłam gotowa i miałam zamiar wychodzić ktoś zapukał
Przed drzwiami stał Zayn jego mina była mocno przybita ale próbował tego nie okazywać
- twój tata dzwonił Nicol odzyskała przytomność , powiedział a ja poczułam niesamowite szczęście , podbiegłam do Zayna i mocno go uściskałam , chłopak odwzajemnił go po czym popatrzył mi prosto w oczy
- mówiłem że wszystko będzie dobrze , uśmiechnął się
- Zayn mógłbyś mnie tam zawieść ? spytałam stając w dalszej odległości od chłopaka
- jasne , pójdę obudzić Ellie , powiedział i wyszedł a ja zeszłam na dół , usiadłam na kanapie i pisałam sms z moim tatą , gdy nagle usłyszałam krzyk dziewczynki przy moim uchu
- gotowa !!!
- El nie umiesz ciszej ? spytał chłopak zakładając buty
- nie , odpowiedziała wesoło i zaczęła tańczyć na środku pokoju , mulat skomentował jej zachowanie przekręceniem oczami
- jesteś dziś w bardzo dobrym humorze , zauważyłam podchodząc do drzwi
- bo jedziemy do Nicol , mam dla niej misia , dziewczynka wskazała na dużego pluszaka który leżał na fotelu
- uniesiesz go ? spytałam zdziwiona
- nie , tatuś uniesie , odpowiedziała poważnie
- no jasne tatuś zrobi wszystko , westchnął biorąc miśka na ręce
- idziemy !! krzyknęła dziewczynka i wybiegła z domu obydwoje popatrzyliśmy na siebie , po czym z uśmiechem wyszliśmy za nią
Mała wybiegła z auta i wleciała do szpitala , Zayn zabrał miśka i razem weszliśmy do srodka
El stała już przy moim tacie i rozmawiała z nim
- Cześć tato , przywitałam się
- Cześć , dobrze że jesteś , Nicol cały czas się o ciebie pyta
- a jak się czuje ?
- na razie wszystko jest w porządku
- to dobrze , od razu mi lepiej
- to co idziemy ? spytała El
- no juz , już zaśmiałam się
- tatusiu pójdziesz zanieść misia Nicol ?
- a po co bym go tu trzymał ? spytał ze sarkazmemw głosie , mała wzruszyła ramionami po czym wbiegła do sali
- Margaret !!! zawołała Nikki na mój widok
- cześć i jak się czujesz ?
- dobrze , a wiesz co , wczoraj gdy panie znowu mnie tu przywiozły to zobaczyłam Nialla , który cały czas tu siedział , opowiedziała
- naprawdę ?
- yhmmm , pokiwała radośnie główką , - i zobacz co mi dał , dziewczynka pokazała miłańcuszek z bursztynową gitarą, który miała na szyi
- to szczęśliwy łańcuszek Nialla , powiedział Zayn - on nikomu nie pozwala go ruszać , Musiał cię bardzo polubić
- o , skoro mowa o prezentach , Ell też coś ci coś przywiozła , wskazałam na dużego pluszaka na rękach Zayn'a
- jaki ładny , powiedziała wesoło gdy chłopak kładł go koło niej
- ma na imię Bambi i opiekuję się małymi dziewczynkami , które są chore , jak ja byłam chora to dostałam go od wujka Harry'ego i szybko wyzdrowiałam
- dziękuje , uśmiechnęła się Nikki
- to może my z Margaret pójdziemy a wy sobie porozmawiajcie , oznajmił Zayn łapiąc mnie za rękę i wyciągając z sali
- i jak wszystko okej ? spytał tata
- tak , dziewczynki rozmawiają sobie , odpowiedział za mnie Zayn , nadal nie puszczając mojej ręki
- to dobrze , ja będę musiał lecieć do pracy , także skocze tylko się pożegnać
- dobrze ,miłego dnia , powiedziałam siadając na krześle
- Margaret możemy porozmawiać ? spytał nie pewni Zayn
- jasne coś się stało ?
- tak , dzisiaj pokłóciłem się z Perrie i wyrzuciłem ją z domu tylko teraz nie wiem jak powiedzieć to Ellie i nie wiem czy dam sobie radę , było widać że jest załamany , zwiesił głowę i próbował nie patrzeć na mnie , kochał El , ale bał się że nie zapewni jej normalnego domu
- pomogę ci , powiedziałam łapiąc go za rękę , jego wzrok od razu powędrował na mnie
- naprawdę?
- tak będę się opiekowała mała kiedy tylko będzie trzeba
- a czy nie było by lepiej , gdybyś zamieszkała u nas , spytał mocniej ściskając moją rękę
Muszę przyznać że ta propozycja mocno mnie zdziwiła , przecierz nie mogłam się przeprowadzić do Zayna nie znałam go , ale jego mina , jego spojrzenie , gdy na niego patrzyłam
czułam smutek i współczucie , musiałam mu pomóc , więc się zgodziłam
- okej , powiedziałam po krótkim namyśle
- zgadzasz się ? spytał z nutką nadziei w głosie
- tak , na twarzy chłopaka pojawił się szeroki uśmiech , po czym mocno mnie przytulił
- dziękuje i obiecuje że jakoś ci to wynagrodzę
- wystarczy mi na razie to , oznajmiłam
- to kiedy jedziemy po twoje rzeczy ? spytał
- ale , że już mam się przeprowadzać ?
- tak , pojedziemy dzisiaj , powiedział , nie miałam co kłócić się z Zaynem i tak bym nie wygrała więc musiałam się zgodzić
Po jakiejś godzinie pożegnaliśmy się z Nicol i wsiedliśmy do auta
- El musimy ci coś powiedzieć , zaczął Zayn odpalając silnik
- coś się stało ? spytała
- tak od dzisiaj Margaret będzie z nami mieszkać
- naprawdę ? krzyknęła
- yhmm , pokiwałam twierdząco głową
- TAK !!! zaczeła krzyczeć i wymachiwać rękami
- mówiłem ci że będzie się cieszyć , zaśmiał się mulat
- jeaaa Meg będzie ze mną spała , będę się ubierała jak ona , i czesała i Nicol będzie do mnie przyjerzdrzać Jeaaaa
- ale musisz być grzeczna , powiedział stanowczo mulat
- dobrze a co z mamusią ? Zayn na to pytanie umilkł nie był jeszcze gotowy aby jej to powiedzieć
- mamusia jest teraz w trasie koncertowej i poprosiła abym się zaopiekowała jej małym brzdącem , powiedziałam z uśmiechem
- ahaa , odpowiedziała i zaczęła coś nucić pod noskiem
- dziękuje , szepnął mulat
- nie ma za co
- to co jedziemy na jakiś obiad ? spytał patrząc w lusterku na małą
- tak , odpowiedziała szybko
- no to jedziemy , zaśmiał się i skręcił w stronę północnego Londynu
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jest już 8 rozdział , przepraszam , że tak długo nie dodawałam ale nadchodzą święta i dzisiaj mieliśmy wigilijkę szkolną dostałam kubek z one direction od koleżanki i ja sama przez pewien czas szukałam prezentu dla koleżanki , a tak wogóle to jestem chora miałam dodać go w środę ale nie dałam rady , więc dodaje go dziś , mam nadzieje że wasze święta będą udane , gdybym już nie zdążyła wejść przed 24 to Szczęśliwych świąt życzę
wtorek, 17 grudnia 2013
:)
Hejj mam do was prośbę , wczoraj założyłam bloga o moim koledze który jest modelem we Francji ma na imię Benjamin , prosze was jezeli nawet go nie znacie pooglądajcie i skomentujcie , jest to dla mnie bardzo ważne , a wiem że zawsze mogę na was liczyć > W sprawie bloga 8 rozdział dodam jutro najpózniej w czwartek
A o to link to bloga http://benjaminlasnierilove.blogspot.com/2013/12/part-2-czesc-2.html
A o to link to bloga http://benjaminlasnierilove.blogspot.com/2013/12/part-2-czesc-2.html
niedziela, 15 grudnia 2013
Bohaterowie , którzy żadko bywają w tekście ale zasługuja by tu być
Przy Bohaterach nie dodałam celowo paru osób , dodam ich teraz , bo nie wiedziałam do końca jakie zdjęcia wybrać i nareszcie znalazłam
Nicol Thomson
To jest młodsza siostra Margaret Nicol , ma 5 lat , i bardzo kocha swoją siostrę i tatę
Jeremy Thomson
Tata Margaret , po 40 , po śmierci jego żony , zostały mu tylko dwie córki które bardzo kocha , i nie chce aby działo im się coś złego
Jenifer Thomson
Zmarła mama Meg Nicol i żona Jeremy"ego , zginęła w wypadku samochodowym , Margarert bardzo przeżyła śmierć matki , ich ojciec był wystraszony , że sobie nie poradzi ale okazał się najlepszym tatą świata
Tricia Malik , mama Zayna , opiekuńcza babcia , gdy chłopak bywał zajęty nigdy nie odmawiała aby się nią zająć . Gdy poznaję Meg jest nią zauroczona i czeka , aż Zayn coś jej powie ...
Yaser Malik Ojciec Zayn'a , kocha swoją wnuczkę i swojego syna , On i Zayn zawsze trzymali sztamę pośród tylu kobiet w domu , Zawsze uważał że Perrie Edwards nie jest dla niego , gdy poznaje Margaret jest w niej zauroczony tak jak Tricia
Anne Styles , mama Harry'ego ,
Des Styles , Ojczym Harry'ego
Gemma Styles , jedyna siostra Harry'ego
Maura Horan : Mama Nialla Horana
Bobby Horan , Tata Nialla
Greg Horan : Starszy jedyny brat Nialla
Karen Payne , Mama Liama
Geoff Payne , Tata Liama
Ruth , Nicol Payne : z lewej Ruth młodsza od Nicol ale starsza od Liama ( siostry )
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziś dodałam Bohaterów którzy żadko pojawiają się w opowiadaniu ale zasługują na to aby być przedstawieni , i jak podoba wam się ?
piszcie w komentarzach
Nicol Thomson
To jest młodsza siostra Margaret Nicol , ma 5 lat , i bardzo kocha swoją siostrę i tatę
Jeremy Thomson
Tata Margaret , po 40 , po śmierci jego żony , zostały mu tylko dwie córki które bardzo kocha , i nie chce aby działo im się coś złego
Jenifer Thomson
Zmarła mama Meg Nicol i żona Jeremy"ego , zginęła w wypadku samochodowym , Margarert bardzo przeżyła śmierć matki , ich ojciec był wystraszony , że sobie nie poradzi ale okazał się najlepszym tatą świata
Tricia Malik , mama Zayna , opiekuńcza babcia , gdy chłopak bywał zajęty nigdy nie odmawiała aby się nią zająć . Gdy poznaję Meg jest nią zauroczona i czeka , aż Zayn coś jej powie ...
Yaser Malik Ojciec Zayn'a , kocha swoją wnuczkę i swojego syna , On i Zayn zawsze trzymali sztamę pośród tylu kobiet w domu , Zawsze uważał że Perrie Edwards nie jest dla niego , gdy poznaje Margaret jest w niej zauroczony tak jak Tricia
![]() | ||
| 2 siostry Zayna Waliyha od prawej , od lewej Doniya , zawsze lubiały Perrie , ale postanowiły dać Mag szanse , która okazała się być słuszna |
Anne Styles , mama Harry'ego ,
Des Styles , Ojczym Harry'ego
Gemma Styles , jedyna siostra Harry'ego
Maura Horan : Mama Nialla Horana
Bobby Horan , Tata Nialla
Greg Horan : Starszy jedyny brat Nialla
Karen Payne , Mama Liama
Geoff Payne , Tata Liama
Ruth , Nicol Payne : z lewej Ruth młodsza od Nicol ale starsza od Liama ( siostry )
4 siostry Louisa Tomlinsona w tym dwie bliżniaczki Daisy i Phobe , Charlotte , Felicite | |||||
| , Joanna i Mark , rodzice Louisa |
Dziś dodałam Bohaterów którzy żadko pojawiają się w opowiadaniu ale zasługują na to aby być przedstawieni , i jak podoba wam się ?
piszcie w komentarzach
piątek, 13 grudnia 2013
7 Rozdział 2 cz
- Nicol , jest w szpitalu , właśnie z nią przyjechałem
- ale dlaczego ? co się dzieje ?
- zaczęła kaszleć i wymiotować krwią , boje się , że może mieć to co mama przed wypadkiem , jego głos się załamał
- tato , nie mów tak , nic jej na pewno nie będzie , ja za chwile tam będę, szybko się rozlączyłam i ze łzami w oczach spojrzałam na Zayna
- co się stało ? spytała smutnym głosikiem Ellie
- moja siostrzyczka , jest w szpitalu , muszę do niej jechać , po policzku zaczęły spływać mi łzy
- nie płacz , dziewczynka złapała mnie za rękę , i spojrzała w moje oczy , - nie płacz , powtórzyła
- ja cię zawioze , zaoferował Zayn
- naprawdę ? spytałam ocierając łzy
- tak , chodźcie , El biegnij na górę po kurtkę , a ty Meg nie przejmuj się , wszystko będzie dobrze , powiedział po czym objął mnie ramieniem i przysunął do siebie
W drodze do szpitala nikt się nie odzywał , Zayn spoglądał tylko parę razy na mnie i pytał jak się czuje
Po 20 minutach byliśmy na miejscu , wybiegłam z auta i popędziłam do środka , przede mną rozciągał się długi korytarz , a no końcu niego siedział tata
- tato ! , zawołałam podbiegając
- Magie , dobrze że jesteś , powiedział mocno mnie przytulając
- gdzie jest Nicol ?
-w sali , teraz jest u niej lekarz , powiedział siadając na swoim wcześniejszym miejscu
, ja usiadłam obok niego i wtuliłam się w jego ramię
- Dzień Dobry , usłyszałam głos Zayna
- Dzień Dobry , odpowiedział zdziwiony tata
- Zayn nie musiałeś tu przychodzić , szepnełam
- ale chciałem , nie mogłem cię tak zostawić , a w ogóle Ell też nie chciała jechać , dziewczynka , usiadla mi na kolanach
- tato , to jest Zayn , a to Ellie , to nią się opiekuje
- miło mi was poznać ,uśmiechnął się do małej dziewczynki i wtedy w tym samym czasie wyszedł lekarz , poprosił tate do siebie a nam pozwolił tam wejść , Nicol leżała na łóżku wyglądała bardzo baldo , Zayn lekko pociągnął mnie do tyłu tak ze mała nie zdążyła mnie zauważyć
- może zadzwoniłbym do Nialla , żeby do niej przyjechali ...
- mógłbyś ? spytałam
- jasne weż El ze sobą , a ja po nich zadzwonię
- dziękuje , powiedziałam biorąc mała na ręce , Zayn tylko uśmiechnął się szeroko i wyszedł
- Margaret ? spytała zdziwiona Nikki
- cześć siostrzyczko , przywitałam się, wziełam Ellie na kolana i usiadłam obok łóżka Nicol
- poznajcie się , to jest Ellie to nią się opiekuje , a to jest moja siostrzyczka Nikki , dziewczynki odrazu sie polubiły , rozmawiały o wszystkim co mogło być możliwe , prócz One Direction , to było troche podejrzane , ale przynajmniej niespodzianka dalej była aktualna
- Meg , chodź tutaj , zawołał tata , więc zostawiłam dziewczynki same i wyszłam
Na korytarzu stali juz chłopcy
- Margaret ! Krzyknął wesoło Niall
- cześć chłopaki
- jak tam twoja siostra ? spytał Liam
- na razie dobrze , ale nie wiadomo co będzie dalej
- nie przejmuj się , Louis objął mnie ramieniem
- to może juz wejdziemy , zaproponował Harry , wszyscy zgodnie weszli do sali
Siedzieli tam dość długo , w końcu wyszli , tata musiał wrócic do domu po parę rzeczy dla Niki bo z tego co mówił lekaż szybko z tąd nie wyjdzie
Cały czas dziewczynki rozmawiały ze sobą , a ja i Zayn przysłuchiwałyśmy sie ich rozmowie
- Meg zimno mi , szepneła Nicol , co troch było dziwne bo w sali było strasznie gorąco , ale mała była chora , więc szybko podeszłam żeby ja przykryć i wtedy złapała mnie za ręke i popatrzyła mi prosto w oczy
- kocham ciebie , i tatusia też , po tych słowach zamkneła oczka a jej głowka opadła bezwładnie na poduszkę
- Nikki , Nicol , zaczełam nia potrząsać
- żyje , powiedział Zayn , który odrazu znalazł się obok mnie
- ale ... po moich policzkach znów pociekły łzy
- poczekajcie , powiedział i wybiegł z sali , po chwili wrócił z dwiema pielęgniarkami , które odrazu zaczeły krzątac się obok mojej siostrzyczki
- trzeba reanimowac , oznajmiła jedna z nich
- zabierzmy ja do innej sali , a państwo niech tutaj poczekają , poprosiły
Gdy widziałam jak ją wywożą , poczułam ze kolana uginaja się pod moim ciężarem , a oczy są całe mokre , zaczełam płakac upadłam na ziemie i skryłam twarz w dłoniach , ale nie klęczałam tak długo , bo po chwili ktoś mnie podniósł i przytulił mocno do siebie , wiedziałam , ze to Zayn , bo tylko on był taki ciepły i miał takie specyficzne perfumy , wtuliłam sie w niego jeszcze bardziej
- Malgaret , nie płacz , dobrze ? dziewczynka przytuliła się do mojej nogi
- Meg , nie płacz , wszystko bedzie dobrze , zobaczysz , obiecuje , Zayn zaczął głaskać mnie po plecach
- dziękuje , że tu jesteś , szepnełam , na co chłopak lekko się uśmiechnął
- Gdzie jest Nicol ? usłyszałam głos taty
- straciła przytomność , zabrali ja do innej sali , a nam kazali tutaj czekać , wyręczył mnie chłopak ,
obejmując w biodrach
- ale nic jej nie jest ?
- tego nie wiemy
- dobrze , Mag ty wracaj juz do domu , ja tu zostanę i jezeli coś bede wiedział zadzwonię
- nie tato , ja tutaj zostanę
- nie , jedziesz do domu , zaprzeczył
- twój tata ma racje , zawiozę cię , powiedział mulat
- dziękuje ci Zayn , powiedział tata i znikł za ścianą
- chodżcie , chłopak jedna reką dalej mnie obejmował a drugą złapał Ellie
W aucie siedziałam skulona i znów płakałam , ale po cichu , choc i tak wiedziałam , że Zayn to słyszy , w pewnej chwili chłopak położył swoja rękę na moim kolanie i popatrzył mi prosto w oczy , a usta wykrzywiły się w słodziutki uśmiech
- jesteśmy na miejscu , oznajmił po paru minutach , gdy wyjrzałam przez okno zobaczyłam dom Zayna a nie mój
- ale ...
- tak , dziś śpisz u mnie
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak obiecałam , może trochę spóżniony ale dodałam , życzę wam miłej nocki
-
- ale dlaczego ? co się dzieje ?
- zaczęła kaszleć i wymiotować krwią , boje się , że może mieć to co mama przed wypadkiem , jego głos się załamał
- tato , nie mów tak , nic jej na pewno nie będzie , ja za chwile tam będę, szybko się rozlączyłam i ze łzami w oczach spojrzałam na Zayna
- co się stało ? spytała smutnym głosikiem Ellie
- moja siostrzyczka , jest w szpitalu , muszę do niej jechać , po policzku zaczęły spływać mi łzy
- nie płacz , dziewczynka złapała mnie za rękę , i spojrzała w moje oczy , - nie płacz , powtórzyła
- ja cię zawioze , zaoferował Zayn
- naprawdę ? spytałam ocierając łzy
- tak , chodźcie , El biegnij na górę po kurtkę , a ty Meg nie przejmuj się , wszystko będzie dobrze , powiedział po czym objął mnie ramieniem i przysunął do siebie
W drodze do szpitala nikt się nie odzywał , Zayn spoglądał tylko parę razy na mnie i pytał jak się czuje
Po 20 minutach byliśmy na miejscu , wybiegłam z auta i popędziłam do środka , przede mną rozciągał się długi korytarz , a no końcu niego siedział tata
- tato ! , zawołałam podbiegając
- Magie , dobrze że jesteś , powiedział mocno mnie przytulając
- gdzie jest Nicol ?
-w sali , teraz jest u niej lekarz , powiedział siadając na swoim wcześniejszym miejscu
, ja usiadłam obok niego i wtuliłam się w jego ramię
- Dzień Dobry , usłyszałam głos Zayna
- Dzień Dobry , odpowiedział zdziwiony tata
- Zayn nie musiałeś tu przychodzić , szepnełam
- ale chciałem , nie mogłem cię tak zostawić , a w ogóle Ell też nie chciała jechać , dziewczynka , usiadla mi na kolanach
- tato , to jest Zayn , a to Ellie , to nią się opiekuje
- miło mi was poznać ,uśmiechnął się do małej dziewczynki i wtedy w tym samym czasie wyszedł lekarz , poprosił tate do siebie a nam pozwolił tam wejść , Nicol leżała na łóżku wyglądała bardzo baldo , Zayn lekko pociągnął mnie do tyłu tak ze mała nie zdążyła mnie zauważyć
- może zadzwoniłbym do Nialla , żeby do niej przyjechali ...
- mógłbyś ? spytałam
- jasne weż El ze sobą , a ja po nich zadzwonię
- dziękuje , powiedziałam biorąc mała na ręce , Zayn tylko uśmiechnął się szeroko i wyszedł
- Margaret ? spytała zdziwiona Nikki
- cześć siostrzyczko , przywitałam się, wziełam Ellie na kolana i usiadłam obok łóżka Nicol
- poznajcie się , to jest Ellie to nią się opiekuje , a to jest moja siostrzyczka Nikki , dziewczynki odrazu sie polubiły , rozmawiały o wszystkim co mogło być możliwe , prócz One Direction , to było troche podejrzane , ale przynajmniej niespodzianka dalej była aktualna
- Meg , chodź tutaj , zawołał tata , więc zostawiłam dziewczynki same i wyszłam
Na korytarzu stali juz chłopcy
- Margaret ! Krzyknął wesoło Niall
- cześć chłopaki
- jak tam twoja siostra ? spytał Liam
- na razie dobrze , ale nie wiadomo co będzie dalej
- nie przejmuj się , Louis objął mnie ramieniem
- to może juz wejdziemy , zaproponował Harry , wszyscy zgodnie weszli do sali
Siedzieli tam dość długo , w końcu wyszli , tata musiał wrócic do domu po parę rzeczy dla Niki bo z tego co mówił lekaż szybko z tąd nie wyjdzie
Cały czas dziewczynki rozmawiały ze sobą , a ja i Zayn przysłuchiwałyśmy sie ich rozmowie
- Meg zimno mi , szepneła Nicol , co troch było dziwne bo w sali było strasznie gorąco , ale mała była chora , więc szybko podeszłam żeby ja przykryć i wtedy złapała mnie za ręke i popatrzyła mi prosto w oczy
- kocham ciebie , i tatusia też , po tych słowach zamkneła oczka a jej głowka opadła bezwładnie na poduszkę
- Nikki , Nicol , zaczełam nia potrząsać
- żyje , powiedział Zayn , który odrazu znalazł się obok mnie
- ale ... po moich policzkach znów pociekły łzy
- poczekajcie , powiedział i wybiegł z sali , po chwili wrócił z dwiema pielęgniarkami , które odrazu zaczeły krzątac się obok mojej siostrzyczki
- trzeba reanimowac , oznajmiła jedna z nich
- zabierzmy ja do innej sali , a państwo niech tutaj poczekają , poprosiły
Gdy widziałam jak ją wywożą , poczułam ze kolana uginaja się pod moim ciężarem , a oczy są całe mokre , zaczełam płakac upadłam na ziemie i skryłam twarz w dłoniach , ale nie klęczałam tak długo , bo po chwili ktoś mnie podniósł i przytulił mocno do siebie , wiedziałam , ze to Zayn , bo tylko on był taki ciepły i miał takie specyficzne perfumy , wtuliłam sie w niego jeszcze bardziej
- Malgaret , nie płacz , dobrze ? dziewczynka przytuliła się do mojej nogi
- Meg , nie płacz , wszystko bedzie dobrze , zobaczysz , obiecuje , Zayn zaczął głaskać mnie po plecach
- dziękuje , że tu jesteś , szepnełam , na co chłopak lekko się uśmiechnął
- Gdzie jest Nicol ? usłyszałam głos taty
- straciła przytomność , zabrali ja do innej sali , a nam kazali tutaj czekać , wyręczył mnie chłopak ,
obejmując w biodrach
- ale nic jej nie jest ?
- tego nie wiemy
- dobrze , Mag ty wracaj juz do domu , ja tu zostanę i jezeli coś bede wiedział zadzwonię
- nie tato , ja tutaj zostanę
- nie , jedziesz do domu , zaprzeczył
- twój tata ma racje , zawiozę cię , powiedział mulat
- dziękuje ci Zayn , powiedział tata i znikł za ścianą
- chodżcie , chłopak jedna reką dalej mnie obejmował a drugą złapał Ellie
W aucie siedziałam skulona i znów płakałam , ale po cichu , choc i tak wiedziałam , że Zayn to słyszy , w pewnej chwili chłopak położył swoja rękę na moim kolanie i popatrzył mi prosto w oczy , a usta wykrzywiły się w słodziutki uśmiech
- jesteśmy na miejscu , oznajmił po paru minutach , gdy wyjrzałam przez okno zobaczyłam dom Zayna a nie mój
- ale ...
- tak , dziś śpisz u mnie
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak obiecałam , może trochę spóżniony ale dodałam , życzę wam miłej nocki
-
7 Rozdział 1 cz
- za bardzo ją rozpieszczacie , oznajmiłam , gdy Harry przyszedł z małą z kolejnym miśkiem
- ja ? spytał zdziwiony
- no raczej nie ja , prychnęłam
- Zayn to dopiero ją rozpieszcza , ona ma więcej ubrań niż ja
- to prawda , na twarzy El pojawił się uśmiech
- no widzisz , wskazał na nią oburzony
- ale wy też ją rozpieszczacie , mieć 4 takich wujków , to najlepsze co mogło by być , sama bym tak chciała
- chciałabyś mieć 4 wujków którzy będą się opiekować tobą nie odstępować się na krok , wybierać ci chłopaków ?
- może bez przesady , zaśmiałam się pijąc pepsi
- to na co teraz ? spytał loczek , ja wzruszyłam ramionami a Ellie zaczeła się rozglądać i zastanawiać
- tam , wskazała na najwyższą karuzele
- na pewno ? spytałam
- Taaak !!!
- no dobra , chodźcie
- nie ja tu poczekam , odmówiłam
- no chodź , Harry zaczął nalegać
- proszęęę , dziewczynka przyłączyła się do niego
Nalegali tak długo aż w końcu się zgodziłam
Harry poszedł kupić bilety , a my czekałyśmy
- wchodzimy , oznajmił Loczek podając bilety męszczyźnie który obsugiwał karuzele , nie pewnie usiadłam do wagonu , Ell usiadła obok a koło niej Harry
- nie boicie się ? spytał , na co dziewczynka pokiwała przecząco głową
- a ty ? wzrócił sie do mnie
- się okaże , uśmiechnęłam się blado
Karuzela ruszyła , a mi już było nie dobrze , małej się podobało Harry'emu też , a mi nie było tak wesoło , ale wytrzymałam , gdy zeszliśmy z karuzeli zaczęło kręcić mi się w głowie , usiadłam szybko na jakimś kamieniu i zamknęłam oczy
- Margaret wszystko okey ? spytał Harry podchodząc
- tak,tak to tylko zawrót głowy
- na pewno ?
- Margaret chcesz się napić ? spytała dziewczynka siadając na kolanie chłopaka
- nie , dziękuje , uśmiechnęłam się
- może wracajmy , zaproponował Loczek , po czym , złapał mnie za rękę a Ellie podniósł na drugiej , i razem ruszyliśmy do domu
- to co robimy na obiad ? spytałam
- Naleśnikiiii !!! krzyknęła
- znowu , na twarzy Harryego pojawił się grymas
- TAK ! ty i tak nie bd jadł , wystawiła mu język
Harry pojechał już do domu , Ell pobiegła na górę pobawis się nowymi miśkami , a ja smarzyłam naleśniki , gdy zaczełam nakładać do domu wszedł Zayn
- cześć
- hej , odpowiedziałam podając mu talerz , - gdzie jest Perrie ?
- ona została do wieczora , powiedział wbijając widelec w naleśnika
- to ja pójdę po Ell , powiedziałam i chciałam ruszyć , ale mulat złapał mnie za rękę
- siadaj , ja ją zawołam , - ELLIE !!! CHODŹ NA OBIAD !!!
- tatuś ! krzyknęła na widok Zayn'a
- cześć kochanie , chłopak posadził ją sobie na kolanach
- nałożyłam dziewczynce naleśniki , po czym usiadłam z moja porcją na przeciwko nich
- byłyśmy dzisiaj w wesołym miasteczku , pochwaliła się
- i jak było ?
- fajnie , wujek Harry kupił mi pełno misiów
- no to widzę , że początek dnia udany , uśmiechnął się do mnie
- tak , tylko Margalet , było nie dobrze i bolała ją głowa , Wyraz twarzy Zayna od razu się zmienił
- coś ci się stało ?
- nie po prostu nie lubię jeździć karuzelami
- ale teraz wszystko okey ? upewnił się
- tak
- napewno ?
- tak , Zayn jesteś taki jak Harry , chłopak zaśmiał się
- tak to jest jak się tyle czasu z nimi spędza , powiedział odnosząc talerz
- daj ja pozmywam , zaoferował się , biorąc ode mnie talerz
- to ja już bym mogła iść ?
- już ? spytał zdziwiony
- no skoro już jesteś
- przecież , możesz zostać , a ja cie później odwiozę
- nie trzeba , pojadę autobusem
- nie , bo znowu się zgubisz , zaśmiał się - później cię zawiozę
- no niech ci będzie , zrezygnowałam
Siedzieliśmy i oglądaliśmy telewizor , gdy zadzwonił mój telefon
- Halo ? to był tata
- kochanie kiedy wracasz ?
- nie wiem , a coś się stało ?
- Nicol jest w szpitalu ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
hejka , przepraszam że taaaki krótki , ale to narazie 1 cz drugą dodam ok 22 :00 /23:00 , bo szczerze mój laptop jest rozrywany , przez mojego tatę i brata , także jak już będa spać także , cieszę się że czekaliście przez ten czas kiedy mnie nie było , najbardziej dziękuje Ki ni , która cały czas czyta moje rozdziały i komentuje , dziękuje :) ,
Czytasz = Komentujesz
- ja ? spytał zdziwiony
- no raczej nie ja , prychnęłam
- Zayn to dopiero ją rozpieszcza , ona ma więcej ubrań niż ja
- to prawda , na twarzy El pojawił się uśmiech
- no widzisz , wskazał na nią oburzony
- ale wy też ją rozpieszczacie , mieć 4 takich wujków , to najlepsze co mogło by być , sama bym tak chciała
- chciałabyś mieć 4 wujków którzy będą się opiekować tobą nie odstępować się na krok , wybierać ci chłopaków ?
- może bez przesady , zaśmiałam się pijąc pepsi
- to na co teraz ? spytał loczek , ja wzruszyłam ramionami a Ellie zaczeła się rozglądać i zastanawiać
- tam , wskazała na najwyższą karuzele
- na pewno ? spytałam
- Taaak !!!
- no dobra , chodźcie
- nie ja tu poczekam , odmówiłam
- no chodź , Harry zaczął nalegać
- proszęęę , dziewczynka przyłączyła się do niego
Nalegali tak długo aż w końcu się zgodziłam
Harry poszedł kupić bilety , a my czekałyśmy
- wchodzimy , oznajmił Loczek podając bilety męszczyźnie który obsugiwał karuzele , nie pewnie usiadłam do wagonu , Ell usiadła obok a koło niej Harry
- nie boicie się ? spytał , na co dziewczynka pokiwała przecząco głową
- a ty ? wzrócił sie do mnie
- się okaże , uśmiechnęłam się blado
Karuzela ruszyła , a mi już było nie dobrze , małej się podobało Harry'emu też , a mi nie było tak wesoło , ale wytrzymałam , gdy zeszliśmy z karuzeli zaczęło kręcić mi się w głowie , usiadłam szybko na jakimś kamieniu i zamknęłam oczy
- Margaret wszystko okey ? spytał Harry podchodząc
- tak,tak to tylko zawrót głowy
- na pewno ?
- Margaret chcesz się napić ? spytała dziewczynka siadając na kolanie chłopaka
- nie , dziękuje , uśmiechnęłam się
- może wracajmy , zaproponował Loczek , po czym , złapał mnie za rękę a Ellie podniósł na drugiej , i razem ruszyliśmy do domu
- to co robimy na obiad ? spytałam
- Naleśnikiiii !!! krzyknęła
- znowu , na twarzy Harryego pojawił się grymas
- TAK ! ty i tak nie bd jadł , wystawiła mu język
Harry pojechał już do domu , Ell pobiegła na górę pobawis się nowymi miśkami , a ja smarzyłam naleśniki , gdy zaczełam nakładać do domu wszedł Zayn
- cześć
- hej , odpowiedziałam podając mu talerz , - gdzie jest Perrie ?
- ona została do wieczora , powiedział wbijając widelec w naleśnika
- to ja pójdę po Ell , powiedziałam i chciałam ruszyć , ale mulat złapał mnie za rękę
- siadaj , ja ją zawołam , - ELLIE !!! CHODŹ NA OBIAD !!!
- tatuś ! krzyknęła na widok Zayn'a
- cześć kochanie , chłopak posadził ją sobie na kolanach
- nałożyłam dziewczynce naleśniki , po czym usiadłam z moja porcją na przeciwko nich
- byłyśmy dzisiaj w wesołym miasteczku , pochwaliła się
- i jak było ?
- fajnie , wujek Harry kupił mi pełno misiów
- no to widzę , że początek dnia udany , uśmiechnął się do mnie
- tak , tylko Margalet , było nie dobrze i bolała ją głowa , Wyraz twarzy Zayna od razu się zmienił
- coś ci się stało ?
- nie po prostu nie lubię jeździć karuzelami
- ale teraz wszystko okey ? upewnił się
- tak
- napewno ?
- tak , Zayn jesteś taki jak Harry , chłopak zaśmiał się
- tak to jest jak się tyle czasu z nimi spędza , powiedział odnosząc talerz
- daj ja pozmywam , zaoferował się , biorąc ode mnie talerz
- to ja już bym mogła iść ?
- już ? spytał zdziwiony
- no skoro już jesteś
- przecież , możesz zostać , a ja cie później odwiozę
- nie trzeba , pojadę autobusem
- nie , bo znowu się zgubisz , zaśmiał się - później cię zawiozę
- no niech ci będzie , zrezygnowałam
Siedzieliśmy i oglądaliśmy telewizor , gdy zadzwonił mój telefon
- Halo ? to był tata
- kochanie kiedy wracasz ?
- nie wiem , a coś się stało ?
- Nicol jest w szpitalu ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
hejka , przepraszam że taaaki krótki , ale to narazie 1 cz drugą dodam ok 22 :00 /23:00 , bo szczerze mój laptop jest rozrywany , przez mojego tatę i brata , także jak już będa spać także , cieszę się że czekaliście przez ten czas kiedy mnie nie było , najbardziej dziękuje Ki ni , która cały czas czyta moje rozdziały i komentuje , dziękuje :) ,
Czytasz = Komentujesz
czwartek, 12 grudnia 2013
Dobra Wiadomość !!!
Mam już internet i tak jak obiecałam jutro dodam 2 rozdziały a w sobote nic ponieważ idę na rozszerzone This Is Us ale w niedziele też spróbuje dodać dwa , dziękuje za waszą cierpliwość :*
sobota, 30 listopada 2013
Rozdział 6
- Tato ! Już jestem ! , krzyknęłam zamykając drzwi .
- nie krzycz , tu jestem , dobiegła mnie głos z salonu .
- sorry - mruknęłam , siadając koło niego .
- co to był za chłopak ? spytał po chwili .
- hm ? A to był Zayn , to u niego pracuje , odpowiedziałam , zabierając miskę z chipsami z stołu do skomsumowania
- to on ma już dzicko ? spytał zdziwiony
- tak ,a wogule , gdzie jest Nicole ? - musiałam szybko skończyć temat .
- u siebie w pokoju , a co ?
- mam , coś dla niej , rzuciłam i weszłam na górę .
- Niki chodz do mnie , krzyknęłam i weszłam do siebie po chwili mała stała w drzwiach .
- mam coś dla ciebie , z uśmiechem na twarzy dałam jej podarunek od Niall'a .
Dziewczynka wzięła ode mnie kartki i zaczęła je przeglądać , gdy po chwili jej oczy się rozszerzyły , wiedziałam co zaraz ma nastąpić , więc zatkałam uszy .
- Aaaaaaaaaaaa , Niaaaaal ! -krzyczała biegając po pokoju .
- Nik już cici spokój . - złapałam ją i zamknęła w ramionach
- skąd to masz ?
- od Niall'a
- aaa widziałaś go ?
- No raczej , prychnęłam
- aaa ja też chcę .
- Jak będziesz grzeczna to ci go przyprowadzę .
- huraa ! , a kiedy
- nie wiem , a teraz , proszę wyjdz
- dobra , przynieść ci coś .
- nie nietrzeba , idz schować bilety i zdjęcia do skrytki bo w twoje urodziny , pójdziemy na koncert .
- iiii ! dziewczynka zaczęła piszczeć po czym wybiegła z pokoju .
Gdy już przebrałam się włączyłam laptopa i napisałam na TT parę rzeczy , które się dziś wydarzyły , pózniej na Fb popisałam jeszcze z koleżanką i wyłączyłam komputer . Zeszłam na dół , żeby coś zjeść , tata nadal oglądał TV , teraz leciał jakiś mecz .
- Kto gra ? - spytałam .
- Manchester United z Irlandią .
- acham , widać Manchester lepiej dziś gra , tata kiwnął głową , powrócił do wpatrywania się w telewizor , postanowiłam mu nie przeszkadzać , weszłam do kuchni , zaczęłam grzebać w lodówce , w końcu wzięłam jogurt do picia o smaku maliny i Limonki i do tego dwie drożdżówki . Była godzina 14:35 i nie miałam szczerze co robić , a nie chciałam myśleć o Zayn'ie , wystarczyło tylko że moja głowa była ''pusta'' , od razu wypełniała ją myśl o Zayn'ie , postanowiłam zacząć czytać książki , które dostałam od mamy wcześniej , ich nie chciałam ale teraz mogę , to dla niej zrobić i zacząć czytać . Cała seria tych książek miała tytuł '' Dom Nocy '' , pierwszą cześć nazywała się '' Naznaczona '' , myślałam że będzie nudne , ale wciągnęło mnie , gdy na chwile oderwałam się od niej na zegarku była już 16:00, odłożyłam książkę na łóżko , po czym weszłam na komputer , postanowiłam przesłuchać , parę piosenek 1D , niektóre tak mi się spodobały że postanowiłam je ściągnąć , nie minęła godzina a miałam już wszystkie ich piosenki o 18 poszłam się wykąpać zjadłam kolacje i położyłam się , ale nie chciało mi się spać , założyłam słuchawki i wtedy pozwoliłam swoim myślą krążyć wokół Malika . On mi się chyba naprawdę podoba wywnioskowałam ale to nie możliwe , nie na pewno nie , a może jednak , temu już nie zaprzeczyłam bo sen padł mi na powieki .
* Przez cały tydzień chodziłam bez celu , chciałam jak najszybciej zobaczyć Zayn'a , cały czas oglądałam jego zdjęcia ale to nie było to samo gdy w końcu nadszedł piątek wieczór , byłam mocno szczęśliwa , napisałam na TT że jutro znów idę do domu Zayn'a oczywiście pojawiło się parę hejtów , ale byli też tacy , którzy prosili mnie o to abym go pozdrowiła i namówiła ich aby wystąpili w Polsce . Rano już o 6:00 byłam gotowa Zayn miał przyjechać po mnie za jakieś pół godziny , postanowiłam jeszcze coś poprawić w swoim wyglądzie , chciałam żeby przy Zayn'ie wyglądać łądnie . Dziś miałam na sobie obcisłe rurki ciemnojeansowe do tego niebiesko-białą bokserkę , szare nike , zamiast bluzy założyłam bejsbolówkę , na głowę założyłam , czapkę krasnalkę z napisem ''DOPE'' , zrobiłam dość mocny makijaż , a włosy zostawiłam rozpuszczone .
- Mag ! Ktoś przyjechał , krzyknął tata .
- Już idę , zabrałam szybko telefon , torebkę i wybiegłam z pokoju - to pewnie Zayn , do zobaczenia , ucałowałam go w policzek i wyszłam , nie myliła się , czarny Jeep Zayn'a czekało pod domem , nie pewnie weszłam o środka .
- Cześć , przywitał mnie promiennie chłopak - ładnie wyglądasz , powiedział odpalając silnik .
- dziękuję , ty też , odpowiedziałam
- dziękuje .
Przez całą drogę wogule nikt się nie odezwał próbowałam na niego nie patrzeć , ale gdy tylko zerknęłam od razu musiałam odwrócić wzrok bo jego oczy patrzyły na mnie .
- a no właśnie , dziś przyjdzie Harry , do Mag , oznajmił
- spoko , uśmiechnęłam się
Gdy byliśmy już od domem , Zayn popatrzył na mnie jakby chciał coś powiedzieć ale z jego ust nic się nie wydobyło .
- Co się stało ? spytałam
- nie , nic możesz powiedzieć Pezz że czekam na nią w samochodzie ?
- jasne , miłej zabawy
- Dzięki .
Po cichu zapukałam do drzwi , w których od razu ukazała się dziewczyna .
- Cześć ! , na powitanie mocno mnie przytuliła .
- cześć fajnie , że znów tu jestem .
- mała , jeszcze śpi , ale nie mogła się już doczekać , kiedy przyjdziesz .
- ja tak samo , powiedziałam z uśmiechem .
Perrie odwdzięczyła go po czym zabrała parę swoich rzeczy i spojrzała na zegar .
- a no właśnie Zayn kazał przekazać że będzie czekał w aucie , przepraszam zapomniałam .
- okej nic się nie stało miłej zabawy , na koniec dziewczyna posłała mi całuska i wyszła , ja jeszcze spojrzałam przez drzwi jak odjeżdzają .
El dość długo spała , obudziła się dopiero ok 10 , na mój widok zaczęła skakać
- Mamusi i Tatusia nie ma ? - spytała .
- nie
- to dobrze , uśmiechnęła się i podleciała do półki z ubraniami
- wybierzesz mi jakieś ubranie ? - spytała
- yhm , pokiwała głową i usiadła obok małej .
- to może te spodnie , wskazałam na jasne rurki , mała popatrzyła na moje i pokiwała przecząco główką .
- to te , wskazałam na ciemniejsze .
- taaak , podobne do twoich , zauwarzyła .
- teraz bluzkę , dałam gdzieś radę wypatrzyć białą bluzkę , podałam ją małej i zamknęłam pułkę , El właśnie zakładała spodnie , gdy zaczęła znów lustrować mnie wzrokiem .
- bejsbolówkę , wskazała na pułkę obok , gdy ja otworzyłam myślałam że dostanę oczopląsu miała chyba wszystkie kolory jakie były na świecie .
- którą ? spytałam mocno zdziwiona.
- glanatową .
- wiedziałam , prychnęłam dziewczynka uśmiechnęła się szeroko i zabrała odemnie bluzę .
- teraz buty , oznajmiłam , El podeszła do dużej szafy i otworzyła ją , po chwili jej główka wychyliła się za drzwi i popatrzyła na moje nike , po czym zaczęła tam grzebać .
-już ! oznajmiła , wyciągają , podobne nike do moich .
- będę wyglądać jak ty ! - powiedziała gdy ja zawiązywałam jej buta .
- no , ale mogę się założyć , że takiej czapki nie masz , powiedziałam żartobliwie , na jej twarzy pojawił się jeszcze szerszy uśmiech .
-nie nie czapkę też masz ? , spytałam
- yhm , pokiwała głową i pobiegła do łazienki po chwili przyniosła szczotkę i czapkę .
- plose , podała mi obydwie rzeczy , uczesałam ją i założyłam krasnalkę z napisem ""Meow''
- wujek Harry cię nie rozpozna , powiedziałam schodząc z nią na dół .
- naplawdę ?
- tak jestem tego pewna , zapewniłam ją
- co jemy ? spytała siadając przy stole .
- nie wiem zależy na co masz ochotę .
- płatki czekoladowe , zażądała .
- heh no dobrze , jakie mleko pani sobie życzy ciepłe czy zimne
- ciepłe .
Zagotowałam mleko i zalałam nim płatki , obydwie zjadłyśmy dość szybko , El poszła włączyć sobie bajki a ja , pomyłam naczynia , nagle zabrzmiał dzwonek , Ellie pobiegła otworzyć drzwi a ja wytarłam ręcę , do pokoju wszedł Harry trzymając małą na rękach .
- Cześć ! , przywitał się
- hej , odpowiedziałam odkładając ścierkę .
- poznał mnie , burknęła El
- uuuu jednak jest lepszy niż myślałam , zaśmiałam się
- ładnie wyglądasz , powiedział patrząc na mnie
- dzięki
- a ja ! spytała dziewczynka
- no ty też , powiedział na co mała pokazała mu język o rozkazała aby postawił ją na ziemię , po czym wróciła do slaonu .
- ups , będę miał przerąbane . mruknął loczek .
- nie wybaczy ci tego , zaśmiałam się i poszłam do salonu
Po jakimś czasie chłopak dołączył się , usiadł obok mnie na kanapie .
- Margaret jest moja , warknęła El i usiadła między nami
- przepraszam , chłopak uniósł ręcę w geście poddania się .
- no Harry , współczuje
- eh , El a będziesz się dalej na mnie złościć jak powiem że mam dla ciebie prezent .
- jaki ? spytała . Harry poszedł do przedpokoju i powrócił z dużym misiem na rękach .
- proszę , powiedział podając go małej .
- dziękuję ! wzięła go na ręce i usiadła na podłodze .
- wybaczysz mi już ? spytał siadając na swoje miejsce .
- tak , krzyknęła i podleciała się do niego przytulić
- no udało ci się ją przekupić , prychnęłam
- dla ciebie też coś mam , powiedział i wyciągnął zza pleców czerwoną różę .
- proszę , powiedział podając mi ją .
- eh dziękuje, ale nie musiałeś
- ale chciałem , uśmiechnął się szeroko
- jeszcze raz dziękuje, powiedziałam zanosząc różę do kuchni , nalałam wody do jakiegoś kubka i wstawiłam ją
- to co robimy ? spytał Loczek , obydwie wzruszyłyśmy ramionami
- aha ... to kto jest , za tym żeby iść do wesołego miasteczka ? spytał
- jaaaa , krzyknęła El i poleciała od razu do drzwi .
- to wy idzcie , ja zostanę . , oznajmiłam
- NIE ! , krzyknęła dziewczynka - Idziesz z nami , powiedziała stanowczo , po czym chwyciła mnie za rękę i pociągnęła do drzwi .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej jestem Sandra , dodaje rozdział za Jowite , bo jak już wiecie nie ma chwilowo internetu , nie wiadomo kiedy , znów będzie go miała, więc dodaje rozdział za nią ; )
Czytasz = Komentujesz ; )
- nie krzycz , tu jestem , dobiegła mnie głos z salonu .
- sorry - mruknęłam , siadając koło niego .
- co to był za chłopak ? spytał po chwili .
- hm ? A to był Zayn , to u niego pracuje , odpowiedziałam , zabierając miskę z chipsami z stołu do skomsumowania
- to on ma już dzicko ? spytał zdziwiony
- tak ,a wogule , gdzie jest Nicole ? - musiałam szybko skończyć temat .
- u siebie w pokoju , a co ?
- mam , coś dla niej , rzuciłam i weszłam na górę .
- Niki chodz do mnie , krzyknęłam i weszłam do siebie po chwili mała stała w drzwiach .
- mam coś dla ciebie , z uśmiechem na twarzy dałam jej podarunek od Niall'a .
Dziewczynka wzięła ode mnie kartki i zaczęła je przeglądać , gdy po chwili jej oczy się rozszerzyły , wiedziałam co zaraz ma nastąpić , więc zatkałam uszy .
- Aaaaaaaaaaaa , Niaaaaal ! -krzyczała biegając po pokoju .
- Nik już cici spokój . - złapałam ją i zamknęła w ramionach
- skąd to masz ?
- od Niall'a
- aaa widziałaś go ?
- No raczej , prychnęłam
- aaa ja też chcę .
- Jak będziesz grzeczna to ci go przyprowadzę .
- huraa ! , a kiedy
- nie wiem , a teraz , proszę wyjdz
- dobra , przynieść ci coś .
- nie nietrzeba , idz schować bilety i zdjęcia do skrytki bo w twoje urodziny , pójdziemy na koncert .
- iiii ! dziewczynka zaczęła piszczeć po czym wybiegła z pokoju .
Gdy już przebrałam się włączyłam laptopa i napisałam na TT parę rzeczy , które się dziś wydarzyły , pózniej na Fb popisałam jeszcze z koleżanką i wyłączyłam komputer . Zeszłam na dół , żeby coś zjeść , tata nadal oglądał TV , teraz leciał jakiś mecz .
- Kto gra ? - spytałam .
- Manchester United z Irlandią .
- acham , widać Manchester lepiej dziś gra , tata kiwnął głową , powrócił do wpatrywania się w telewizor , postanowiłam mu nie przeszkadzać , weszłam do kuchni , zaczęłam grzebać w lodówce , w końcu wzięłam jogurt do picia o smaku maliny i Limonki i do tego dwie drożdżówki . Była godzina 14:35 i nie miałam szczerze co robić , a nie chciałam myśleć o Zayn'ie , wystarczyło tylko że moja głowa była ''pusta'' , od razu wypełniała ją myśl o Zayn'ie , postanowiłam zacząć czytać książki , które dostałam od mamy wcześniej , ich nie chciałam ale teraz mogę , to dla niej zrobić i zacząć czytać . Cała seria tych książek miała tytuł '' Dom Nocy '' , pierwszą cześć nazywała się '' Naznaczona '' , myślałam że będzie nudne , ale wciągnęło mnie , gdy na chwile oderwałam się od niej na zegarku była już 16:00, odłożyłam książkę na łóżko , po czym weszłam na komputer , postanowiłam przesłuchać , parę piosenek 1D , niektóre tak mi się spodobały że postanowiłam je ściągnąć , nie minęła godzina a miałam już wszystkie ich piosenki o 18 poszłam się wykąpać zjadłam kolacje i położyłam się , ale nie chciało mi się spać , założyłam słuchawki i wtedy pozwoliłam swoim myślą krążyć wokół Malika . On mi się chyba naprawdę podoba wywnioskowałam ale to nie możliwe , nie na pewno nie , a może jednak , temu już nie zaprzeczyłam bo sen padł mi na powieki .
* Przez cały tydzień chodziłam bez celu , chciałam jak najszybciej zobaczyć Zayn'a , cały czas oglądałam jego zdjęcia ale to nie było to samo gdy w końcu nadszedł piątek wieczór , byłam mocno szczęśliwa , napisałam na TT że jutro znów idę do domu Zayn'a oczywiście pojawiło się parę hejtów , ale byli też tacy , którzy prosili mnie o to abym go pozdrowiła i namówiła ich aby wystąpili w Polsce . Rano już o 6:00 byłam gotowa Zayn miał przyjechać po mnie za jakieś pół godziny , postanowiłam jeszcze coś poprawić w swoim wyglądzie , chciałam żeby przy Zayn'ie wyglądać łądnie . Dziś miałam na sobie obcisłe rurki ciemnojeansowe do tego niebiesko-białą bokserkę , szare nike , zamiast bluzy założyłam bejsbolówkę , na głowę założyłam , czapkę krasnalkę z napisem ''DOPE'' , zrobiłam dość mocny makijaż , a włosy zostawiłam rozpuszczone .
- Mag ! Ktoś przyjechał , krzyknął tata .
- Już idę , zabrałam szybko telefon , torebkę i wybiegłam z pokoju - to pewnie Zayn , do zobaczenia , ucałowałam go w policzek i wyszłam , nie myliła się , czarny Jeep Zayn'a czekało pod domem , nie pewnie weszłam o środka .
- Cześć , przywitał mnie promiennie chłopak - ładnie wyglądasz , powiedział odpalając silnik .
- dziękuję , ty też , odpowiedziałam
- dziękuje .
Przez całą drogę wogule nikt się nie odezwał próbowałam na niego nie patrzeć , ale gdy tylko zerknęłam od razu musiałam odwrócić wzrok bo jego oczy patrzyły na mnie .
- a no właśnie , dziś przyjdzie Harry , do Mag , oznajmił
- spoko , uśmiechnęłam się
Gdy byliśmy już od domem , Zayn popatrzył na mnie jakby chciał coś powiedzieć ale z jego ust nic się nie wydobyło .
- Co się stało ? spytałam
- nie , nic możesz powiedzieć Pezz że czekam na nią w samochodzie ?
- jasne , miłej zabawy
- Dzięki .
Po cichu zapukałam do drzwi , w których od razu ukazała się dziewczyna .
- Cześć ! , na powitanie mocno mnie przytuliła .
- cześć fajnie , że znów tu jestem .
- mała , jeszcze śpi , ale nie mogła się już doczekać , kiedy przyjdziesz .
- ja tak samo , powiedziałam z uśmiechem .
Perrie odwdzięczyła go po czym zabrała parę swoich rzeczy i spojrzała na zegar .
- a no właśnie Zayn kazał przekazać że będzie czekał w aucie , przepraszam zapomniałam .
- okej nic się nie stało miłej zabawy , na koniec dziewczyna posłała mi całuska i wyszła , ja jeszcze spojrzałam przez drzwi jak odjeżdzają .
El dość długo spała , obudziła się dopiero ok 10 , na mój widok zaczęła skakać
- Mamusi i Tatusia nie ma ? - spytała .
- nie
- to dobrze , uśmiechnęła się i podleciała do półki z ubraniami
- wybierzesz mi jakieś ubranie ? - spytała
- yhm , pokiwała głową i usiadła obok małej .
- to może te spodnie , wskazałam na jasne rurki , mała popatrzyła na moje i pokiwała przecząco główką .
- to te , wskazałam na ciemniejsze .
- taaak , podobne do twoich , zauwarzyła .
- teraz bluzkę , dałam gdzieś radę wypatrzyć białą bluzkę , podałam ją małej i zamknęłam pułkę , El właśnie zakładała spodnie , gdy zaczęła znów lustrować mnie wzrokiem .
- bejsbolówkę , wskazała na pułkę obok , gdy ja otworzyłam myślałam że dostanę oczopląsu miała chyba wszystkie kolory jakie były na świecie .
- którą ? spytałam mocno zdziwiona.
- glanatową .
- wiedziałam , prychnęłam dziewczynka uśmiechnęła się szeroko i zabrała odemnie bluzę .
- teraz buty , oznajmiłam , El podeszła do dużej szafy i otworzyła ją , po chwili jej główka wychyliła się za drzwi i popatrzyła na moje nike , po czym zaczęła tam grzebać .
-już ! oznajmiła , wyciągają , podobne nike do moich .
- będę wyglądać jak ty ! - powiedziała gdy ja zawiązywałam jej buta .
- no , ale mogę się założyć , że takiej czapki nie masz , powiedziałam żartobliwie , na jej twarzy pojawił się jeszcze szerszy uśmiech .
-nie nie czapkę też masz ? , spytałam
- yhm , pokiwała głową i pobiegła do łazienki po chwili przyniosła szczotkę i czapkę .
- plose , podała mi obydwie rzeczy , uczesałam ją i założyłam krasnalkę z napisem ""Meow''
- wujek Harry cię nie rozpozna , powiedziałam schodząc z nią na dół .
- naplawdę ?
- tak jestem tego pewna , zapewniłam ją
- co jemy ? spytała siadając przy stole .
- nie wiem zależy na co masz ochotę .
- płatki czekoladowe , zażądała .
- heh no dobrze , jakie mleko pani sobie życzy ciepłe czy zimne
- ciepłe .
Zagotowałam mleko i zalałam nim płatki , obydwie zjadłyśmy dość szybko , El poszła włączyć sobie bajki a ja , pomyłam naczynia , nagle zabrzmiał dzwonek , Ellie pobiegła otworzyć drzwi a ja wytarłam ręcę , do pokoju wszedł Harry trzymając małą na rękach .
- Cześć ! , przywitał się
- hej , odpowiedziałam odkładając ścierkę .
- poznał mnie , burknęła El
- uuuu jednak jest lepszy niż myślałam , zaśmiałam się
- ładnie wyglądasz , powiedział patrząc na mnie
- dzięki
- a ja ! spytała dziewczynka
- no ty też , powiedział na co mała pokazała mu język o rozkazała aby postawił ją na ziemię , po czym wróciła do slaonu .
- ups , będę miał przerąbane . mruknął loczek .
- nie wybaczy ci tego , zaśmiałam się i poszłam do salonu
Po jakimś czasie chłopak dołączył się , usiadł obok mnie na kanapie .
- Margaret jest moja , warknęła El i usiadła między nami
- przepraszam , chłopak uniósł ręcę w geście poddania się .
- no Harry , współczuje
- eh , El a będziesz się dalej na mnie złościć jak powiem że mam dla ciebie prezent .
- jaki ? spytała . Harry poszedł do przedpokoju i powrócił z dużym misiem na rękach .
- proszę , powiedział podając go małej .
- dziękuję ! wzięła go na ręce i usiadła na podłodze .
- wybaczysz mi już ? spytał siadając na swoje miejsce .
- tak , krzyknęła i podleciała się do niego przytulić
- no udało ci się ją przekupić , prychnęłam
- dla ciebie też coś mam , powiedział i wyciągnął zza pleców czerwoną różę .
- proszę , powiedział podając mi ją .
- eh dziękuje, ale nie musiałeś
- ale chciałem , uśmiechnął się szeroko
- jeszcze raz dziękuje, powiedziałam zanosząc różę do kuchni , nalałam wody do jakiegoś kubka i wstawiłam ją
- to co robimy ? spytał Loczek , obydwie wzruszyłyśmy ramionami
- aha ... to kto jest , za tym żeby iść do wesołego miasteczka ? spytał
- jaaaa , krzyknęła El i poleciała od razu do drzwi .
- to wy idzcie , ja zostanę . , oznajmiłam
- NIE ! , krzyknęła dziewczynka - Idziesz z nami , powiedziała stanowczo , po czym chwyciła mnie za rękę i pociągnęła do drzwi .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej jestem Sandra , dodaje rozdział za Jowite , bo jak już wiecie nie ma chwilowo internetu , nie wiadomo kiedy , znów będzie go miała, więc dodaje rozdział za nią ; )
Czytasz = Komentujesz ; )
środa, 20 listopada 2013
przepraszam
Przepraszam was ale przez jakiś czas nie dodam rozdziału poniewarz , nie mam chwilowo internetu :) , chwilowo siedzę na informatyce , i moge tylko chwile na internecie siedzieć , wynagrodzę waszą cierpliwość może być nawet tak , że będe dodawała 2 rozdziały dziennie :)
sobota, 9 listopada 2013
5 Rozdział
Rano obudziły mnie promienie słońca , które padły na moją twarz , powoli podeszłam do okna , dziś co mnie bardzo zdziwiło była bardzo ładna pogoda , co tutaj w Londynie zdarzało się bardzo rzadko , lekko uchyliłam okno i wychyliłam głowę by pooddychać świeżym powietrzem , w końcu postanowiłam się ubrać , odwróciłam się i zobaczyłam go , stał w drzwiach opierając się o futrynę , wyglądał naprawdę boosko
- hej , odezwał się pierwszy
- cześć , odpowiedziałam siadając na łóżka
- jak się spało ? spytał siadając obok mnie
- dobrze , a tobie ?
- powiedzmy , że było wygodnie , ostatnie słowo dał w cudzysłowie
- heh , prychnełam , na co na twarzy chłopaka pojawił się uroczy uśmiech
- ehm to może ja pójdę się ubrać , oznajmilam i weszłam do łazienki ,
Po 15 minutach byłam gotowa , ubranie miałam to samo co wczoraj , a włosy zostawiłam rozpuszczone
, gdy wyszłam z łazienki Zayn'a już nie było , wyszłam z pokoju Lou i zeszłam na dół , gdzie już wszyscy siedzieli przy stole
-Dzień Dobry , uśmiechnął się Liam i wskazał na krzesło koło Zayn'a zwinnie usiadłam , po chwili obok mnie dosiadł się Harry , Niall który siedział na przeciwko mnie , pomachał mi i miał zaciesz jak małe dziecko , Lou usiadł obok Liama z naburmuszoną miną
Po chwili Liam , poszedł do kuchni aby przynieść wszytskim naleśniki , po czym usiadł na swoim miejscu
- kurde , zapomniałem picia , Loui ? brunet spojrzał na chlopaka , na co on przewrócił tylko oczami i ruszył do kuchni
- smacznego , usłyszałam szept Zayn'a , popatrzyłam na niego i gdy zauważyłam , że on patrzy na mnie , wiedziałam że było to skierowane do mnie
- dzięki , odszepnełam , i wbiłam wzrok w talerz
Po chwili wrócił Loui
- czegoś jeszcze pan sobie życzy ?
- hmm .. muszę sie zastanowić , na razie usiądź
- tak jest wasza wysokość , burknął i usiadł , Niall natomiast zaczął się śmiać , ale tak głośno , że było go słychać w całym domu i na podwórku pewnie tez , wszyscy patzryliśmy się na niego jak na idiote , ale on dopiero uspokoił się gdy dostał w twarz od Loui'ego
- ej to było nie miłe , burknęłam
- no właśnie Lou , jak to się zachowujesz ? spytał ironicznie mulat
- Lou !! , zabrzmiał głos Liama
- tak ? spytał łagodnie
- przynieś jeszcze trochę syropu
- się robi
Gdy chłopak znów , znikł w kuchni , spojrzałam pytająco na Zayn'a
- ma kare
- tak , no ale w końcu zasłużył , dodał Niall z pełną buzią
- Niall !!warknął Liam
- sory speszył się chłopak , i zaczął wpatrywać się w swój już pusty talerz , było mi go na prawde szkoda
- Niall ? , na mój głos chłopak od razu podniósł głowę
- nie chciał byś poznać mojej młodszej siostry ? spytałam z nadzieją
- pewnie , kocham dzieci , a najbardziej swoje fanki , uśmiechnął się
- super , dziękuje
- nie ma za co , chętnie wszyscy ją poznamy , odezwał się Liam , Loui przyszedł już jak wszyscy wszystko zjedli
- sory nie mogłem znajść , burknął , i usiadł żeby dokończyć swoje śniadanie , Liam tylko pokręcił głową i zaczął zbierać talerze pozostałych
Zayn poszedł się ubrać , a ja w tym czasie żegnałam się z chłopakami
- kiedy znów się zobaczymy ? spytał Lou
- nie wiem , ale miło było mi was poznać
- gotowa ? spytał mulat
- jeszcze nie!! Krzyknął Niall , po czym podszedł , żeby mnie mocno uściskać
- to ja też, oznajmił Loui
- jak wszyscy to wszyscy , powiedział Liam i dołączył do bruneta i blondaska
- a ja ? oburzył się Harry
- chodź tu , uśmiechnęłam się , Loczek podbiegł i wziął mnie na ręce
- ej no już , bo mi opiekunkę zgnieciecie ! zaśmiał się Zayn , Loczek odstawił mnie na miejsce , uniósł ręce w ramach poddania się i wrócił na swoje miejsce
- Loui , odwieziesz nas ? spytał Zayn
- jasne , tylko skocze po kluczyki
Po chwili chłopak wrócił i wsiedliśmy do auta
Po godzinie byliśmy na miejscu, jeszcze raz pożegnałam się z Louim , i wysiadłam, Zayn jeszcze o czymś z nim rozmawiał więc postanowiłam wejść do domu , Perrie była w kuchni i myła naczynia a mała oglądała bajki
- cześć , gdzie jest Zayn ? spytała
- rozmawia jeszcze z Louisem
- heh , już myślałam , że szłaś na nogach zaśmiała się
- coś mi się zdaje , że chłopaki by mnie nie puścili
- tak są cudowni , i bardzo opiekuńczy , odpowiedziała i podeszłą bliżej
- chcesz coś zjeść ?
- nie nie trzeba Liam zrobił naleśniki , więc nie będę jadła chyba do wieczora , oznajmiłam
- no dobrze , chcesz żeby Zayn odwiózł cie teraz czy później ?
- może lepiej teraz , nie chce , żeby tata się martwił
- ti usiądż bo coś mi się zdaje , że jeszcze trochę mu zajmie
- ta Louis , jest bardzo rozgadany ,
- nie tylko on , pezz mrugnęła do mnie , po czym weszła na górę
Usiadłam na kanapie i patrzyłam na małą El , była tak zafascynowana bajka , że nie zauwarzała co się w okół niej działo
Po chwili Perrie wróciła
- proszę , powiedziała podając mi pieniądze , patrzyłam na nią jak na idiotkę
- to za opiekę
- ale ja nie mogę , gdybym wczoraj zajęła się nią tak jak należy przyjęłabym je ....
- o czym ty mówisz , o tym małym zagubieniu się ? powiedzmy , że tego nie było , okej ?
- no nie wiem , mruknęłam
- proszę
- hmm , no dobrze , z niechęcią wzięłam te pieniądze
- dziękuje , a jeżeli byś miała czas w następną sobotę , to czy nie zgodziłabyś się zająć małą ?
- jesteś pewna
- a czemu by nie ? spytała zdziwiona
- no ..
- oj przestań , mała cie ubóstwia , i to co wydarzyło się wczoraj nie ma znaczenia , dobrze ?
- tak , odpowiedziałam cała rozpromieniona , dobrze , że Pezz nie miała mi tego za złe
- super , to Zayn po ciebie przyjedzie
- yhmm , pokiwałam znacząco głową, dziewczyna podeszła i mocno mnie przytuliła , bardzo ja polubiłam , była naprawdę miła , dziewczyna oderwała się gdy do domu wszedł Zayn , pobiegła do niego by przyitac się namiętnym pocałunkiem , nie powiem czułam się nie komfortowo , więć , żeby nie patrzeć na nić , rozglądąłam się po całym domu
- kocie odwieziesz Meg do domu ? spytała
- już ? zdziwił się
- też chciałam , żeby dłużej została , ale jej tata może sie martwić
- no dobrze , chodź , zwrócił się do mnie
Razem wyszliśmy z domu ,
- wsiadaj , Zayn wskazał na czarnego dużego jeepa , który stał przed domem
Po drodze wogule się do siebie nie odzywaliśmy , tylko na początku podałam mój swój adres i na tym się skończyło . Wkońcu byliśmy na miejscu
- Pezz mówiła ci już o sobocie ? spytał
- tak
- to do zobaczenia , uśmiechnął się
- cześć , chciałam już wyjść ale złapał mnie za rękę , zdziwiona popatrzyłam na niego
- a pożegnać się ? spytał po czym pocałował mnie w policzek , i mocno przytulił
- do soboty , uśmiechnełam się wychodząc , chlopak kiwnął głową i odjechał , a ja już nie mogłam się doczekac kolejnego spotkania z nim
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Oto 5 rozdział , nie jest on moze najlepszy ,ale teraz miałam mało czasu , Bohaterów dodałam wczoraj , i mam nadzieje że wam pasują , 6 rozdział dodam albo jutro albo w poniedziałek
całuski :*
- hej , odezwał się pierwszy
- cześć , odpowiedziałam siadając na łóżka
- jak się spało ? spytał siadając obok mnie
- dobrze , a tobie ?
- powiedzmy , że było wygodnie , ostatnie słowo dał w cudzysłowie
- heh , prychnełam , na co na twarzy chłopaka pojawił się uroczy uśmiech
- ehm to może ja pójdę się ubrać , oznajmilam i weszłam do łazienki ,
Po 15 minutach byłam gotowa , ubranie miałam to samo co wczoraj , a włosy zostawiłam rozpuszczone
, gdy wyszłam z łazienki Zayn'a już nie było , wyszłam z pokoju Lou i zeszłam na dół , gdzie już wszyscy siedzieli przy stole
-Dzień Dobry , uśmiechnął się Liam i wskazał na krzesło koło Zayn'a zwinnie usiadłam , po chwili obok mnie dosiadł się Harry , Niall który siedział na przeciwko mnie , pomachał mi i miał zaciesz jak małe dziecko , Lou usiadł obok Liama z naburmuszoną miną
Po chwili Liam , poszedł do kuchni aby przynieść wszytskim naleśniki , po czym usiadł na swoim miejscu
- kurde , zapomniałem picia , Loui ? brunet spojrzał na chlopaka , na co on przewrócił tylko oczami i ruszył do kuchni
- smacznego , usłyszałam szept Zayn'a , popatrzyłam na niego i gdy zauważyłam , że on patrzy na mnie , wiedziałam że było to skierowane do mnie
- dzięki , odszepnełam , i wbiłam wzrok w talerz
Po chwili wrócił Loui
- czegoś jeszcze pan sobie życzy ?
- hmm .. muszę sie zastanowić , na razie usiądź
- tak jest wasza wysokość , burknął i usiadł , Niall natomiast zaczął się śmiać , ale tak głośno , że było go słychać w całym domu i na podwórku pewnie tez , wszyscy patzryliśmy się na niego jak na idiote , ale on dopiero uspokoił się gdy dostał w twarz od Loui'ego
- ej to było nie miłe , burknęłam
- no właśnie Lou , jak to się zachowujesz ? spytał ironicznie mulat
- Lou !! , zabrzmiał głos Liama
- tak ? spytał łagodnie
- przynieś jeszcze trochę syropu
- się robi
Gdy chłopak znów , znikł w kuchni , spojrzałam pytająco na Zayn'a
- ma kare
- tak , no ale w końcu zasłużył , dodał Niall z pełną buzią
- Niall !!warknął Liam
- sory speszył się chłopak , i zaczął wpatrywać się w swój już pusty talerz , było mi go na prawde szkoda
- Niall ? , na mój głos chłopak od razu podniósł głowę
- nie chciał byś poznać mojej młodszej siostry ? spytałam z nadzieją
- pewnie , kocham dzieci , a najbardziej swoje fanki , uśmiechnął się
- super , dziękuje
- nie ma za co , chętnie wszyscy ją poznamy , odezwał się Liam , Loui przyszedł już jak wszyscy wszystko zjedli
- sory nie mogłem znajść , burknął , i usiadł żeby dokończyć swoje śniadanie , Liam tylko pokręcił głową i zaczął zbierać talerze pozostałych
Zayn poszedł się ubrać , a ja w tym czasie żegnałam się z chłopakami
- kiedy znów się zobaczymy ? spytał Lou
- nie wiem , ale miło było mi was poznać
- gotowa ? spytał mulat
- jeszcze nie!! Krzyknął Niall , po czym podszedł , żeby mnie mocno uściskać
- to ja też, oznajmił Loui
- jak wszyscy to wszyscy , powiedział Liam i dołączył do bruneta i blondaska
- a ja ? oburzył się Harry
- chodź tu , uśmiechnęłam się , Loczek podbiegł i wziął mnie na ręce
- ej no już , bo mi opiekunkę zgnieciecie ! zaśmiał się Zayn , Loczek odstawił mnie na miejsce , uniósł ręce w ramach poddania się i wrócił na swoje miejsce
- Loui , odwieziesz nas ? spytał Zayn
- jasne , tylko skocze po kluczyki
Po chwili chłopak wrócił i wsiedliśmy do auta
Po godzinie byliśmy na miejscu, jeszcze raz pożegnałam się z Louim , i wysiadłam, Zayn jeszcze o czymś z nim rozmawiał więc postanowiłam wejść do domu , Perrie była w kuchni i myła naczynia a mała oglądała bajki
- cześć , gdzie jest Zayn ? spytała
- rozmawia jeszcze z Louisem
- heh , już myślałam , że szłaś na nogach zaśmiała się
- coś mi się zdaje , że chłopaki by mnie nie puścili
- tak są cudowni , i bardzo opiekuńczy , odpowiedziała i podeszłą bliżej
- chcesz coś zjeść ?
- nie nie trzeba Liam zrobił naleśniki , więc nie będę jadła chyba do wieczora , oznajmiłam
- no dobrze , chcesz żeby Zayn odwiózł cie teraz czy później ?
- może lepiej teraz , nie chce , żeby tata się martwił
- ti usiądż bo coś mi się zdaje , że jeszcze trochę mu zajmie
- ta Louis , jest bardzo rozgadany ,
- nie tylko on , pezz mrugnęła do mnie , po czym weszła na górę
Usiadłam na kanapie i patrzyłam na małą El , była tak zafascynowana bajka , że nie zauwarzała co się w okół niej działo
Po chwili Perrie wróciła
- proszę , powiedziała podając mi pieniądze , patrzyłam na nią jak na idiotkę
- to za opiekę
- ale ja nie mogę , gdybym wczoraj zajęła się nią tak jak należy przyjęłabym je ....
- o czym ty mówisz , o tym małym zagubieniu się ? powiedzmy , że tego nie było , okej ?
- no nie wiem , mruknęłam
- proszę
- hmm , no dobrze , z niechęcią wzięłam te pieniądze
- dziękuje , a jeżeli byś miała czas w następną sobotę , to czy nie zgodziłabyś się zająć małą ?
- jesteś pewna
- a czemu by nie ? spytała zdziwiona
- no ..
- oj przestań , mała cie ubóstwia , i to co wydarzyło się wczoraj nie ma znaczenia , dobrze ?
- tak , odpowiedziałam cała rozpromieniona , dobrze , że Pezz nie miała mi tego za złe
- super , to Zayn po ciebie przyjedzie
- yhmm , pokiwałam znacząco głową, dziewczyna podeszła i mocno mnie przytuliła , bardzo ja polubiłam , była naprawdę miła , dziewczyna oderwała się gdy do domu wszedł Zayn , pobiegła do niego by przyitac się namiętnym pocałunkiem , nie powiem czułam się nie komfortowo , więć , żeby nie patrzeć na nić , rozglądąłam się po całym domu
- kocie odwieziesz Meg do domu ? spytała
- już ? zdziwił się
- też chciałam , żeby dłużej została , ale jej tata może sie martwić
- no dobrze , chodź , zwrócił się do mnie
Razem wyszliśmy z domu ,
- wsiadaj , Zayn wskazał na czarnego dużego jeepa , który stał przed domem
Po drodze wogule się do siebie nie odzywaliśmy , tylko na początku podałam mój swój adres i na tym się skończyło . Wkońcu byliśmy na miejscu
- Pezz mówiła ci już o sobocie ? spytał
- tak
- to do zobaczenia , uśmiechnął się
- cześć , chciałam już wyjść ale złapał mnie za rękę , zdziwiona popatrzyłam na niego
- a pożegnać się ? spytał po czym pocałował mnie w policzek , i mocno przytulił
- do soboty , uśmiechnełam się wychodząc , chlopak kiwnął głową i odjechał , a ja już nie mogłam się doczekac kolejnego spotkania z nim
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Oto 5 rozdział , nie jest on moze najlepszy ,ale teraz miałam mało czasu , Bohaterów dodałam wczoraj , i mam nadzieje że wam pasują , 6 rozdział dodam albo jutro albo w poniedziałek
całuski :*
środa, 6 listopada 2013
4 Rozdział
* Oczami Zayn'a
- hej no i co nic im nie jest ? spytałem zdyszany Loui'ego który otworzył mi drzwi
- spokojnie są całe
- gdzie jest Ell , spytała Pezz , która stała obok mnie
- jeszcze śpi Meg tez , mówiąc to wpuścił nas do środka
- siema , z kuchni rozległ się głos lokowatego
- hej , gdzie są dziewczyny ?
- na górze
Kiwnąłem tylko głową i wleciałem na piętro , pokoje Nialla i Harry'ego były puste , więc poszedłem do Liama , mała spała słodko na dużym łóżku , wziąłem ją szybko na ręce i zszedłem na dół
- Harry zawieziesz Perrie i Ell do nas ?
- a ty ? spytała zdziwiona dziewczyna
- ja zostanę tu , a gdy Margaret się obudzi , zawiozę ją do domu
- no dobra , Harry chodź !!
- już idę , stanął na baczność przy mojej dziewczynie
- jedziemy ! rozkazała
- jasne , chłopak wystrzelił z domu jak z procy , i już po chwili było słychać głos silnika
- wow bravo dziewczyno , zaśmiał się Liam Perrie ukłoniła się , zabrała małą ode mnie , pocałowała w policzek i wyszła
- to co robimy ? spytałem
- bitwa na poduszkiii , Loui krzycząc wpadł do salonu i zaczął rzucać wszystkim co było na jego drodze
- Loui , my nie jesteśmy dziećmi , powiedziałem poważnym głosem , wszyscy spojrzeli na mnie po czym cała nasza trójka rzuciła się na Loui'ego , okładając go czym popadło
Nagle rozległy się czyjeś kroki i po chwili w drzwiach stanęła Margaret , i patrzyła na nas ze zdziwieniem , no cóż na pewno obrazek który zobaczyła nie był często spotykanym , szybko zszedłem z bruneta i usiadłem obok Nialla , Loui podniósł swój zacny tyłeczek , i pomógł wstać Liamowi , po czym podszedł do dziewczyny
- obudziliśmy cię ? spytał lekko speszony
- tak trochę , ale nic sie nie stało
- to może do nas dołączysz ? spytał blondyn , przez co dostał z poduszki od Liama , i nie wiem czy blondasek miał az tak słabą kondycję , czy w tej poduszce były kamienie , bo gdy tylko zderzył się z rzeczą wylądował na ziemi , prezez co wszyscy wybuchnęli śmiechem
- Nic mi nie jest !!tylko mógłby mnie ktoś podnieść ? spytał , wszyscy przekręcili oczami i popatrzyli na mnie , nie chętnie podniosłem się z kanapy i złapałem go za rękę
- dzięki , powiedział cicho i zmroził Liama wzrokiem
- no to może my będziemy się już zbierać , zaproponowałem
- już ? spytał załamanym głosem Loui
- no tak , jest już 23 , powiedziałem
- no to wcześnie , brunet jak zawsze miał swoje zdanie
- eh to według ciebie kiedy mamy jechać ?
- jutro , odpowiedział z szerokim uśmiechem i objął Margaret , nie powiem trochę mnie to zdziwiło , no ale nie będę się wtrącać
- no dobra niech ci będzie , to gdzie mamy spać ?
- Meg śpi u mnie , a ty byle gdzie , poinformował Louis
- miły z ciebie kumpel , prychnąłem
- no sorry , ty też możesz u mnie , a jak nie to tutaj , sam wiesz gdzie ci się śpi najlepiej
- taa , dobra ja zostaje tu , napiszę jeszcze do Pezz , żeby się nie martwiła
- spoko , Mag chodź , Lou pociągnął ją za sobą , po czym za nimi reszta chłopaków
* Margaret
Loui zaprowadził mnie do łazienki , dał jakieś swoje dresy i koszulkę , żebym miała w czym spać , gdy już się ogarnęłam wyszłam z pomieszczenia , jednak nie byłam w pokoju sama , na łóżku siedział Zayn , trochę się zdziwiłam no bo ta miałam tu spać
- eee ... co ty tutaj robisz ?
- czekam , odpowiedział krótko
- ahaa , a można wiedzieć na co ?
- Mam spać w pokoju u Liama , ale coś mi się zdaję że gdy zobaczy swój pokój to wpadnie w furię , więc postanowiłem to przeczekać , chyba nie przeszkadzam ?
- nie spoko
Chłopak na odpowiedź uśmiechnął się szeroko , wyglądał wtedy tak nie ziemsko
Nagle do pokoju wpadł zdyszany Louis
- stary co ci ? spytał mulat
- Liam mnie zabije , oznajmił
- a no tak , widziałem , prychnął
- to nie jest śmieszne , warknął
- ej sory , że sie wtrącam , ale czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć co tu się dzieje ? spytałam zdezorientowana
- a więc tak , popołudniu Niall i Liam wyszli do sklepu , a ja i Harry walczyliśmy na jedzenie , no i wyszło na to że naszym polem bitwy będzie pokój Liama , mieliśmy tam posprzątać ale zabrakło nam czasu , wydyszał
- no współczuje ci , zwrócił się do niego Zayn
- ej to nie jest ....
- LOUIS !!!! nagle na korytarzu zabrzmiał donośny głoś Liama
- o nie , muszę się ukryć , powiedziawszy to wyleciał z pokoju , potykając się o własne nogi
- nie przejmuj się nimi , coś mi się zdaję , że trochę tu posiedzę , więc może opowiedziałabyśmi coś o sobie , zaproponował chłopak
- hmm no dobra , to co chcesz wiedzieć ? spytałam siadając obok
- wszystko , uśmiechnął się szeroko
- a więc tak , pochodzę z Polski , a tutaj mieszkam od wczoraj
- taak to by wyjaśniało te dwie rzeczy
- 1 to to , że jesteś inna niż dziewczyny z Anglii ,a zwłaszcza pod względem urody ^^ a po drugie to teraz już wszystko wyjaśnia czemu się zgubiłaś
- tak , ja bardzo przepraszam , nie chciałam ...
- nic się nie stało , ważne że nic wam nie jest , na jego twarzy pojawił się uroczy uśmiech , czhyba wszyscy taki mieli , łączyło ich parę rzeczy , za co między innymi kochali ich fani
- a twoi rodzice ?
- mój tata , pracuje tutaj w branży muzycznej , a mama ... moja mama nie żyje
- przepraszam , nie wiedziałem , to może masz rodzeństwo , widac było że próbuje jak najszybciej zmienic temat
- mam młodszą siostrę Nicol , która jest waszą WIELKĄ FANKĄ , podkreśliłam te ostatnie dwa słowa
na twarzy chłopaka pojawił się znów promienny uśmiech
- to może ty opowiedz coś o sobie
- co tu dużo opowiadać , w zespole jestem juz 3 lata , i jestem bardzo szczęśliwy z tego że spotkałem tych 4 wariatów zaśmiał , się przez co i na mojej twarzy pojawił się uśmiech
- Gdy byłem mały mieszkałem w Bradford .... uważnie słuchałam o czym chłopak opowiadał , gdy nagle do pokoju wpadł Loui
- Pomocy on mnie zamorduje
- IDZIEMY !! Liam wytargał bruneta za ucho z pokoju
- ach całe życie z idiotami , zaśmiał się mulat
- heh , znam to uczucie
- to może ja będę się już zbierał , miłej nocki , chłopak pocałował mnie w policzek , przez co poczułam lekki dreszczyk , po czym wyszedł , chciałam się rozmarzyć się na jego temat , ale nagle wychylił się z nad futryny
- a w ogóle to ładnie ci w tej piżamie , wskazał na dres Lou
- dzięki , uśmiechnęłam się , po czym Zayn znikł
Przykryłam się kołdrą , próbowałam zasnąć , ale nie mogłam , bo gdy tylko zamknęłam oczy , widziałam Zayn'a , gdy marszczy swoje oczy podacz śmiechu , jeszcze ten jego kolor oczu i warg ....
- Margaret !!! co ty robisz ? o czym ty myślisz ? skarciłam się
skup się to słynna gwiazda muzyki , nigdy by nie zwróciła na ciebie uwagi , a jeszcze na dodatek ma dziewczynę /żonę i dziecko , te mysli odrazu pogorszyły mi humor , ale cóż takie życie , powoli zasypiałam , gdy przypomniałam sobie o tacie , szybko sięgnełam po telefon i napisałam do niego sms żeby sie nie martwił , Zayn mnie jutro przywiezie , życzyłam im miłej nocy , i odłożyłam telefon , i wkońcu sama po długich staraniach zasnęłam.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ta Dam 4 rozdział może nie najlepszy , ale się starałam , szkoda tylko , że tak mało osób czyta , 5 rozdział pojawi się jutro :)
Czytasz = Komentujesz
- hej no i co nic im nie jest ? spytałem zdyszany Loui'ego który otworzył mi drzwi
- spokojnie są całe
- gdzie jest Ell , spytała Pezz , która stała obok mnie
- jeszcze śpi Meg tez , mówiąc to wpuścił nas do środka
- siema , z kuchni rozległ się głos lokowatego
- hej , gdzie są dziewczyny ?
- na górze
Kiwnąłem tylko głową i wleciałem na piętro , pokoje Nialla i Harry'ego były puste , więc poszedłem do Liama , mała spała słodko na dużym łóżku , wziąłem ją szybko na ręce i zszedłem na dół
- Harry zawieziesz Perrie i Ell do nas ?
- a ty ? spytała zdziwiona dziewczyna
- ja zostanę tu , a gdy Margaret się obudzi , zawiozę ją do domu
- no dobra , Harry chodź !!
- już idę , stanął na baczność przy mojej dziewczynie
- jedziemy ! rozkazała
- jasne , chłopak wystrzelił z domu jak z procy , i już po chwili było słychać głos silnika
- wow bravo dziewczyno , zaśmiał się Liam Perrie ukłoniła się , zabrała małą ode mnie , pocałowała w policzek i wyszła
- to co robimy ? spytałem
- bitwa na poduszkiii , Loui krzycząc wpadł do salonu i zaczął rzucać wszystkim co było na jego drodze
- Loui , my nie jesteśmy dziećmi , powiedziałem poważnym głosem , wszyscy spojrzeli na mnie po czym cała nasza trójka rzuciła się na Loui'ego , okładając go czym popadło
Nagle rozległy się czyjeś kroki i po chwili w drzwiach stanęła Margaret , i patrzyła na nas ze zdziwieniem , no cóż na pewno obrazek który zobaczyła nie był często spotykanym , szybko zszedłem z bruneta i usiadłem obok Nialla , Loui podniósł swój zacny tyłeczek , i pomógł wstać Liamowi , po czym podszedł do dziewczyny
- obudziliśmy cię ? spytał lekko speszony
- tak trochę , ale nic sie nie stało
- to może do nas dołączysz ? spytał blondyn , przez co dostał z poduszki od Liama , i nie wiem czy blondasek miał az tak słabą kondycję , czy w tej poduszce były kamienie , bo gdy tylko zderzył się z rzeczą wylądował na ziemi , prezez co wszyscy wybuchnęli śmiechem
- Nic mi nie jest !!tylko mógłby mnie ktoś podnieść ? spytał , wszyscy przekręcili oczami i popatrzyli na mnie , nie chętnie podniosłem się z kanapy i złapałem go za rękę
- dzięki , powiedział cicho i zmroził Liama wzrokiem
- no to może my będziemy się już zbierać , zaproponowałem
- już ? spytał załamanym głosem Loui
- no tak , jest już 23 , powiedziałem
- no to wcześnie , brunet jak zawsze miał swoje zdanie
- eh to według ciebie kiedy mamy jechać ?
- jutro , odpowiedział z szerokim uśmiechem i objął Margaret , nie powiem trochę mnie to zdziwiło , no ale nie będę się wtrącać
- no dobra niech ci będzie , to gdzie mamy spać ?
- Meg śpi u mnie , a ty byle gdzie , poinformował Louis
- miły z ciebie kumpel , prychnąłem
- no sorry , ty też możesz u mnie , a jak nie to tutaj , sam wiesz gdzie ci się śpi najlepiej
- taa , dobra ja zostaje tu , napiszę jeszcze do Pezz , żeby się nie martwiła
- spoko , Mag chodź , Lou pociągnął ją za sobą , po czym za nimi reszta chłopaków
* Margaret
Loui zaprowadził mnie do łazienki , dał jakieś swoje dresy i koszulkę , żebym miała w czym spać , gdy już się ogarnęłam wyszłam z pomieszczenia , jednak nie byłam w pokoju sama , na łóżku siedział Zayn , trochę się zdziwiłam no bo ta miałam tu spać
- eee ... co ty tutaj robisz ?
- czekam , odpowiedział krótko
- ahaa , a można wiedzieć na co ?
- Mam spać w pokoju u Liama , ale coś mi się zdaję że gdy zobaczy swój pokój to wpadnie w furię , więc postanowiłem to przeczekać , chyba nie przeszkadzam ?
- nie spoko
Chłopak na odpowiedź uśmiechnął się szeroko , wyglądał wtedy tak nie ziemsko
Nagle do pokoju wpadł zdyszany Louis
- stary co ci ? spytał mulat
- Liam mnie zabije , oznajmił
- a no tak , widziałem , prychnął
- to nie jest śmieszne , warknął
- ej sory , że sie wtrącam , ale czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć co tu się dzieje ? spytałam zdezorientowana
- a więc tak , popołudniu Niall i Liam wyszli do sklepu , a ja i Harry walczyliśmy na jedzenie , no i wyszło na to że naszym polem bitwy będzie pokój Liama , mieliśmy tam posprzątać ale zabrakło nam czasu , wydyszał
- no współczuje ci , zwrócił się do niego Zayn
- ej to nie jest ....
- LOUIS !!!! nagle na korytarzu zabrzmiał donośny głoś Liama
- o nie , muszę się ukryć , powiedziawszy to wyleciał z pokoju , potykając się o własne nogi
- nie przejmuj się nimi , coś mi się zdaję , że trochę tu posiedzę , więc może opowiedziałabyśmi coś o sobie , zaproponował chłopak
- hmm no dobra , to co chcesz wiedzieć ? spytałam siadając obok
- wszystko , uśmiechnął się szeroko
- a więc tak , pochodzę z Polski , a tutaj mieszkam od wczoraj
- taak to by wyjaśniało te dwie rzeczy
- 1 to to , że jesteś inna niż dziewczyny z Anglii ,a zwłaszcza pod względem urody ^^ a po drugie to teraz już wszystko wyjaśnia czemu się zgubiłaś
- tak , ja bardzo przepraszam , nie chciałam ...
- nic się nie stało , ważne że nic wam nie jest , na jego twarzy pojawił się uroczy uśmiech , czhyba wszyscy taki mieli , łączyło ich parę rzeczy , za co między innymi kochali ich fani
- a twoi rodzice ?
- mój tata , pracuje tutaj w branży muzycznej , a mama ... moja mama nie żyje
- przepraszam , nie wiedziałem , to może masz rodzeństwo , widac było że próbuje jak najszybciej zmienic temat
- mam młodszą siostrę Nicol , która jest waszą WIELKĄ FANKĄ , podkreśliłam te ostatnie dwa słowa
na twarzy chłopaka pojawił się znów promienny uśmiech
- to może ty opowiedz coś o sobie
- co tu dużo opowiadać , w zespole jestem juz 3 lata , i jestem bardzo szczęśliwy z tego że spotkałem tych 4 wariatów zaśmiał , się przez co i na mojej twarzy pojawił się uśmiech
- Gdy byłem mały mieszkałem w Bradford .... uważnie słuchałam o czym chłopak opowiadał , gdy nagle do pokoju wpadł Loui
- Pomocy on mnie zamorduje
- IDZIEMY !! Liam wytargał bruneta za ucho z pokoju
- ach całe życie z idiotami , zaśmiał się mulat
- heh , znam to uczucie
- to może ja będę się już zbierał , miłej nocki , chłopak pocałował mnie w policzek , przez co poczułam lekki dreszczyk , po czym wyszedł , chciałam się rozmarzyć się na jego temat , ale nagle wychylił się z nad futryny
- a w ogóle to ładnie ci w tej piżamie , wskazał na dres Lou
- dzięki , uśmiechnęłam się , po czym Zayn znikł
Przykryłam się kołdrą , próbowałam zasnąć , ale nie mogłam , bo gdy tylko zamknęłam oczy , widziałam Zayn'a , gdy marszczy swoje oczy podacz śmiechu , jeszcze ten jego kolor oczu i warg ....
- Margaret !!! co ty robisz ? o czym ty myślisz ? skarciłam się
skup się to słynna gwiazda muzyki , nigdy by nie zwróciła na ciebie uwagi , a jeszcze na dodatek ma dziewczynę /żonę i dziecko , te mysli odrazu pogorszyły mi humor , ale cóż takie życie , powoli zasypiałam , gdy przypomniałam sobie o tacie , szybko sięgnełam po telefon i napisałam do niego sms żeby sie nie martwił , Zayn mnie jutro przywiezie , życzyłam im miłej nocy , i odłożyłam telefon , i wkońcu sama po długich staraniach zasnęłam.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ta Dam 4 rozdział może nie najlepszy , ale się starałam , szkoda tylko , że tak mało osób czyta , 5 rozdział pojawi się jutro :)
Czytasz = Komentujesz
wtorek, 5 listopada 2013
3 Rozdział
Przez całą drogę słuchałam muzyki , wpatrywałam się w kropelki , które spływały po szybie , bardzo ciekawe zajęcie :) Po chwili auto zatrzymało się , ze zdziwieniem popatrzyłam na tatę
- no co ? idź bo się spóźnisz , popędził mnie
- a przynajmniej powiesz mi co to za gwiazdy ?
- przekonasz się , na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech , po czym zamknął drzwi i odjechał , stałam chwile , na polu , a już byłam cała mokra
Przede mną stał duży dom , widać było , że nie należał on do zwyczajnych ludzi
- ja tu nie pasuje , szepnęłam idąc w stronę drzwi , zdążyłam się jeszcze zawahać parę razy , ale w końcu zapukałam .
Po chwili drzwi uchyliły się , i przede mną stanęła śliczna blond dziewczyna o dużych niebieskich oczach i dość mocnym makijażu https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRZypI9tmmHZHJCtCAnQtGYOPlIzH35imR9YpOSX0OJc9SFLa_Lzw
- Dzień Dobry , przywitałam się , dziewczyna uśmiechnęła się szeroko i podała mi rękę
- cześć , jestem Perrie , a ty to pewnie Margaret ?
- tak , ja miałam dziś zachowywać się małym dzieckiem , powiedziałam nie śmiało
- tak , tak wchodź , - chcesz coś ciepłego do picia ?
- nie , dziękuje
- może ściągnij tą bluzę , położę ją na kaloryferze , za niedługo powinna wyschnąć , powiedziała podchodząc
- dziękuje , powiedziałam podając jej bluzę
- mała jeszcze śpi , my za niedługo wychodzimy , więc macie cały dom dla siebie , powiedziała podając mi swoja bluzę - proszę bo w tym na pewno będzie ci zimno , powiedziała patrząc na moją bokserkę
- dzięki , uśmiechnęłam się lekko
- tutaj napisałam ci mój numer telefonu , gdyby coś się działo , Perrie podała mi małą karteczkę , którą od razu schowałam do kieszeni
- my wrócimy wieczorem , Zayn cię odwiezie , także się nie przejmuj , dziewczyna poklepała mnie po ramieniu i wyciągnęła telefon
- Zayn , kurde misiek spóźnimy się !!! krzyknęła w stronę schodów
- już idę , z góry dobiegł męski głos , po czym na schodach stanął chłopak o ciemnej karnacji , a jego włosy były idealnie ułożone , zresztą po ich strojach dało się wywnioskować , że szli na jakąś galę
Perrie miała na sobie czarno - kremową sukienkę , a z przodu , miała wielki czarny kwiat , włosy miała spięte w wysokiego kucyka , wyglądała ślicznie http://images.starpulse.com/news/bloggers/922640/blog_images/perrie-edwards.jpg natomiast chłopak miał biały T- shirt , czarne rurki i czarna skórzaną kurtkę http://www.bloblo.pl/image/393174/default/Malik+for+You.png
- to jest Margaret , dziewczyna przedstawiła mnie mulatowi
- cześć , Zayn , chłopak podał mi rękę , i wyszedł na zewnątrz
- to my idziemy , powodzenia , dziewczyna pocałowała mnie w policzek , i wyszła za chłopakiem
- Wow , szepnęłam , po chwili postanowiłam rozejrzeć się po domu
Zajęło to trochę czasu , ale w końcu udało mi się obejrzeć go całego , mała jeszcze spała , więc postanowiłam pooglądać TV. Po jakimś czasie rozległo się wołanie , zerwałam się szybko z kanapy i pobiegłam na górę , mała dziewczynka stała w drzwiach swojego pokoju
- gdzie jest mama ?
- pojechała z tatusiem , odpowiedziałam z uśmiechem
- a ty to kto ?
- ja jestem Margaret , jak bedzięsz chciała to będę się tobą opiekować
- dobzie , odpowiedziała i wyciągnęła w moją stronę rączki , wzięłam ją na ręce i ruszyłam w stronę schodów
- jak masz na imię ? spytałam
- Ellie , a ty ? , wskazała paluszkiem na mój nos
- Margaret , odpowiedziałam schodząc z ostatniego schodka
- ładnie , powiedziała , i rozległo się burczenie z jej brzuszka , oby dwie popatrzyłyśmy na brzuszek a póżniej na siebie
- to co jemy ? spytałam
- naleśniki , dziewczynka klasnęła w rączki
- okej , jak dla mnie to idealne śniadanie
Gdy już zjadłyśmy , Ellie poleciała na górę , żeby się ubrać , a ja umyłam naczynia
- Margaret ! uczeszesz mnie ? dziewczynka stała już w kuchni ubrana a w rączce trzymała szczotkę
- jasne , chodź , weszłyśmy na górę do łazienki , mała usiadła na przeciwko lustra i podała mi szczotkę
Gdy skończyłam pleść jej kłosa , El wybiegła z łazienki i wróciła z małymi nike'ami w rączce
- idziemy na spacerek , oznajmiła , usiadła na ubigacji i czekała aż założę jej buciki
- na spacer ? mała pokiwała energicznie główką
- hmm , no dobrze , ale nie za daleko , jestem tutaj od wczoraj , i nie znam się tu na ulicach
- dobrze , nie zgubimy się , powiedziała i znów pognała do swojego pokoju , po czym wróciła z bejsblówką w rączkach , zapięłam ją , i zmieniłam bluze Pezz na swoją
- no to idziemy , powiedziałam otwierając drzwi
Deszcz już nie padał i zaczynało się rozjaśniać
- to w którą stronę ? spytałam , rozglądając się na wszystkie strony , aby zapamiętać to miejsce
- do parku , mała zaczęła podskakiwać
- no dobrze , to chodźmy . Ellie zaprowadziła mnie do jej ulubionego parku , gdzie od razu poleciała w stronę stawu , gdzie pływały kaczki , natomiast ja usiadłam obok , w parku przesiedziałyśmy z 2 godziny , póżniej dziewczynka chciała iść na lody , więć się zgodziłam , a później zabrałam ją na obiad do Nando's , po obiedzie poszłyśmy jeszcze raz do tego samego parku , tym razem mała poleciała na plac zabaw , a ja usiadłam na ławce i założyłam słuchawki . Nie wiem ile czasu upłynęło ,ale z słuchania myzuki wyrwała mnie El , która przyleciała do mnie cała się trząsąc
- chodźmy do domku , poprosiła
- dobrze , mi samej zaczęło robić się zimno . Wzięłam dziewczynkę na rączki , i wyszłam z placu zabaw , i .... no właśnie i , którędy teraz ??
- Ellie gdzie jest domek ? spytałam czując się dość głupio , mała zaczęła się rozglądać , po czym wzruszyła ramionami
- nie wiem
- no to mamy problem , westchnęłam
- zgubiłyśmy się ? spytała smutno
- tak , ale spokojnie znajdziemy domek , nie przejmuj się , próbowałam pocieszyć ją a zarazem siebie
- dobrze
Błądziłyśmy po mieście , szukając domu , ale nic było coraz ciemniej , a nam było przeznaczone spać na ławce
- może zadzwonimy do mamusi , zabrzmiał cienki głosik Ell i wtedy przypomniałam sobie o numerze Pezz w spodniach , postawiłam mała na ziemi i sięgnęłam po telefon
Po kilku sekundach , w końcu ktoś odebrał
- Halo ?
- Perrie ?
- tak , coś się stało ?
- no powiedzmy , wyszłam z mała na spacer , i zgubiłyśmy się , przepraszam
- spokojnie , my postaramy się jak najszybciej wrócić , i będziemy was szukać , pózniej do ciebie zadzwonie
- dobrze , pa , rozłączyłam się szybko , bo widziałam , że mała El zasypia na stojąco , wzięłam ja na ręce i usiadłam na ławce
Nie wiem ile tak siedziałyśmy Pezz pisała że jest duży korek ale postarają się jak najszybciej przyjechać
Po kilku minutach straciłam rachubę czasu , a byłam zbyt zmarznięta , żeby sięgać po telefon
Eli spała wtulona we mnie mamrocząc coś pod noskiem , nagle poczułam , że ktoś łapie mnie za ramie , podskoczyłam wystraszona , i szybko spojrzałam w bok , przede mną stał jakiś chłopak o brązowych kręconych włosach i jasno zielonych oczach
- znalazłeś ?? usłaszełam nie daleko nas jakiś męski głos
- chyba tak , odchrząknął , i po chwili przede mną zjawiła się 3 chłopaków
- ty jesteś Margaret ? spytał dyszącym głosem jeden z nich
- zależy kto pyta , ledwo odpowiedziałam zmarzniętymi wargami
- jesteśmy kolegami Zayn'a , zadzwonił do nas więc , postanowiliśmy mu pomóc , odpowiedział jeden z chłopaków siadając obok
- a skąd taki pomysł , że to ja jestem ?
Chłopak który stał po środku wskazał na śpiącą El
- no tak , burknęłam ,
- Zayn powiedział , że jak was znajdziemy , mamy zabrać was do nas , oznajmił kolejny chłopak z dość ciekawym akcentem
- jeżeli tak to weżcię Ellie , ja jakoś sobie poradzę , powiedziałam , podnosząc się
- tak jasne , prychnął chłopak który siedział koło mnie
- Liam , weż mała , machnął na niego środkowy
- ty też idziesz z nami , oznajmił chłopak z akcentem
- nie musicie , ja dojdę na nogach , mruknełam rozgrzewając dłonie
- masz , Liam podał mi swoją bluzę , szybko ja założyłam i poczułam ulgę
- chodzcie , bo jeszcze i my zamarzniemy , krzyknął chłopak , który szedł z przodu , Liam i drugi chłopak ruszyli odrazu ja jednak sie wahałam , ale nagle ręka ostatniego chłopaka znalazła się na moich biodrach , lekko popychając mnie do przodu , aż wkońcu uległam i dołączyliśmy do reszty
Za chwilę będziemy na miejscu , oznajmił Liam , jak narazie to tylko jego imię znałam , a reszty imiona nie były mi potrzebne bo niemiałam zamiaru się do nich odzywac
Po jakimś czasie dotarliśmy na miejsce , Liam wszedł z El pierwszy , a pózniej my
Dom był ogromny , i mocno luksusowy , zresztą tak jak dom Zayn'a i Perrie ,
- usiądz , odezwał się chłopak w kręconych włosach , wskazując skórzaną kanapę
- chcesz coś do picia ? spytał brunet
- nie dziękuje , a gdzie jest El ?
- Liam zaniósł ją na górę , nie bój się przy nas nic jej się nie stanie , chłopak w kręconych włosach , wszedł do kuchni i zaczął rozmawiać z brunetem , ale nic nie słyszałam , nagle koło mnie zmaterializował się chłopak o jasnych blond włosach , kogoś mi przypominał , chyba gdzieś już go widziałam , a może to tylko omamy
- Niall chodż tu na chwile , krzykł dobiegł z kuchni
chwila , chwila Niall , Niall Horan ?
- spoko Loui wyluzuj , blondyn nie chętnie ruszył do kuchni
- No tak to by sie zgadzało , ten akcen , irlandzki akcent , i imie wygląd to był ON
Po chwili blondyn wrócił z dwoma kubkami
- masz , Harry to dla ciebie zrobił , chłopak podał mi gorącą czekolade
- dzięki , ja ubustwiam gorącą czekoladę
- o to tak jak Malik teraz będzie was już dwóch
- Malik ? pomyślałam , tak to juz było wszystko jasne , ale jednak wolałam się upewnic
- to ty jesteś Niall Horan ? spytałam
- tak , na jego twarzy zagoscił uśmiech , tak to byli oni , zawsze z Nicol bawiłysmy się w jej ulubioną zabawe DOM , ona była żoną Nialla , a ja Zayn'a , to on mi się najbardziej z nich podobał , i musze teraz powiedzieć że jest ładniejszy na żywo niż na jakiejś kartce
- miło mi cię poznać , wkoncu wykrztusiłam , po moich długich namyśleniach
- ciebie też, i ten jego słodki uśmieszek do kolekcji , wyglądał naprawde uroczo
- wiesz moja siostra cię uwielbia , czy mogłabym zrobić dla niej zdj , za niedługo ma urodziny , a napewno ucieszyła by się z autografu od Nialla Horana
- jasne dla moich fanek , wszystko , poczekaj chyba mam coś co jej się spodoba , , chłopak wyszedł z salonu i po chwili wrócił z czymś w ręku
- proszę , daj jej , ze specjalnymi życzeniami ode mnie , blondyn podał mi 2 zdj z autografami , i dwa bilety na ich koncert w Londynie
- dziękuje , mocno chłopaka przytulilam
- nie ma za co , z uśmiechem na twarzy dopił swoją czekoladę
- Nie jesteś zmęczona ? - jak chcesz możesz położyć się u mnie w pokoju
- nie , nie trzeba
- Zayn i Pezz powinni zaniedługo być więc , wezmą El a ja cię pózniej odwiozę
- dziękuje Loui , ale nie poczekam
- a jak ładnie poproszę ? nalegał patrząc na mnie oczami kota ze Shreka
- a jak się zgodze dasz mi już spokój ?
- pewnie mała , Lou wyciągnoł do mnie rękę z szerokim uśmiechem , odetchnełam ciężko , po czym złapałam go i weszliśmy na górę
Chłopak zaprowadził mnie do swojego pokoju , nie powiem jak na chłopaka miał tu czysto i bardzo przytulnie
- wszystko jest już gotowe , także miłego snu
- dziękuje , odpowiedziałam gdy chłopak stał już w drzwiach
- nie ma za co mała , na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech , nigdy nie lubiałam gdy tak do mnie mówili , ale on mówił to tak słodko , że nie miałam mu tego za złe
Nawet nie przypuszczałam że chce mi sie spać , ale wystarczyło że przyłlożyłam głowę do poduszki i momentalnie zasnęłam. Zzzz...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak obiecałam 3 rozdział jest dłuższy 4 pojawi sie jutro albo po jutrze , bardzo dziękuje tym którzy go czytają , to bardzo dla mnie ważne KC
- no co ? idź bo się spóźnisz , popędził mnie
- a przynajmniej powiesz mi co to za gwiazdy ?
- przekonasz się , na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech , po czym zamknął drzwi i odjechał , stałam chwile , na polu , a już byłam cała mokra
Przede mną stał duży dom , widać było , że nie należał on do zwyczajnych ludzi
- ja tu nie pasuje , szepnęłam idąc w stronę drzwi , zdążyłam się jeszcze zawahać parę razy , ale w końcu zapukałam .
Po chwili drzwi uchyliły się , i przede mną stanęła śliczna blond dziewczyna o dużych niebieskich oczach i dość mocnym makijażu https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRZypI9tmmHZHJCtCAnQtGYOPlIzH35imR9YpOSX0OJc9SFLa_Lzw
- Dzień Dobry , przywitałam się , dziewczyna uśmiechnęła się szeroko i podała mi rękę
- cześć , jestem Perrie , a ty to pewnie Margaret ?
- tak , ja miałam dziś zachowywać się małym dzieckiem , powiedziałam nie śmiało
- tak , tak wchodź , - chcesz coś ciepłego do picia ?
- nie , dziękuje
- może ściągnij tą bluzę , położę ją na kaloryferze , za niedługo powinna wyschnąć , powiedziała podchodząc
- dziękuje , powiedziałam podając jej bluzę
- mała jeszcze śpi , my za niedługo wychodzimy , więc macie cały dom dla siebie , powiedziała podając mi swoja bluzę - proszę bo w tym na pewno będzie ci zimno , powiedziała patrząc na moją bokserkę
- dzięki , uśmiechnęłam się lekko
- tutaj napisałam ci mój numer telefonu , gdyby coś się działo , Perrie podała mi małą karteczkę , którą od razu schowałam do kieszeni
- my wrócimy wieczorem , Zayn cię odwiezie , także się nie przejmuj , dziewczyna poklepała mnie po ramieniu i wyciągnęła telefon
- Zayn , kurde misiek spóźnimy się !!! krzyknęła w stronę schodów
- już idę , z góry dobiegł męski głos , po czym na schodach stanął chłopak o ciemnej karnacji , a jego włosy były idealnie ułożone , zresztą po ich strojach dało się wywnioskować , że szli na jakąś galę
Perrie miała na sobie czarno - kremową sukienkę , a z przodu , miała wielki czarny kwiat , włosy miała spięte w wysokiego kucyka , wyglądała ślicznie http://images.starpulse.com/news/bloggers/922640/blog_images/perrie-edwards.jpg natomiast chłopak miał biały T- shirt , czarne rurki i czarna skórzaną kurtkę http://www.bloblo.pl/image/393174/default/Malik+for+You.png
- to jest Margaret , dziewczyna przedstawiła mnie mulatowi
- cześć , Zayn , chłopak podał mi rękę , i wyszedł na zewnątrz
- to my idziemy , powodzenia , dziewczyna pocałowała mnie w policzek , i wyszła za chłopakiem
- Wow , szepnęłam , po chwili postanowiłam rozejrzeć się po domu
Zajęło to trochę czasu , ale w końcu udało mi się obejrzeć go całego , mała jeszcze spała , więc postanowiłam pooglądać TV. Po jakimś czasie rozległo się wołanie , zerwałam się szybko z kanapy i pobiegłam na górę , mała dziewczynka stała w drzwiach swojego pokoju
- gdzie jest mama ?
- pojechała z tatusiem , odpowiedziałam z uśmiechem
- a ty to kto ?
- ja jestem Margaret , jak bedzięsz chciała to będę się tobą opiekować
- dobzie , odpowiedziała i wyciągnęła w moją stronę rączki , wzięłam ją na ręce i ruszyłam w stronę schodów
- jak masz na imię ? spytałam
- Ellie , a ty ? , wskazała paluszkiem na mój nos
- Margaret , odpowiedziałam schodząc z ostatniego schodka
- ładnie , powiedziała , i rozległo się burczenie z jej brzuszka , oby dwie popatrzyłyśmy na brzuszek a póżniej na siebie
- to co jemy ? spytałam
- naleśniki , dziewczynka klasnęła w rączki
- okej , jak dla mnie to idealne śniadanie
Gdy już zjadłyśmy , Ellie poleciała na górę , żeby się ubrać , a ja umyłam naczynia
- Margaret ! uczeszesz mnie ? dziewczynka stała już w kuchni ubrana a w rączce trzymała szczotkę
- jasne , chodź , weszłyśmy na górę do łazienki , mała usiadła na przeciwko lustra i podała mi szczotkę
Gdy skończyłam pleść jej kłosa , El wybiegła z łazienki i wróciła z małymi nike'ami w rączce
- idziemy na spacerek , oznajmiła , usiadła na ubigacji i czekała aż założę jej buciki
- na spacer ? mała pokiwała energicznie główką
- hmm , no dobrze , ale nie za daleko , jestem tutaj od wczoraj , i nie znam się tu na ulicach
- dobrze , nie zgubimy się , powiedziała i znów pognała do swojego pokoju , po czym wróciła z bejsblówką w rączkach , zapięłam ją , i zmieniłam bluze Pezz na swoją
- no to idziemy , powiedziałam otwierając drzwi
Deszcz już nie padał i zaczynało się rozjaśniać
- to w którą stronę ? spytałam , rozglądając się na wszystkie strony , aby zapamiętać to miejsce
- do parku , mała zaczęła podskakiwać
- no dobrze , to chodźmy . Ellie zaprowadziła mnie do jej ulubionego parku , gdzie od razu poleciała w stronę stawu , gdzie pływały kaczki , natomiast ja usiadłam obok , w parku przesiedziałyśmy z 2 godziny , póżniej dziewczynka chciała iść na lody , więć się zgodziłam , a później zabrałam ją na obiad do Nando's , po obiedzie poszłyśmy jeszcze raz do tego samego parku , tym razem mała poleciała na plac zabaw , a ja usiadłam na ławce i założyłam słuchawki . Nie wiem ile czasu upłynęło ,ale z słuchania myzuki wyrwała mnie El , która przyleciała do mnie cała się trząsąc
- chodźmy do domku , poprosiła
- dobrze , mi samej zaczęło robić się zimno . Wzięłam dziewczynkę na rączki , i wyszłam z placu zabaw , i .... no właśnie i , którędy teraz ??
- Ellie gdzie jest domek ? spytałam czując się dość głupio , mała zaczęła się rozglądać , po czym wzruszyła ramionami
- nie wiem
- no to mamy problem , westchnęłam
- zgubiłyśmy się ? spytała smutno
- tak , ale spokojnie znajdziemy domek , nie przejmuj się , próbowałam pocieszyć ją a zarazem siebie
- dobrze
Błądziłyśmy po mieście , szukając domu , ale nic było coraz ciemniej , a nam było przeznaczone spać na ławce
- może zadzwonimy do mamusi , zabrzmiał cienki głosik Ell i wtedy przypomniałam sobie o numerze Pezz w spodniach , postawiłam mała na ziemi i sięgnęłam po telefon
Po kilku sekundach , w końcu ktoś odebrał
- Halo ?
- Perrie ?
- tak , coś się stało ?
- no powiedzmy , wyszłam z mała na spacer , i zgubiłyśmy się , przepraszam
- spokojnie , my postaramy się jak najszybciej wrócić , i będziemy was szukać , pózniej do ciebie zadzwonie
- dobrze , pa , rozłączyłam się szybko , bo widziałam , że mała El zasypia na stojąco , wzięłam ja na ręce i usiadłam na ławce
Nie wiem ile tak siedziałyśmy Pezz pisała że jest duży korek ale postarają się jak najszybciej przyjechać
Po kilku minutach straciłam rachubę czasu , a byłam zbyt zmarznięta , żeby sięgać po telefon
Eli spała wtulona we mnie mamrocząc coś pod noskiem , nagle poczułam , że ktoś łapie mnie za ramie , podskoczyłam wystraszona , i szybko spojrzałam w bok , przede mną stał jakiś chłopak o brązowych kręconych włosach i jasno zielonych oczach
- znalazłeś ?? usłaszełam nie daleko nas jakiś męski głos
- chyba tak , odchrząknął , i po chwili przede mną zjawiła się 3 chłopaków
- ty jesteś Margaret ? spytał dyszącym głosem jeden z nich
- zależy kto pyta , ledwo odpowiedziałam zmarzniętymi wargami
- jesteśmy kolegami Zayn'a , zadzwonił do nas więc , postanowiliśmy mu pomóc , odpowiedział jeden z chłopaków siadając obok
- a skąd taki pomysł , że to ja jestem ?
Chłopak który stał po środku wskazał na śpiącą El
- no tak , burknęłam ,
- Zayn powiedział , że jak was znajdziemy , mamy zabrać was do nas , oznajmił kolejny chłopak z dość ciekawym akcentem
- jeżeli tak to weżcię Ellie , ja jakoś sobie poradzę , powiedziałam , podnosząc się
- tak jasne , prychnął chłopak który siedział koło mnie
- Liam , weż mała , machnął na niego środkowy
- ty też idziesz z nami , oznajmił chłopak z akcentem
- nie musicie , ja dojdę na nogach , mruknełam rozgrzewając dłonie
- masz , Liam podał mi swoją bluzę , szybko ja założyłam i poczułam ulgę
- chodzcie , bo jeszcze i my zamarzniemy , krzyknął chłopak , który szedł z przodu , Liam i drugi chłopak ruszyli odrazu ja jednak sie wahałam , ale nagle ręka ostatniego chłopaka znalazła się na moich biodrach , lekko popychając mnie do przodu , aż wkońcu uległam i dołączyliśmy do reszty
Za chwilę będziemy na miejscu , oznajmił Liam , jak narazie to tylko jego imię znałam , a reszty imiona nie były mi potrzebne bo niemiałam zamiaru się do nich odzywac
Po jakimś czasie dotarliśmy na miejsce , Liam wszedł z El pierwszy , a pózniej my
Dom był ogromny , i mocno luksusowy , zresztą tak jak dom Zayn'a i Perrie ,
- usiądz , odezwał się chłopak w kręconych włosach , wskazując skórzaną kanapę
- chcesz coś do picia ? spytał brunet
- nie dziękuje , a gdzie jest El ?
- Liam zaniósł ją na górę , nie bój się przy nas nic jej się nie stanie , chłopak w kręconych włosach , wszedł do kuchni i zaczął rozmawiać z brunetem , ale nic nie słyszałam , nagle koło mnie zmaterializował się chłopak o jasnych blond włosach , kogoś mi przypominał , chyba gdzieś już go widziałam , a może to tylko omamy
- Niall chodż tu na chwile , krzykł dobiegł z kuchni
chwila , chwila Niall , Niall Horan ?
- spoko Loui wyluzuj , blondyn nie chętnie ruszył do kuchni
- No tak to by sie zgadzało , ten akcen , irlandzki akcent , i imie wygląd to był ON
Po chwili blondyn wrócił z dwoma kubkami
- masz , Harry to dla ciebie zrobił , chłopak podał mi gorącą czekolade
- dzięki , ja ubustwiam gorącą czekoladę
- o to tak jak Malik teraz będzie was już dwóch
- Malik ? pomyślałam , tak to juz było wszystko jasne , ale jednak wolałam się upewnic
- to ty jesteś Niall Horan ? spytałam
- tak , na jego twarzy zagoscił uśmiech , tak to byli oni , zawsze z Nicol bawiłysmy się w jej ulubioną zabawe DOM , ona była żoną Nialla , a ja Zayn'a , to on mi się najbardziej z nich podobał , i musze teraz powiedzieć że jest ładniejszy na żywo niż na jakiejś kartce
- miło mi cię poznać , wkoncu wykrztusiłam , po moich długich namyśleniach
- ciebie też, i ten jego słodki uśmieszek do kolekcji , wyglądał naprawde uroczo
- wiesz moja siostra cię uwielbia , czy mogłabym zrobić dla niej zdj , za niedługo ma urodziny , a napewno ucieszyła by się z autografu od Nialla Horana
- jasne dla moich fanek , wszystko , poczekaj chyba mam coś co jej się spodoba , , chłopak wyszedł z salonu i po chwili wrócił z czymś w ręku
- proszę , daj jej , ze specjalnymi życzeniami ode mnie , blondyn podał mi 2 zdj z autografami , i dwa bilety na ich koncert w Londynie
- dziękuje , mocno chłopaka przytulilam
- nie ma za co , z uśmiechem na twarzy dopił swoją czekoladę
- Nie jesteś zmęczona ? - jak chcesz możesz położyć się u mnie w pokoju
- nie , nie trzeba
- Zayn i Pezz powinni zaniedługo być więc , wezmą El a ja cię pózniej odwiozę
- dziękuje Loui , ale nie poczekam
- a jak ładnie poproszę ? nalegał patrząc na mnie oczami kota ze Shreka
- a jak się zgodze dasz mi już spokój ?
- pewnie mała , Lou wyciągnoł do mnie rękę z szerokim uśmiechem , odetchnełam ciężko , po czym złapałam go i weszliśmy na górę
Chłopak zaprowadził mnie do swojego pokoju , nie powiem jak na chłopaka miał tu czysto i bardzo przytulnie
- wszystko jest już gotowe , także miłego snu
- dziękuje , odpowiedziałam gdy chłopak stał już w drzwiach
- nie ma za co mała , na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech , nigdy nie lubiałam gdy tak do mnie mówili , ale on mówił to tak słodko , że nie miałam mu tego za złe
Nawet nie przypuszczałam że chce mi sie spać , ale wystarczyło że przyłlożyłam głowę do poduszki i momentalnie zasnęłam. Zzzz...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak obiecałam 3 rozdział jest dłuższy 4 pojawi sie jutro albo po jutrze , bardzo dziękuje tym którzy go czytają , to bardzo dla mnie ważne KC
poniedziałek, 4 listopada 2013
2 Rozdział
Razem z Nicol zrobiłyśmy na kolacje Omlety , tata zdążył przyjść zanim ostygły , na jego szczęscie bo pózniej robił by już sobie sam
- smacznego powiedziałam podając mu talerz
- dziękuje kochanie , odpowiedział z pełną buzią , na co zaczełam się śmiać
- no nie ładnie śmiac się z tatusia , który załatwił ci pracę
- prace ? spytałam zdziwiona
- no , chyba wyrażnie mówie , moja koleżanka ma syna , który jest w jakimś tam słynnym zespole ..
- i ... spytałam gdy tata brał kolejny kęs ,
- i jego kolega potrzebuje opiekunki do dziecka , więc postanowiłem się zaooferować
- ja ? przecierz nie umiem , zajmować się dziećmi
- a Nicol ?
- ale ona jest juz prawie duża , zaniedługo bd miała 6 lat , i jest bardza mądra jak na swój wiek , a to dziecko ile ma ?
- 3 latka ,
- no właśnie ja nie dam rady
- kochanie nie przesadzaj , możesz iść narazie na próbe , a w ogóle to jutro zaczynasz , oznajmił wstając od stołu
- że co ? od jutra ? . Byłam mocno zaskoczona
- tak , lepiej idz się wykąpać i kładz się spać , bo oni mieszkają w Bradford a to 2 godziny drogi stąd , pocałował mnie w czoło i wszedł na górę , jeszcze chwile patrzyłam w pusty kąt , po czym opamiętałam się trochę i poszłam się umyć
Chwile to potrwało , ale w końcu przebrałam się i weszłam do pokoju , postanowiłam że zanim pójdę spać wejdę na Twittera . nic ciekawego sie nie działo , nie licząc , że przybyło mi kilku nowych obserwujących , napisałam krótkiego tweeta o tym , że jestem w Londynie i w ogóle , gdy zamykałam laptopa usłyszałam głos taty
- nie śpisz jeszcze ?
- nie , właśnie miałam sie kłaść , a coś się stało ?
- tak , chciałem ci cos pokazać , chodź szybko , wyciągnoł mnie z pokoju i podprowadził pod drzwi mojej młodszej siostry
- to są drzwi do pokoju Nicol , powiedziałam z ironią
- serio ? spytał z głupkowatą miną - nie o drzwi mi chodzi , wejdź tam , lekko uchylił mi drzwi
- no okey , powiedziałam przeciągle i weszłam do środka
Mała spała wtulona w poduszkę z obrazkiem Nialla , ale to nie wszystko , miała też przy sobie jego lalke , kilka zdjęć i pamiętnik , w ktorym były jej ulubione rzeczy związane z Horanem , mogłabym ją uznać za nie samowitą wariatkę , ale ja nie jestem taka , cieszę sie że ma swojego idola ,
- Niall Horan , westchnęłam gdy tata wszedł do środka , i stanął tuz za mną
- heh taka mała a juz kogoś pokochała , zaśmiał się i poszedł ją bardziej przykryć , ja w tym czasie wyciągnełam telefon i pstryknełam zdjęcie , które miało wylądować na TT , byłam pewna , ze takie coś to nie codzienny widok , powoli wróciłam do siebie , włączyłam jeszcze na chwile laptopa i dodałam zdj z dopiskiem :
MOJA UKOCHANA SIS ZE SWOIM IDOLEM.
Póżniej ogarnełam jeszcze pokój i wygodnie ułożyłam sie w łózku , po kilku minutach wsłuchiwania się w głos Jacoba Latiomora zasnęłam
- Margaret Wstawaj , przez mój piękny sen przebijał się głos taty
- Margaretttt !!!!!!, dopiero teraz zorientowałam się że to nie jest sen tylko rzeczywistość , wyskoczyłam z łóżka i pobiegłam otworzyć drzwi
- nareszcie .... czemu nie jestes jeszcze ubrana ?
- bo ? .....
- pośpiesz się zachwilę jedziemy
- gdzie ? spytałam ziewając
- no do twojej nowej pracy , zapomniałaś ?
- ale tak wcześnie ?
- takie uroki pracy , zaśmiał się i zszedł na dół
cała zaspana zaczęłam wyciągać ciuchy z walizki ( od przyjazdu nie miałam nie miałam czasu zeby sie rozpakowac ) Po 15 minutach byłam gotowa , była dziś '' Londyńska " pogoda , więc postanowiłam założyć jasne jeansy , swoje ukochane czarno , szare nike i gruba bluze ze znakiem supermena . Z niechęcią popatrzyłam na telefon , żeby zobaczyc która godzina
- 06:30 ? co ??? no chyba nie !!! , krzyknełam dość głośno tak że usłyszałam śmiech taty z dołu
- yhh , tupnełam nogą i weszłam do łazienki , na szybko zrobiłam lekki makijarz , a włosy spiełam w wysokiego kucyka , zabrałam jeszcze słuchawki , telefon i zeszłam na dól , gdzie czekał juz tata z Nicol
- gotowa , burknełam
- to jedziemy , przed nami półtorej godziny drogi , oznajmił biorąc na ręce Nicol , która zasypiała nad miską płatków , szybko podbiegłam do stołu zabrałam kanapke z nutellą i wyszlam za tatą . Deszcz padał i nie miał zamiaru przestac , a na dodatek było zimno , w taką pogode lubiałam robic tylko jedno SPAĆ !!!
````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
no to jest juz 2 rozdział , mam dzis duzo czasu więc go dodaje , pierwszy rozdział i drugi są troche krótkie , ale kolejne beda już dłuzsze
czytasz = komentujesz
- smacznego powiedziałam podając mu talerz
- dziękuje kochanie , odpowiedział z pełną buzią , na co zaczełam się śmiać
- no nie ładnie śmiac się z tatusia , który załatwił ci pracę
- prace ? spytałam zdziwiona
- no , chyba wyrażnie mówie , moja koleżanka ma syna , który jest w jakimś tam słynnym zespole ..
- i ... spytałam gdy tata brał kolejny kęs ,
- i jego kolega potrzebuje opiekunki do dziecka , więc postanowiłem się zaooferować
- ja ? przecierz nie umiem , zajmować się dziećmi
- a Nicol ?
- ale ona jest juz prawie duża , zaniedługo bd miała 6 lat , i jest bardza mądra jak na swój wiek , a to dziecko ile ma ?
- 3 latka ,
- no właśnie ja nie dam rady
- kochanie nie przesadzaj , możesz iść narazie na próbe , a w ogóle to jutro zaczynasz , oznajmił wstając od stołu
- że co ? od jutra ? . Byłam mocno zaskoczona
- tak , lepiej idz się wykąpać i kładz się spać , bo oni mieszkają w Bradford a to 2 godziny drogi stąd , pocałował mnie w czoło i wszedł na górę , jeszcze chwile patrzyłam w pusty kąt , po czym opamiętałam się trochę i poszłam się umyć
Chwile to potrwało , ale w końcu przebrałam się i weszłam do pokoju , postanowiłam że zanim pójdę spać wejdę na Twittera . nic ciekawego sie nie działo , nie licząc , że przybyło mi kilku nowych obserwujących , napisałam krótkiego tweeta o tym , że jestem w Londynie i w ogóle , gdy zamykałam laptopa usłyszałam głos taty
- nie śpisz jeszcze ?
- nie , właśnie miałam sie kłaść , a coś się stało ?
- tak , chciałem ci cos pokazać , chodź szybko , wyciągnoł mnie z pokoju i podprowadził pod drzwi mojej młodszej siostry
- to są drzwi do pokoju Nicol , powiedziałam z ironią
- serio ? spytał z głupkowatą miną - nie o drzwi mi chodzi , wejdź tam , lekko uchylił mi drzwi
- no okey , powiedziałam przeciągle i weszłam do środka
Mała spała wtulona w poduszkę z obrazkiem Nialla , ale to nie wszystko , miała też przy sobie jego lalke , kilka zdjęć i pamiętnik , w ktorym były jej ulubione rzeczy związane z Horanem , mogłabym ją uznać za nie samowitą wariatkę , ale ja nie jestem taka , cieszę sie że ma swojego idola ,
- Niall Horan , westchnęłam gdy tata wszedł do środka , i stanął tuz za mną
- heh taka mała a juz kogoś pokochała , zaśmiał się i poszedł ją bardziej przykryć , ja w tym czasie wyciągnełam telefon i pstryknełam zdjęcie , które miało wylądować na TT , byłam pewna , ze takie coś to nie codzienny widok , powoli wróciłam do siebie , włączyłam jeszcze na chwile laptopa i dodałam zdj z dopiskiem :
MOJA UKOCHANA SIS ZE SWOIM IDOLEM.
Póżniej ogarnełam jeszcze pokój i wygodnie ułożyłam sie w łózku , po kilku minutach wsłuchiwania się w głos Jacoba Latiomora zasnęłam
- Margaret Wstawaj , przez mój piękny sen przebijał się głos taty
- Margaretttt !!!!!!, dopiero teraz zorientowałam się że to nie jest sen tylko rzeczywistość , wyskoczyłam z łóżka i pobiegłam otworzyć drzwi
- nareszcie .... czemu nie jestes jeszcze ubrana ?
- bo ? .....
- pośpiesz się zachwilę jedziemy
- gdzie ? spytałam ziewając
- no do twojej nowej pracy , zapomniałaś ?
- ale tak wcześnie ?
- takie uroki pracy , zaśmiał się i zszedł na dół
cała zaspana zaczęłam wyciągać ciuchy z walizki ( od przyjazdu nie miałam nie miałam czasu zeby sie rozpakowac ) Po 15 minutach byłam gotowa , była dziś '' Londyńska " pogoda , więc postanowiłam założyć jasne jeansy , swoje ukochane czarno , szare nike i gruba bluze ze znakiem supermena . Z niechęcią popatrzyłam na telefon , żeby zobaczyc która godzina
- 06:30 ? co ??? no chyba nie !!! , krzyknełam dość głośno tak że usłyszałam śmiech taty z dołu
- yhh , tupnełam nogą i weszłam do łazienki , na szybko zrobiłam lekki makijarz , a włosy spiełam w wysokiego kucyka , zabrałam jeszcze słuchawki , telefon i zeszłam na dól , gdzie czekał juz tata z Nicol
- gotowa , burknełam
- to jedziemy , przed nami półtorej godziny drogi , oznajmił biorąc na ręce Nicol , która zasypiała nad miską płatków , szybko podbiegłam do stołu zabrałam kanapke z nutellą i wyszlam za tatą . Deszcz padał i nie miał zamiaru przestac , a na dodatek było zimno , w taką pogode lubiałam robic tylko jedno SPAĆ !!!
````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
no to jest juz 2 rozdział , mam dzis duzo czasu więc go dodaje , pierwszy rozdział i drugi są troche krótkie , ale kolejne beda już dłuzsze
czytasz = komentujesz
1 Rozdział
- To jest ten Londyn ? , spytała moja młodsza siostra , wychylając głowe przez okno
- tak kochanie , prawda że ładnie ?
- taak , oo oo a tam jeśt Big Ben , Nicol wskazała na duży zegar
- Brawo ! skąd wiedziałaś ? spytał zdziwiony tata
- w łan łej owr nadar , odpowiedziała dumnie
- chyba w On way or another , przewróciłam oczami i podłączyłam słuchawki , miałam dość słuchania o One Direction , i Niall'u Horanie , rozumiem była ich fanką itepe , ale gadanie o tym codziennie było przesadne
- Margaret ! , Nicol zaczęła mną potrząsać
- czego ? , warknęłam
- jesteśmy już na miejscu , powiedziała wychodząc z auta
- super ! wycedziłam przez zęby , i ruszyłam w stronę bagażnika po walizki
Po kilku minutach znajdowałam sie juz w ''swoim'' pokoju , nie powiem była ładny ale i tak wolałabym ten stary który urządzałam z mamą , wciągnełam głośno powietrze żeby znów się nie rozpłakać , i usiadłam na łóżko , siedziałam tak przez jakiś czas , gdy nagle usłyszałam krzyki mojej młodszej siostry , wystraszona przebiegłam wzdłuż korytarza , i wbiegłam do jej pokoju , mała stała po środku pokoju i cieszyła sie jak mało kto
- Meg , zobacz , dziewczynka wskazała na pokój , te twarze na rysunku , i na plakatach coś mi mówiły , aa no tak ONE DIRECTION , cóż by innego
- Nikki ! jeknełam ze zrezygnowaniem
- zobacz mam pościel z Niall'a i poduszke i Nialla z kartonu , spójrz będzie mnie w nocy pilnował , klasneła w ręce z zadowoleniem , i pobiegła , żeby sie przytulić do kawałka kartonu . Jeszcze przez jakiś czas pokazywała mi swoje rzeczy , gdy nagle zatrzymała sie
- chce zobaczyc twój pokój , powiedziała z poważną miną poczym wystrzeliła do mojego pokoju jak jakas wyścigówka , przekręciłam oczami i z uśmiechem na twarzy podąrzyłam jej śladem
- hej tato co ty jej dałeś ? spytałam gdy stanął obok mnie
- nic , ale przypuszczałem że tak będzie , więc kupiłem nam to , tata wyciagnoł z kieszeni 2 małe paczki
- stopery ? spytałam powstrzymując się od wybuchnięcia śmiechem
- sama wiesz jak to jest zaraz zacznie nawijać , i nawijać o tym On ... Or ... Dir ....
- One Direction tato , dokończyłam za niego
- no tak , musze się podszkolić
- taak powodzenia , poklepałam go po ramieniu
- hmm , no dobrze ja spadam , mam jeszcze parę spraw do załatwienia
- okej , to widzimy się na kolacji ?
- yhmm , tata pocałował mnie policzek , i wyszedł
- Londyn !! Nicol siedziała na mojej pościeli z Big Benem
- no nie Kanada , zaśmiałam się
- a to koło , jak sie nazywa ? spytała wskazując na moją ściane
- London eye , czyli Londyńskie oko
- a pójdziemy na nie ???
- kiedys napewno tak , jezeli nie będziesz się bać , pstryknełam jej w nos
- nie będę obiecuje
- no dobrze , a teraz chodź może coś obejrzymy ? , a pózniej zrobimy kolacje ?
- Taaaaaaaak , mała znów wyleciała z pokoju jakby się coś paliło , za kazdym razem chciało mi sie z niej śmiać , ale pochwili do głowy przyszła mi myśl , że tutaj jednak będzie nam lepiej , i że mama napewno jest szczęśliwa , widząc mój uśmiech , i uśmiech Nicol , a i no jej szajbę :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
NO TO JEST JUZ 1 ROZDZIAŁ mam nadzieje ze się wam spodoba , następny dodam jutro
- tak kochanie , prawda że ładnie ?
- taak , oo oo a tam jeśt Big Ben , Nicol wskazała na duży zegar
- Brawo ! skąd wiedziałaś ? spytał zdziwiony tata
- w łan łej owr nadar , odpowiedziała dumnie
- chyba w On way or another , przewróciłam oczami i podłączyłam słuchawki , miałam dość słuchania o One Direction , i Niall'u Horanie , rozumiem była ich fanką itepe , ale gadanie o tym codziennie było przesadne
- Margaret ! , Nicol zaczęła mną potrząsać
- czego ? , warknęłam
- jesteśmy już na miejscu , powiedziała wychodząc z auta
- super ! wycedziłam przez zęby , i ruszyłam w stronę bagażnika po walizki
Po kilku minutach znajdowałam sie juz w ''swoim'' pokoju , nie powiem była ładny ale i tak wolałabym ten stary który urządzałam z mamą , wciągnełam głośno powietrze żeby znów się nie rozpłakać , i usiadłam na łóżko , siedziałam tak przez jakiś czas , gdy nagle usłyszałam krzyki mojej młodszej siostry , wystraszona przebiegłam wzdłuż korytarza , i wbiegłam do jej pokoju , mała stała po środku pokoju i cieszyła sie jak mało kto
- Meg , zobacz , dziewczynka wskazała na pokój , te twarze na rysunku , i na plakatach coś mi mówiły , aa no tak ONE DIRECTION , cóż by innego
- Nikki ! jeknełam ze zrezygnowaniem
- zobacz mam pościel z Niall'a i poduszke i Nialla z kartonu , spójrz będzie mnie w nocy pilnował , klasneła w ręce z zadowoleniem , i pobiegła , żeby sie przytulić do kawałka kartonu . Jeszcze przez jakiś czas pokazywała mi swoje rzeczy , gdy nagle zatrzymała sie
- chce zobaczyc twój pokój , powiedziała z poważną miną poczym wystrzeliła do mojego pokoju jak jakas wyścigówka , przekręciłam oczami i z uśmiechem na twarzy podąrzyłam jej śladem
- hej tato co ty jej dałeś ? spytałam gdy stanął obok mnie
- nic , ale przypuszczałem że tak będzie , więc kupiłem nam to , tata wyciagnoł z kieszeni 2 małe paczki
- stopery ? spytałam powstrzymując się od wybuchnięcia śmiechem
- sama wiesz jak to jest zaraz zacznie nawijać , i nawijać o tym On ... Or ... Dir ....
- One Direction tato , dokończyłam za niego
- no tak , musze się podszkolić
- taak powodzenia , poklepałam go po ramieniu
- hmm , no dobrze ja spadam , mam jeszcze parę spraw do załatwienia
- okej , to widzimy się na kolacji ?
- yhmm , tata pocałował mnie policzek , i wyszedł
- Londyn !! Nicol siedziała na mojej pościeli z Big Benem
- no nie Kanada , zaśmiałam się
- a to koło , jak sie nazywa ? spytała wskazując na moją ściane
- London eye , czyli Londyńskie oko
- a pójdziemy na nie ???
- kiedys napewno tak , jezeli nie będziesz się bać , pstryknełam jej w nos
- nie będę obiecuje
- no dobrze , a teraz chodź może coś obejrzymy ? , a pózniej zrobimy kolacje ?
- Taaaaaaaak , mała znów wyleciała z pokoju jakby się coś paliło , za kazdym razem chciało mi sie z niej śmiać , ale pochwili do głowy przyszła mi myśl , że tutaj jednak będzie nam lepiej , i że mama napewno jest szczęśliwa , widząc mój uśmiech , i uśmiech Nicol , a i no jej szajbę :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
NO TO JEST JUZ 1 ROZDZIAŁ mam nadzieje ze się wam spodoba , następny dodam jutro
Prolog
- Margaret , spakowałaś się już ? usłyszałam głos taty
- tak ! krzyknełam schodząc po schodach z walizką
- Gotowe ? spytał mnie i moją młodszą siostre , otwierając bagażnik od auta
- a mamy inne wyjście ? spytałam patrząc na Nicol
- Margaret znów zaczynasz ?
- TAK ! ja chcę tu zostać , kto teraz będzie opiekował sie grobem mamy ? Kto będzie ją odwiedzał , i znów po moich policzkach zaczęły płynąć łzy , mała Nicol podzeszła do mnie i mocno przytuliła
- mamusia zawsze będzie z nami , powiedziała ze smutkiem w głosie , miała dopiero 5 lat , a już tyle rozumiała
- dziewczynki musimy jechać , mama napewno chciałaby abyście nie mieszkały w domu , gdzie wszystko wam ja przypomina , tata podszedł i objoł nas tak jak to zawsze robi
- brakuje mi jej , wtuliłam sie w ramie taty i znów zaczęłam płakać
- wszystko będzie dobrze obiecuje , damy sobie radę , pocałował nas obydwie w czoło i zaczął wkładac walizki do bagażnika
- wsiadajcie , powiedział po chwili , Nicol wbiegła do auta z wielkim podekscytowaniem , ja odwróciłam by jeszcze ostatni raz spojrzeć na nasz dawny dom , poczym wsiadłam i odjechaliśmy. To było dla mnie zakończenie rozdziału starego życia a rozpoczęcie nowego , tylko że już bez mamy :(
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~!~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
prolog jest krótki a to tylko dlatego ze nie lubie pisać prologów , może nawet jeszcze dzisiaj dodam 1 rozdział . Ale mam nadzieje ze wam sie spodoba
Czytasz = Komentujesz
- tak ! krzyknełam schodząc po schodach z walizką
- Gotowe ? spytał mnie i moją młodszą siostre , otwierając bagażnik od auta
- a mamy inne wyjście ? spytałam patrząc na Nicol
- Margaret znów zaczynasz ?
- TAK ! ja chcę tu zostać , kto teraz będzie opiekował sie grobem mamy ? Kto będzie ją odwiedzał , i znów po moich policzkach zaczęły płynąć łzy , mała Nicol podzeszła do mnie i mocno przytuliła
- mamusia zawsze będzie z nami , powiedziała ze smutkiem w głosie , miała dopiero 5 lat , a już tyle rozumiała
- dziewczynki musimy jechać , mama napewno chciałaby abyście nie mieszkały w domu , gdzie wszystko wam ja przypomina , tata podszedł i objoł nas tak jak to zawsze robi
- brakuje mi jej , wtuliłam sie w ramie taty i znów zaczęłam płakać
- wszystko będzie dobrze obiecuje , damy sobie radę , pocałował nas obydwie w czoło i zaczął wkładac walizki do bagażnika
- wsiadajcie , powiedział po chwili , Nicol wbiegła do auta z wielkim podekscytowaniem , ja odwróciłam by jeszcze ostatni raz spojrzeć na nasz dawny dom , poczym wsiadłam i odjechaliśmy. To było dla mnie zakończenie rozdziału starego życia a rozpoczęcie nowego , tylko że już bez mamy :(
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~!~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
prolog jest krótki a to tylko dlatego ze nie lubie pisać prologów , może nawet jeszcze dzisiaj dodam 1 rozdział . Ale mam nadzieje ze wam sie spodoba
Czytasz = Komentujesz
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




















4 siostry Louisa Tomlinsona w tym dwie bliżniaczki 